inteligencja a psychika

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

inteligencja a psychika

Avatar użytkownika
przez Arhol 24 mar 2013, 19:31
bittersweet napisał(a):Szczerze mówiąc, bardziej mnie obchodzi mój złamany paznokieć niż nieskończone wszechświaty ;) tak samo nie interesuje mnie dalszy los ludzkości czy ziemi. Myślenie o tym powoduje wewnętrzne zapętlenie i nic nie wnosi. Zamiast tego lepiej zając się swoim własnym losem i najbliższym otoczeniem - jeśli każdy zadba o własne szczęście, to cały świat będzie szczęśliwy.


Chciałbym czy raczej - fajnie by można było "wyrównać" te 2 poglądy,osiągając taki balans....
Ale fakt faktem - ten światopogląd,punkt widzenia czy jak to zwać,jest na pewno "przyjemniejszy" i prostszy niźli ciągłe rozważania o wszechrzeczy .
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32444
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

inteligencja a psychika

przez ego 19 lut 2016, 12:41
A czy zbyt wysokie IQ może być objawem jakiś zaburzeń psychicznych? spotkałam się już kilkakrotnie z opinią i nie wiem ile jest w tym prawdy, że zbyt wysokie IQ ogólne, takie jak mierzy test matryc ravena jest skorelowane z autyzmem, czy zespołem aspergera. Wiem, że test ravena jest powszechnie stosowany przy naborze do służb mundurowych i również spotkałam się z przypadkami osób, które były odrzucane z powodu zbyt dobrego wyniku, a przynajmniej one tak utrzymywały, że to było powodem odrzucenia. Zastanawiam się ile jest w tym prawdy. Czy nazbyt wysoki współczynnik ogólny inteligencji, faktycznie przekłada się na ryzyko zaburzeń autystycznych, czy jakiś innych, więc te osoby były zapobiegawczo odrzucane, czy po prostu służby mundurowe preferują mniej inteligentnych ludzi, co by się np. nie buntowali gdy uznają, że rozkaz przełożonego jest głupi?
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

inteligencja a psychika

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 19 lut 2016, 14:38
Mamy takie czasy,gdzie inteligencja oznacza zdrową psychikę.Chcę powiedzieć,że to jest nie prawdą.To nie ma nic z tym wspólnego.
Psychika czy,to będzie zdrowego czy chore człowieka.Jest,jakże różna od jego inteligencji.
Często nauczonej i nabytej.Drogą czytania,zasłyszenia itp.
Ile razy spotykałem na swojej drodze ludzi.Którzy,nie mieli wiedzy.Książkowej.Nie wiedzieli nić,ani o molosach,ani o Państwie Mitanni.
Czy oznacza,to że byli głupi ? Otóż nie.
Oni mieli wiedzę,im przydatną./Taką życiową.A ludzie chorzy psychicznie ?
Fakt,nie dają sobie radę :smile: w realnym życiu.
Ale,potrafią opowiadać i to pięknie,o szybkich samochodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16541
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

inteligencja a psychika

przez ego 09 mar 2016, 15:34
No i ? nikt nic nie wie, na temat o który pytałam?
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

inteligencja a psychika

przez serce 09 mar 2016, 15:40
ego napisał(a):A czy zbyt wysokie IQ może być objawem jakiś zaburzeń psychicznych? spotkałam się już kilkakrotnie z opinią i nie wiem ile jest w tym prawdy, że zbyt wysokie IQ ogólne, takie jak mierzy test matryc ravena jest skorelowane z autyzmem, czy zespołem aspergera. Wiem, że test ravena jest powszechnie stosowany przy naborze do służb mundurowych i również spotkałam się z przypadkami osób, które były odrzucane z powodu zbyt dobrego wyniku, a przynajmniej one tak utrzymywały, że to było powodem odrzucenia. Zastanawiam się ile jest w tym prawdy. Czy nazbyt wysoki współczynnik ogólny inteligencji, faktycznie przekłada się na ryzyko zaburzeń autystycznych, czy jakiś innych, więc te osoby były zapobiegawczo odrzucane, czy po prostu służby mundurowe preferują mniej inteligentnych ludzi, co by się np. nie buntowali gdy uznają, że rozkaz przełożonego jest głupi?



ego - Dobry wynik w tescie ravena może oznaczać np to że ktoś znał odpowiedzi.
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
18 lis 2015, 17:57

inteligencja a psychika

przez ego 09 mar 2016, 15:52
serce, to, to ja wiem, tym bardziej, że ten test jest dość powszechnie dostępny, (http://www.avlisad.com.ar/test/ ) więc po cholerę stosować w rekrutacji coś, co nic nie wnosi, bo w sumie pewności, czy ktoś faktycznie osiągnął dobry wynik, czy się wyuczył odpowiedzi też nie ma. No i właśnie jedyne rozsądne wyjaśnienie jakie widzę, to byłoby to, że zarówno nazbyt dobry wynik osiągnięty legalnie , jak i osiągnięty nielegalnie, świadczą o czymś niedobrym....

Generalnie, to chodzi mi taką sytuację, że ktoś nie wyuczył się odpowiedzi :)
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

inteligencja a psychika

przez serce 10 mar 2016, 12:03
ego - Masz rację, ale ten test jest także stosowany przez psychologa do diagnozowania pacjenta. Każdy moze sobie pocwiczyc nim uda sie do psychologa. To tak jak zdający maturę z matematyki znałby wczesniej zadania konkretne i by na tych konkretnych pocwiczyl.
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
18 lis 2015, 17:57

inteligencja a psychika

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 10 mar 2016, 14:14
Zbyt skomplikowane żeby na to jasno odpowiedzieć. Jest masa rodzajów inteligencji, ale nawet sama inteligencja może nie wystarczyć do rozwiązania problemów, potrzebna też jest wiedza, czasem zbyt skomplikowana, żeby dojść samemu do pewnych wniosków, czy tak szkód sobie narobić własnym intelektem i nie móc później znaleźć dobrych rozwiązań. Zły wyrobiony tok myślenia może być wynikiem nie wiedzy a nawet najinteligentniejsi mogą nie mieć wiedzy psychologicznej, można tkwić wiele lat w złych schematach, a to może doprowadzić również do zmian neuronalnych i na tym polu człowiek nawet inteligentny może sobie nie poradzić. Czasem jednak mega wiedza nie jest potrzebna aby dobrze funkcjonować, ile to średnio bystrych ludzi dobrze sobie radzi w życiu, mają swoje sposoby, strategie rozwiązywania problemów, czasem z umysłem mega analitycznym, czasem bez i jakoś sobie radzą, z wiedzą życiową, nabytą bez czytania książek psychologicznych, czasem jest na odwrót, duża wiedza nie pomoże. Inteligencja i wiedza i wszelkie jej kombinacje dają różne efekty. Tak jak pisałem są różne rodzaje inteligencji, więc to też trzeba wziąć pod uwagę, można być bystrym w jednym a w drugim nie koniecznie.

Jednak zauważyłem, że osoby, które nie są mega bystre i nie mają jakichś tam rozkminek życiowych często świetnie sobie radzą, można by powiedzieć, że na pewnych polach są mniej bystrzy od innych, nie radzących sobie, jednak mają się świetnie, mają optymistyczne nastawienie do świata i nie widzą w niczym jakichś głębszych problemów. Pasą krówki, uprawiają ogródek i jest git. Jednak nie zawsze tak jest bo są też mało bystrzy z mega problemami. No i nie każdy uprawiający wyłącznie ogródek musi być mało bystry, może być tak, że taki sobie po prostu obrał styl życia i nie chce żadnych rozkminek.

Bardziej inteligentni i w dodatku mądrzy mogą sobie również całkiem dobrze radzić, wszelakie analizy życiowe nie muszą prowadzić do gorszego funkcjonowania. Można świetnie wszystko rozumieć i tego się trzymać, tego co działa a to co nie odrzucać. Ale też nie koniecznie, mało to kumatych ludzi nie radzi sobie z życiem?

Myślę, że również usposobienie pesymistyczne lub nie ma tu też znaczenie, jak i wiele innych czynników których nie wymieniłem.

Myślę, że nie da się tego wyjaśnić w prosty sposób.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

inteligencja a psychika

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 10 mar 2016, 14:27
Ja sobie myślę, że m.in. moje analizy doprowadziły mnie do mojego złego stanu, jedne bardziej trafne inne przesadzone. Czasem chciałbym przestać analizować, wyluzować i po prostu cieszyć się życiem, jednak jest to nie możliwe, bo nie byłbym sobą, w pewien sposób pomimo zaburzeń cieszę się z moich rozkminek, gdybym ich nie miał utraciłbym siebie, nie wiem czy tego chcę. Może jednak da się to pogodzić, odrzucić pewne sposoby myślenia, błędne czy nie potrzebne a skupić się na tych, które dadzą mi radość.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

inteligencja a psychika

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 10 mar 2016, 14:32
Dalej, ile to ludzi wie, że źle robi, że to im szkodzi a i tak to robi, to czasem może być głupota ale czy zawsze, czy inteligentni nie robią głupich rzeczy? Też im się zdarza.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

inteligencja a psychika

przez ego 14 mar 2016, 13:44
serce, poważnie? no to nieźle... po co psycholog robi test na IQ i to jeszcze taki, który jest powszechnie dostępny? wszyscy którzy się zgłaszają do psychologa mają ten test?
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

inteligencja a psychika

przez serce 15 mar 2016, 13:55
ego - Tak ten test jest powszechnie stosowany w Poradni. Nawet na stronie pisze jakie testy są stosowane m.in ten. Każdy kto jest wnikliwy i poszuka dojdzie do tego i bedzie mial ten test na wyciagniecie reki. Powinny byc testy co jakis czas zmieniane, np co 3 lata, ale nie, idą na latwizne.
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
18 lis 2015, 17:57

inteligencja a psychika

przez jestem-bogiem 16 mar 2016, 02:44
...
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
04 wrz 2015, 20:58

inteligencja a psychika

Avatar użytkownika
przez Evia 16 mar 2016, 23:09
abrakadabra xx napisał(a):Zbyt skomplikowane żeby na to jasno odpowiedzieć. Jest masa rodzajów inteligencji, ale nawet sama inteligencja może nie wystarczyć do rozwiązania problemów, potrzebna też jest wiedza, czasem zbyt skomplikowana, żeby dojść samemu do pewnych wniosków, czy tak szkód sobie narobić własnym intelektem i nie móc później znaleźć dobrych rozwiązań. Zły wyrobiony tok myślenia może być wynikiem nie wiedzy a nawet najinteligentniejsi mogą nie mieć wiedzy psychologicznej, można tkwić wiele lat w złych schematach, a to może doprowadzić również do zmian neuronalnych i na tym polu człowiek nawet inteligentny może sobie nie poradzić. Czasem jednak mega wiedza nie jest potrzebna aby dobrze funkcjonować, ile to średnio bystrych ludzi dobrze sobie radzi w życiu, mają swoje sposoby, strategie rozwiązywania problemów, czasem z umysłem mega analitycznym, czasem bez i jakoś sobie radzą, z wiedzą życiową, nabytą bez czytania książek psychologicznych, czasem jest na odwrót, duża wiedza nie pomoże. Inteligencja i wiedza i wszelkie jej kombinacje dają różne efekty. Tak jak pisałem są różne rodzaje inteligencji, więc to też trzeba wziąć pod uwagę, można być bystrym w jednym a w drugim nie koniecznie.

Jednak zauważyłem, że osoby, które nie są mega bystre i nie mają jakichś tam rozkminek życiowych często świetnie sobie radzą, można by powiedzieć, że na pewnych polach są mniej bystrzy od innych, nie radzących sobie, jednak mają się świetnie, mają optymistyczne nastawienie do świata i nie widzą w niczym jakichś głębszych problemów. Pasą krówki, uprawiają ogródek i jest git. Jednak nie zawsze tak jest bo są też mało bystrzy z mega problemami. No i nie każdy uprawiający wyłącznie ogródek musi być mało bystry, może być tak, że taki sobie po prostu obrał styl życia i nie chce żadnych rozkminek.

Bardziej inteligentni i w dodatku mądrzy mogą sobie również całkiem dobrze radzić, wszelakie analizy życiowe nie muszą prowadzić do gorszego funkcjonowania. Można świetnie wszystko rozumieć i tego się trzymać, tego co działa a to co nie odrzucać. Ale też nie koniecznie, mało to kumatych ludzi nie radzi sobie z życiem?


Zgadzam się, jednak aby mieć lepsze rozeznanie warto byłoby sprecyzować czym jest owe radzenie sobie. Czy jest to np
a) sukces na polu zawodowym
b)sukces w życiu prywatnym
c)czy też może stan wewnętrzny.
Owe punkty wcale nie muszą się ze sobą pokrywać i może występować tylko jeden z nich

Poza tym warto byłoby również zwrócić uwagę na wolny czas jaki posiada dana osoba, bo on również może mieć fatalny wpływ, tak więc osoby zabiegane zwyczajnie mogą nie mieć czasu na jakieś tam szkodliwe rozkminki. Może się też tworzyć z tego błędne koło. Wolny czas prowadzący do depresji, jak i depresja, która zmniejsza naszą aktywność zawodową/towarzyską pogłębiając owy stan jeszcze bardziej.

Przyczyny złego stanu psychicznego również mogą być różne. Może on wynikać z urojonych pierdół (często przy niskim poziomie intelektualnym) ale bywają również dosyć adekwatne przyczyny.

Czyli nadal mowa o tym samym - różnie to bywa.

abrakadabra xx napisał(a):Ja sobie myślę, że m.in. moje analizy doprowadziły mnie do mojego złego stanu,


Mam tak samo.
Doszłam do wniosku, że chyba jedną z najlepszych rzeczy jaka mogłaby mnie spotkać to byłoby udowodnienie, że jestem skończoną debilką :D
Wtedy mogłabym dojść do wniosku, że wszystkie moje przemyślenia można o kant dupy rozbić i życie tak naprawdę jest piękne :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do