Dzieci są ohydne, czerwone, pomarszczone i srają

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Dzieci są ohydne, czerwone, pomarszczone i srają

Avatar użytkownika
przez cerebro 24 lut 2013, 04:20
Saraid napisał(a): Przeczytałam Twoje nastawienie do siebie i świata jak masz takie to się nie dziwie że taki watek załozyłes.


Ja nie rozumieć co Ty napisać. Z tego co wnioskować, to tylko zapytać: a jakie ono jest?
Oczekiwania mogą być bardzo niebezpieczne, szczególnie, gdy są jednocześnie wielkie i nieokreślone
Avatar użytkownika
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
08 lut 2013, 23:47

Dzieci są ohydne, czerwone, pomarszczone i srają

przez Saraid 24 lut 2013, 04:22
''do siebie: nie widzę
do innych: nakurwiałbym
do świata: niezmiennie wiele rzeczy mi się nie podoba'' takie juz nie pamietasz co pisałes ?
Saraid
Offline

Dzieci są ohydne, czerwone, pomarszczone i srają

Avatar użytkownika
przez cerebro 24 lut 2013, 04:24
Pamiętam doskonale. :) Nadal mam takie i takie lubię i mam nadzieję, że ze mną pozostanie. 8)

Tylko się nie spodziewałem, że mnie jakoś tropisz w innych wątkach, łączysz i wnioskujesz. :)
Oczekiwania mogą być bardzo niebezpieczne, szczególnie, gdy są jednocześnie wielkie i nieokreślone
Avatar użytkownika
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
08 lut 2013, 23:47

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dzieci są ohydne, czerwone, pomarszczone i srają

przez Saraid 24 lut 2013, 04:26
cerebro, wpadł mi w oko watek bo ostatni w nim pisałes ,wiec przeczytałam z ciekawosci odnosnie tego wątku ,co do tropienia bez obaw spij spokojnie :lol:
Saraid
Offline

Dzieci są ohydne, czerwone, pomarszczone i srają

Avatar użytkownika
przez cerebro 24 lut 2013, 04:27
I wstawiaj interpunkcję. Ciężko odczytać. Serio.

-- 24 lut 2013, 03:28 --

Będę spał spoko. Ok. :)
Oczekiwania mogą być bardzo niebezpieczne, szczególnie, gdy są jednocześnie wielkie i nieokreślone
Avatar użytkownika
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
08 lut 2013, 23:47

Dzieci są ohydne, czerwone, pomarszczone i srają

Avatar użytkownika
przez poem 16 mar 2013, 19:34
mark123 napisał(a):Nie znoszę, jak ktoś w mojej obecności "tita" do jakiegoś dziecka, nawet w tv mnie to denerwuje.


Ja tego nie lubię... ale w zasadzie nie da się inaczej odnosić do małego dziecka, może niektórzy potrafią "rozmawiać" jak z dorosłym. Nie lubię mówić do niemowlaka, nie umiem, czuję zakłopotanie. Mogę czytać mu książki i wierszyki.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1147
Dołączył(a)
22 sty 2013, 19:21

Dzieci są ohydne, czerwone, pomarszczone i srają

Avatar użytkownika
przez kaja123 16 mar 2013, 20:26
cerebro napisał(a):Jak w temacie. Nie lubię ich. Są nudne. Wymagają wielkiej troski, a same niewiele dają od siebie. I wyją z byle powodu. A najgorsze to są takie dzieci około roku - patrzą na każdą twarz z taką uwagą i niedowierzaniem, że ja sam przestaję wierzyć w swoją twarz i zaczynam na nią uważać... i zaczynają się jazdy; każde dziecko w tym wieku jak na mnie patrzy, to ryczy, autentycznie, bo ja nie wiem, co mam zrobić, czy się uśmiechnąć bez powodu (bo dziecko) czy co, nie wiem, zabełkotać coś w stylu ti ti ti... Starsze trochę jak się już zajmują trochę bardziej sobą co najwyżej toleruję; udaje mi się je nawet rozśmieszyć.

na mnie jak patrzą to zazwyczaj sie uśmiechają (ja do nich też) :D Az strach pomyśleć jaką Ty musisz mieć twarz że dzieciaki patrzą z niedowierzaniem i ryczą :twisted: ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Dzieci są ohydne, czerwone, pomarszczone i srają

Avatar użytkownika
przez znudzona-ona 16 mar 2013, 20:28
ja za dziećmi nie przepadam, nie budzą we mnie odrazy, ale nie czuję też przypływu czułości bądź sympatii do nich. O wiele bardziej mnie wzruszają małe kotki i szczeniaczki.
Małgorzata. Pomagam w angielskim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
688
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:33
Lokalizacja
podkarpackie

Dzieci są ohydne, czerwone, pomarszczone i srają

Avatar użytkownika
przez carmen1988 16 mar 2013, 20:29
Ja też nie przepadam za dziećmi. Oczywiście rozumiem ludzi, którzy je kochają. Uważam jednak, że tak samo jak w każdym temacie, każda osoba ma prawdo do własnych odczuć. Oczywiście na krótko i dla mnie są rozkoszne. Jednak na dłuższą metę po prostu mnie drażnią. Może jeszcze z wiekiem coś się zmieni.
nerwica wegetatywna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3473
Dołączył(a)
07 lut 2011, 20:50
Lokalizacja
Poznań

Dzieci są ohydne, czerwone, pomarszczone i srają

Avatar użytkownika
przez znudzona-ona 16 mar 2013, 20:35
carmen1988, mi wszyscy mówili, że zmienię zdanie jak będę starsza. Jakoś mi 4 dychy zaraz stuknie a w tym temacie poglądy mam stałe i takie same od lat :)
Małgorzata. Pomagam w angielskim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
688
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:33
Lokalizacja
podkarpackie

Dzieci są ohydne, czerwone, pomarszczone i srają

przez Anna Maria 16 mar 2013, 20:40
Ja na dzieci działam uspokajająco czy na starsze czy młodsze.Nie wiem czy lubię dzieci.Dla mnie to pytanie z grupy czy lubię ludzi bo dla mnie to człowiek tylko,że mniejszy.Na pewno je szanuję jak i szanuję ludzi.
Anna Maria
Offline

Dzieci są ohydne, czerwone, pomarszczone i srają

Avatar użytkownika
przez jasaw 16 mar 2013, 20:43
A ja KOCHAM DZIECI....mimo, że są czerwone, pomarszczone itd...małe, bezbronne istotki, zależne od nas-dorosłych, uosabiają wszystkie nasze wady i zalety, które im przekazujemy w genach, w procesie wychowania.
To najważniejsze, najpiękniejsze zadanie życiowe dla człowieka-rodzica...uczynić z tych maleństw osoby, które nie krzywdzą, nie przeszkadzają i szanują innych...niezły sprawdzian na człowieczeństwo nas-rodziców.

-- 16 mar 2013, 19:45 --

kasiątko, :uklon: podpisuję się pod Twoimi słowami... :D
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Dzieci są ohydne, czerwone, pomarszczone i srają

Avatar użytkownika
przez mark123 16 mar 2013, 21:48
poem napisał(a):
mark123 napisał(a):Nie znoszę, jak ktoś w mojej obecności "tita" do jakiegoś dziecka, nawet w tv mnie to denerwuje.


Ja tego nie lubię... ale w zasadzie nie da się inaczej odnosić do małego dziecka, może niektórzy potrafią "rozmawiać" jak z dorosłym. Nie lubię mówić do niemowlaka, nie umiem, czuję zakłopotanie. Mogę czytać mu książki i wierszyki.

Ja akurat nie mam kontaktu z dziećmi, niemowlakami i dobrze.

Kiedyś miałem tak, że odczuwałem silną złość, gdy miałem wrażenie, że jakieś małe dziecko się na mnie patrzy, ale nauczyłem się ignorować to, czy się patrzy, czy nie.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10121
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Dzieci są ohydne, czerwone, pomarszczone i srają

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 16 mar 2013, 21:54
ochydna jest lekkomyslnosc i nieodpowiedzialnosc dwoch szczeniakow ktorzy chcieli sie pobawic seksem a nie pomysleli ze to im zniszczy studenckie/zawodowe zycie.to wlasnie te ''ohydne,czerwone,pomarszczone,srajace pod soebie''dzieci placa cale swoje zycie za glupote rodzicow a byly i takie matki ktore usiadly na misce klozetowej,urodzily tam dzieci i wode spuscily,zwloki tych dzieci utknely w rurach kanalizacyjnych i spowodowaly potop w toalecie
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7866
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do