Dzieci są ohydne, czerwone, pomarszczone i srają

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Dzieci są ohydne, czerwone, pomarszczone i srają

Avatar użytkownika
przez cerebro 24 lut 2013, 03:19
Jak w temacie. Nie lubię ich. Są nudne. Wymagają wielkiej troski, a same niewiele dają od siebie. I wyją z byle powodu. A najgorsze to są takie dzieci około roku - patrzą na każdą twarz z taką uwagą i niedowierzaniem, że ja sam przestaję wierzyć w swoją twarz i zaczynam na nią uważać... i zaczynają się jazdy; każde dziecko w tym wieku jak na mnie patrzy, to ryczy, autentycznie, bo ja nie wiem, co mam zrobić, czy się uśmiechnąć bez powodu (bo dziecko) czy co, nie wiem, zabełkotać coś w stylu ti ti ti... Starsze trochę jak się już zajmują trochę bardziej sobą co najwyżej toleruję; udaje mi się je nawet rozśmieszyć.
Oczekiwania mogą być bardzo niebezpieczne, szczególnie, gdy są jednocześnie wielkie i nieokreślone
Avatar użytkownika
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
08 lut 2013, 23:47

Dzieci są ohydne, czerwone, pomarszczone i srają

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 24 lut 2013, 03:23
cerebro, Nie bardzo rozumiem intencję tego wątku. Mamy Ci przyznać rację , czy wytaczać kontargumenty ? ;) A swoją drogą ile masz lat? Masz dzieci?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Dzieci są ohydne, czerwone, pomarszczone i srają

Avatar użytkownika
przez cerebro 24 lut 2013, 03:29
Jak to nie rozumiesz. To jest prawda o dzieciach. ;)

Nie mam. Mam dwie siostrzenice. Jedna się "chowała" ze mną od małego i było ok. Nawet ją znosiłem jak się tak badawczo przyglądała. Ale byłem przyzwyczajony i ona też i nie ryczała na mój widok (kwestia przyzwyczajenia?). Teraz ją nawet lubię i mam nadzieję, że ona mnie też. Mówi już pełnymi zdaniami i chodzi do szkoły, a nawet na gitarę.

Druga z kolei, nie była tak blisko i jak mnie zobaczyła, to wyła albo się wstydziła. Miała też na mój widok taki odruch jakby chciała wejść mojej siostrze z powrotem między nogi. Szczęśliwie wyrosła, chyba ogarnęła, że ona to ona, jej nogi ręce, pogląd.

Dążę do tego, że nie lubię dzieci z różnych powodów i nie wiem czego nie rozumiesz. Wszystko jasno określiłem w tytule i pierwszym poście. ;)

A lat ile mam to nie powiem, bo spróbuję sie tu odmłodzić. ;)
Oczekiwania mogą być bardzo niebezpieczne, szczególnie, gdy są jednocześnie wielkie i nieokreślone
Avatar użytkownika
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
08 lut 2013, 23:47

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dzieci są ohydne, czerwone, pomarszczone i srają

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 24 lut 2013, 03:34
cerebro, Rozumiem co napisałeś , ale nie rozumiem intencji ;) Dla mnie dzieci są śliczne, urocze, zabawne itd, więc mamy się spierać kto z nas ma rację ? ;)

-- 24 lut 2013, 02:35 --

Oo, masz jakieś problemy z zaakceptowaniem swojego wieku? ;)
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Dzieci są ohydne, czerwone, pomarszczone i srają

Avatar użytkownika
przez cerebro 24 lut 2013, 03:36
Chyba jak do nich przywykniesz i dostrzeżesz, że bez Ciebie mają przykładowo przejebane. Ogólnie są nudne, wyją z byle powodu i są wielkim wyzwaniem dla każdego dorosłego człowieka. ;)

-- 24 lut 2013, 02:38 --

A już na pewno dla przypadkowego człowieka i zwłaszcza te w pewnym wieku (zauważyłem, że w pewnym okresie wykazują szczególne zainteresowanie każdą nową twarzą) nie są jakąś super atrakcją i nie oszukujmy się. Co ja mam z takim dzieckiem gadać? Tititi bibibi? :lol:
Oczekiwania mogą być bardzo niebezpieczne, szczególnie, gdy są jednocześnie wielkie i nieokreślone
Avatar użytkownika
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
08 lut 2013, 23:47

Dzieci są ohydne, czerwone, pomarszczone i srają

Avatar użytkownika
przez Sorrow 24 lut 2013, 03:39
Okropne stworzenia, unikam ich kiedy tylko mogę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Dzieci są ohydne, czerwone, pomarszczone i srają

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 24 lut 2013, 03:42
cerebro, Nie są nudne, wręcz przeciwnie, wg mnie są pasjonujące. To bardzo ciekawe obserwować jak taki mały człowieczek z każdym dniem uczy się czegoś nowego. No ale i tak Cię zapewne nie przekonam. Zafunduj sobie własne a światopogląd Ci się zmieni ;)
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Dzieci są ohydne, czerwone, pomarszczone i srają

Avatar użytkownika
przez cerebro 24 lut 2013, 03:45
Pewnie tak, masz rację. Ale chodzi mi o dzieci zupełnie takie przypadkowe i małe. Co z nimi robić jak się tak głupio patrzą? Titać do nich, udawać jakiegoś mongoła, teletubisia czy co? :lol:
Oczekiwania mogą być bardzo niebezpieczne, szczególnie, gdy są jednocześnie wielkie i nieokreślone
Avatar użytkownika
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
08 lut 2013, 23:47

Dzieci są ohydne, czerwone, pomarszczone i srają

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 24 lut 2013, 03:49
cerebro, Ja uważam ,że do nawet tych najmniejszych powinno się mówić jak do dorosłych , bez żadnych zdrobnień i titania, ale czasem się zapominam i to robię. Może spróbuj się poprzyglądać , uśmiechnąć , tyle na początek.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Dzieci są ohydne, czerwone, pomarszczone i srają

przez Saraid 24 lut 2013, 03:51
Sorrow napisał(a):Okropne stworzenia, unikam ich kiedy tylko mogę.

:hide: dzieci są cudne i maja wspaniała czysta energie zwłaszcza te małe ,są spontaniczne nie krzywdza ,patrzac na takiego malucha to jakby słonce zaswieciło i uśmiech sam cisnie się na usta.
Obrazek
Saraid
Offline

Dzieci są ohydne, czerwone, pomarszczone i srają

Avatar użytkownika
przez cerebro 24 lut 2013, 03:51
Właśnie uśmiechy do dzieci mi nie wychodzą. Czuję się jak jakiś mongoł, jebany oszust ze świata.


Ale co do pierwszego, czyli że jak do dorosłych, to jak myślisz, w jakim wieku można im puścić "Miłość" M. Haneke?
Oczekiwania mogą być bardzo niebezpieczne, szczególnie, gdy są jednocześnie wielkie i nieokreślone
Avatar użytkownika
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
08 lut 2013, 23:47

Dzieci są ohydne, czerwone, pomarszczone i srają

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 24 lut 2013, 04:03
cerebro, Edukację seksualną i kulturalną pozostawi ich rodzicom ;) Jak będziesz miał swoje to będziesz wiedział kiedy :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Dzieci są ohydne, czerwone, pomarszczone i srają

Avatar użytkownika
przez mark123 24 lut 2013, 04:03
Nie znoszę, jak ktoś w mojej obecności "tita" do jakiegoś dziecka, nawet w tv mnie to denerwuje.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Dzieci są ohydne, czerwone, pomarszczone i srają

przez Saraid 24 lut 2013, 04:05
*Wiola*, sami faceci piszą z czasem myśle,że spojrzycie na to inaczej.

-- 24 lut 2013, 04:11 --

cerebro, Przeczytałam Twoje nastawienie do siebie i świata jak masz takie to się nie dziwie że taki watek załozyłes.
Saraid
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do