nierozgarnięci

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

nierozgarnięci

Avatar użytkownika
przez Candy14 20 lut 2013, 23:46
dawno powinienem się wziąć w garść jak to się mówi.



uhmu
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

nierozgarnięci

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 20 lut 2013, 23:50
Carlosbueno, moze jest to sztuka, ale mi chodzilo o egzystencje, wynajac pokoj za 500zl u kogos, robota za 1500 i takie o zycie. Nie pomyslalem o rodzinie, bo faktycznie samemu to tak mozna zyc, a rodzine utrzymac, to juz trzeba miec leb na karku, lub szczescie.
ja już o założeniu rodziny to nawet nie myślę. Utrzymywałem się sam i pracowałem przez prawie 5 lat za granicą ale niczego się nie dorobiłem, pracowałem ciągle w jednej beznadziejnej firmie której się uczepiłem i ogólnie z roku na rok popadałem w coraz większą depresję ale i tak teraz to uważam za pewien sukces bo jednak utrzymywałem się sam a nie tak jak teraz na koszt rodziców.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17048
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

nierozgarnięci

przez zmienny 20 lut 2013, 23:58
No wlasnie to mialem na mysli, czepnac sie roboty i tak zyc w strachu przed zwolnieniem, w domu piwo, rutyna, utarty szlak tego co znane i co pewne, a mozna np bedac za granica jakies kursy, szkola, szukac, gdzies sie zakrecic, cos wykombinowac, ale to juz trzeba miec charakter, wiem dobrze o czym mowisz, bo ja jestem podobny w tym. O zalozeniu rodziny tez nie mysle, pomysle jak sie ogarne porzadnie i w miare ustatkuje.
zmienny
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

nierozgarnięci

Avatar użytkownika
przez black swan 21 lut 2013, 00:03
zmienny, co do ebooków, mam do przeczytania jednego ponoć bardzo mądrego "bogaty ojciec, biedny ojciec". Poza tym mam w drukowanej wersji zwyczajną książkę o przedsiębiorczości, przeglądałam ją, jest zdecydowanie dla mnie, tylko jakoś nie mogę się zabrać, bo tyle książek chciałabym przeczytać i nie mam kiedy (zła organizacja czasu - dlatego ostatnio pościągałam też ebooki o organizacji czasu, głównie zainteresował mnie po opisie jeden "Najpierw Rzeczy Najważniejsze"). Z książkami jest tak, że trzeba wybrać te kilka najlepszych, a nie czytać 20 mało dających.

20 lat to mało. Powiedziałabym wszystko przed Tobą, masz szanse na wybranie studiów z dziedziny, którą lubisz, ukierunkowanie swojego życia, wybranie już teraz jakichś konkretnych torów. A podczas pierwszego lub drugiego roku studiów będziesz mógł zawsze zmienić kierunek, jeśli jednak to nie będzie to. Psycholog to dobry pomysł, jak masz możliwość to zapisz się na jakąś terapię. :smile:

carlosbueno, im dłużej się czeka, tym ciężej się wziąć. ;)
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

nierozgarnięci

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 21 lut 2013, 00:03
zmienny napisał(a):No wlasnie to mialem na mysli, czepnac sie roboty i tak zyc w strachu przed zwolnieniem, w domu piwo, rutyna, utarty szlak tego co znane i co pewne, a mozna np bedac za granica jakies kursy, szkola, szukac, gdzies sie zakrecic, cos wykombinowac, ale to juz trzeba miec charakter, wiem dobrze o czym mowisz, bo ja jestem podobny w tym. O zalozeniu rodziny tez nie mysle, pomysle jak sie ogarne porzadnie i w miare ustatkuje.

mnie już sama praca tak męczyła i męczy psychicznie że na nic innego nie mam ochoty, a o kursach z lenistwa, lęku i braku wiary że coś dadzą nawet nie myślałem. Praca, ostre chlanie i wielkie żarcie i jakaś wycieczka raz do roku na tyle mnie było stać, pozbawiony ambicji byłem i jestem.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17048
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

nierozgarnięci

Avatar użytkownika
przez black swan 21 lut 2013, 00:05
zmienny, dobrze główkujesz - kursy, szkoła, zakręcić się, wykombinować - bo trzeba inwestować w siebie, w umiejętności i wiedzę. Nic tak dobrze nie zaprocentuje jak właśnie to.
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

nierozgarnięci

przez zmienny 21 lut 2013, 00:07
grubo ponad 20 lat :P tak wlasciwie to blizej 30 niz 20.
Rozwazam gleboka wode, z wczesniejszym szybkim kursem plywania, ksiazki sobie wypozycze, ta o przedsiebiorczosci jaki tytul?

Carlosbueno jakbym czytal siebie, ale mnie juz to meczy tak, ze cos z tym zrobie, jestem zdeterminowany.
zmienny
Offline

nierozgarnięci

Avatar użytkownika
przez black swan 21 lut 2013, 00:12
zmienny, heh. ;) "ABC przedsiębiorczości", (wydawnictwo szkolne i pedagogiczne).
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

nierozgarnięci

przez zmienny 21 lut 2013, 00:15
Dzięki :)
zmienny
Offline

nierozgarnięci

Avatar użytkownika
przez mark123 21 lut 2013, 00:16
zmienny napisał(a):chodzi mi głownie o to, zeby ustalic w czym rzecz, z czego to wynika?

W moim wypadku powstanie nierozgarniętości wyniknęło chyba z lęku przed gniewem i krytyką ze strony moich rodziców; nadopiekuńczości mojej matki oraz rozpieszczania przez moją babcię.
Ostatnio edytowano 21 lut 2013, 00:20 przez mark123, łącznie edytowano 1 raz
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10124
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

nierozgarnięci

Avatar użytkownika
przez Hans 21 lut 2013, 00:18
carlosbueno napisał(a):
zmienny napisał(a):No wlasnie to mialem na mysli, czepnac sie roboty i tak zyc w strachu przed zwolnieniem, w domu piwo, rutyna, utarty szlak tego co znane i co pewne, a mozna np bedac za granica jakies kursy, szkola, szukac, gdzies sie zakrecic, cos wykombinowac, ale to juz trzeba miec charakter, wiem dobrze o czym mowisz, bo ja jestem podobny w tym. O zalozeniu rodziny tez nie mysle, pomysle jak sie ogarne porzadnie i w miare ustatkuje.

mnie już sama praca tak męczyła i męczy psychicznie że na nic innego nie mam ochoty, a o kursach z lenistwa, lęku i braku wiary że coś dadzą nawet nie myślałem. Praca, ostre chlanie i wielkie żarcie i jakaś wycieczka raz do roku na tyle mnie było stać, pozbawiony ambicji byłem i jestem.


Cicha woda, a "La Grande Bouffe" odstawiał. ;)
Feed your head
Feed your head
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
28 lis 2008, 09:30

nierozgarnięci

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 21 lut 2013, 00:22
mark123 napisał(a):
zmienny napisał(a):chodzi mi głownie o to, zeby ustalic w czym rzecz, z czego to wynika?

W moim wypadku powstanie nierozgarniętości wynikało chyba z lęku przed gniewem i krytyką ze strony moich rodziców; nadopiekuńczości mojej matki oraz rozpieszczania przez moją babcię.

nadopiekuńczośc ze strony matki i brak wzorców ze strony ojca to pewnie jedna z przyczyn niezaradności przynajmniej u facetów i u mnie też.
Ale w młodym wieku bywałem bardziej życiowy niż dziś w wieku 17,18 lat pracowałem w wakacje po 20-ce mi się odechciało. Może gdybym nie poszedłem na dzienne studia tylko do pracy by było lepiej ale to takie gdybanie i usprawiedliwianie się tylko. Teraz to mi już chyba tylko zostało czekanie na śmierć. ;)
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17048
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

nierozgarnięci

Avatar użytkownika
przez mark123 21 lut 2013, 00:42
carlosbueno napisał(a):
mark123 napisał(a):
zmienny napisał(a):chodzi mi głownie o to, zeby ustalic w czym rzecz, z czego to wynika?

W moim wypadku powstanie nierozgarniętości wynikało chyba z lęku przed gniewem i krytyką ze strony moich rodziców; nadopiekuńczości mojej matki oraz rozpieszczania przez moją babcię.

nadopiekuńczośc ze strony matki i brak wzorców ze strony ojca to pewnie jedna z przyczyn niezaradności przynajmniej u facetów i u mnie też.
Ale w młodym wieku bywałem bardziej życiowy niż dziś w wieku 17,18 lat pracowałem w wakacje po 20-ce mi się odechciało. Może gdybym nie poszedłem na dzienne studia tylko do pracy by było lepiej ale to takie gdybanie i usprawiedliwianie się tylko. Teraz to mi już chyba tylko zostało czekanie na śmierć. ;)

A ja w zasadzie to od dziecka już jestem nierozgarnięty.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10124
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

nierozgarnięci

Avatar użytkownika
przez black swan 21 lut 2013, 00:43
carlosbueno, swojej przeszłości nie zmienisz, za to możesz zmienić swoją przyszłość. :mrgreen: Samoakceptacja i poprawa samooceny to w Twoim przypadku chyba priorytet.

-- 20 lut 2013, 23:46 --

Nie chodzi o 'nierozgarnięcie', tylko nieżyciowość, nieobrotność. :P
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do