nierozgarnięci

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

nierozgarnięci

przez zmienny 20 lut 2013, 21:49
Często się mówi o kimś, że ktoś jest nierozgarnięty życiowo, że uczy się dobrze ale muł, że nieporadny, nieobrotny itd.

Znam ludzi, którzy świetnie się odnajdują w nawet bardzo trudnych sytuacjach, po podstawówkach, a niektórzy po wyższych uczelniach już nie.
To co taka osoba może zrobić, załóżmy, że ma te ponad 20 lat i już była w pracy itd.
W jaki sposób ktoś taki może z tą swoją niezaradnością pracować, czy to jest niemożliwe żeby to zmienić, wynika z charakteru?
Najbardziej interesuje mnie opinia psychologa, ale też użytkowników, którzy może mieli taki kłopot i poradzili sobie z nim lub mają po prostu coś na ten temat do powiedzenia.

Zapraszam do dyskusji.
zmienny
Offline

nierozgarnięci

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 20 lut 2013, 22:14
ja jestem typowym przykładem nierozgarniętego życiowo człowieka mimo że po 30-ce już dawno jestem. Właściwie nigdy nie miałem stałej pracy i nie byłem w jakimś nawet średnio poważnym związku. Nie mam żadnych konkretnych umiejętności i kwalifikacji niby skończyłem studia ale takie byle jakie i pracowałem tylko fizycznie w pracach niewymagających żadnych kwalifikacji, a przez większość dorosłego życia po prostu w ogóle nie pracowałem.
zmienny nie wiem o co Ci za bardzo chodzi w tym poście i nie wiem jak Ci pomóc ale nie idź mą drogą ;) najlepiej znaleźć coś co lubi się robić albo przynajmniej akceptuje i to robić no i znaleźć ce życiowy bo inaczej skończysz tak jak ja wstydząc się samego siebie przed sobą i innymi.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17065
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

nierozgarnięci

Avatar użytkownika
przez Cocoseque 20 lut 2013, 22:18
Mnie pomogło nieco "wrzucenie na głęboką wodę" oraz pokonywanie swojej fobii społecznej, ale nadal jestem "nieogarnięta", a opinia psychologa, orzekająca o bezsensowności moich wysiłków, nie pomogła...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
14 lut 2013, 22:36

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

nierozgarnięci

Avatar użytkownika
przez Sorrow 20 lut 2013, 22:22
Fajnie by było gdyby można było mieć własnego managera.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

nierozgarnięci

Avatar użytkownika
przez mark123 20 lut 2013, 22:36
Też jestem nierozgarnięty, niesamodzielny, niezaradny i to mocno, nie wykluczone że najbardziej spośród wszystkich osób na forum.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10130
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

nierozgarnięci

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 20 lut 2013, 22:38
mark123 napisał(a):Też jestem nierozgarnięty, niesamodzielny, niezaradny i to mocno, nie wykluczone że najbardziej spośród wszystkich osób na forum.

może urządźmy konkurs na najbardziej nie zaradną życiowo osobę miałbym szansę na wysokie miejsce. :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17065
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

nierozgarnięci

Avatar użytkownika
przez depas 20 lut 2013, 22:49
To ja zgłaszam swoje uczestnictwo w konkursie, miejsce na podium mam murowane, zaradność życiowa ośmiolatka...
paroksetyna 40mg
mianseryna 60mg
amisulpryd 200mg


RIP Robin Williams (1951-2014)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2135
Dołączył(a)
14 lip 2012, 14:55
Lokalizacja
Opole

nierozgarnięci

przez zmienny 20 lut 2013, 23:10
Carlosbueno, chodzi mi głownie o to, zeby ustalic w czym rzecz, z czego to wynika?
Pojawila sie opinia, ze na gleboka wode, moze tak, ale czy wtedy czlowiek sie jedynie nie dostosuje? Nie taka wielka sztuka zalatwic sobie robote, wynajac u kogos pokoj i zyc.
Sztuka otworzyc swoj biznes, wybudowac dom.
Mi sie zdaje, ze jeszcze wynika to z braku zainteresowania, braku energii, moj ojciec jest zlota raczka i radzi sobie swietnie na wielu plaszczyznach zycia, ale od dziecka majsterkowal, sam sie interesowal co z czego, podpytywal, taki pragmatyk, a ja to bujanie w oblokach, niby jakies pasje, ale co mi to daje konkretnego to nie wiem.

Juz prac mialem sporo, ale mechaniczne same, tam gdzie trzeba kreatywnosci, jakiejs smykalki, to nie bardzo. Czuje sie taki slaby, ociezaly, jak mam ustalony tor, wtedy jest dobrze, ale w nowych sytuacjach to ciezka sprawa.

Nie wiem, ludze sie pewnie, ze mozna to zmienic, a pozostaje przepisywac dane w tabelkach i wypelniac wnioski, jak cos zalatwic to poszukac w googlach i tak isc przez zycie jak owca prowadzona przez psa pasterskiego.
zmienny
Offline

nierozgarnięci

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 20 lut 2013, 23:21
Nie taka wielka sztuka zalatwic sobie robote, wynajac u kogos pokoj i zyc.
dla niektórych np. dla mnie to wielka sztuka, a o wybudowaniu domu czy własnym biznesie nawet nie myślę, utrzymanie się samemu i życie na jako takim poziomie to byłby sukces.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17065
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

nierozgarnięci

Avatar użytkownika
przez black swan 20 lut 2013, 23:23
Haha, co za licytacja. :lol:

A poważnie... zmienny, dobrze, że chcesz coś z tym zrobić, zmienić to. I powiem Ci, że wg mnie to nie Twoja wina, to całe nieogarnięcie życiowe. To wina wychowania, środowiska, naleciałości. Czym skorupka za młodu nasiąknie itd... Nikt Cię po prostu nie nauczył ŻYCIOWOŚCI. Ja też zawsze byłam taka trochę nieżyciowa, jakby oderwana od rzeczywistości, nie z tej planety, nie wiedząca tylu życiowych rzeczy, niezaradna, itp. Tylko mnie jakoś (na szczęście) to nigdy nie deprymowało. Szłam przez to życie potykając się masę razy, ale przede wszystkim upór pozwalał mi dopinać w końcu swego. Jestem uparta jak osioł. I dzięki temu osiągałam większość tego co sobie wyznaczałam w przeszłości, bo pomimo mylenia się wielokrotnie właśnie przez ten brak obrotności, upartość kazała mi brnąć dalej. W tej chwili jestem może trochę bardziej życiowa, zaradna i obrotna niż kiedyś, lecz ciągle to niewiele. Ja mam w planach kształcenie się w tej materii różnymi ebookami. :P Najważniejsze, żeby robić coś z tym, co wymaga poprawy, a nie tylko narzekać. ;)
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

nierozgarnięci

przez oohwowlovely 20 lut 2013, 23:39
ja jestem nierozgarnieta, nieogarnieta, roztrzepana, nietaktowna.wszystko w jednym :shock:
oohwowlovely
Offline

nierozgarnięci

przez zmienny 20 lut 2013, 23:43
Carlosbueno, moze jest to sztuka, ale mi chodzilo o egzystencje, wynajac pokoj za 500zl u kogos, robota za 1500 i takie o zycie. Nie pomyslalem o rodzinie, bo faktycznie samemu to tak mozna zyc, a rodzine utrzymac, to juz trzeba miec leb na karku, lub szczescie. :D

Black Swan, o wlasnie to masz dobrze, ze jestes uparta przy tym, bo ja nie, a to jeszcze gorzej, o ebooki to pewnie takie z zakresu organizacji, motywacji Ci chodzi? Troche tego przegladalem ostatnio, w kazdym pisza, ze te inne to najwieksze mity i, ze tylko ten jeden jest innowacyjny, zawiera ta wlasciwa wiedze.

A myslisz, ze wieku ponad 20lat mozna sie jeszcze wyrobic, czy to juz tak gleboko siedzi w charakterze.

Tu bym widzial role psychologa, nie jakies banaly, tylko takiego postawienia czlowieka na jego wlasnych nogach.

Wydaje mi sie, ze stad sie biora czesto problemy psychiczne, poczucie niskiej wartosci, lek, depresja, no bo jak ktos ma sie czuc pewnie, podbudowany i wartosciowy jak sam w sobie nie ma oparcia, jedynie moze uciekac w jakies dziwne teorie, uzywki, zludzenia, leki wezmie, do szpitala pojdzie, troche wpoja mu tam pseudopoczucie wartosci, wroci od zycia i znowu zobaczy, ze jest slaby, choroba wroci.

Czytalem, ze dostep do informacji w tej chwili jest najwiekszy, ale spoleczenstwo jest najglupsze w historii ludzkosci, bo kazda dziedzina wiedzy jest wasko wyspecjalizowana, nawal roznych metod, wszystko sie szybko zmienia, to tez przytlacza, wprawia w stan dezorientacji.
zmienny
Offline

nierozgarnięci

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 20 lut 2013, 23:43
Nikt Cię po prostu nie nauczył ŻYCIOWOŚCI.
mnie też nikt nie nauczył zawsze byłem wyręczany, decydowano za mnie no ale nie mogę się tylko tym tłumaczyć za stary na to jestem dawno powinienem się wziąć w garść jak to się mówi.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17065
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

nierozgarnięci

przez oohwowlovely 20 lut 2013, 23:46
Wydaje mi sie, ze stad sie biora czesto problemy psychiczne, poczucie niskiej wartosci, lek, depresja, no bo jak ktos ma sie czuc pewnie, podbudowany i wartosciowy jak sam w sobie nie ma oparcia, jedynie moze uciekac w jakies dziwne teorie, uzywki, zludzenia, leki wezmie, do szpitala pojdzie, troche wpoja mu tam pseudopoczucie wartosci, wroci od zycia i znowu zobaczy, ze jest slaby, choroba wroci.

mozesz miec racje
oohwowlovely
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do