Wrażenie rozpadania się

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Wrażenie rozpadania się

przez Saraid 11 lip 2013, 01:10
By nabrac sil musze odciac sie od ludzi pobyc sama pozbierac myli w calkowitej samotnosci.
Saraid
Offline

Wrażenie rozpadania się

Avatar użytkownika
przez Artemizja 12 lip 2013, 14:58
jeszcze nigdy tak źle się nie czułem w życiu jak w ostatnim czasie, non stop się rozpadam i, co mnie samego zadziwia, scalam na powrót, czasem myślę, że już się nie pozbieram, nie scalę ale robię się coraz silniejszy. nie wiem, ale bez tego co napisałem na początku bym nie dał rady.
Człowiek tak naprawdę nie zdaje sobie sprawy z tego, ile jest w stanie znieść. A często znosi bardzo wiele. Najgorzej, kiedy zaczyna brakować sił na to, żeby znów się podnosić, przychodzi czas, że jesteśmy już wszystkim tak potwornie zmęczeni, że jedyne, czego chcemy, to odpocząć. I wtedy właśnie bardzo ważna jest obecność innych ludzi, poczucie, że nie jest się samemu, że są osoby, na które można liczyć, którym zależy, które wesprą bodaj dobrym słowem. To jest bardzo ważne. Ja osobiście bez tego nie dałabym rady wykrzesać z siebie choć iskry działania. Jednak dzięki tym, którzy przy mnie są, powoli, pomalutku, jestem w stanie zmusić się do działania. Jak nie dla siebie, to dla Nich.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Wrażenie rozpadania się

przez lukk79 13 lip 2013, 12:59
Lilith, to prawda, obecność innych osób jest bezcenna, możemy ich nie być stanie znieść ale czasem to po prostu jedyna "rzecz" (ta obecność kogoś) jaka może pomóc. Dlatego ważne żeby nie palić mostów, coś z siebie dawać i tak to działa pomału, jestem w stanie iść dalej.
Offline
Pierwszy Romantyk Forum
Posty
923
Dołączył(a)
04 paź 2012, 21:24
Lokalizacja
Szczecin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wrażenie rozpadania się

Avatar użytkownika
przez Denial 14 lip 2013, 13:30
Właśnie mam to wrażenie.

Życie mi się posypało i ja sama też się odłamuję - kawałek po kawałku, docieram do coraz większej zgnilizny i pewnie wkrótce się okaże, że już nic wartego uwagi nie ma i właściwie nigdy nie było.

Okropne uczucie.

Jak sobie z tym radzę? Modlę się. Chociaż w Boga nie wierzę. Nie takiego. O pogodę ducha się modlę (znam tekst z jednej takiej grupy wsparcia - nie AA). Nic więcej się już nie da zrobić.
I sing the body electric...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
23 lut 2011, 13:56

Wrażenie rozpadania się

Avatar użytkownika
przez Artemizja 14 lip 2013, 14:02
lukk79, niestety, ale ja mam w zwyczaju palić za sobą mosty. W złości człowiek mówi różne rzeczy, a później tego żałuje. No, ale cóż...trzeba sie uczyć na błędach ;)

Denial, myślę, że jednak choćby ostatkiem sił można spróbować to zatrzymać, zdziałać coś. Spróbować poszukać jakiegoś wyjścia...
Najgorszy w tym wszystkim jest ten brak sił. Totalne zmęczenie, które bardzo ciężko przełamać...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Wrażenie rozpadania się

przez lukk79 14 lip 2013, 14:09
Lilith, a te bardzo duże zmęczenie, brak sił skąd się u Ciebie bierze, jakiego jest rodzaju, masz dużo zajęć itp. czy zmęczona sobą itp.?
Offline
Pierwszy Romantyk Forum
Posty
923
Dołączył(a)
04 paź 2012, 21:24
Lokalizacja
Szczecin

Wrażenie rozpadania się

Avatar użytkownika
przez Denial 14 lip 2013, 14:12
Lilith napisał(a):Denial, myślę, że jednak choćby ostatkiem sił można spróbować to zatrzymać, zdziałać coś. Spróbować poszukać jakiegoś wyjścia...
Najgorszy w tym wszystkim jest ten brak sił. Totalne zmęczenie, które bardzo ciężko przełamać...


Moja głowa nie podsuwa mi żadnych konstruktywnych wyjść. Już dawno nie mogę jej ufać... To już lepiej popłynąć z prądem, niż walić głową w mur.

Jest jeszcze jedna rzecz, którą można zrobić: prawdziwie słuchać innych (może się czegoś dowiemy?). Tych z podobnymi problemami, którzy rozumieją co możesz czuć i wśród których nie czujesz się jak przybysz z innej planety. Albo tych, którzy mogliby Nam pomóc przestawić myślenie przez konfrontację punktów widzenia. Dla mnie to grupa i terapia.

Właśnie. To zmęczenie. Totalne wyczerpanie. Jak można myśleć o rozwoju osobistym nie mając nic do jedzenia? Tak samo trudno sięgać po nowe środki, nowe rozwiązania problemów i być w tym odważnym i kreatywnym, gdy jest się tak bardzo wyczerpanym, że już się tylko marzy o... odpoczynku. Czymkolwiek by nie był.
I sing the body electric...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
23 lut 2011, 13:56

Wrażenie rozpadania się

Avatar użytkownika
przez Artemizja 14 lip 2013, 14:14
lukk79, jestem zmęczona wciąż niestabilną sytuacją, pojawiającymi się wciąż nowymi problemami, jak również tymi wcześniejszymi, z którymi jeszcze do końca sie nie uporałam. Jednego problemu nie rozwiążę do końca, a juz z innej strony coś się sypie. Ostatnio miałam nawał nowych problemów i praktycznie nie wydarzyło się nic pozytywnego, co mogłoby to zrównoważyć. Dlatego wzięłam sprawy w swoje ręce i próbuję coś sama zdziałać, bo skoro sprawy same nie chcą się rozwiązać, to nie będę czekac na cud, albo na całkowite rozwalenie się wszystkiego i mnie samej.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Wrażenie rozpadania się

przez lukk79 14 lip 2013, 14:26
Lilith, czasem widzę jak piszesz o tym, że mierzysz się z nowymi obowiązkami, obecnymi i tymi co Cię czekają. Wnioskuję przez to, że Twoja obecna sytuacja życiowa jest niestabilna, no tak, sama o tym piszesz, podejrzewam, że szukasz pracy, próbujesz się sama utrzymać itd. To faktycznie może odbierać siły i jak dodatkowo mierzysz się ze swoją depresją to wyobrażam sobie, że nie jest łatwo uzyskać stan kiedy ten dzień jest spokojny. U mnie trochę inaczej, mam w miarę stabilną sytuację ale próbuję odzyskać sam siebie. No i ludzie, oni chyba tutaj najwięcej mogą pomóc oferując swoją pomoc (o którą, to fakt, trzeba poprosić). W takich stanach jakie ja mam, to podobnie jak u Denial, czasem pomóc mi może tylko modlitwa.
Offline
Pierwszy Romantyk Forum
Posty
923
Dołączył(a)
04 paź 2012, 21:24
Lokalizacja
Szczecin

Wrażenie rozpadania się

Avatar użytkownika
przez Artemizja 14 lip 2013, 14:43
lukk79, zgadza się, sytuację mam wciąż niestabilną i tak naprawde nie jestem pewna jutrzejszego dnia. Potrzebuję poczucia bezpieczeństwa i stabilności, bo tylko wtedy jestem w stanie zająć się tym wszystkim, co spycham głęboko w siebie, a co powoduje depresję i całą resztę- moją przeszłością. Próbuję sama zadbać o poczucie stabilności, ale sprawy nie ułatwia mi brak pracy. Czasami mam wrażenie, że nie mam już na nic sił i chciałabym już tylko odpocząć, czuję, że rozsypuję się wewnętrznie. Jutro mam kolejną rozmowę w sprawie pracy. Mam nadzieję, że w końcu się uda, bo czuję, że nie jest za dobrze. Dopóki jestem w stanie wykrzesać z siebie choć iskrę działania, to ok. Ale w momencie, kiedy tego zabraknie, to będzie bardzo źle. Utrzymuję się na powierzchni tylko dzięki wsparciu innych i za to będę im dozgonnie wdzięczna.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Wrażenie rozpadania się

przez Heniek47 15 lip 2013, 23:11
Głowa mi pęka.Za chwilę zwariuję albo rozpadnę się na kawałki. :why:
Offline
Posty
536
Dołączył(a)
11 sie 2012, 18:02

Wrażenie rozpadania się

przez lukk79 15 lip 2013, 23:28
Heniek47 napisał(a):Głowa mi pęka.Za chwilę zwariuję albo rozpadnę się na kawałki. :why:

chcesz pogadać?
Offline
Pierwszy Romantyk Forum
Posty
923
Dołączył(a)
04 paź 2012, 21:24
Lokalizacja
Szczecin

Wrażenie rozpadania się

przez Heniek47 16 lip 2013, 15:37
lukk79-chcesz pogadać?
Wielkie dzięki.Zamartwianie się to moja specjalność.Dzisiaj jest już w miarę dobrze. ;)
Offline
Posty
536
Dołączył(a)
11 sie 2012, 18:02

Wrażenie rozpadania się

Avatar użytkownika
przez monk.2000 16 lip 2013, 19:42
Często mam uczucie podobne do podanego, u mnie to jednak wygląda trochę inaczej.
Nie tyle rozpadanie, co umieranie, znikanie, próżnia.
Jestem w stanie znaleźć zalety tego stanu, co nie zmienia faktu że jest to nieprzyjemne.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do