Wrażenie rozpadania się

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Wrażenie rozpadania się

Avatar użytkownika
przez Artemizja 18 sty 2013, 13:17
Macie czasami wrażenie,że się rozpadacie,rozsypujecie?Macie poczucie,że cały Wasz świat,który z takim trudem budowaliście,rozsypuje się na Waszych oczach w proch?Próbujecie jakoś temu zaradzić,ale czego byście się nie dotknęli,to nie wychodzi.Potraficie sobie z tym radzić?Co robicie,żeby jakoś sobie pomóc?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Wrażenie rozpadania się

Avatar użytkownika
przez bittersweet 18 sty 2013, 13:55
Lilith, mi pomaga przekonanie, że życie to sinusoida. Raz jest lepiej, raz gorzej. Nie ma się co za bardzo przywiązywać do nikogo ani niczego, bo nic nie trwa wiecznie. Na szczęscie doły i niepowodzenia też są nietrwałe. Pamiętam, jak rzucił mnie chłopak, byłam wtedy bezrobotna i groziła mi operacja. Pomyślałam, że teraz to może być juz tylko lepiej - no i było po jakimś czasie ;) .
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Wrażenie rozpadania się

Avatar użytkownika
przez Absinthe 18 sty 2013, 14:27
bittersweet, ja sobie to tez próbuje wmawiać ale jak mi wciąz idzie w doł,to trace nadzieje,że kiedyś będzie ku górze.....
You have to die a few times
before you can really
live.
Von all den Dingen, die ich verloren habe, vermisse ich meinen Verstand am meisten
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1839
Dołączył(a)
09 mar 2012, 21:53

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wrażenie rozpadania się

Avatar użytkownika
przez bittersweet 18 sty 2013, 14:33
Absinthe, prędzej czy później będzie lepiej. Trudno w to uwierzyć, jak się jest na dnie - ja wtedy staram się przeczekać, przetrwać, stawiać sobie krótkoterminowe cele - na kilka najbliższych dni, abo wręcz godzin.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Wrażenie rozpadania się

Avatar użytkownika
przez fozzie 18 sty 2013, 14:38
Ja mam wrażenie rozpadania się. Cały czas boję się, że rura pęknie i woda mnie zaleje, żyrandol się urwie, samochód się popsuje, kluczyki się zatrzasną podczas odśnieżania samochodu. Wszędzie widzę zagrożenia. Do windy nie wsiadam, rozglądam się czy nie spadnie na mnie sopel z dachu itp.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1199
Dołączył(a)
07 sty 2013, 09:58

Wrażenie rozpadania się

przez ruda80 18 sty 2013, 14:52
Lilith, temat bardzo mi znany i to od wielu stron poczynając od codziennego życia. Pojawia się siła żeby coś zrobić, zaplanować , zmienić i robimy krok do przodu co bardzo nas cieszy. I potem znowu przychodzi ten czarny czas kiedy cofamy sie o dwa kroki w tył. I dzieje się to ot tak! czuje zawsze ten moment, pogorszenie samopoczucia zawsze sie skrada powoli ale niestety zostaje na bardzo długo - przynajmniej u mnie. Taka totalna nie moc i frustracja, ze to co budowało sie skończy sie tak jak zawsze - czyli niczym.
Niestety nie mam na to sposobu. Zmagam się od długiego czasu z depresją i niestety nawet racjonalne tłumaczenie sobie, że tera może być tylko lepiej nic nie daje. Stan przygnębienia i bezsensu jest tak obezwładniający, że można tylko tępo przez kilka godzin patrzeć się na ścianę.
Podobnie jest z lekami. Nowe tabletki przepisane przez lekarza, znowu nadzieja, ze tym razem bedzie dobrze, że napewno przyniosą oczekiwany efekt - i z reguły tak jest dopóki organizm sie nie przyzwyczai - a potem znowu to samo tylko, że już się nie wierzy w to, ze będzie lepiej.
Bardzo chciałabym znać tak cudowny środek przeciwdziałający rozpadniu się na małe kawałeczki.
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
14 cze 2012, 23:53
Lokalizacja
Warszawa

Wrażenie rozpadania się

Avatar użytkownika
przez Artemizja 10 lip 2013, 21:56
Pojawia się siła żeby coś zrobić, zaplanować , zmienić i robimy krok do przodu co bardzo nas cieszy. I potem znowu przychodzi ten czarny czas kiedy cofamy sie o dwa kroki w tył. I dzieje się to ot tak! czuje zawsze ten moment, pogorszenie samopoczucia zawsze sie skrada powoli ale niestety zostaje na bardzo długo - przynajmniej u mnie. Taka totalna nie moc i frustracja, ze to co budowało sie skończy sie tak jak zawsze - czyli niczym.
Dokładnie.Niestety,ze względu na cykliczność nie śmiem nazwać tego przypadkiem,pechem albo czymś podobnym. W życiu często coś się nie udaje i nie ma w tym nic dziwnego, ale kiedy co rusz, co jakiś czas dosłownie wszystko zaczyna obracać się w proch i trzeba zaczynać od początku, to chyba coś tu jest nie tak...
Najgorzej po takim kolejnym załamaniu wziąć się w garść, zacząć działać, zbierać się. Samo ruszenie się z miejsca wymaga ogromnego nakładu energii. No, ale cóż innego zrobić...?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Wrażenie rozpadania się

Avatar użytkownika
przez Absinthe 11 lip 2013, 00:01
Lilith, no nie?człowieka ogarnia wkurw,że naprawdę ciężko pracuje,a nie z swojej winy wszystko się pieprzy....i jak tu dalej walczyć....?nie da się cały czas na trybie"kto walczy ten zwycięzca"bo wysiłek który idzie na marne napawa całą gamą negatywnych uczuć nie mówiąc o zaostrzeniach chorób...
You have to die a few times
before you can really
live.
Von all den Dingen, die ich verloren habe, vermisse ich meinen Verstand am meisten
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1839
Dołączył(a)
09 mar 2012, 21:53

Wrażenie rozpadania się

Avatar użytkownika
przez Artemizja 11 lip 2013, 00:14
Absinthe, załamania w takich wypadkach są bardzo gwałtowne i praktycznie nie wiadomo, jak sobie z nimi radzić. Po prostu w pewnym momencie brakuje już sił, żeby dalej się starać, walczyć, bo i tak mimo tych wszystkich trudów, skończyło się tak samo :( Często się człowiek zastanawia, po co to? Na co komu? Męczyć się, szarpać? I tak w końcu wszystko się rozwali. Właśnie takie załamania najgorzej jest przetrwać.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Wrażenie rozpadania się

Avatar użytkownika
przez Absinthe 11 lip 2013, 00:20
Lilith, oj tak.Ja nie oczekuje że moje życie będzie usłane różami i przeplatane różową mgiełką,ale kvrwa nie wszystko na raz....już nie wiem co jest gorsze nawrót choroby czy fakt że masz ręce związane bo co byś nie zrobił to źle.Szczerze?ja nie mam pomysłu co mam zrobić.Rozumiem że Ty też w takiej sytuacji?
You have to die a few times
before you can really
live.
Von all den Dingen, die ich verloren habe, vermisse ich meinen Verstand am meisten
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1839
Dołączył(a)
09 mar 2012, 21:53

Wrażenie rozpadania się

Avatar użytkownika
przez Artemizja 11 lip 2013, 00:24
Absinthe, no niby coś próbuję kombinować, ale jest ciężko. Dobrze, ze są przyjaciele, którzy wspierają, bo tak nie wiem, co bym zrobiła. W ogóle, że są osoby, które wspierają, próbują choć dobrym słowem dodać otuchy. To wiele znaczy. Próbuję się nie poddawać, działać. Zobaczymy, jak to dalej będzie...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Wrażenie rozpadania się

Avatar użytkownika
przez Absinthe 11 lip 2013, 00:28
Lilith, tak dobrze że są takie osoby,ale wiesz ja się czuje jak taka ofiara losu-nic bym nie miała,jakby nie inni ludzie....chciałabym być chodź trochę nie zależna....
You have to die a few times
before you can really
live.
Von all den Dingen, die ich verloren habe, vermisse ich meinen Verstand am meisten
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1839
Dołączył(a)
09 mar 2012, 21:53

Wrażenie rozpadania się

przez Saraid 11 lip 2013, 00:38
Tak Was czytam dziewczyny chyba mam teraz taki czas,zastanawiam sie po co az tyle staran tyle czasu,cierpliwosci jak dlugo jeszcze skad ciagle brac sily,czy to ma sens.
Saraid
Offline

Wrażenie rozpadania się

przez lukk79 11 lip 2013, 01:02
Lilith napisał(a):Co robicie,żeby jakoś sobie pomóc?

ja wtedy padam na kolana. za co mnie tak nienawidzisz, pytam Go? a potem mówię, że jak możesz to pomóż mi.
czasem jest tak, że muszę to zrobić bo nic innego mi nie pomoże, wtedy mogę zacząć sięgać po inną pomoc, po prostu zaczynam czuć się lepiej - miałem tak 2 razy w przeciągu ostatnich 5 miesięcy. jeszcze nigdy tak źle się nie czułem w życiu jak w ostatnim czasie, non stop się rozpadam i, co mnie samego zadziwia, scalam na powrót, czasem myślę, że już się nie pozbieram, nie scalę ale robię się coraz silniejszy. nie wiem, ale bez tego co napisałem na początku bym nie dał rady.
Ostatnio edytowano 12 lip 2013, 14:54 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Usunięto zdublowaną część wpisu
Offline
Pierwszy Romantyk Forum
Posty
923
Dołączył(a)
04 paź 2012, 21:24
Lokalizacja
Szczecin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do