Kontakt z własnym ciałem

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Kontakt z własnym ciałem

przez zmienny 25 kwi 2013, 16:53
Esu, No właśnie a mnie śmieszą sytuacje np. że wiem, że było tak i tak, ktoś mówi że kłamię i się uśmiecha tak jakby niby mnie rozgryzł, a ja wiedząc, że nie kłamie i patrząc jak się tej osobie wydaje, że ma rację, automatycznie się śmieje, a ta osoba wtedy mówi mi: "widzisz sam się nawet śmiejesz czyli kłamiesz". To też tak masz czy tylko ja?
zmienny
Offline

Kontakt z własnym ciałem

przez Anna Maria 25 kwi 2013, 16:56
Lilith, miałam w sanatorium trening autogenny i dostawałam ataków paniki przy tym.Psycholog mi powiedziała,że może to nie dla mnie.Boję się stanów relaksu.Muszę być zawsze w pełnej gotowości do walki lub ucieczki.
Anna Maria
Offline

Kontakt z własnym ciałem

Avatar użytkownika
przez Esu 25 kwi 2013, 17:02
zmienny Hehe to wtedy jest śmiech zwycięzcy ;) Tak, mam czasami tak :)

kasiątko To musisz się strasznie męczyć będąc w takim stanie między walką, a ucieczką.
Avatar użytkownika
Esu
Offline
Posty
136
Dołączył(a)
18 kwi 2013, 17:27
Lokalizacja
Wawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Kontakt z własnym ciałem

przez Anna Maria 25 kwi 2013, 17:09
Esu, nie odczuwam tego w ten sposób.Na pewno odczuwam ciągłe,przewlekłe zmęczenie.

Chwilami to się biorę brać leki tym bardziej benzo jak coś się w domu złego dzieję by być zawsze w gotowości. :(
Anna Maria
Offline

Kontakt z własnym ciałem

Avatar użytkownika
przez Esu 25 kwi 2013, 17:18
kasiątko A nie ma jakiejś rzeczy, która pozwala Ci zapomnieć o tym ciągłym uciekaniu i walczeniu? Ja relaksuje się przy książkach, rysowaniu czy słuchaniu muzyki.
Avatar użytkownika
Esu
Offline
Posty
136
Dołączył(a)
18 kwi 2013, 17:27
Lokalizacja
Wawa

Kontakt z własnym ciałem

Avatar użytkownika
przez mark123 26 kwi 2013, 01:56
Neurolog mi powiedział, że jestem kłębkiem nerwów i prawdopodobnie mam poważne problemy emocjonalne. Możliwe także, że jestem opóźniony psychoruchowo, ale najpierw musiałbym mieć diagnostykę u psychologa pod kątem problemów emocjonalnych, psychicznych i dopiero gdyby nie wszystko się wyjaśniło, to wtedy mógłbym mieć diagnostykę pod kątem opóźnienia psychoruchowego.

Też mam drżenie a raczej drgawki jak przy padaczce.Jest to bardzo wstydliwy problem bo chciałoby się co nie co ukryć a tak czarno na białym jestem zdenerwowana/jestem wariatką co nie potrafi zapanować nad sobą banalnych sytuacjach. :roll:

Mnie się też zdarza czasem podczas zwykłego zapytania się o coś drugiej osoby, ale sam nie wiem, czy to drżenie, czy drgawki. W niektórych sytuacjach moje drżenie/drgawki jest bez większego problemu zauważalne przez drugą osobę, a w niektórych raczej tylko przeze mnie.

Moje podejście jest wynikiem częstego płakania w szkole (gimnazjum-liceum). Niestety natknęłam się na osoby, które źle na to patrzyły. Wiadomo, dzieciaki w takim wieku są różne, ale to tamte lata sprawiły, że właśnie płacz jest dla mnie słabością. Oczywiście nie przeczę, że jest też oczyszczający, bo jest, ale nie ma osoby, przy której mogłabym się swobodnie rozpłakać. Rozpłakać i nie mieć myśli, że wprowadzam kogoś w zażenowanie, że robię z siebie idiotkę.

Moje odczuwanie płaczu jako słabości to nie wiem do końca, skąd się wzięło. Hipotezę mam taką, że może to w wyniku tego, że w dzieciństwie byłem strasznym beksą i sytuacje, w których płakałem były często sytuacjami tak jakby subiektywnej słabości. Mój ojciec zaś jest osobą nie okazującą słabości, odkąd pamiętam nigdy nie płakał (nawet na pogrzebie swojej matki ani trochę nie płakał), ale nie żąda tego od innych, więc nie wiem, czy to się mogło jakoś przyczynić do mojego podejścia, czy raczej nie.
Mam też tak, że gdy ziewam, to staram się jakoś trochę zasłonić oczy, na wszelki wypadek jakby pojawiły się łzy. Gdy np. mojej matce zdarzy się płakać, to mam wewnętrznie do niej agresywne nastawienie.

ej a macie też coś takiego, taki uśmiech który żyje jakby swoim życiem i w sytuacjach w których tak na prawdę nie ma nic do śmiechu, nie chce wam się śmiać, a nawet nie wypada, ale ten uśmiech,nerwowy śmiech, sam się pojawia i was sabotuje?

Mnie dopada czasami niepożądana chęć śmiechu gdy jest cisza i dużo ludzi, albo przy rozmowie, przy której jestem zestresowany, albo gdy jestem mocno wkurzony.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10131
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Kontakt z własnym ciałem

Avatar użytkownika
przez monk.2000 26 kwi 2013, 05:28
kasiątko, chyba wiem o co chodzi. U siebie też zauważyłem nadmierną chęć kontrolowania i analizowania. Np. próbowałem korzystać z relaksacyjnych nagrań opartych na hipnozie i wyszło że jestem niehipnotyzowalny. Po prostu kojarzyło mi się to z jakimś praniem mózgu i utratą kontroli nad zachowaniem, a tego bym nie chciał. Podobnie w medytacji, niezdolność do tzw. "odpuszczenia". Powoli się uczę wrzucić na luz, ale jeszcze długa droga zanim nauczę się wypośrodkować pomiędzy ingerencją a pozostawieniem spraw swojemu biegowi.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Kontakt z własnym ciałem

przez Anna Maria 29 kwi 2013, 06:24
Esu, czasem szaleństwa z psiakami

monk.2000, dokładnie tak jak mówisz,ja mam do tego ataki paniki jak wchodzę w stan relaksu.
Anna Maria
Offline

Kontakt z własnym ciałem

Avatar użytkownika
przez Artemizja 11 sie 2013, 17:23
Od kiedy próbuję zaakceptować siebie, swoje ciało, to jest z tym lepiej. Zaczynam rozumieć swoje reakcje.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Kontakt z własnym ciałem

przez lukk79 11 sie 2013, 17:27
Nefertari napisał(a):Jak myślicie,co pomogłoby w zrozumieniu własnego ciała?W poznaniu go?Zrozumieniu w jaki sposób reaguje na daną sytuację?Czego można się spodziewać?

mnie pomaga ascetyczny tryb życia
Nefertari napisał(a):Czy znacie własne ciało?Rozumiecie je?

coraz lepiej
Offline
Pierwszy Romantyk Forum
Posty
923
Dołączył(a)
04 paź 2012, 21:24
Lokalizacja
Szczecin

Kontakt z własnym ciałem

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 11 sie 2013, 17:37
ascetyczny tryb życia

A co takiego ascetycznego robisz oprócz niejedzenia mięsa? Nie oglądasz jeszcze telewizji ? Nie zabijasz much i komarów ? , czy co?
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Kontakt z własnym ciałem

przez lukk79 11 sie 2013, 17:42
no głównie poszczę

-- 11 sie 2013, 17:45 --

może są bardziej hardcorowi asceci ale mnie to pomaga, może powinienem nazwać to umiarkowany styl życia, widocznie asceza zarezerwowana jest dla wyjątkowych świętoszków
Offline
Pierwszy Romantyk Forum
Posty
923
Dołączył(a)
04 paź 2012, 21:24
Lokalizacja
Szczecin

Kontakt z własnym ciałem

Avatar użytkownika
przez mark123 11 sie 2013, 17:49
Moje ciało podczas słuchania dobrej muzyki oraz podczas myślenia o rzeczach niewyjaśnionych dalej reaguje w sposób dla mnie niezrozumiały.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10131
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Kontakt z własnym ciałem

przez lukk79 11 sie 2013, 17:56
lukk79 napisał(a):no głównie poszczę

-- 11 sie 2013, 17:45 --

może są bardziej hardcorowi asceci ale mnie to pomaga, może powinienem nazwać to umiarkowany styl życia, widocznie asceza zarezerwowana jest dla wyjątkowych świętoszków

a co mam robić? zamknąc się w jaskini?
Offline
Pierwszy Romantyk Forum
Posty
923
Dołączył(a)
04 paź 2012, 21:24
Lokalizacja
Szczecin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do