Kontakt z własnym ciałem

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Kontakt z własnym ciałem

Avatar użytkownika
przez Artemizja 21 kwi 2013, 12:23
A jak tak z innej beczki...
Wkurza mnie, że w sytuacjach, podczas których pozornie nie powinnam byc zdenerwowana, tracę panowanie i drżę na całym ciele. Za cholerę nie mogę tego zatrzymać. To się pojawia przy prezentowaniu czegoś na forum grupy, w pozornie zwykłej rozmowie z obcym człowiekiem, itd. Kiedyś czegoś takiego nie miałam i doprowadza mnie to do szewskiej pasji. Próbowałam wyłapać myśli, które wtedy się pojawiają, w nadziei, że coś uda się z tym zrobić, przepracować to, ale podczas tych wszystkich sytuacji mam totalna pustkę w głowie. Domyślam się, że ta pustka jest przykrywką dla jakichś myśli i emocji, ale za cholerę nie mogę do tego dotrzeć :roll:
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Kontakt z własnym ciałem

przez zmienny 21 kwi 2013, 14:41
Lilith, a jakieś relaksacje nie byłyby dobre na tą przypadłość, trening autogenny, który uczy kontroli ciała może?
zmienny
Offline

Kontakt z własnym ciałem

Avatar użytkownika
przez Artemizja 21 kwi 2013, 14:43
zmienny, zastanawiałam się nad tym. Pytanie tylko, czy bez odkrycia przyczyn takich reakcji, coś to da?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Kontakt z własnym ciałem

przez zmienny 21 kwi 2013, 15:12
Lilith, nie wiem tego. :bezradny:
zmienny
Offline

Kontakt z własnym ciałem

Avatar użytkownika
przez Esu 21 kwi 2013, 16:52
Ciekawy temat i ciężki. Brak kontroli nad ciałem jest tym aspektem mojego życia, który często zmusza mnie do ucieczki. Boję się swoich reakcji w towarzystwie nieznanych osób, a jak już jestem zmuszona do tkwienia w takiej sytuacji, to całkowicie skupiam się na tym, aby moje ciało nie sprawiało mi problemów. Rozmowa pełna emocji, czy to na temat osobisty, czy ogólny, sprawia, że cała w sobie płonę. Nie lubię rozmawiać o emocjach, bo wtedy płaczę, a niestety wrosło we mnie przeświadczenie, że łzy to oznaka słabości. Jak chce powiedzieć coś szczerze, to zaczyna drżeć mi głos. Muszę więc, albo zasłaniać się żartami, ironią, albo całkowicie się otworzyć. Ciężko wypośrodkować.
Avatar użytkownika
Esu
Offline
Posty
136
Dołączył(a)
18 kwi 2013, 17:27
Lokalizacja
Wawa

Kontakt z własnym ciałem

Avatar użytkownika
przez Artemizja 24 kwi 2013, 22:34
zmienny, spróbuję wszystkiego. Drżenie jest dość uciążliwe. To jednak nie znaczy, że pozwolę temu czemuś się ograniczać. Jak nie relaksacja i trening autogenny, to coś innego. W końcu znajdę ;)

Esu, boisz się, że kiedy się odsłonisz, okażesz słabość? A może jesteś dla siebie trochę zbyt surowa? Łzy potrafią oczyścić, dzięki nim wypływają emocje, są naturalnie i nie ma w nic "złego", słabego, niewłaściwego...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Kontakt z własnym ciałem

przez zmienny 24 kwi 2013, 22:37
Lilith, no pewno, że znajdziesz :D
a lekarze co mówią na to?
zmienny
Offline

Kontakt z własnym ciałem

Avatar użytkownika
przez Artemizja 24 kwi 2013, 22:40
zmienny, nie byłam z tym u lekarza. Próbuję sama to opanować i przy pomocy terapii.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Kontakt z własnym ciałem

przez zmienny 24 kwi 2013, 22:44
Lilith, a gdyby się okazało, że brakuje jakiejś witaminy?

a kontakt z własnym ciałem to wiem, że są też różne systemy jak tai chi, czigong itp. ;P
zmienny
Offline

Kontakt z własnym ciałem

przez Anna Maria 25 kwi 2013, 00:42
Też mam drżenie a raczej drgawki jak przy padaczce.Jest to bardzo wstydliwy problem bo chciałoby się co nie co ukryć a tak czarno na białym jestem zdenerwowana/jestem wariatką co nie potrafi zapanować nad sobą banalnych sytuacjach. :roll:
Anna Maria
Offline

Kontakt z własnym ciałem

Avatar użytkownika
przez Artemizja 25 kwi 2013, 13:22
zmienny, hmmm no możliwe. Drżenie pojawia się jednak tylko w sytuacjach stresowych, poziom zdenerwowania jest bardzo wysoki i nieproporcjonalny do sytuacji. Dlatego założyłam, że raczej nie ma to podłoża organicznego.

kasiątko, a Ty próbowałaś jakichś relaksacji?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Kontakt z własnym ciałem

Avatar użytkownika
przez Esu 25 kwi 2013, 16:29
Lilith napisał(a):
[b]Esu
, boisz się, że kiedy się odsłonisz, okażesz słabość? A może jesteś dla siebie trochę zbyt surowa? Łzy potrafią oczyścić, dzięki nim wypływają emocje, są naturalnie i nie ma w nic "złego", słabego, niewłaściwego...


Moje podejście jest wynikiem częstego płakania w szkole (gimnazjum-liceum). Niestety natknęłam się na osoby, które źle na to patrzyły. Wiadomo, dzieciaki w takim wieku są różne, ale to tamte lata sprawiły, że właśnie płacz jest dla mnie słabością. Oczywiście nie przeczę, że jest też oczyszczający, bo jest, ale nie ma osoby, przy której mogłabym się swobodnie rozpłakać. Rozpłakać i nie mieć myśli, że wprowadzam kogoś w zażenowanie, że robię z siebie idiotkę. Może to też sprawka tego, że przy nikim nie czuję się też bezpiecznie, czy swobodnie.
Avatar użytkownika
Esu
Offline
Posty
136
Dołączył(a)
18 kwi 2013, 17:27
Lokalizacja
Wawa

Kontakt z własnym ciałem

przez zmienny 25 kwi 2013, 16:33
ej a macie też coś takiego, taki uśmiech który żyje jakby swoim życiem i w sytuacjach w których tak na prawdę nie ma nic do śmiechu, nie chce wam się śmiać, a nawet nie wypada, ale ten uśmiech,nerwowy śmiech, sam się pojawia i was sabotuje?
zmienny
Offline

Kontakt z własnym ciałem

Avatar użytkownika
przez Esu 25 kwi 2013, 16:49
To chyba kwestia tego co Cię rozśmieszy :) Wtedy to w zależności od sytuacji gęba sama się uśmiecha, a nawet można parsknąć śmiechem, chociaż nie wypada ;)
Avatar użytkownika
Esu
Offline
Posty
136
Dołączył(a)
18 kwi 2013, 17:27
Lokalizacja
Wawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do