Kontakt z własnym ciałem

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Kontakt z własnym ciałem

Avatar użytkownika
przez mark123 31 mar 2013, 02:12
Raz ponad 2 lata temu miałem dwa dni i potem pewien inny dzień wyjątkowo silnych zawrotów głowy.

Dzień przed moim egzaminem z pewnego przedmiotu była taka sytuacja, że mój ojciec zrobił mojej matce o pewną rzecz awanturę (po kilkunastu latach przerwy z nimi). Podczas tej awantury wystąpił u mnie najsilniejszy lęk w życiu od czasów zerówki. Od czasów początku zerówki do tamtego dnia nigdy nie doświadczyłem tak silnego lęku (wcześniej to nie wiem czy doświadczyłem akurat takiego, czy nie).

Około miesiąc po tym wydarzeniu przez 2 dni miałem silne zawroty głowy, że musiałem się trochę rękami o ściany opierać, aby chodzić, nie kręciło mi się, gdy leżałem. Po tych dwóch dniach zawroty znacznie osłabły. Kilka miesięcy później w dzień, w którym wracałem z rodzicami z kilkudniowego pobytu poza domem (a na następny dzień moja matka miała jechać do szpitala na pewne badania i operację, a ja przez te dni miałem być z ojcem, bo miał jeszcze urlop), silne zawroty pojawiły się dokładnie w momencie, gdy wszedłem do mieszkania.

Czy te silne zawroty mogły mieć jakiś związek z akcją w domu z dnia przed egzaminem ?
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Kontakt z własnym ciałem

przez CichoCiemny 01 kwi 2013, 23:23
mark123, bardzo możliwe, że przez silny lęk, w Twojej podświadomości zakodowała się taka reakcja ciała na pewne bodźce (awantura w tamtym domu) i doświadczając ich automatycznie doświadczasz podobne stany.
Czy jak pojawiły Ci się te zawroty głowy to miałeś tzw. flashbacki, czy skojarzyłeś sytuacje z przeszłości dopiero potem?

BTW. Przez tyle "podejrzeń", które masz w opisie wpędzasz się w coraz większą nerwicę, jeżeli cały czas doszukujesz się u siebie zaburzeń.
Offline
Posty
866
Dołączył(a)
19 lip 2011, 01:24

Kontakt z własnym ciałem

Avatar użytkownika
przez mark123 02 kwi 2013, 01:39
KeFaS napisał(a):Czy jak pojawiły Ci się te zawroty głowy to miałeś tzw. flashbacki, czy skojarzyłeś sytuacje z przeszłości dopiero potem?

W tych dwóch dniach silnych zawrotów głowy nie skojarzyłem w żaden sposób sytuacji sprzed miesiąca ani żadnej innej emocjonującej sytuacji.
W dniu, w którym wróciłem z rodzicami z kilkudniowego pobytu poza domem myślałem o tym, że już koniec pobytu poza domem, że następnego dnia matka idzie do szpitala i że zostanę sam z ojcem. Potem w czasie pobytu matki w szpitalu była jeszcze jedna awantura, która też wyzwoliła we mnie podobne emocje, ale nie pojawiły się zawroty.

I już nie było silnych zawrotów. Czasem, ale bardzo rzadko zdarzają mi się lekkie zawroty, zazwyczaj nie przy jakiejś konkretnej sytuacji, lecz nagle bez powodu, nie ma żadnych flashbacków, ze zwiększoną skłonnością gdy jest ciemno i zmieniam pozycje ze stojącej na siedzącą lub odwrotnie albo gdy się pochylam i zamykam oczy.
Na rezonansie głowy wyszły mi drobne niedokrwienia w okolicach istoty szarej i białej, poza tym wszystko wyszło dobrze. Na EEG wyszła przewaga czynności beta (EEG robiłem ponad rok przed rezonansem, ale neurolog nie chciał oglądać wyniku EEG)
Neurolog widząc wynik rezonansu na razie jest za tym, że przyczyna moich zawrotów wynika z emocji (przed rezonansem neurolog podejrzewał encefalopatię).
Ja przed okresem tamtych dwóch dni nie miałem żadnych zawrotów, nawet lekkich, a najsilniej emocjonujące zdarzenie, to ta awantura miesiąc przed zawrotami. Potem tydzień po i 2 tygodnie po awanturze miały jeszcze miejsce 2 dość mocno emocjonujące zdarzenia w szkole, ale nie wywołały aż takich emocji jak awantura. Również nie miałem żadnych flashbacków związanych z wydarzeniami w szkole.

KeFaS napisał(a):BTW. Przez tyle "podejrzeń", które masz w opisie wpędzasz się w coraz większą nerwicę, jeżeli cały czas doszukujesz się u siebie zaburzeń.

Mam tyle podejrzeń, bo mój przypadek jest dość dziwny, biorąc pod uwagę wszystkie moje objawy. Nie przypisuję do wszystkich podejrzeń takiego samego prawdopodobieństwa, że je mam. Jednym podejrzeniom przypisuję większe, innym mniejsze. A podejrzenia jakieś chcę mieć, bo nie chcę tak, żeby całkiem nie wiedzieć, jakie mogę mieć zaburzenie/zaburzenia.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Kontakt z własnym ciałem

Avatar użytkownika
przez kop 02 kwi 2013, 03:41
mark123,
każdy przypadek jest dziwny,
po co chcesz tak dużo uwagi poświęcać swoim zaburzeniom?
Jeśli to prowadzi tylko do tego, że wykluczając jedne szukasz nowych to chyba bez sensu. Szkoda życia. Co innego jak szukasz źródeł swoich problemów i chcesz coś zmienić. W takim razie zacznij pracować bardziej nad przyczynami, a nie objawami.
Avatar użytkownika
kop
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
30 sie 2010, 21:41

Kontakt z własnym ciałem

Avatar użytkownika
przez mark123 02 kwi 2013, 12:40
kop napisał(a):mark123,
każdy przypadek jest dziwny,

Jak czytam, to odnoszę wrażenie, że nie każdy przypadek jest dziwny, zdecydowana większość jest jasna.

kop napisał(a):po co chcesz tak dużo uwagi poświęcać swoim zaburzeniom?
Jeśli to prowadzi tylko do tego, że wykluczając jedne szukasz nowych to chyba bez sensu. Szkoda życia.

Jeszcze niczego nie wykluczałem, bo nie miałem podstaw, by wykluczyć.

kop napisał(a):Co innego jak szukasz źródeł swoich problemów i chcesz coś zmienić. W takim razie zacznij pracować bardziej nad przyczynami, a nie objawami.

O przyczynach rozmyślam mniej więcej tyle samo co o objawach. Co do przyczyn powstania problemów to widzę tylko dwie możliwości: wrodzone mikrouszkodzenie mózgu i/lub dysfunkcyjna rodzina. A jakie konkretne wydarzenie/wydarzenia mogły zainicjować początek problemów (jeśli to nie wada wrodzona), to tego się jeszcze długo nie dowiem.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Kontakt z własnym ciałem

Avatar użytkownika
przez kop 02 kwi 2013, 20:27
Mikrouszkodzenie?
A może po prostu geny i sytuacja spoleczna(rodzinna) w jakiej się znalazłeś?
Na pewno dasz radę kiedyś nad tym wszystkim zapanować. Tylko zmień nastawienie.Objawy to tylko reakcja organizmu na bodziec. Wazniejsze jest poukladanie sobie wszystkiego i zrozumienie co powoduje taki stan.
Avatar użytkownika
kop
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
30 sie 2010, 21:41

Kontakt z własnym ciałem

Avatar użytkownika
przez mark123 02 kwi 2013, 21:39
kop napisał(a):Mikrouszkodzenie?
A może po prostu geny i sytuacja spoleczna(rodzinna) w jakiej się znalazłeś?
Na pewno dasz radę kiedyś nad tym wszystkim zapanować. Tylko zmień nastawienie.Objawy to tylko reakcja organizmu na bodziec. Wazniejsze jest poukladanie sobie wszystkiego i zrozumienie co powoduje taki stan.

No sytuacja rodzinna jest przecież jedną z przyczyn, które biorę pod uwagę. Może ona być przyczyną zainicjowania problemów, ale nie musi.
W dzieciństwie był okres, że też chodziłem do neurologa. Neurolog po wykonaniu badania EEG podejrzewał u mnie uszkodzenie ośrodkowego układu nerwowego.
Co do genów, to w zasadzie chyba też możliwe. Być może jest jakaś wrodzona mutacja jakiegoś genu, która powoduje zaburzenie pracy jakiejś części mózgu.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Kontakt z własnym ciałem

Avatar użytkownika
przez kaja123 02 kwi 2013, 21:59
KeFaS napisał(a):BTW. Przez tyle "podejrzeń", które masz w opisie wpędzasz się w coraz większą nerwicę, jeżeli cały czas doszukujesz się u siebie zaburzeń.

Zgadzam się w 100% i nie jesteś bardziej dziwny niż inni - bo każdy jest jakiś tam. Ty niestety wyszukujesz sobie zaburzenia, choroby, potem te swoje domniemania rozkładasz na czynniki pierwsze i w efekcie kółko się zamyka bo nie zdrowiejesz tylko się wpędzasz w jeszcze większe problemy. Zacznij sie z nich uwalniać a nie bardziej w nie wpędzać. :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Kontakt z własnym ciałem

Avatar użytkownika
przez mark123 02 kwi 2013, 22:09
kaja123 napisał(a):Ty niestety wyszukujesz sobie zaburzenia, choroby, potem te swoje domniemania rozkładasz na czynniki pierwsze

Bardziej bym to ujął tak, że wyszukuję różne nazwy zaburzeń, bo nie robię nic konkretnego, by naprawdę się dowiedzieć, co mi jest.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Kontakt z własnym ciałem

Avatar użytkownika
przez kaja123 02 kwi 2013, 22:27
mark123 napisał(a):Bardziej bym to ujął tak, że wyszukuję różne nazwy zaburzeń, bo nie robię nic konkretnego, by naprawdę się dowiedzieć, co mi jest.

Mam wrazenie że większość wolnego czasu poświęcasz własnie na doszukiwanie sie "co mi jeszcze może być" spożytkuj ta energię którą wkładasz w szukanie chorób na poprawe swojego samopoczucia a te symbole stracą na znaczeniu bo na razie chyba im przypisujesz ogromną wartość. Ja na przykład tylko ogarnęłam ich ilość wzrokiem i w ogóle mnie nie interesują może jest ktoś kto się wysilił i je rozszyfrował ale w jakim celu? Zrób cos dla siebie a nie przeciwko sobie :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Kontakt z własnym ciałem

Avatar użytkownika
przez mark123 02 kwi 2013, 22:42
kaja123 napisał(a):Mam wrazenie że większość wolnego czasu poświęcasz własnie na doszukiwanie sie "co mi jeszcze może być" spożytkuj ta energię którą wkładasz w szukanie chorób na poprawe swojego samopoczucia a te symbole stracą na znaczeniu bo na razie chyba im przypisujesz ogromną wartość.

Nie zastanawiam się co mi jeszcze może być, ale czasem zastanawiam się "co mi naprawdę jest". Nie czuję, abym w rozmyślania wkładał energię. Symbolom samym w sobie nie przypisuję wartości.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Kontakt z własnym ciałem

Avatar użytkownika
przez kaja123 02 kwi 2013, 22:46
mark123 napisał(a): Symbolom samym w sobie nie przypisuję wartości.
to po co je wypisałeś ;)

-- 02 kwi 2013, 21:47 --

mark123 napisał(a):Nie zastanawiam się co mi jeszcze może być, ale czasem zastanawiam się "co mi naprawdę jest".
no właśnie :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Kontakt z własnym ciałem

Avatar użytkownika
przez mark123 02 kwi 2013, 23:27
kaja123 napisał(a): to po co je wypisałeś ;)

Symbole dlatego, że nazwy by się nie zmieściły za bardzo. Zmieściły by się tylko ogólne nazwy bez wyszczególnień.

kaja123 napisał(a):no właśnie :mrgreen:

No skoro nie wiem, to się czasem zastanawiam, to chyba logiczne ;)
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Kontakt z własnym ciałem

Avatar użytkownika
przez kaja123 03 kwi 2013, 14:03
Symbole dlatego, że nazwy by się nie zmieściły za bardzo. Zmieściły by się tylko ogólne nazwy bez wyszczególnień.

Ty mnie chyba nie zrozumiałeś - po co w ogóle to wypisujesz, analizujesz, wymyślasz sobie coraz to nowe zaburzenie. Po co Ci to? To Ci nie pomaga przecież w poprawie samopoczucia wręcz przeciwnie. Jak musisz się zastanawiać to nie lepiej nad tym jak pozbywać się tych domniemanych zaburzeń czy objawów a nie nad tym co jeszcze mógłbym sobie dopisać :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do