Kontakt z własnym ciałem

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Kontakt z własnym ciałem

Avatar użytkownika
przez Candy14 08 sty 2013, 23:28
Svafa, ja juZ z tego wyroslam. Miedzy innymi dzieki obecnemu partnerowi przy ktorym moge byc niedoskonala a i tak mnie kocha :)
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Kontakt z własnym ciałem

Avatar użytkownika
przez mark123 08 sty 2013, 23:44
Ja chyba mam tendencje do tego, żeby inni nie mieli do mnie krytykujących zastrzeżeń, ale też żeby mnie nie chwalili.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10121
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Kontakt z własnym ciałem

przez betty_boo 09 sty 2013, 00:14
o tak, bardzo źle znoszę krytykę...

przy mężu chyba czułam się...zagrożona...że znowu zechce ode mnie coś czego nie będę chciała mu dać, ze będzie miał jakieś oczekiwania a ja nie chciałam , miałam dosyć zaspokajania ich.


albo że będzie wypowiadał jakieś denerwujące mnie sądu, naruszał moje terytorium przez np. bardzo głośne słuchanie telewizji, głośną muzykę taką jaką on lubił...

myślisz że o to chodziło?
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Kontakt z własnym ciałem

Avatar użytkownika
przez Candy14 09 sty 2013, 00:39
betty_boo, mysle, ze tak... taki konflikt wewnetrzny pomiedzy tym czego nie chcesz a wydaje Ci sie ze musisz.
U mnie bylo podobnie .. w sumie sama nie dawalam sobie prawa do slabosci zeby nie slyszec krytyki w stylu "moja mama tez pracowala i nigdy nie byla zmeczona", "inne kobiety jakos daja rade same" itd.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Kontakt z własnym ciałem

Avatar użytkownika
przez girl anachronism 09 sty 2013, 14:38
Rozumiem reakcje własnego ciała, problem mam raczej z mózgiem ;) Wiem, że drżenie dłoni to albo kwestia stresu, albo leków albo niedoczynności tarczycy. Spięcie - wynik złego stanu psychicznego lub wiszących nade mną zaległych spraw. Objawy paniki pojawiają się w odpowiedzi na to, co dzieje się w umyśle itd. Raczej rozumiem swoje fizyczne reakcje.
A swoje ciało lubię. Teraz mam kilka nadprogramowych kg ale wróciłam na pilates i siłownię, więc mam nadzieję, że szybko się ich pozbędę - i te nadprogramowe kg nie zmieniły mojego stosunku do własnego ciała. Lubię w sobie biust :mrgreen: , oczy, mam lekkiego fisia na punkcie włosów. Jestem z moim ciałem zaprzyjaźniona mimo niedociągnięć :smile:
wild hearts can't be broken.

F31
Posty
1315
Dołączył(a)
16 wrz 2011, 09:12
Lokalizacja
Kraków

Kontakt z własnym ciałem

Avatar użytkownika
przez Artemizja 15 sty 2013, 13:59
girl anachronism, a zdarzały Ci się sytuacje,że ciało zareagowało w zupełnie inny sposób niż się spodziewałaś i nie mogłaś nad tym zapanować?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Kontakt z własnym ciałem

Avatar użytkownika
przez kaja123 20 sty 2013, 22:59
Lilith napisał(a):Zdarza się tak,że umysł mówi jedno,ale ciało reaguje inaczej.Przykładowo-wiemy,że nie mamy się czego bać,a jednak ciało reaguje drżeniem,serce bije szybciej,pocimy się.Zdarzyło się Wam to?
tak miałam przez większość mojego życia. Emocji nie wyrażałam i odbijało się to na moim ciele. Łatwiej by mi było wymienić organy które mi nie dokuczały. Tak sobie tkwiłam, cierpiałam, na każdą dolegliwość była jakas tabletka i racjonalne wytłumaczenie bo o emocjach się nie mówiło. Badań i specjalistów przeszłam wiele a ciało i tak swoje. Teraz chodze do jednego specjalisty a i objawów z ciała coraz mniej bo min uczę się je rozpoznawać i wyrażać emocje. To dziwy nad dziwami dla tego co tego nie doświadczył ale jak boli głowa to zazwyczaj łyka się tabletkę a często wystarczy dojśc do tego dlaczego mnie boli wyrazić te emocje, zrozumieć i przechodzi - zdarzyło mi się parę razy :D (ale niestety nie jest to łatwe bynajmniej dla mnie)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Kontakt z własnym ciałem

Avatar użytkownika
przez girl anachronism 22 sty 2013, 23:43
Lilith napisał(a):girl anachronism, a zdarzały Ci się sytuacje,że ciało zareagowało w zupełnie inny sposób niż się spodziewałaś i nie mogłaś nad tym zapanować?

Teraz sobie nie przypominam takiej sytuacji. Może w stresie, nad którym nie potrafię panować, zdarza mi się dużo objawów somatycznych (wszystkie organy ściśnięte w jeden mały orzeszek, odrealnienie, trzęsiawka, problemy ze.. wzrokiem) ale już mnie to chyba nie zaskakuje.
wild hearts can't be broken.

F31
Posty
1315
Dołączył(a)
16 wrz 2011, 09:12
Lokalizacja
Kraków

Kontakt z własnym ciałem

Avatar użytkownika
przez black swan 03 lut 2013, 16:02
Bywa, że pocą mi się ręce w stresujących sytuacjach, łamie mi się głos, czasami napływają łzy do oczu w bardziej emocjonalnych, osobistych sytuacjach. Czasem nogi robią się z waty w stresie. Kiedyś ludzie mi mówili, że mam taki wyraz twarzy, jakbym się nieustannie bała. Było w tym trochę prawdy. Potem przyjęłam zimną maskę, bezuczuciową lub gniewną twarz, żeby mi nie zarzucano malującego się strachu. Odzwierciedlenia niepewności siebie. Czyli udaję pewną siebie. Udaję czasami arogancką w samoobronie. Ciężko dłuższy czas intensywnie panować nad własnym ciałem w bardzo stresujących sytuacjach. Chciałabym udawaną pewność siebie zastąpić prawdziwą, żeby nie wkładać w to udawanie tyle wysiłku... A co do nieuświadomionych komunikatów ciała, to boli mnie brzuch ze stresu. Czasami mocno.
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Kontakt z własnym ciałem

Avatar użytkownika
przez Jowka 04 lut 2013, 22:48
Lilith napisał(a):Jak myślicie,co pomogłoby w zrozumieniu własnego ciała?W poznaniu go?Zrozumieniu w jaki sposób reaguje na daną sytuację?Czego można się spodziewać?


Ja skończyłam studium aktorskie, prowadzę teraz często różne warsztaty teatralne i mogę powiedzieć z całą pewnością, że teatr to najlepszy sposób na zrozumienie własnego ciała :) teatr pomaga urochomić umysł, emocje i ciało, przez swoje konwencje pozwala na złamanie wielu barier i lepsze poznanie siebie. Tak więc jeśli ciało płata Wam figle przed publicznymi wystąpieniami albo w ogóle jakichkolwiek codziennych sytuacjach, to szczerze polecam, jeśli macie taką możliwość, zapisania się na jakiś teatralny trening świadomości własnego ciała.
Pierwszym krokiem w każdej zmianie jest przyjęcie odpowiedzialności za swoje życie.
Jak bowiem możemy je zmieniać, jeśli w ogóle nie czujemy się za nie odpowiedzialni?


Choćbym kroczył ciemną doliną,
zła się nie ulęknę,
bo Ty jesteś ze mną.
(psalm 23)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
122
Dołączył(a)
03 sty 2013, 03:20
Lokalizacja
Poznań miasto doznań.

Kontakt z własnym ciałem

Avatar użytkownika
przez Artemizja 17 lut 2013, 14:43
Jowka, ciekawe rozwiązanie.Możesz trochę rozwinąć temat?Jak to wygląda w praktyce?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Kontakt z własnym ciałem

Avatar użytkownika
przez black swan 17 lut 2013, 22:24
Szkoda, że u mnie nie ma takich warsztatów, od razu bym się na to zapisała... Może jednak warto by było jeździć gdzieś dalej, muszę się jeszcze rozejrzeć, ale najbliżej będzie 50km jak już. :?
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Kontakt z własnym ciałem

Avatar użytkownika
przez Artemizja 21 mar 2013, 23:19
Ja ostatnio odnoszę wrażenie, że im więcej wyrażam emocji, nie bunkruję ich w sobie, tym mniej mam problemów choćby z drżącymi dłońmi. Jestem spokojniejsza i łatwiej jest mi panować nad ciałem. Niewiarygodne, jak bardzo emocje mają na to wpływ i jak to, czego się nie wyraża potrafi objawić się w innej postaci, przykładowo- bólu głowy. Od jakiegoś czasu w ogóle ich nie miewam. A przedtem niemal codziennie. Wygląda na to, że i tutaj emocje były kluczem do kontaktu z własnym ciałem.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Kontakt z własnym ciałem

Avatar użytkownika
przez jasaw 21 mar 2013, 23:28
Cóż z tego, że mam kontakt z własnym ciałem, rozumiem, co się z nim dzieje, znam jego reakcje...kiedy nie panuję nad sytuacją: emocja, zdenerwowanie - spięcie mięśni. To trudna sprawa, bo stąd biorą się moje bóle kręgosłupa spowodowane uciskiem tychże mięśni, czyli błędne koło. To kolejne wyzwanie dla mnie, obserwować siebie, wychwytywać momenty napięć
i rozluźniać je. Trudna sprawa, ale, jak sądzę, do rozwiązania.
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do