Pokora czy jej brak?

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Pokora czy jej brak?

Avatar użytkownika
przez Vian 01 sty 2013, 21:29
Monar napisał(a):
Ty "rozdmuchujesz", kiedy się poczujesz dotknięta - dlaczego inni mają milczeć, kiedy się poczują dotknięci przez Ciebie..? :)

Nie moja wina, że czują to, co czują. Moje działanie nie miało na celu obrażenie Wioli, a chciałam tylko ułatwic pracę modom, zgłaszajac post, to chyba normalne...

Monar, kiedy Ty się czujesz urażona słowami któregoś z userów, chociaż nie zamierzał Cię urazić, to też nie jego wina, że się tak czujesz, nie? To Twój problem. A jednak ludzie piszą "nie chciałam, żeby Ci było przykro, przepraszam, jeśli poczułaś się dotknięta". Ale coraz więcej osób widzi, że to jednostronne, a nikt nie chce jednostronnej uprzejmości...
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Pokora czy jej brak?

przez Monar 01 sty 2013, 21:30
współczuję tym z którymi przebywasz w realu.

spoko, dajecie dalej ;)

-- 01 sty 2013, 20:30 --

Jakoś Monika tu z forum na mnie nie narzeka................

-- 01 sty 2013, 20:32 --

i wiele osób również nie narzeka. wiadomo, że znajdą się ludzie, kt nie podpasuję.... trudno pasowac do wszystkich
Monar
Offline

Pokora czy jej brak?

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 01 sty 2013, 21:34
Monar, Nie chodzi o to ,żeby wszystkim pasować. Ale nauczyć się funkcjonować z różnymi ludźmi i nie wchodzić w niepotrzebne konflikty. Pewnie tego teraz nie docenisz , ale uwierz mi ,że to bardzo cenna lekcja i po 100 godzinach terapii takiej nie dostaniesz.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Pokora czy jej brak?

przez Monar 01 sty 2013, 21:51
*Wiola*, no tak, po co mi terapia, Wy jesteście lepsi :lol:
Tyle, że WY na mnie nie działacie w tym momencie, a terapeuta owszem.
Monar
Offline

Pokora czy jej brak?

Avatar użytkownika
przez Vian 01 sty 2013, 21:53
Monar, nikt Ci tu nie chce zastępować terapeuty, ale jesteś tu z nami, tak? Siłą rzeczy rozmawiamy ze sobą, więc chcemy mieć możliwie pozytywne relacje, a nie konflikt co drugi dzień. Zakładam, że ten temat jest po to, żeby te pozytywne relacje wypracować.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Pokora czy jej brak?

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 01 sty 2013, 21:55
Monar, Jesteś złośliwa, wobec tego ja też będę: po co Ci terapeuta skoro Ty jesteś od niego mądrzejsza? :P
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Pokora czy jej brak?

przez Monar 01 sty 2013, 22:02
Zakładam, że ten temat jest po to, żeby te pozytywne relacje wypracować.

Chyba trochę za późno, bo niedługo opuszczam forum :P

po co Ci terapeuta skoro Ty jesteś od niego mądrzejsza?

Pomimo, ze czasem czuję, że to ja jestem mądrzejsza, to ktoś mi napisał, że to nie chodzi o to, że ja jestem mądrzejsza, a o to, że samemu powinno się dochodzic do tego, co w nas siedzi. Ja mam pytanie, zadaję je, a po chwili odpowiadam. Dlatego zdawałoby się, że terapeuta nie pomaga, lecz jest na odwrót., Bardzo mi pomaga. I choćby dlatego, że mogę mu powiedzieć wszystko, a on mnie rozumie. I nawet jeśli mamy odmienne zdania, to on nie mówi - Ty myślisz źle. A Wy dajecie mi do zrozumienia, że ja jestem taka zła, jest we mnie za dużo agresji, jestem arogancka, bezczelna... Kiedyś pisałam list do biura matrym. Tam napisałam, że jestem taka. I wiem, ze tak jest. Taka już jestem. Nie będę się zmieniac, bo komuś nie pasuję. Jak nie pasuję, to po co się ze mną męczyć?
Monar
Offline

Pokora czy jej brak?

Avatar użytkownika
przez Vian 01 sty 2013, 22:05
Monar, no ok, jak wolisz z siebie robić ofiarę to jak napisałaś - my nie jesteśmy Twoimi terapeutami, żeby próbować to zmienić. :)
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Pokora czy jej brak?

przez Monar 01 sty 2013, 22:06
wolisz z siebie robić ofiarę

właśnie nie robię z siebie ofiary, właśnie tego unikam. nie wiem, gdzie ja Ci robię z siebie ofiarę, ale dobra.

-- 01 sty 2013, 21:08 --

my nie jesteśmy Twoimi terapeutami, żeby próbować to zmienić.

no właśnie. spoko ja pogadam o tym wszystkim z terapeutą...
tylko nie sądzę, że na najbliższej sesji, bo kurcze teraz akurat mam ciężki okres w życiu i wiele innych spraw mnie męczy, ale jakoś to będzie, jak nie teraz to za 2 tygi. tylko muszę pamiętać sobie skopiować swoje i Wasze posty i zrobić z tego notatkę. teraz już się w to nie bawię, bo niedługo do pracy, chcę się zrelaksować :P
Monar
Offline

Pokora czy jej brak?

Avatar użytkownika
przez Vian 01 sty 2013, 22:09
No jak dla mnie to tu:

A Wy dajecie mi do zrozumienia, że ja jestem taka zła, jest we mnie za dużo agresji, jestem arogancka, bezczelna... Kiedyś pisałam list do biura matrym. Tam napisałam, że jestem taka. I wiem, ze tak jest. Taka już jestem. Nie będę się zmieniac, bo komuś nie pasuję. Jak nie pasuję, to po co się ze mną męczyć?


"Robicie ze mnie taką złą, ja taka jestem, jak wam nie pasi, to se idę"

Jeśli wolisz iść z forum, niż postarać się iść na jakiś kompromis i w miarę spokojnie koegzystować z innymi, to chyba nikt na siłę Cię nie będzie zatrzymywać, aczkolwiek ja bym tak nie wybrała. :)
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Pokora czy jej brak?

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 01 sty 2013, 22:10
Monar, Tylko ,że terapeuta ma ograniczone "widzenie" widzi to co mu powiesz . Tutaj jesteś sobą i wiele wychodzi w tzw "praniu" , Nie umniejszam roli terapeuty , ale to co możesz dostać tutaj jest równie cenne.

Taka już jestem. Nie będę się zmieniac, bo komuś nie pasuję. Jak nie pasuję, to po co się ze mną męczyć?


Dla nas się nie zmieniaj. Jeśli Tobie z tym dobrze to bądź sobie jaka jesteś, mi to naprawdę lotto, tylko się dobrze zastanów czy aby na pewno Ci to na dobre wychodzi ;)
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Pokora czy jej brak?

przez Monar 01 sty 2013, 22:12
Wiolu, zgłosiłam post, teraz dobrze? 8)

-- 01 sty 2013, 21:13 --

"Robicie ze mnie taką złą, ja taka jestem, jak wam nie pasi, to se idę"

ja nigdzie nie idę, broń Boże!!! Ja nigdy, nigdy, przenigdy. To Wam jak coś nie pasuje, to mozecie sobie 'isc' :bezradny:
Monar
Offline

Pokora czy jej brak?

Avatar użytkownika
przez Vian 01 sty 2013, 22:15
Monar napisał(a):
"Robicie ze mnie taką złą, ja taka jestem, jak wam nie pasi, to se idę"

ja nigdzie nie idę, broń Boże!!! Ja nigdy, nigdy, przenigdy. To Wam jak coś nie pasuje, to mozecie sobie 'isc' :bezradny:

No jak nie?

niedługo opuszczam forum :P
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Pokora czy jej brak?

przez Monar 01 sty 2013, 22:16
Tylko ,że terapeuta ma ograniczone "widzenie" widzi to co mu powiesz .

Ale ja mu mówię, że jestem chamska, arogancka, agresywna, bezczelna, zła, ironiczna, wulgarna...
Ja mu to wszystko mówię. Tyle, że my mamy problem większy. Bo z jednej str mam o sobie złe zdanie, a z drugiej dobre. Znaczy... Czasem mam wysoką, a czasem niską samoocenę.(moje 'rozdwojenie jaźni' jak Wy zauważyliście zresztą) On próbuje podwyższyć mi samoocenę, a jak mam wtedy wysoką, to mi szkodzi. Wiecie co... Mi się wydaje, że to po prostu wychodzi brak nauki rodziców - nie nauczyli mnie szacunku i tyle. Ale do terapeuty mam szacunek. Bo sobie zasłużył.

-- 01 sty 2013, 21:18 --

Vian napisał(a):
Monar napisał(a):
"Robicie ze mnie taką złą, ja taka jestem, jak wam nie pasi, to se idę"

ja nigdzie nie idę, broń Boże!!! Ja nigdy, nigdy, przenigdy. To Wam jak coś nie pasuje, to mozecie sobie 'isc' :bezradny:

No jak nie?

niedługo opuszczam forum :P


Bo to prawda... Już wcześniej była decyzja podjęta... Z 2 tygi temu. To jest już ustalone. Chodzilo mi o to, że nie zdążymy raczej zmienić do siebie nastawienia czy coś w tym stylu.
Monar
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do