Kto na piedestale-ja czy inni?

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Kto na piedestale-ja czy inni?

Avatar użytkownika
przez Artemizja 30 gru 2012, 12:05
Myślę,że każdy choć raz zadał sobie pytanie czy ważniejszy jestem ja czy też inni?I w tym momencie pojawiają się wątpliwości czy ważniejsze jest moje dobro czy innych?Są osoby,które oddają niemal wszystko innym i zapominają o sobie,swoje potrzeby odkładają zupełnie na bok.Wówczas słyszy się komentarze:"dajesz się wykorzystywać,pomyśl o sobie".Drugim końcem tego kontinuum jest ciągnięcie tylko i wyłącznie dla siebie,nie liczenie się z potrzebami innych.I znów komentarze:"jesteś egoistą,pomyślałbyś o innych a nie tylko o sobie".I człowiek głupieje.Co jest według Was bardziej zasadne?Myślę,że sporo zależy od sytuacji.Niemniej jednak niektórzy mają tendencję do popadania w którąś ze skrajności.Czy Waszym zdaniem można to wypośrodkować?Zastanawiam się,w jaki sposób Wy to widzicie?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Kto na piedestale-ja czy inni?

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 30 gru 2012, 12:31
Ja wolę siebie, i tak większość nie zasługuje abym zrezygnował z własnych korzyści dla nich.
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Kto na piedestale-ja czy inni?

Avatar użytkownika
przez Arhol 30 gru 2012, 12:35
Przede wszystkim dbać o własną d*pę bo nikt za ciebie tego nie zrobi,potem ewentualnie można pomagać reszcie,zależy co też nas łączy z 2 osobą...bo np dla obcej osoby człowiek nie zrezygnuje swoich planów na rzecz innych,dla bliższej zaś - człowiek jest w stanie się poświęcić...

Co do mnie,izolacja zrobiła ze mnie egocentryka, ale jakoś bardzo się tym nie przejmuje...nie straciłem jeszcze życzliwości i ewentualnej pomocy 2 osobie (tak mi się wydaje)
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32439
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Kto na piedestale-ja czy inni?

przez Pitu 30 gru 2012, 12:38
Lilith, Nie dawno ktoś mi przesłał klucz , bardzo mądre słowa które pozwoliły mi otworzyć oczy na pewne sprawy :D Chyba już rozumiem o co chodzi.Wydaje mi się,że próbowałeś słuchać ludzi kosztem słuchania samego siebie.Próbowałeś nauczyć się odbierać sygnały,które do Ciebie wysyłają,interpretować "właściwie" to,co mówią,rozpoznawać ich emocje.To jest bardzo przydatna umiejętność,ale mam wrażenie,że w tym wszystkim zagubiłeś gdzieś siebie.Nie chodzi o to,żeby tylko i wyłącznie skupiać się na tym,co mówią inni,ale również wsłuchać się w samego siebie.Bardzo ważne jest,żeby umieć interpretować własne emocje,rozpoznawać potrzeby.A ja mam wrażenie,że Ty siebie przestałeś słuchać.Tak bardzo skupiłeś się na innych,że po drodze zapomniałeś,że i o siebie trzeba zadbać.Mam wrażenie,że zepchnąłeś siebie gdzieś na dalszy plan.A tak na dłuższą metę się po prostu nie da.Spróbuj teraz posłuchać samego siebie,zadać sobie pytanie:czego potrzebuję?Czego chcę?Na czym mi zależy?Jak mogę to osiągnąć?Wsłuchaj się dla odmiany w siebie,spróbuj o siebie zadbać i nie spychaj własnych problemów na dalszy plan. :angel:
Pitu
Offline

Kto na piedestale-ja czy inni?

Avatar użytkownika
przez mark123 30 gru 2012, 13:11
W kwestii problemów, to obecnie ani nie pomagam innym, ani nie walczę ze swoimi, więc trudno powiedzieć, czy ważniejszy jestem ja czy inni. W sytuacji, gdy ktoś coś ode mnie chce i jednocześnie ja czegoś chcę, to częściej ważniejszy jest ten ktoś. W kwestii potrzeb, zazwyczaj rezygnuję ze swoich potrzeb na koszt potrzeb otoczenia.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10124
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Kto na piedestale-ja czy inni?

Avatar użytkownika
przez linka 30 gru 2012, 13:19
Najpierw ja ( i nie mylić tego z egoizmem) bo inaczej nie będę w stanie pomóc innym......
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Kto na piedestale-ja czy inni?

Avatar użytkownika
przez Candy14 30 gru 2012, 13:40
KIedys inni.. teraz zdecydowanie ja. Nie zrobie nic dla innych co bedzie powodowalo moj dyskomfort

Ps. Pitu, nie rozumiem dlaczego w swojej wypowiedzi zahaczyles o Lilith, nie prosila, zeby ja oceniac w naszych wypowiedziach
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Kto na piedestale-ja czy inni?

przez Pitu 30 gru 2012, 13:55
Candy14, Już się w tym wszystkim zagłubiłem kto kogo ocenił :bezradny: Jednak jeżeli kogoś oceniam staram się to robić w pozytywnym świetle. Traktuje to jako informacje zwrotną.
Pitu
Offline

Kto na piedestale-ja czy inni?

Avatar użytkownika
przez Artemizja 30 gru 2012, 14:06
Candy14, to nie tak-to nie była ocena mojego zachowania,ale zacytowanie mojej wypowiedzi.Kiedyś wymieniłam kilka PW z Pitu na podobny temat i to,co umieścił w poście było cytatem wiadomości,którą Mu przesłałam.Po prostu tego nie zaznaczył.To jest moja odpowiedź na pytanie,które zadał mi kiedyś na PW,a która była kierowana bezpośrednio do Niego:
Chyba już rozumiem o co chodzi.Wydaje mi się,że próbowałeś słuchać ludzi kosztem słuchania samego siebie.Próbowałeś nauczyć się odbierać sygnały,które do Ciebie wysyłają,interpretować "właściwie" to,co mówią,rozpoznawać ich emocje.To jest bardzo przydatna umiejętność,ale mam wrażenie,że w tym wszystkim zagubiłeś gdzieś siebie.Nie chodzi o to,żeby tylko i wyłącznie skupiać się na tym,co mówią inni,ale również wsłuchać się w samego siebie.Bardzo ważne jest,żeby umieć interpretować własne emocje,rozpoznawać potrzeby.A ja mam wrażenie,że Ty siebie przestałeś słuchać.Tak bardzo skupiłeś się na innych,że po drodze zapomniałeś,że i o siebie trzeba zadbać.Mam wrażenie,że zepchnąłeś siebie gdzieś na dalszy plan.A tak na dłuższą metę się po prostu nie da.Spróbuj teraz posłuchać samego siebie,zadać sobie pytanie:czego potrzebuję?Czego chcę?Na czym mi zależy?Jak mogę to osiągnąć?Wsłuchaj się dla odmiany w siebie,spróbuj o siebie zadbać i nie spychaj własnych problemów na dalszy plan.


Po prostu nie zaznaczył,że cytuje moje słowa i wyrwał je z kontekstu,bo rozmowa na PW dotyczyła trochę czegoś innego i łączy się z tematem wątku tylko pośrednio.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Kto na piedestale-ja czy inni?

Avatar użytkownika
przez Candy14 30 gru 2012, 14:14
Lilith, nadal nie rozumiem po co cytowac czyjes pw :shock: Myslalam ze mamy tu mowic o sobie i odniesc sie do siebie w kontekscie tematu
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Kto na piedestale-ja czy inni?

przez Pitu 30 gru 2012, 14:20
Candy14, Jeżeli ktoś trafnie ocenia , to zasługuję na pochwały ,dlatego zależało mi na tym aby Lilith poczuła się doceniona :mrgreen:
Pitu
Offline

Kto na piedestale-ja czy inni?

Avatar użytkownika
przez Artemizja 30 gru 2012, 14:22
Candy14, :bezradny:
Myslalam ze mamy tu mowic o sobie i odniesc sie do siebie w kontekscie tematu
No takie jest założenie i przede wszystkim o to mi chodziło,kiedy zakładałam temat.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Kto na piedestale-ja czy inni?

Avatar użytkownika
przez Lunaria 30 gru 2012, 15:11
Jeśli chodzi o mnie to nie wiem :? Wymieniłam nawet niedawno kilka zdań z Candy na ten temat. Z jednej strony wiem, że za bardzo się wczuwam w to co inni czują. Ciągle się stawiam w czyjejś sytuacji i zapominam notoryczni o swoich potrzebach. Z drugiej znowu słyszę nie raz że jestem egoistyczna, że wszystko się musi kręcić wokół mnie i wiem że też jest w tym trochę prawdy bo przez moją psychikę nie raz potrafię być opryskliwa.

Doszłam ostatnio do wniosku, że być może winny jest mój problem z odrzuceniem. Do puki czuję się w towarzystwie kogoś bezpiecznie, to mam tendencje do zapominania o swoich potrzebach, jeśli zaś dojdę do wniosku, że ta osoba poczucia bezpieczeństwa mi nie zapewnia, to staję się nerwowa i egoistyczna.
"Człowiekiem jestem, nic co ludzkie nie jest mi obce"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
07 lip 2012, 17:09

Kto na piedestale-ja czy inni?

Avatar użytkownika
przez Candy14 30 gru 2012, 15:38
Pitu, mysle, ze Lilith, czuje sie doceniana i bez cytowania jej pw

Lunaria, a nie sadzisz ze to
Z drugiej znowu słyszę nie raz że jestem egoistyczna, że wszystko się musi kręcić wokół mnie

jest egoistyczne ze strony tych co tak mowia? Dlaczego wszystko mialoby sie krecic wokol nich? Dlaczego Ty mialabys sie krecic i poswiecac swoj czas im jezeli nie masz w danym momencie na to ochoty?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do