niechęć do bycia atrakcyjnym

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

niechęć do bycia atrakcyjnym

Avatar użytkownika
przez Lunaria 28 gru 2012, 16:32
Z reguły ludzie chcą być atrakcyjni, podobać się zwłaszcza płci przeciwnej. Znacie odwrotne przypadki? Osoby które wręcz przeciwnie, nie chcą się podobać i wręcz dążą do bycia mniej atrakcyjnymi?

Spotkałam się z czymś takim u kobiet na których dokonano przemocy na tle seksualnym, ale ostatnio myślę, że może być to też forma autoagresji.

Opiszę jak to wygląda u mnie.
Czasami nachodzi mnie potrzeba bycia brzydszą niż jestem, niechęć do dbania o siebie, bo mam wrażenie że wygląd zewnętrzny nie koresponduje z psychiką. Nie czuję się atrakcyjna wewnętrznie więc nie chce być też atrakcyjna zewnętrznie. Nie żebym była chodzącą Wenus, mam sporo kompleksów, ale generalnie mężczyźni zwracają na mnie uwagę, nie jestem też typem kobiety przesadnie dbającej o siebie, ale czasami, jak to mówią, "potrafię się zrobić" ;)

Problem leży w tym, że moje relacje z mężczyznami są przelotne i to nie dlatego że ja tak chcę, tylko oni jakoś szybko się do mnie zrażają. Więc mam taki schemat myślowy: podobam się im z zewnątrz, ale jak mnie lepiej poznają to widzą, że wcale nie jestem atrakcyjna i odchodzą a ja cierpię. Jak będę brzydka to nie będą zwracać na mnie uwagi i nie będą mi robić nadziei, nie będę cierpieć.

Stany takie mam co jakiś czas, gdy znowu mnie ktoś zostawi i po jakimś czasie przechodzą.
Tym razem jednak niechęć jest bardzo silna. Miałam ochotę dać w twarz facetowi który się do mnie uśmiechnął w autobusie. Chciałam wyrzucić do kosza niedawno nabyte kosmetyki i bieliznę, powstrzymało mnie tylko to ile na nie wydałam. Ponadto dostałam zaproszenie na imprezę sylwestrową i pomijając fakt że zupełnie nie mam nastroju na zabawę to nie pójdę na nią również dlatego, że koniecznie trzeba się ładnie ubrać. Od dwóch dni nie mogę się zebrać, żeby w domu przymierzyć sukienkę a co dopiero wyjść w niej gdzieś do ludzi :(
"Człowiekiem jestem, nic co ludzkie nie jest mi obce"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
07 lip 2012, 17:09

niechęć do bycia atrakcyjnym

Avatar użytkownika
przez Vian 28 gru 2012, 16:37
Problem leży w tym, że moje relacje z mężczyznami są przelotne i to nie dlatego że ja tak chcę, tylko oni jakoś szybko się do mnie zrażają.

A może Ty ich do siebie zrażasz, nawet niekoniecznie świadomie?
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

niechęć do bycia atrakcyjnym

Avatar użytkownika
przez bittersweet 28 gru 2012, 16:40
Problem leży w tym, że moje relacje z mężczyznami są przelotne i to nie dlatego że ja tak chcę, tylko oni jakoś szybko się do mnie zrażają. Więc mam taki schemat myślowy: podobam się im z zewnątrz, ale jak mnie lepiej poznają to widzą, że wcale nie jestem atrakcyjna i odchodzą a ja cierpię. Jak będę brzydka to nie będą zwracać na mnie uwagi i nie będą mi robić nadziei, nie będę cierpieć.
Może odwróć ten tok myślenia, bo dla mnie on jest błędny. Zamiast zniechęcać do siebie kolesi, zastanów się co zrobić, żeby te relacje nie były przelotne. Jaka jest przyczyna, że nie potrafisz przytrzymać przy sobie nikogo ?
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

niechęć do bycia atrakcyjnym

Avatar użytkownika
przez Lunaria 28 gru 2012, 16:41
Vian napisał(a):
Problem leży w tym, że moje relacje z mężczyznami są przelotne i to nie dlatego że ja tak chcę, tylko oni jakoś szybko się do mnie zrażają.

A może Ty ich do siebie zrażasz, nawet niekoniecznie świadomie?


To właśnie miałam na myśli

-- 28 gru 2012, 16:43 --

bittersweet, zastanawiałam się nie dra, nie dwa. Staram się nad sobą pracować, wychodzi różnie.
"Człowiekiem jestem, nic co ludzkie nie jest mi obce"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
07 lip 2012, 17:09

niechęć do bycia atrakcyjnym

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 28 gru 2012, 17:04
owszem "uroda" może działać na czyjąś niekorzyść ale tylko w szczególnych sytuacjach.np w więzieniu kiedy trafi pierwszy raz karany,drobny,słaby chłopak delikatnej chudej postury i nieśmiałych kobiecych oczach.znacie ten kawał?trafia taki świeżak do więzienia i wykrzykuje"jestem niewinny!" a zza drzwi cel rozlegaja sie krzyki:już do wieczora. albo młoda upośledzona nastolatka kiedy wyjdzie z domu albo trafi w ręce zwyrodniałego personelu w zakładzie psychiatrycznym.w obu przypadkach gwałt trwa często i długo.i jest nieunikniony i nie ma przed nim ucieczki.dlatego wtedy uroda jest przekleństwem.
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7867
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

niechęć do bycia atrakcyjnym

przez Monar 28 gru 2012, 17:07
Lunaria, ja mam tak, że czasem nie chcę byc atrakcyjna (też nie czuję się atrakcyjna) i zakładam na siebie jakieś najgorsze ciuchy, byle się nikomu nie spodobać.

-- 28 gru 2012, 16:10 --

ale ja nie mam aż takich zachowań, że chcę kogoś uderzyć, bo się na mnie spojrzał i uśmiechnął. a jak wyjdziesz w ładnej sukience na ulicę i koleś się na Cb spojrzy to jak reagujesz?
Chodiz mi o to, czy masz ochotę "zatłuc" faceta, jak się na Cb spojrzy, gdy jesteś ładnie ubrana, czy jak jesteś ubrana w coś, co dla Cb jest brzydkie?

moze nie doczytałam, ale jestem przelotem teraz tu na forum
Monar
Offline

niechęć do bycia atrakcyjnym

Avatar użytkownika
przez bittersweet 28 gru 2012, 17:17
Lunaria, a jak te znajomości sie kończyły to widziałaś w tym jakis schemat ? działo sie cos konkretnego, albo czegoś nie było, co powinno być w normalnej relacji ? jak długo trwały ? panowie coś mówili, czy po prostu przestawali sie meldować ?
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

niechęć do bycia atrakcyjnym

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 28 gru 2012, 17:18
nie wiem jak jest w więzieniach ale ludzie mi mówili że z takim wyglądem by mi już musieli amputować odbytnicę po pierwszym tygodniu i wyszedł bym z workiem stomijnym,.
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7867
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

niechęć do bycia atrakcyjnym

Avatar użytkownika
przez Lunaria 28 gru 2012, 18:07
Monar, nie do końca umiem odczytać to co napisałaś, nie mam ochoty zatłuc każdego faceta, który na mnie spojrzy, generalnie sprawia mi przyjemność jak się podobam. Są jednak takie dni jak teraz, kiedy sobie myślę, że nie chcę żeby oni na mnie patrzyli, bo od razu wiem, że to jest takie płytkie, że się uśmiechają, komplementują a później odchodzą. Gdzieś mam takie powodzenie.

-- 28 gru 2012, 18:13 --

bittersweet, o moich problemach w związkach były już wzmianki na forum, nie chcę powielać. Z jednej strony widzę schemat, z drugiej nie widzę. Na chwilę obecną czuję się skrajnie nieatrakcyjna wewnętrznie i nie chcę też być atrakcyjna zewnętrznie, bo wiem że jeśli ktoś się zainteresuję to mnie wykorzysta i zostawi.
"Człowiekiem jestem, nic co ludzkie nie jest mi obce"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
07 lip 2012, 17:09

niechęć do bycia atrakcyjnym

przez Saanna 28 gru 2012, 19:29
tak ja. ja mam paniczny lęk przed tym, aby sie komus podobac. mimo, ze mialam zajawki, ze to fajne uczucie, ale tez duzo stresu bylo. z jednej strony potrzeba i chec, a zdrugiej strony blok. a teraz mi ganz egal
Offline
Posty
916
Dołączył(a)
20 mar 2012, 14:54

niechęć do bycia atrakcyjnym

Avatar użytkownika
przez Candy14 28 gru 2012, 19:33
ech problemy atrakcyjnych kobiet :D Na szczescie brzydule ich nie maja.. ja nigdy takich rozkminek nie mialam
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

niechęć do bycia atrakcyjnym

Avatar użytkownika
przez Pieprz 28 gru 2012, 19:39
ja nigdy takich rozkminek nie mialam

ja też nie

moim małym marzeniem jest być bardzo przystojnym facetem. Mógłbym wtedy olewać laski które by się do mnie śliniły i miałbym z tego ogromną frajdę :105:
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

niechęć do bycia atrakcyjnym

przez Saanna 28 gru 2012, 19:52
od razu atrakcyjnych. oko i du.pa to nie wszystko. ja co do wygladu jakos specjalnie nie mialam zastrzezen - no moze nie wiadomo jakich-ale bardziej do charakteru.
Offline
Posty
916
Dołączył(a)
20 mar 2012, 14:54

niechęć do bycia atrakcyjnym

Avatar użytkownika
przez Lunaria 28 gru 2012, 20:12
Przypomniało mi się właśnie, że jedna z moich koleżanek o dość obfitym biuście opowiadała mi, że przez długi czas miała problem z postawą. Chodziła przygarbiona bo bała się, że faceci będą się jej ciągle patrzyć na piersi. Czym bardziej obcisłą miała bluzkę tym bardziej się garbiła. Później się jakoś z tym uporała, ale przez kilka lat robiła to podświadomie, mimo że też nie miała żadnej traumy z tym związanej.
"Człowiekiem jestem, nic co ludzkie nie jest mi obce"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
07 lip 2012, 17:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do