płytkie przezywanie emocji

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

płytkie przezywanie emocji

przez Saanna 26 gru 2012, 17:14
Własnie, czy ktoś tak ma? Niegdyś emocje odczuwalam bardzo gleboko i bylam "z nimi", czulam siebie tid. z czasem zaczelam sie odrywac od nich, az do momentu pewnego dziwnego wydarzenia, gdzie przestalam odczuwac glebsze uczucia, zostaly one splycone (pod wplywem ter. zostaly one nieco poglbione, ale to nie bylo tak jak kiedys), az do zeszlego rku, gdzie pod wplywem szoku nie jestem wstanie odczuwac zadnych emocji (ale też ich wyrazac. są one na tzw. głowe, teoretycznie wiem co czuje, albo co czuc powinnam, ale nie czuje jako tako. owszem widze, ze rece mi sie trzes, czy cos, noga "lata" pod stolem ze stresu. ale tak w głebi tzw. duszy nic (a bylo)
Offline
Posty
916
Dołączył(a)
20 mar 2012, 14:54

płytkie przezywanie emocji

Avatar użytkownika
przez Artemizja 26 gru 2012, 20:32
Saanna, a czy Ty przypadkiem gdzieś nie pisałaś,że cierpisz na coś w rodzaju PTSD po źle zakończonej terapii?Czy pomyliłam Cię z kimś?
Znam to spłycenie odczuwania.Tak jakby emocje były przygaszone,"przymulone".Mialam tak tez po lekach,kiedy jeszcze je brałam.Jakbym nie w pełni siebie czuła.Teraz miewam takie stany tylko od czasu do czasu,kiedy jest gorzej.Moja psychika się wtedy odcina od emocji.Pewnie to jeden z mechanizmów obronnych...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

płytkie przezywanie emocji

przez Saanna 26 gru 2012, 20:50
tak, pisałam to. tak bylo- zaczelam sie odcinac po zakonczeniu ter, potem leki zrobily swoje i niestety dalej tak jest. odczuwam emocje innych, ale swoich nie wyrzucam i sie dusze :/ i jest coraz gorzej :(. mam wrazenie, ze coraz bardziej mi odwala :(.a co do ptsd, to ja juz nie wiem co mi jest. troche tych diagnoz mialam, ale jak to z diagnozami zmienia sie.
Offline
Posty
916
Dołączył(a)
20 mar 2012, 14:54

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

płytkie przezywanie emocji

Avatar użytkownika
przez Artemizja 29 gru 2012, 17:22
Saanna, może Twoje emocje są zbyt "ciężkie","trudne" i dlatego się od nich odcinasz?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

płytkie przezywanie emocji

Avatar użytkownika
przez bittersweet 29 gru 2012, 19:14
Ja mam wyraźne spłycenie emocji ale głównie pozytywnych niewiele odczuwam, właściwie to żadne chyba. Innych tez ilości śladowe, czasami stres i przygnębienie. W czasie terapii rok temu rzucało mną górka-dołek, potem miałam zjazd przez 3 m-ce i teraz jest jak jest.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

płytkie przezywanie emocji

przez ruda80 29 gru 2012, 23:48
Mam podobnie jak Saanna, takie wyjałowienie emocjonalne, zero uczuć emocji, totalna obojętność.
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
14 cze 2012, 23:53
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do