Przemineło z wiatrem

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Przemineło z wiatrem

przez Rafka 18 gru 2012, 11:05
pinda, muszę poruszyć ten temat z swoją terapeutką. Coś jeszcze muszę w sobie przerobić, wyrzucić z siebie bo gnije od środka. Studnia a w niej brudna woda.
Rafka
Offline

Przemineło z wiatrem

Avatar użytkownika
przez pinda 19 gru 2012, 17:04
Rafka, rozumeim Cię doskonale. Porusz ten temat na terapii, ale myślę, że dostaniesz zalecenie mniejszego rozstrząsania tego, co się dzieje, a większego działania. Aktywność zawodowa, spotkania z ludźmi, zajęcia jak gotowanie, spacery, rozwijanie zainteresowań.

Proponuję, byśmy pisały tu, co na dzień dzisiejszy planujemy, i na ile udało nam się to wypełnić.

Ja zacznę- dziś odebrałam ważny telefon, którego się bałam, od dłuzszego czasu nie odbierałam.
Za chwilę zacznę robic obiad, a potem siadam do pisania.

Wieczorem dam znac, jak mi poszło.

3m się & may the force be with u :)
burning down the house!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3012
Dołączył(a)
20 maja 2012, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Przemineło z wiatrem

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 19 gru 2012, 17:07
Rafka napisał(a):Mam takie wrażenie, że moje życie przecieka mi przez palce. Nie potrafię złapać chwili i cieszyć się nią tu i teraz. Zawsze myślę, że te 10 lat temu było mi lepiej. Chce wrócić do przeszłości a tu się nie da.
A z drugiej strony nie chce pamiętać przykrych momentów. Chyba tak myśląc popadam w depresję czasu straconego.
Czy tez tak macie???

No tak dokładnie tak.
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Przemineło z wiatrem

Avatar użytkownika
przez mark123 19 gru 2012, 17:35
Rafka napisał(a):Mam takie wrażenie, że moje życie przecieka mi przez palce. Nie potrafię złapać chwili i cieszyć się nią tu i teraz. Zawsze myślę, że te 10 lat temu było mi lepiej. Chce wrócić do przeszłości a tu się nie da.
A z drugiej strony nie chce pamiętać przykrych momentów. Chyba tak myśląc popadam w depresję czasu straconego.
Czy tez tak macie???

Ja mam wrażenie, że swoim życiu nie idę do przodu, ani nie stoję w miejscu, lecz idę do tyłu, cofam się coraz bardziej. Czuję, jakbym chciał wrócić do części swojego dzieciństwa, tej w której spędzałem je w domu mojej babci. Mam ochotę też poznać szczegółowiej wszystkie momenty swojego życia z przeszłości, także te związane z patologią.

Ale od tego depresji nie mam.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10130
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Przemineło z wiatrem

przez Rafka 30 gru 2012, 14:56
temat poruszyłam na terapii. Jakoś lepiej się poczułam wyrzucając z siebie te kilka zalegających rzeczy. Choć jeszcze troszkę zostało. Teraz jest łatwiej rozstać się z tym całym ''workiem śmieci''.
Rafka
Offline

Przemineło z wiatrem

Avatar użytkownika
przez pinda 30 gru 2012, 14:57
Rafka, możesz napisać cos więcej na ten temat? :) Jakieś refleksje?
burning down the house!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3012
Dołączył(a)
20 maja 2012, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Przemineło z wiatrem

przez Rafka 30 gru 2012, 15:06
To tak jak drążyć studnię. Aby dostać się do ''czystej wody'' trzeba kopać, urabiać dno.
Można też tkwić w takiej studni i tylko patrzeć na niebo nie mając sił i czekać jak ktoś pomoże albo zacząć samemu próbować wydostać się.
pinda, po ostatniej terapii lepiej się poczułam. W ciągu 30 min. nie wiedziałam, że tyle ważnych rzeczy powychodziło i tyle poruszyłam.
To moja decyzja czy chcę w tym tkwić czy coś zrobię z sobą. Ciągłe użalanie się nad sobą nic nie zmienia.
Nie jestem w stanie zmienić przeszłości mogę z niej wyciągnąć wnioski i stać się mądrzejsza na przyszłość.

-- 30 gru 2012, 15:42 --

tak wszystko nie przemija jak z wiatrem trzeba to przerobić. To zależy od każdego z nas ile i co chcemy w sobie trzymać.
Np. moja babcia chce pamiętać. A wiecie dlaczego aby tym wciąż oskarżać innych, wciąż mieć o czym mówić, myśleć. A to tylko wiąże w poczuciu winy czyli jest toksyczne.
Musiałam jej o tym powiedzieć jak to działa nie wiem czy zmieniła to w sobie.
Rafka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do