Potrzeba afiliacji

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Potrzeba afiliacji

Avatar użytkownika
przez mark123 19 lut 2016, 09:28
Myślę, że chociaż kilku znajomych powinienem mieć. Jak umrą rodzice, zostanę całkowicie sam, uważam, że to nie jest zdrowe. Albo muszę "na siłę" znaleźć sobie znajomych, albo podjąć próbę modyfikacji temperamentu, żeby lekka potrzeba afiliacji się pojawiła.

Ogólnie psycholog powiedział, że moja osobowość schizoidalna raczej obejmuje całościowo także temperament. Ja uważam (bez względu na to, co sądzi na ten temat psychologia i psychiatria), że temperament schizoidalny jest bardzo niezdrowy.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10121
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Potrzeba afiliacji

Avatar użytkownika
przez ryska 19 lut 2016, 11:55
ja czuję potrzebę afiliacji, ale nie potrafię utrzymywać z ludźmi kontaktu. One mnie wyczerpują albo denerwują, nie mam na nie siły, odwagi. Boję się, że zostanę sama i niedołężna na starość.
agorafobia, choroba sieroca, DDD, DDRR, mieszane zaburzenia lękowe, nerwica lękowa, nerwica natręctw, osobowość anankastyczna, osobowość unikająca, osobowość zależna, socjofobia, zaburzenia adaptacyjne, zaburzenia depresyjne... cdn. ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
365
Dołączył(a)
19 lis 2014, 09:34
Lokalizacja
Warszawa

Potrzeba afiliacji

Avatar użytkownika
przez take 20 lut 2016, 01:24
mark123 napisał(a):Myślę, że chociaż kilku znajomych powinienem mieć. Jak umrą rodzice, zostanę całkowicie sam, uważam, że to nie jest zdrowe. Albo muszę "na siłę" znaleźć sobie znajomych, albo podjąć próbę modyfikacji temperamentu, żeby lekka potrzeba afiliacji się pojawiła.

Ogólnie psycholog powiedział, że moja osobowość schizoidalna raczej obejmuje całościowo także temperament. Ja uważam (bez względu na to, co sądzi na ten temat psychologia i psychiatria), że temperament schizoidalny jest bardzo niezdrowy.

Uważam, że powinieneś mieć zdiagnozowane coś grubszego niż zaburzenie osobowości - całościowe zaburzenie rozwoju. I siebie też za bardzo nie widzę potrzeby afiliacji, bycia kochanym przez inne osoby, nawet nie wyobrażam sobie za bardzo uczucia bycia kochanym bądź niekochanym, podobnie jak to przeczytałem w jednym z twoich postów. Twój temperament, podobnie jak i mój, nazwałbym autystycznym, nie schizoidalnym.

Moja natura widzi pewne wyraźne zalety w braku potrzeby bycia kochanym - o jedno zmartwienie mniej, większa odporność na przykrości, które przeciętnej osobie mogą sprawić dużo problemów.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Potrzeba afiliacji

Avatar użytkownika
przez take 20 lut 2016, 01:44
mark123 napisał(a):To może przez lęk mój mózg jakoś stworzył coś jakby... nie wiem jak to określi, może pozorowane wyłączenie potrzeby afiliacji, żebym nie czuł się źle z powodu braku kolegów, koleżanek. Tylko skoro już w zerówce oprócz lęku czułem, że nie potrzebuję kontaktów z rówieśnikami, to chyba lęk musiał z jakiegoś powodu powstać wcześniej.

Po tym, co piszesz w swoich licznych postach, uważam, że masz:
- autystyczny "temperament" sprawiający, że "normalne" życie "nie obchodzi" za bardzo twojej natury (co powoduje m.in. ów brak potrzeb nawiązywania relacji - jakby natura nie miała "pojęcia" o takich relacjach w tym sensie, że nie m.in. zna ani przyjemności związanej z byciem kochanym, ani przykrości związanej z brakiem bycia kochanym) i
- nieprzystosowanie do świata sprawiające, że lęk przed niebezpieczeństwem ma tendencję do odgrywania większej roli w życiu (bezpieczeństwo jest potrzebą niższego rzędu niż więź).

Powiedziałbym, że "w zasadzie" masz to samo, co ja (jeśli chodzi o rodzaj całościowego zaburzenia rozwoju). Nie uważam, aby problemy w rodzinie (np. to, co było we wczesnym dzieciństwie czy nadopiekuńczość) były (główną) przyczyną twoich życiowych trudności. Twoja "autystyczna natura" sprawia, że twoja mentalność inaczej patrzy na rzeczywistość, co wiąże się z ogólnie inną emocjonalnością, innymi zachowaniami, niż u przeciętnego człowieka.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Potrzeba afiliacji

Avatar użytkownika
przez mark123 20 lut 2016, 12:26
take napisał(a):nieprzystosowanie do świata sprawiające, że lęk przed niebezpieczeństwem ma tendencję do odgrywania większej roli w życiu (bezpieczeństwo jest potrzebą niższego rzędu niż więź).

Własne poczucie bezpieczeństwa jest dla mnie najważniejszą potrzebą. A moje "chore" przewrażliwienie emocjonalne powoduje, że nigdy nie miałem jej w pełni zaspokojonej.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10121
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Potrzeba afiliacji

Avatar użytkownika
przez take 20 lut 2016, 12:35
Dla mojej natury wygoda i bezpieczeństwo są bardzo ważne. Wygoda (brak cierpienia) jest jakby podstawą szczęścia dla mojej natury. Wyglądać może na to, że nasze natury mają, pospolicie mówiąc, "w nosie" bycie kochanym i dostosowanie się do rzeczywistości, a dla nich "podstawą" jest bezpieczeństwo.

I to jest dla mnie "prawdziwy autyzm", nie złożone zaburzenia rozwoju z rodziny "kannerowskiej" objawiające się np. brakiem teorii umysłu i centralnej koherencji, poważnymi zaburzeniami rozwoju mowy i języka, osobliwą wrażliwością sensoryczną (np. brakiem wrażliwości na ból), szczególnymi zdolnościami do myślenia obrazowego (które nie muszą występować w każdym przypadku).
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Potrzeba afiliacji

Avatar użytkownika
przez mark123 21 lut 2016, 11:39
Myślę, że psycholog zbyt pochopnie wyciągnął wniosek, że brak potrzeby afiliacji jest u mnie naturalny. Od dzieciństwa miałem pewnego stopnia lęk przed krytyką, odrzuceniem, wyśmianiem, agresją; wstydliwość; uczucie pogardy wobec wszystkich rówieśników; potem jeszcze doszła nienawiść do ludzi. Raczej trochę za dużo tych negatywnych emocji wobec innych, by ustalić czy mój brak potrzeby afiliacji jest naturalny, czy potrzeba ta została wyparta. Powiedziałbym mu, że nie jestem pewien, czy brak tej potrzeby jest u mnie naturalny, ale chyba nie pasuje przedstawiać własnej interpretacji problemów.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10121
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Potrzeba afiliacji

Avatar użytkownika
przez take 21 lut 2016, 14:11
Z lękiem przed krytyką, odrzuceniem, wyśmianiem nie mam zbytniego problemu. Podobnie z pogardą wobec rówieśników i nienawiścią do ludzi. "Natrętna podejrzliwość" związana z "lękiem" przed agresją pojawiła się u mnie ok. 16 r. ż. Normalnej wstydliwości zbytnio nie mam, pewne rzeczy, które u przeciętnego człowieka wywołują zawstydzenie, u mnie nie wywołują.

W stosunku do siebie nie uważam, żeby potrzeba bycia kochanym przez innych została u mnie wyparta - natura ma trudności nawet z jej emocjonalnym wyobrażeniem sobie, nie tylko odczuwaniem. U ciebie widzę także tego typu sytuację, mimo tego, co napisałeś w poprzednim poście. Twój problem to coś znaczniejszego, niż osobowość unikająca czy schizoidalne zaburzenie osobowości.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Potrzeba afiliacji

Avatar użytkownika
przez mark123 03 mar 2016, 09:20
Ja w ogóle mam ograniczone potrzeby naturalne. Nie mam potrzeby bycia kochanym, nie mam potrzeby bycia akceptowanym, nie mam potrzeby seksu, nie mam potrzeby pochwał, nie mam potrzeby afiliacji.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10121
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Potrzeba afiliacji

Avatar użytkownika
przez take 03 mar 2016, 10:54
Nie nazwałbym tego schizoidalnością... Takie ograniczenie potrzeb naturalnych jawi mi się jako coś, co może mieć pozytywny charakter. To, że nie masz potrzeby "seksu", to dobrze. U mnie ta potrzeba, choć zboczona, potrafiła być utrapieniem. Pochwały też mnie zbytnio nie obchodzą.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Potrzeba afiliacji

Avatar użytkownika
przez mark123 01 paź 2016, 21:26
Ostatnio pojawiła się u mnie potrzeba afiliacji (lub ustąpiło wyparcie tej potrzeby). Jednak ta potrzeba dotyczy u mnie wyłącznie ludzi i istot zamieszkujących nadprzyrodzone krainy. Istoty i ludzie, którzy nie istnieją, stali się one dla mnie emocjonalnie ważni. Czasem mi się beczeć chce, że nie mogę zrealizować swojej potrzeby afiliacji.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10121
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Potrzeba afiliacji

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 04 paź 2016, 09:41
Ja mam tylko kilka znajomych,obcy mnie przerażają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16486
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do