Powielanie negatywnych wzorców

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Powielanie negatywnych wzorców

Avatar użytkownika
przez Artemizja 12 gru 2012, 20:19
Często powielamy negatywne zachowania,które obserwowaliśmy w domu rodzinnym nawet nie zdając sobie z tego sprawy.Jest to ogromny błąd,ponieważ powtarzamy to,co sami przeżyliśmy.Przykładowo ojciec bił matkę,syn na to wszystko patrzył i w przyszłości istnieje szansa,że powieli to zachowanie i również będzie stosował przemoc wobec żony.Córka obserwowała jak matka wrzeszczy na wszystkich dookoła,dorasta i robi dokładnie to samo,choć zarzekala się,że będzie inna...
Jak to się dzieje,że powtarzamy te schematy?Jak można rozpoznać to,że powielamy zachowania rodziców?Zdarzyło się Wam powielanie zachowania z domu rodzinnego?Łapaliście się na tym,że w jakiejś sytuacji wręcz kopiujecie zachowanie któregoś z rodziców?Próbujecie cos z tym zrobić?W ogóle zwracacie na to uwagę?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Powielanie negatywnych wzorców

Avatar użytkownika
przez mark123 12 gru 2012, 20:39
Bezpośrednio chyba obecnie niczego nie powieliłem. Ale być może moje łatwe wpadanie w szał myślami, chęć spożycia czegoś, żeby mi było "fajnie" i nietolerancja braku dyscypliny są jakoś związane z rodziną, no ale nie jestem tego całkiem pewien.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10131
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Powielanie negatywnych wzorców

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 12 gru 2012, 21:02
ja se większość negatywnych wzorców sam wytworzyłem bo jestem dużo gorszy od rodziców. ;)
Coś tam może powielam np robienie z igły widły ale nie tak dalece jak moja mama aż, a za ojcem mam totalne bałaganiarstwo i oziębłość emocjonalną, to że nie okazuje w ogóle uczuć innym.
Ale lenistwo i brak ambicji to se sam wypracowałem.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17065
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Powielanie negatywnych wzorców

Avatar użytkownika
przez Artemizja 12 gru 2012, 22:58
Coś z tym próbujecie zrobić?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Powielanie negatywnych wzorców

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 12 gru 2012, 23:08
Lilith napisał(a):Często powielamy negatywne zachowania,które obserwowaliśmy w domu rodzinnym nawet nie zdając sobie z tego sprawy.Jest to ogromny błąd,ponieważ powtarzamy to,co sami przeżyliśmy.Przykładowo ojciec bił matkę,syn na to wszystko patrzył i w przyszłości istnieje szansa,że powieli to zachowanie i również będzie stosował przemoc wobec żony.Córka obserwowała jak matka wrzeszczy na wszystkich dookoła,dorasta i robi dokładnie to samo,choć zarzekala się,że będzie inna...
Jak to się dzieje,że powtarzamy te schematy?Jak można rozpoznać to,że powielamy zachowania rodziców?Zdarzyło się Wam powielanie zachowania z domu rodzinnego?Łapaliście się na tym,że w jakiejś sytuacji wręcz kopiujecie zachowanie któregoś z rodziców?Próbujecie cos z tym zrobić?W ogóle zwracacie na to uwagę?

w końcu rodzice to pierwsi ludzie które dziecko widzi na oczy.są mu "najbliżsi",mieszka z nimi i spędza z nimi/obok nich każdy dzień życia.uczy się życia od nich.np. kiedy ojciec przechodzi na klatce schodowej i kopie kota dziecko tez będzie kopało kota.
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7868
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Powielanie negatywnych wzorców

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 12 gru 2012, 23:21
Lilith napisał(a):Coś z tym próbujecie zrobić?

gdybym tylko powielał błędy rodziny to bym był z siebie zadowolony, a ja mam wrażenie że od rodziców przejąłem tylko złe cechy a dobrych żadnych no i dodałem masę własnych wad. Rodzice nigdy by nie siedzieli całymi dniami w domu tak jak ja bo za pracowici i odpowiedzialni za siebie są.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17065
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Powielanie negatywnych wzorców

Avatar użytkownika
przez Artemizja 13 gru 2012, 00:13
nieboszczyk, z tym się zgadzam.

Najgorzej jest zidentyfikować te nawyki,a później próbować zmienić....
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Powielanie negatywnych wzorców

Avatar użytkownika
przez girl anachronism 13 gru 2012, 14:28
Im dalej w las, tym więcej zauważam w sobie zachowań mojej mamy, która wiecznie zwraca bliskim uwagę i wszystko musi mieć pod kontrolą. Mam to na szczęście w dużo mniejszym stopniu i od kiedy to zauważyłam, staram się nad tym zapanować: nie zrzędzić i nie kontrolować. Rzadko jestem w domu rodzinnym ze względu na odległość, ale jak spotykam się z rodzicami, to uderza mnie, że mama ciągle poprawia tatę. On chyba jest przyzwyczajony i nie reaguje albo reaguje pobłażliwym uśmiechem, ale ja zawsze się buntowałam i do tej pory stawiam wyraźne granice.
wild hearts can't be broken.

F31
Posty
1315
Dołączył(a)
16 wrz 2011, 09:12
Lokalizacja
Kraków

Powielanie negatywnych wzorców

Avatar użytkownika
przez Artemizja 14 gru 2012, 22:28
girl anachronism, dobrze,że to zauważasz i próbujesz coś z tym robić.
od kiedy to zauważyłam, staram się nad tym zapanować: nie zrzędzić i nie kontrolować
Wyobrażam sobie,że musi być ciężko nad tym pracować...

A co sądzicie na temat tego,że jeśli ktoś doświadczył przemocy w dzieciństwie,to istnieje duża szansa na to,że powieli to zachowanie w życiu dorosłym?Myślicie,że to powszechne?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Powielanie negatywnych wzorców

Avatar użytkownika
przez mark123 15 gru 2012, 01:54
Coś z tym próbujecie zrobić?

Ja od strony praktycznej na razie nie. No może tylko tyle, że jest to jeden z powodów, dla którego nie zamierzam zakładać rodziny, bo nie wiadomo jak by to wtedy było.

A co sądzicie na temat tego,że jeśli ktoś doświadczył przemocy w dzieciństwie,to istnieje duża szansa na to,że powieli to zachowanie w życiu dorosłym?Myślicie,że to powszechne?

Nie wiem, czy to powszechne czy nie, no ale czasem się zdarza.
Podobno mój ojciec przejął częściowo takie zachowanie po moim dziadku i tylko na pewien czas.
Ale czy ogólnie to jest częste, czy rzadkie, to już nie wiem.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10131
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Powielanie negatywnych wzorców

przez Gunia76 01 mar 2013, 15:06
Córka obserwowała jak matka wrzeszczy na wszystkich dookoła,dorasta i robi dokładnie to samo,

Taa właśnie ja jestem taką córką....
Do tego nie mam pojęcia dlaczego, potrafię w złości uderzyć swoje dzieci :shock: Wiem, nie ma się czym chwalić...
Nie pamiętam,żeby ktoś mnie bił... ojciec twierdzi ze nikt, ale skad on może wiedzieć,czy matka mnie nie lała jak nikogo nie było w pobliżu???? w jakimś napadzie agresji??? Bo ja właśnie tak miałam... Dzieci się nie słuchały,jak wpadałąm w furię zaczynałam ich wyzywać i często klapa dałam... Syn nawet dostał pasem :hide:
Na szczęście pewnego dnia się opamiętałam i wylądowałam u psychiatry i psychologa...Wiem że jestem koszmarną matką :? ale próbuję to zmienić... :roll:
http://www.nerwica.com/post918275.html#p918275 TO WŁAŚNIE JEST MOJA HISTORIA
Offline
Posty
944
Dołączył(a)
16 kwi 2012, 22:24

Powielanie negatywnych wzorców

Avatar użytkownika
przez kaja123 01 mar 2013, 16:52
Jak to się dzieje,że powtarzamy te schematy?Jak można rozpoznać to,że powielamy zachowania rodziców?

Jak się dziecko urodzi to rodzice są dla niego całym swiatem a ono chłonie jak gąbka wszystko co mają mu do zaoferowania. Wszystkie schematy zachowań, wzorce czerpiemy od rodziców. Jest przykre kiedy sie dowiemy że to było niewłaściwe bo nie znamy innego postępowania.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Powielanie negatywnych wzorców

Avatar użytkownika
przez L.E. 01 mar 2013, 17:10
Moja mama bywa manipulantką i często potrafi swoimi słowami sprawić dużą przykrość.
Np. Nie powie: "Wynieś śmieci" tylko "Dlaczego nikt nie wyniósł śmieci? Ja cały dzień w pracy siedzę, a wy nic tylko czekacie aż ja wrócę i wyniosę! Chcielibyście, żebym była waszą gosposią!".

I ja czasem nieświadomie to powielam. Na szczęście szybko sobie uświadamiam, co robię i jak to zauważę to od razu przestaję.
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Powielanie negatywnych wzorców

Avatar użytkownika
przez mark123 08 mar 2013, 13:32
Jeśli chodzi o wzorce, ale w odniesieniu do samego siebie, to chyba powieliłem. To, co zabraniali mi rodzice (np. okazywanie złości), teraz sam sobie teraz zabraniam; tak jak rodzice kazali mi być całkowicie posłusznym, tak sam sam sobie każę być posłusznym wobec osób, pod które w danym momencie podlegam.

Dwa wzorce wytworzyłem sobie chyba sam, rodzice, gdy kazali mi coś zrobić, wymagali dokładności, ja w przypadku niektórych rzeczy podniosłem poprzeczkę do perfekcjonizmu. Drugi wzorzec jest taki, że zabraniam sobie płaczu, mimo że w moim dzieciństwie płacz nie był tępiony, tyle tylko, że mój ojciec z tego co kojarzę, nigdy nie uronił ani jednej łzy (nawet po śmierci swojej matki) no i czasem coś tam mi dogryzł lekko, ale nie było z tego jakiegoś dużego halo, natomiast matka w pełni akceptowała płacz.

No i jeszcze jeden wzorzec, którego pochodzenie jest nieznane, od dziecka bałem się zbyt głośno śmiać, czasem gdy się zapomniałem, to się chwilę śmiałem głośno i nikt mnie nie krytykował, nie dogryzał (w tym dzieciństwie, które pamiętam), ale potem zaczynałem tłumić śmiech i starać się nie wydawać wtedy dźwięku no i głośnego śmiechu zabraniam sobie do dziś.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10131
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do