Lęk przed zmianami

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Lęk przed zmianami

Avatar użytkownika
przez Artemizja 22 lut 2013, 11:53
nienormalna21, a co się ma? Łzy i psychiczny ból? W takim wypadku nie ma na co czekać, bo perspektywa męczenia się do końca życia nie wygląda zbyt obiecująco. Można się szarpać w nieskończoność, czekać aż Nas w koncu szlag trafi, pozwalać, żeby zgryzota i żal zżerały od środka, albo próbować coś z tym zrobić. Wiem, że to się wiąże z wysiłkiem, ale no niestety- coś za coś...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Lęk przed zmianami

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 22 lut 2013, 12:55
Lilith, ja wiem, że nie jest za ciekawie, ale strach przed jeszcze większą ilością łez i bólu jest większy...
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Lęk przed zmianami

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 23 lut 2013, 02:42
Lilith ale czasem jest lepsze dotychczasowe status quo od potencjalnych zmian...Niektóre zmiany przynoszą ze sobą kolejną porcję cierpienia i bólu.Czasem 10 razy większego bólu,niż odczuwaliśmy do tej pory..
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Lęk przed zmianami

Avatar użytkownika
przez Artemizja 23 lut 2013, 08:13
nienormalna21, człowiek nerwica, układ jest prosty. Albo zostajecie z tym, co macie, męczycie się dalej, płaczecie, cierpicie, narzekacie, gorzkniejecie, dowalacie sobie, albo próbujecie to zmienić podejmując ryzyko. Wybór należy do Was.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Lęk przed zmianami

Avatar użytkownika
przez abraxas 23 lut 2013, 09:21
Nie wiem jakie to muszą być decyzje, że będzie znacznie gorzej niż jest. Bo jeśli tak sobie tylko szacujecie, że może będzie gorzej, to w obecnej chwili to "może" jest dla Was niemal pewniakiem, ale to normalne myślenie. Widać miałam łatwiejszą decyzję, bo po prostu stwierdziłam, że już dłużej tak nie dam rady i na pewno nie chcę tak przeżyć całego życia. Jasne, że się boję i to bardzo bo niektóre zmiany to będzie dla mnie coś zupełnie nowego. A nowe to i straszne i jak sobie o tym pomyślę, to stwierdzam, że mi bezpiecznie i dobrze w tym co znam. Ale w ten sposób wracam do punktu wyjścia- a przecież wcale nie jest mi dobrze w tym, co znam. Więc wybór jest prosty.
Bywają dni dobre, ale bywają i złe, i te też muszę przyjąć za własne. Są dni, kiedy jestem z kamienia, czasem z żelaza, najczęściej, niestety ze szkła.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
964
Dołączył(a)
26 sie 2012, 11:04

Lęk przed zmianami

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 23 lut 2013, 09:34
dobrze napisane!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

Lęk przed zmianami

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 23 lut 2013, 09:42
nienawidzę zmian :evil: ale czasem trzeba coś zmienić

Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17049
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Lęk przed zmianami

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 23 lut 2013, 13:36
Lilith napisał(a):nienormalna21, człowiek nerwica, układ jest prosty. Albo zostajecie z tym, co macie, męczycie się dalej, płaczecie, cierpicie, narzekacie, gorzkniejecie, dowalacie sobie, albo próbujecie to zmienić podejmując ryzyko. Wybór należy do Was.
To, że z jednej strony wiemy, iż takie życie jest do bani i jeśli nic nie zrobimy, to nadal takie będzie ani trochę nie zmniejsza tego lęku przed zmianami...
Zresztą lęk przed zmianami, a nic nie robienie to dwie różne rzeczy. Można próbować coś zmienić, a i tak umierać ze strachu przed jakimikolwiek zmianami.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Lęk przed zmianami

Avatar użytkownika
przez Artemizja 23 lut 2013, 20:45
nienormalna21, to prawda. Można się bać, ale przynajmniej próbować coś zmieniać. Myślę, że tak naprawdę lęk przed zmianami zawsze będzie się gdzieś pojawiał, ale dobrze jest go identyfikować, bo wtedy mniejsza szansa na to, że będzie hamował i zakuwał w swoje łańcuchy...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Lęk przed zmianami

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 23 lut 2013, 21:11
ale dobrze jest go identyfikować, bo wtedy mniejsza szansa na to, że będzie hamował i zakuwał w swoje łańcuchy...
a co jeśli identyfikacja guzik daje?
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Lęk przed zmianami

Avatar użytkownika
przez Arhol 23 lut 2013, 21:22
Strach przed zmianami to jeden z moich głównych problemów - głównie to strach,pielęgnowany od lat - przed nieznanym,dochodzi do tego niezdecydowanie, lub gdy coś jest inne co do oczekiwań,czy nie zgadza się z moim "wyobrażeniem",poddaje się przy czymś nim zdąże zacząć, mój "zapał" do zmian zwykle trwa do 2 tygodni,potem wracam do starych nawyków...jednak własne demony,styl życia mi przeszkadzają,drażnią,czasem mi pasuje...Nie lubię gdy ktoś czegoś chcę,lub wiecznie wypomina jedno i to samo...z 1 strony chciałbym zmian... z drugiej sam nie jestem zdecydowany....
Za duży mętlik w głowie,tracę rachubę,czy "akceptuje" obecną sytuacje,czy chce ją zmienić,jedno wiem - nie jest dobrze,ten styl życia nie jest zbyt dobry..
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32441
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Lęk przed zmianami

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 24 lut 2013, 04:08
Lilith - to nie jest takie proste jak się wydaję : ot "podejmuję decyzję o zmianie i idę na żywioł,bo po zmianie moje życie będzie takie i takie".A co jeżeli masz do wyboru pomiędzy złym,a jeszcze gorszym?Zmiana nie musi przynosić pozytywów tylko.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Lęk przed zmianami

Avatar użytkownika
przez Artemizja 24 lut 2013, 08:07
nienormalna21, no chyba jednak coś daje skoro dalej próbujesz...

człowiek nerwica, bo ja nie wiem, że to nie jest proste :roll: Mnie zawsze wszystko szło z górki i bez żadnych przeszkód, zmiany były zawsze na plus i nigdy nic się nie pogorszyło :roll: No hello :roll: Nie raz coś zmieniając wpadałam w gorsze bagno, ale to się nazywa podjęciem ryzyka. To jest jeden z wariantów. Poza tym, coś mi się widzi, że górę bierze tutaj pisanie na wyrost czarnych scenariuszy...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Lęk przed zmianami

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 24 lut 2013, 10:54
mówią że tylko krowa nie zmienia zdania bo je tylko to co ma zielony kolor ale ja też nie lubię zmian.jestem tradycjonalistą
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7867
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do