Lęk przed zmianami

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Lęk przed zmianami

Avatar użytkownika
przez katia010 15 sty 2015, 23:52
ma ktoś może inne pomysły na pokonanie lęku przed zmianami niż devnull? Chętnie poczytam. Niestety żadnego nie podam, bo nie mam bladego pojęcia jak zwalczyć tego dziada. Czy może nie ma żadnego sposobu, poza abstrakcyjnym " przełamaniem się"?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
430
Dołączył(a)
03 paź 2014, 23:53

Lęk przed zmianami

Avatar użytkownika
przez black swan 18 sty 2015, 23:45
Zaskakujące jest to, ile osób w tym wątku boi się zmian. Nie sądziłam, że strach przed zmianami jest tak popularny. Ja dla odmiany lubię zmiany. Szybko się nudzę, wpadam w marazm, potrzebuję jakichś nowych bodźców, dawki adrenaliny, żeby normalnie funkcjonować. Bez zmian zdechłabym w najgłębszej depresji. Zmiany są dobre. Oczywiście mam na myśli zmiany wybrane przez nas, ewentualnie pozytywne zmiany zgotowane nam przez zbiegi okoliczności. Zmiana otoczenia, zmiana środowiska, zmiana pracy - to wszystko są pozytywne zmiany. O ile nie jest to degradacja do dużo gorszych warunków. Ale czasami nawet degradacja do nieco gorszych warunków jest niezbędna po to, aby się uwolnić od czegoś starego.

Pokonanie lęku przed zmianami - akceptacja tego, że zmian można się bać, że jest to naturalne. Akceptacja tego, że nie wiemy co będzie, jak się dana sytuacja rozwinie. Akceptacja możliwości potoczenia się czegoś na różne sposoby. Pogodzenie się z brakiem całkowitej kontroli.
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Lęk przed zmianami

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 01 lut 2015, 03:14
Nie wszystkie zmiany są dobre,bywają i takie których potem żałujemy.
Poza tym trzeba mieć odpowiednie podłoże do pozytywnych zmian,trzeba mieć się o co oprzeć :)

-- N lut 01, 2015 3:17 am --

Mnie czekają zmiany....czy na lepsze - to czas pokaże ;)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Lęk przed zmianami

Avatar użytkownika
przez black swan 01 lut 2015, 16:20
Poza tym trzeba mieć odpowiednie podłoże do pozytywnych zmian,trzeba mieć się o co oprzeć :)
Tzn? Co ma być tym podłożem?
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Lęk przed zmianami

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 01 lut 2015, 23:18
Czekaj...o co mi chodziło wczoraj.... :bezradny:

-- N lut 01, 2015 11:25 pm --

A już wiem ! :mrgreen: , chodziło mi o to,że musimy mieć jakieś umiejętności,żeby daną zmianę podjąć oraz jakieś dobre cechy które możemy wykorzystać dzięki tej zmianie.Również ważne jest jakieś zabezpieczenie gdyby jednak dana zmiana się nie udała (np. finansowe,....i różnego rodzaju w zależności od typu zmiany w swoim życiu )

-- N lut 01, 2015 11:40 pm --

I właśnie te umiejętności,dobre cechy i jakieś zabezpieczenie są takim dobrym podłożem.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Lęk przed zmianami

Avatar użytkownika
przez Artemizja 02 lut 2015, 06:05
Psychoanalepsja_SS, słabość, to pojęcie względne ;)
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Lęk przed zmianami

Avatar użytkownika
przez mark123 03 lut 2015, 01:38
W moim życiu ani w mojej psychice nie zajdą żadne pozytywne zmiany prawdopodobnie dopóki nie poczuję chęci wejścia w strefę silnego dyskomfortu lub życie nie zmusi mnie do zmian.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10124
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Lęk przed zmianami

Avatar użytkownika
przez Difane 03 lut 2015, 12:10
Ja wprawdzie nie boję się zmian, jednak paradoksalnie to właśnie ten brak lęku budzi moje największe obawy. Czasami odnoszę wrażenie, że mój brak obaw wynika z nieświadomości tego co mnie czeka. Potrafię podjąć decyzję bardzo szybko, a później albo tego żałuję albo nie. Po prostu staram się działać zamiast zastanawiać się nad konsekwencjami działań, żeby nie tracić czasu na podejmowanie decyzji. Powtórzenie jest chyba w kolejnym zdaniu. Mam to gdzieś. Nie chce mis sie teracić czas yu na prorprawianie tego>.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
207
Dołączył(a)
08 lis 2013, 20:58
Lokalizacja
Gdynia

Lęk przed zmianami

Avatar użytkownika
przez encyklopedia1 03 lut 2015, 12:16
U mnie lęk przed zmianami nawet gdy wychodzę z domu i mam zmienić swoje położenie, iść gdzieś, nie wiem co mnie czeka.
Paroxinor- 20 mg
Hydroxizinum 10/25 mg doraźnie
Alprox 0,5/1 mg doraźnie
Czerwona herbata
Modlitwy do Jana Pawła II
Avatar użytkownika
Offline
Posty
200
Dołączył(a)
23 gru 2014, 13:40
Lokalizacja
Konin, wielkopolskie

Lęk przed zmianami

Avatar użytkownika
przez Kontrast 03 lut 2015, 12:25
Też posiadam lęki. Tyczą się wielu rzeczy. Np teraz będę otwierał działalność i zamiast skupić się na tym co mogę osiągnąć, zastanawiam sie dlaczego mi się nie uda. Powstaje wtedy lęk, lekki ale na tyle sprawny, że może zadecydować o tym, że nie podejmę sie tego wyzwania.
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3551
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Lęk przed zmianami

Avatar użytkownika
przez Arhol 04 lut 2015, 09:20
Nadal kvrewnie boje się zmian,ryzyka i reszty stuffu,udało mi się jednak wbić do tego pustego łba,by spróbować oderwać się od obecnego syfu,oczywiście od problemów ze sobą i siebie nie uciekne,ale choć częściowo mogę próbować oderwać się od syfu innych ludzi (czyt.rodzinki) i zerwać to jedyne wiązanie - finan$owe,nie wiem czy się uda,może skończy failem,łatwo nie będzie (w sensie "walki" z samym sobą),nie wiem co przyniesie próba 1 oderwania się od familii i robota za granicą,być może też biore ten shit/deal zbyt poważnie,na pewno zbyt poważnie,dla niejednego to mały,niewiele znaczący deal,dla mnie jednak oznacza to duże zmiany.
Najwyżej wróci się do chlewu w którym jestem,chlewu umysłowego i chlewu domowego,gdzie ludzie z którymi mieszkam mają we łbie więcej shitu ode mnie,i to niby ja się leczyłem,ale to już inna kwestia.
Jeśli zaś się uda...cóż - niezależność, w jakimś tam sensie,zawsze jest na +..
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32439
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Lęk przed zmianami

Avatar użytkownika
przez adel 04 lut 2015, 09:26
Arhol, to ze się tego boisz to normalne, najważniejsze ze próbujesz w końcu coś z tym wszystkim zrobić...dasz rade zobaczysz :D
I'm toxic...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2410
Dołączył(a)
01 lip 2014, 10:54

Lęk przed zmianami

Avatar użytkownika
przez black swan 04 lut 2015, 21:32
depresyjny86 napisał(a):Czekaj...o co mi chodziło wczoraj.... :bezradny:

-- N lut 01, 2015 11:25 pm --

A już wiem ! :mrgreen: , chodziło mi o to,że musimy mieć jakieś umiejętności,żeby daną zmianę podjąć oraz jakieś dobre cechy które możemy wykorzystać dzięki tej zmianie.Również ważne jest jakieś zabezpieczenie gdyby jednak dana zmiana się nie udała (np. finansowe,....i różnego rodzaju w zależności od typu zmiany w swoim życiu )

-- N lut 01, 2015 11:40 pm --

I właśnie te umiejętności,dobre cechy i jakieś zabezpieczenie są takim dobrym podłożem.

Hmm, więc ja patrzę na zmiany trochę inaczej! :mrgreen: Wg Ciebie na zmiany powinno się być przygotowanym i zabezpieczonym - w efekcie czego można te zmiany przekładać ciągle na później, aż się będzie gotowym. Dla mnie zmiany to coś, co dopiero ma przynieść jakieś dobrze rzeczy i zabezpieczenia. I albo to się uda, albo nie. Oczywiście ryzyko wolę podejmować najczęściej w miarę opłacalne, choć zdarzają się i takie ryzyka, których opłacalność jest raczej mała. Wg mnie zmiany po prostu czasami trzeba zrobić bez względu na stopień przygotowania do nich. Muszą wprowadzić trochę zamętu, powiew świeżości. :D
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Lęk przed zmianami

przez Makabra 13 lut 2015, 23:35
Ja poniekąd też boję się zmian. Obawiam się, że gdy zajdą, będzie gorzej niż obecnie...
Makabra
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do