Lęk przed zmianami

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Lęk przed zmianami

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 22 paź 2013, 19:51
Bylem tam dzisiaj i jest wsztko w stadardzie tak jak wczesniej. Bardzo dokucza mi tam halas. Dzisiaj najbardziej zmeczyly mnie karetki, pewnie przez caly dzien przejechało ze 30. Tutaj napisalem o tym.
post1373777.html#p1373777
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7736
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Lęk przed zmianami

Avatar użytkownika
przez mark123 29 sie 2014, 13:53
Dobrowolne wprowadzanie zmian byłoby dobrowolnym "wyjściem" z "ognioodpornego budynku" na drogi, gdzie na każdej jest "pożar".

-- 29 sie 2014, 14:44:27 --

Edycja:
przy każdej
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Lęk przed zmianami

przez beladin 02 wrz 2014, 11:50
Ja to określam jako lęk przed wyobrażeniami dotyczącymi następstw swoich decyzji. Szczególnie boję się decyzji, które mogą postawić mnie w sytuacji, z której nie ma wyjścia.
beladin
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Lęk przed zmianami

Avatar użytkownika
przez Rebelia 02 wrz 2014, 18:00
beladin napisał(a):Ja to określam jako lęk przed wyobrażeniami dotyczącymi następstw swoich decyzji. Szczególnie boję się decyzji, które mogą postawić mnie w sytuacji, z której nie ma wyjścia.

*mózg loading*
Ej, to nawet całkiem zgrabnie powiedziane. W sumie u mnie są dwa czynniki generujące "lęk przed zmianami". Jedno, to tak jak wyżej, strach przed wyobrażeniami, ale drugie to dla mnie motyw strachu przed rozpoczęciem działania. Nie wiem jak to wyjaśnić, ale wiem, że jakieś decyzje będą generować poważne zmiany (nie wyobrażam sobie jakie), ale czasem paraliżuje mnie strach przed podjęciem tych decyzji. Nieważne, czy lekki czy ciężki kaliber poruszanych spraw.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

Lęk przed zmianami

przez beladin 03 wrz 2014, 15:02
Wydaje mi się ..przynajmniej ja tak to sobie rozkminiłem.. że strach czy opór związany z podjęciem działania ma związek z przeszłymi doświadczeniami. W takich momentach na pierwszy plan wychodzą nie tyle wspomnienia o praktycznych rezultatach moich działań, bo te z reguły są pozytywne, a doświadczenia związane z tym co się dzieje w głowie po tym jak już zacznę działać, tzn. wewnętrzna walka z agresywnym krytykiem, wizualizacje dotyczące oceny wyników mojego działania przez innych, negatywna ocena mojego zaangażowania itd. Kiedy ruszę nie ma odwrotu. Dopóki nie ruszam jestem bezpieczny.

W skrócie: boję się rozterek, wyrzutów, myśli i uczuć, które prawdopodobnie pojawią się po tym jak zacznę działać, a nie samego zadania, stąd opór i zahamowanie.
beladin
Offline

Lęk przed zmianami

przez mangiferaindica 03 wrz 2014, 15:18
Cholera, ja chyba jestem jakimś nietypowym nerwicowem, bo nie dość, że praktycznie zdrowym i bezobjawowym obecnie, to do tego kocham zmiany, uwielbiam ten dreszczyk nowego :mrgreen: Mieszkanie mogłabym zmieniać co pół roku, wiele rzeczy mnie szybciutko mega nudzi.
Offline
Posty
2335
Dołączył(a)
25 mar 2014, 13:43

Lęk przed zmianami

przez beladin 03 wrz 2014, 15:30
mangiferaindica, Jedno nie wyklucza drugiego. Sam uwielbiam zmiany, ale tych których najbardziej potrzebuję nie jestem w stanie wprowadzić w życie. Stałość również pociąga za sobą pewne konsekwencje, np. monotonię, a mierzyć się z konsekwencjami swoich wyborów nie lubię. Często coś zmieniam w wyniku lęku albo po to żeby nie podejmować innych, obarczonych wyższym współczynnikiem lęku działań. Rezygnacja, wycofanie to też forma działania :)

Przypomniał mi się pewien cytat..
"Uwie­rzyć, że działanie mogłoby zas­po­koić al­bo że su­ma działań mogłaby równać się życiu, które byłoby god­ne tej naz­wy, jest złudze­niem mo­ralis­ty. Już le­piej zre­zyg­no­wać; re­zyg­nacja z działania jest oczy­wis­tym pro­tes­tem, a nie je­go maską."
J. Cortazara
beladin
Offline

Lęk przed zmianami

przez mangiferaindica 03 wrz 2014, 15:34
beladin, ja mam poczucie, ze jednak jestem krok dalej. Zmieniam rzeczy drobne, np. namiętnie kupuję obudowy na telefon i wachluję kolorami, ale reszta jest sensownie stabilnia i w kilku kwestiach bardzo lgnę do tej stabilności. Staje się tez coraz cierpliwsza z wiekiem, co mnie niezmiennie zadziwia. Niemniej masz rację - zdarza mi się wycofywac - nawet nie po cichu, a z grzmotem porażki bądź zwykłej rezygnacji, nie umiem walczyć o swoje, jeśli chodzi o coś ważnego bardzo. Julio ma rację - rezygnacja to taki mój protest show.
Offline
Posty
2335
Dołączył(a)
25 mar 2014, 13:43

Lęk przed zmianami

Avatar użytkownika
przez Rebelia 04 wrz 2014, 00:11
W skrócie: boję się rozterek, wyrzutów, myśli i uczuć, które prawdopodobnie pojawią się po tym jak zacznę działać, a nie samego zadania, stąd opór i zahamowanie.

No właśnie, jak wspomniałam już, u mnie nie ma żadnych rozterek, wyobrażeń czy myśli dotyczących potencjalnych następstw moich decyzji. Z tego co pamiętam, od dawna (od dziecka) miałam problem przed postawieniem tego "pierwszego kroku" w jakiejś sprawie. Może (a raczej na pewno) mam jakieś blokady umysłowe nabyte w czasach dziecka, co nie oznacza, że jakoś nadmiernie analizuję ten pierwszy krok. Po prostu: mam coś zrobić ważnego, od razu moja głowa odpala blokady i wznosi barykady, nie ma żadnej wizualizacji. Po prostu jakiś system obronny, nie do końca wiadomo po co i dlaczego.

wiele rzeczy mnie szybciutko mega nudzi.

No i masz babo placek. Jedno drugiego ponoć nie wyklucza. No i to by się zgadzało, bo też mega szybko się nudzę i jestem multizadaniowcem.

To chyba wszystko zależy od kalibru zmian i przeszłych wydarzeń. Bo czymś innym jest kupno obudowy do fona czy tam zmiana zasłonek, a czymś innym decyzja o zmianie pracy :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

Lęk przed zmianami

przez beladin 04 wrz 2014, 11:30
Rebelia, W tym przypadku nie chodzi mi o potencjalne następstwa, ponieważ postawiłem już pierwszy krok. Chodzi o to, co się dzieje kiedy jestem już w trakcie jakiegoś procesu i w jaki sposób ostatecznie to kończę (stan psychiczny)
Dochodzi jeszcze ostateczne podsumowanie, które po fakcie utwierdza mnie w przekonaniu, że nigdy ostatecznie nie jestem zadowolony z rezultatu. Wydaje mi się, że takie doświadczenia mogą wyrobić w człowieku blokadę przed podejmowaniem działania.

A to, że wszystko Cię szybko nudzi nie jest dla Ciebie w pewien sposób niewygodne? Brak konsekwencji to bardzo niepożądana społecznie cecha.
beladin
Offline

Lęk przed zmianami

przez mangiferaindica 04 wrz 2014, 13:08
beladin, nudzą mi się rzeczy relatywnie przyziemne, nie te "poważne" i dużego kalibru. Nie ma to nic wspólnego z brakiem konsekwencji.
Offline
Posty
2335
Dołączył(a)
25 mar 2014, 13:43

Lęk przed zmianami

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 04 wrz 2014, 14:24
ja tez nie lubię zmian.
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7867
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Lęk przed zmianami

Avatar użytkownika
przez Artemizja 21 wrz 2014, 14:18
Kiedyś bardzo bałam się zmian. Teraz tak naprawdę życie bez zmian co jakiś czas jest nie tylko nudne, ale i wyniszczające od środka. Nie mam na myśli może jakichś kosmicznie wielkich zmian, ale nawet niewielkie, które są jednak w jakimś stopniu odczuwalne. Najgorsze, co mnie wyniszcza, to zapętlenie w lęku, blokada przed zmianami i tkwienie w monotonii. Dlatego się ich wystrzegam jak ognia.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Lęk przed zmianami

Avatar użytkownika
przez mark123 21 wrz 2014, 14:42
U mnie lęk przed zmianami jest generowany przez brak umiejętności życiowych, lęk przed konsekwencjami i tchórzliwy charakter.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do