Lęk przed zmianami

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Lęk przed zmianami

Avatar użytkownika
przez Artemizja 13 paź 2013, 16:48
brum, i jak?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Lęk przed zmianami

Avatar użytkownika
przez littleMi 20 paź 2013, 22:45
Nigdy się nad tym nie zastanawiałam, ale chyba mam lęk przed zmianami. Bardzo chcę zmienić coś w swoim życiu, a jednak albo nie podejmuję żadnych kroków, a jeśli tak, to z dużym opóźnieniem (nawet kilka lat). Nie wiem dlaczego.
Cały czas sobie powtarzam, że już jutro zrobię daną rzecz, jednak do tego nie dochodzi.
A może jestem po prostu leniwa?
Nie wiem. Nikt nie wie.
Trzeba zrobić, co planuję i chcę! (trzeba, bo zamieniam się we wrak człowieka)
Zbuduję czołg
Złożony z części dwóch
Z mej wiary w siebie i
Niezłomnej woli, by
Ten wielki czołg
Nigdy nie poddał się
Avatar użytkownika
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
09 kwi 2013, 21:16
Lokalizacja
gdzieś pośród wielu innych

Lęk przed zmianami

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 20 paź 2013, 23:21
Mnie psycholożka mówala, ze czlowkek jest tak genetycznie skonstuowany, że nie lubi zmian i dazy do tego aby zmian nie było.

Zmiana to mobiizacja, wydatkowana energia, przyzwyczajanie sie do nowego. Człowiek o ogóle zakłada, że ta zmiana i tak niczego nie zmieni, albo wrecz bedzie gorzej.

Inaczej przeciez zmian by sie nie bał. Ale zmiana to zmiana - mozna zmienić i okaże się ze jest lepiej, albo ze jest gorzej, albo że nie ma róznicy.
Mam pare spraw z którymi stoje w marazmie - zmiana mieszkania, bo hasłas tutaj jest duzy i mnie derewuje. Ale jestem bardzo niechetny tej
zmianie, bo celen nadrzedym jest wyleczenie sie z nerwicy. A wiem ze zmiana mieszkania na to nie wpłynie, no to po co zmieniać. Mam inne dwie
sprawy do zmiany, psujące sie auto i hałaśliwe biuro i tutaj jest takie samo moje podejscie. Po co zmnieniac skoro to i tak z nerwicy mnie nie wyciągnie.

Czy rozumujecie jak ja? W tym akurat przypadku liczę na to, że nie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7736
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Lęk przed zmianami

przez Autodestrukcja 20 paź 2013, 23:59
Mnie psycholożka mówala, ze czlowkek jest tak genetycznie skonstuowany, że nie lubi zmian i dazy do tego aby zmian nie było.


spoko, ale dazenia do jako takiej stabilizacji nie oznaczają braku otwartosci na nowe. czlowiek lubi znać, ostemplowac, usystematyzowac, miec dzieki temu spokoj, ale ma tez system nagrody itp itd przez ktory moze miec sklonnosci do nowosci ( zmian wobez tego tez )

a moze sie myle tylko nie przepadam za psyholozkami wiec musialam zaprzeczyc?:)
Autodestrukcja
Offline

Lęk przed zmianami

Avatar użytkownika
przez merc84 21 paź 2013, 07:52
ja odczuwam drobny lek przed malzenstwem, czy podolam roli ojca i meza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
16 paź 2013, 19:41
Lokalizacja
Warszawa

Lęk przed zmianami

Avatar użytkownika
przez brum 21 paź 2013, 11:51
Nefertari, nadal nic nie wiadomo, tylko wisi groźba zmian. A to kolejny tydzień niepewności i niepokoju. W dodatku każdy w pracy widzi i rozumie, że ta zmiana, którą sobie wymyśliła szefowa jest nie tylko niepotrzebna, ale w rezultacie byłaby niekorzystna. A jestem pewna, że dla mnie na pewno :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
06 wrz 2013, 21:27

Lęk przed zmianami

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 21 paź 2013, 19:19
Chciałbym zmienić biuro ponieważ w obecnym czuje sie bardzo napiety, jest tam chalas z wielu źródeł, naprzeciw mnie siedzi gosciu ktory nawija przez telefon non stop. Prowadze wlasna firme i wynajmuje biuro w tzw. coworku. Sa i inne biura, ale mam obawe przed zmiana, tkwie w takim marazimie od dłuższego czasu.
Jak już tam idę to jestem spięty, a jak wychodze to spięty i na dodatek rozdrażniony tak jak dzisiaj. Nie wiem jak sobie poradzić, chociaż z pozoru to takie proste. Biuro jest eksluzywnye i sa z niego ładne widoki na miasto. Inne nie są takie reprezentacyjne. Tkwie w czyms rodzaju zawieszenia, takiej niemocy. Strachu przed zmiana. Jak sobie poradzic?
Ostatnio edytowano 21 paź 2013, 19:39 przez niosaca_radosc, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Poprawiono literowki
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7736
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Lęk przed zmianami

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 21 paź 2013, 19:43
merc84, no, małżeństwo i rola ojca to duże zmiany. Nic dziwnego, że odczuwasz przed tym strach. Ale powiem Ci jedno - skoro czujesz stres, to ja odbieram to tak, że cholernie Ci zależy, a jeśli Ci zależy, to prawdopodobieństwo, że to będzie udana zmiana, znacznie wzrasta. Trzymam kciuki i powodzenia.

Ja z kolei obawiam się nawet najmniejszych zmian w myśleniu. O ile ze zmianami zewnętrznymi jakoś sobie radzę, lepiej lub gorzej, o tyle zmiany w psychice, to dla mnie jakaś masakra. :roll:
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Lęk przed zmianami

przez ala1983 21 paź 2013, 23:02
Chciałbym zmienić biuro ponieważ w obecnym czuje sie bardzo napiety, jest tam chalas z wielu źródeł, naprzeciw mnie siedzi gosciu ktory nawija przez telefon non stop.

Człowieku, odpowiednie stanowisko pracy to podstawa i przepisy BHP pracodawca musi mieć w jednym palcu!

Biuro jest eksluzywnye i sa z niego ładne widoki na miasto. Inne nie są takie reprezentacyjne.

Własnie miałam niedawno taką szefową jak Ty, musiały nastąpić zmiany, więc się wyniosłam :twisted: Ona była zbyt tępa na stanowisko, które obejmowała.

A jeśli sam szef źle się czuje we własnym biurze, to już wogóle masakra :hide: Szef siedzący w jednym biurze z pracownikami :silence: A okno macie otwierane przynajmniej? A jak temperatura? Jest czym oddychać?

-- 21 paź 2013, 22:05 --

Nie wiem jak sobie poradzić

:shock:
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Lęk przed zmianami

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 22 paź 2013, 00:28
hej jestem na dzaialnosci. nie mam zadnych pracowników. wynajmuje tylo biurko.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7736
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Lęk przed zmianami

przez lukk79 22 paź 2013, 01:17
niosaca_radosc napisał(a):Ja z kolei obawiam się nawet najmniejszych zmian w myśleniu.

ja też
Offline
Pierwszy Romantyk Forum
Posty
923
Dołączył(a)
04 paź 2012, 21:24
Lokalizacja
Szczecin

Lęk przed zmianami

Avatar użytkownika
przez Artemizja 22 paź 2013, 06:30
niosaca_radosc, lukk79, z czasem wszystko można zaakceptować. Zmiany są trudne, ale potrzebne. Jeśli się cierpi, życie nie jest życiem, a pustą egzystencją, to jest to sygnał do zmian. A że są trudne...no cóż. Są i to bardzo...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Lęk przed zmianami

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 22 paź 2013, 11:48
Mielm dzisiaj isc do tego nowego innego spokojniejszego biura, ale strasznie mi wywalilo na objawny i ze strachu pojde do tego starego. Czuje sie
niesamowiscie spięty co o tej porze nie jest naturalne. Zazwyczaj o tej porze mysle o pracy, co mam robic a dzis przyplatala sie mysl
o tych biurach i mocno mnie spięla. Nawet nie mysle o pracy. To sie dopiero nazywa obawa przed zmianą. No jak to pokonać, na dodatek tak żeby nie szlo w objawy???
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7736
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Lęk przed zmianami

przez ala1983 22 paź 2013, 12:36
wieslawpas napisał(a):hej jestem na dzaialnosci. nie mam zadnych pracowników. wynajmuje tylo biurko.

Aha, teraz rozumiem.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do