Asertywność

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Asertywność

Avatar użytkownika
przez lucus 30 kwi 2013, 18:38
Lilith, Zgadza się można się w tym pogubić i narobić sobie problemów tak jak ja w pracy..pretensje,że brak mi kultury osobistej - a ja myślałem,że bronię swojej pozycji.Granica jest łatwa do przekroczenia.To tak jak z granicą między dumą z siebie a narcyzmem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
28 sie 2011, 23:30

Asertywność

Avatar użytkownika
przez Artemizja 02 maja 2013, 12:09
Ciekawi mnie właśnie, gdzie ta granica leży? Jak daleko można się posunąć w obronie samego siebie?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Asertywność

Avatar użytkownika
przez kaja123 02 maja 2013, 12:14
Lilith napisał(a):Ciekawi mnie właśnie, gdzie ta granica leży? Jak daleko można się posunąć w obronie samego siebie?

Myślę że tak daleko żeby być jak najbardziej usatysfakcjonowanym nie krzywdząc przy tym drugiej osoby. Każda osoba jest inna więc granica też będzie różna. Jedni pozwolą wejść dalej inni nie. Wyczucie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Asertywność

Avatar użytkownika
przez Artemizja 09 maja 2013, 23:15
No właśnie. Z wyczuciem bywa różnie. Jeśli nie zna się danej osoby, to tak naprawdę nie wiadomo, na co można sobie pozwolić, co może zranić drugą stronę...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Asertywność

Avatar użytkownika
przez Hans 10 maja 2013, 20:05
Lilith napisał(a):Ciekawi mnie właśnie, gdzie ta granica leży? Jak daleko można się posunąć w obronie samego siebie?


W skrajnych przypadkach zagrożenie należy wyeliminować.
Feed your head
Feed your head
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
28 lis 2008, 09:30

Asertywność

Avatar użytkownika
przez Artemizja 12 maja 2013, 14:12
Hans, rozwiniesz?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Asertywność

Avatar użytkownika
przez Psychoanalepsja_SS 02 sie 2014, 14:29
Odkop, bo ważny temat.
Znacie jakieś proste sztuczki, metody treningu asertywności?

Mam problemy z postawą asertywną. Kiedy ktoś stosuje do mnie prośbę, często nie odmawiam, choć wiem, że będę się z jakimś zadaniem męczył, jestem do niego nieprzygotowany, czy po prostu mi się nie chce. Jeżeli odmawiam, to zamiast po prostu powiedzieć "nie" i zwięźle wyjaśnić powody odmowy, ja się plączę i szamoczę, wychodząc na uległego.
Podobnie jest z wyrażaniem swojej opinii na temat osoby, na której mi zależy, jej gustów i upodobań, itp. Kumpel wysyła mi link do czegoś, co mnie nie kręci i pyta "Jak Ci się to podoba?", ja odpowiadam, że jest okej, bądź w jakiś eufemistyczny i zawoalowany sposób plączę i szamoczę, że nie, ale żeby wyszło, że jednak mi się podoba, ale mam zastrzeżenia.
Posty
1406
Dołączył(a)
16 mar 2014, 19:38
Lokalizacja
Warszawa

Asertywność

Avatar użytkownika
przez New-Tenuis 02 sie 2014, 15:57
Mam podobny problem. Na moją nieasertywność składa się także paniczny lęk przed wszelkimi konfliktami i konfrontacjami, więc przyznam, że często zdarza mi się, że jestem na kogoś zła, czuję się niekomfortowo w sytuacji, w której mnie stawia, ale mu tego nie mówię. Przez to czuję się gorzej, bo mam poczucie, że to fałszywe z mojej strony (a nie mówię tego, bo boję się konfliktu, błędne koło).
"I knew a man who lived in fear
It was huge, it was angry,
It was drawing near.
Behind his house a secret place
Was the shadow of the demon
He could never face."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2087
Dołączył(a)
13 gru 2010, 18:15

Asertywność

Avatar użytkownika
przez Psychoanalepsja_SS 02 sie 2014, 16:06
Ja często odpuszczam i daję za wygraną tylko dla świętego spokoju, mimo że potem będę z tego niezadowolony i czuł się jak porażka.
Posty
1406
Dołączył(a)
16 mar 2014, 19:38
Lokalizacja
Warszawa

Asertywność

Avatar użytkownika
przez Bonus 02 sie 2014, 16:55
Ja myślę, że jestem człowiekiem asertywnym.
Mam poszanowanie dla samego siebie i innych ludzi, potrafię przestrzegać pewnych granic. Asertywność, również jest ważna w miejscu pracy.

-- 02 sie 2014, 16:05 --

Asertywność, to bardzo ważna i cenna cecha.
Myślę, że dużo ludzi nie posiada w sobie tej cechy? Człowiek asertywny ma w sobie duże bogactwo, jeśli chodzi o tę wartość.
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Asertywność

Avatar użytkownika
przez mark123 02 sie 2014, 18:31
U mnie nieasertywność w realu wynika z lęku przed agresją, bardzo niskiej tolerancji na stres i zbyt dużego lubienia spokoju.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10120
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Asertywność

Avatar użytkownika
przez Artemizja 07 sie 2014, 15:40
New-Tenuis, a masz jakiś pomysł, jak wybrnąć z tego błędnego koła? Może spróbuj jednak zacząć mówić, co Ci nie odpowiada? Oczywiście na spokojnie. Wiesz...zależy jak coś zostanie powiedziane. Jeśli powiesz coś tonem pełnym urazy i obrażenia, to wiadomo, że druga strona odpowie agresją. A przynajmniej często tak jest. Inaczej postrzegane jest spokojne powiedzenie o tym, co Ci się nie podoba. Czasami nawet z uśmiechem na ustach, w formie żartobliwej. Jeśli mówiąc to, starasz się okazać ciepło, nie złość i pretensje, to duża szansa, że druga strona Cię wysłucha i nie zareaguje agresywnie...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Asertywność

Avatar użytkownika
przez New-Tenuis 11 sie 2014, 15:36
Artemizja, wiem o tym, że lepiej takie sprawy rozwiązywać na spokojnie, bez tak zwanych "komunikatów ty", atakujących drugą stronę. Uczę się asertywności i mam poczucie, że jednak jest znacznie lepiej niż było np. dwa lata temu. :)
"I knew a man who lived in fear
It was huge, it was angry,
It was drawing near.
Behind his house a secret place
Was the shadow of the demon
He could never face."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2087
Dołączył(a)
13 gru 2010, 18:15

Asertywność

Avatar użytkownika
przez GITS 11 sie 2014, 15:45
Zastanawia mnie jednak sytuacja co zrobić gdy np. my jesteśmy asertywni ale druga strona mówiąc delikatnie nie. Nie docierają do niej żadne argumenty i fakty. Jak wtedy reagować?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
533
Dołączył(a)
02 sie 2014, 21:05
Lokalizacja
Morze

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do