Ambiwalencja uczuć

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Ambiwalencja uczuć

Avatar użytkownika
przez Artemizja 09 gru 2012, 18:43
Wiele osób doświadcza ambiwalentnych uczuć.Nawet odważyłabym się powiedzieć,że wszyscy w pewnym stopniu ich doświadczają.Wobec osoby,sytuacji...
Niemniej jednak chciałabym się skupić na ambiwalentnych uczuciach osób z zaburzeniami.Z jednej strony chcą pomocy,a z drugiej strony robią wszystko,żeby tej pomocy nie znaleźć.Pragną bliskości,ale kiedy mają ją na wyciągnięcie ręki-odrzucają ją.Targają Nimi sprzeczne uczucia.Wysyłają sprzeczne sygnały...
Mieliście takie odczucia względem siebie lub innych?Skąd bierze się takie coś?Jak temu zaradzić?Jak sobie poradzić,kiedy problem dotyczy Nas samych?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Ambiwalencja uczuć

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 09 gru 2012, 19:02
Mieliście takie odczucia względem siebie lub innych?
Codziennie, nawet teraz.
Skąd bierze się takie coś?
Myślę, że jest to wynik samego zaburzenia. U jednych zaburzonych przejawia się to w mniejszym u innych w większym stopniu i tyle.
ak temu zaradzić?
Przyzwyczaić się, że przez długi, długi, długi czas wypełniony ciężką pracą i tak nic się nie zmieni.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Ambiwalencja uczuć

Avatar użytkownika
przez Artemizja 11 gru 2012, 12:22
Spotkałam się już z ambiwalentnymi uczuciami u osób,które próbowały popełnić samobójstwo.Z jednej strony targnęły się na własne życie,a z drugiej,gdzieś w środku,była wola życia i nadzieja,że ktoś pomoże,powstrzyma...
Kiedy budzili się w szpitalu,to stwierdzali,że dobrze,że się nie udało,ponieważ tak naprawdę chcą żyć...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ambiwalencja uczuć

Avatar użytkownika
przez mark123 05 lut 2013, 14:10
Miewam czasem coś chyba w tym stylu, np. gdy jestem wkurzony. Z jednej strony bardzo bym chciał zrobić w realu to o czym wtedy fantazjuję, a z drugiej strony bardzo bym nie chciał. Albo w przypadku decyzji, które jest mi trudno podjąć lub które ktoś mi utrudnia. Z jednej strony jednak chcę, żeby ktoś podjął za mnie decyzje, a z drugiej strony chciałbym sam ją podjąć lub sprzeciwić się czyjejś.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10123
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Ambiwalencja uczuć

Avatar użytkownika
przez Red Rose 09 lut 2013, 17:48
Mój problem wydaję się być głębszy... Jestem z kimś (introwertyk a ja ekstrawertyczka) bez kogo nie potrafię żyć. Jest niczym ....narkotyk. Inteligentny wyważony, i b skomplikowany. Mój analityczny umysł, serce z uwagi na ciągłość intrygujących zdarzeń nie pozwala na ..rezygnację. Najwyższe uczucia jakimi go darzę- które i on odwzajemnia również mnie przy nim trzymają. W głębi bardzo tego pragnę. Określam Nas "walką płci" - o wszystko, ścieramy się, kochamy, popadamy w bezgraniczną namiętność, później dalej walczymy. Toksyczna znajomość. ...Natomiast odnosząc się do wątku... ta ambiwalencja w moim przypadku polega na niepohamowanym pragnieniu, walce w momencie braku Nas, i gdy docieramy do finału, mogąc cieszyć się naszą Miłością?? poddaję się zupełnie innym uczuciom, Zazdrości o kogoś kto zawsze był obecny w naszym życiu W rezultacie odtrącam go....
Nie potrafię sobie z tym poradzić..... :cry:
Pragnę rozejmu, pełnego zrozumienia, odwzajemnienia ..
Rose
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
09 lut 2013, 17:21

Ambiwalencja uczuć

Avatar użytkownika
przez mark123 14 lut 2013, 03:02
Zauważyłem, że czasami miewam też coś takiego, że z jednej strony chcę być zauważony, źle się czuję będąc ignorowany, a z drugiej strony gdy się ludzie mną zainteresują źle się z tym czuję i chcę, by mnie ignorowali.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10123
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Ambiwalencja uczuć

Avatar użytkownika
przez Artemizja 27 lip 2013, 18:36
Wewnętrzne rozdarcie jest potworne. Nie wiadomo, co wybrać. Tak naprawdę zawsze straci się jedną z możliwości...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Ambiwalencja uczuć

Avatar użytkownika
przez mark123 11 sie 2013, 17:41
Przy osobach dorosłych czuję się dziecinnie, a przy osobach niedorosłych czuję się staro.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10123
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Ambiwalencja uczuć

Avatar użytkownika
przez Bree 11 sie 2013, 22:26
Problem ambiwalencji uczuc jest mi bliski. Wlasciwie przy podejmowaniu kazdej decyzji targaja mna sprzeczne uczucia. To co najbardziej mi przeszkadza to fakt ze szukam pracy, chodze na spotkania rekrutacyjne, a jednoczenie nie chce aby mnie przyjeli.
Innym przykladem ambiwalentnych uczuc sa wszystkie uczucia do mojej rodziny... Kocham ich, ale wkurzaja mnie tak ze okazuje nienawisc. Chce sie od nich uniezaleznic, wyprowadzic, ale nie chce by zostali beze mnie itd itd
Avatar użytkownika
Offline
Posty
235
Dołączył(a)
16 mar 2013, 23:35

Ambiwalencja uczuć

Avatar użytkownika
przez Artemizja 12 sie 2013, 04:57
To co najbardziej mi przeszkadza to fakt ze szukam pracy, chodze na spotkania rekrutacyjne, a jednoczenie nie chce aby mnie przyjeli.
Również przez jakiś czas coś takiego miałam. Chodziłam, ale nie chciałam, żeby mnie przyjęli. Chyba to było w jakimś stopniu widoczne, ponieważ faktycznie z tych rozmów nic nie wychodziło. Dopiero, kiedy naprawdę chciałam zacząć pracować, to coś się wreszcie udało.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Ambiwalencja uczuć

Avatar użytkownika
przez Esu 31 sie 2013, 23:03
Przeszukałam forum i nie znalazłam podobnego zagadnienia. Jeśli jednak już był podejmowany to przepraszam.
Ogólnie chciałam się dowiedzieć, czy spotyka Was coś takiego, że dana sytuacja budzi w was dwie sprzeczne emocje, a co za tym reakcje? Na przykład poznajecie nową osobę, z natury jesteście ciekawskimi ludźmi i nawet otwartymi. I jest szansa spotkania. Jedna osoba we mnie mówi mi, że będzie fajnie, że poznam kogoś nowego itp Druga zalewa mnie strachem przed wyjściem, przed spotkaniem z kimś obcym. Dorzuca do tego garść obaw, rzeczy które dana osoba może mi zrobić itp Dochodzi do konfliktu, człowiek się męczy i odpuszcza, odwołuje spotkanie, mówi sobie, że nic się nie stało. Taka walka pojawia się w każdej chwili, moze dotyczyć czegokolwiek. Zostałam wykorzystana seksualnie przez brata. Nie zgwałcona. Przez to czuję się tak jakbym żyła ze zdrową ja i z chorą. Jedna chce być kobieca, mogąca się ubrać ładnie, druga woli się schować, ukryć, aby nikt na nią nie patrzył, nikt nie oceniał, żeby nikt nie mógł jej skrzywdzić.

Macie podobny konflikt w sobie?
Avatar użytkownika
Esu
Offline
Posty
136
Dołączył(a)
18 kwi 2013, 17:27
Lokalizacja
Wawa

Ambiwalencja uczuć

Avatar użytkownika
przez marimorena 01 wrz 2013, 01:10
tak bardzo ja.
niby jestem rozsądna, wiem jak to wszystko działa, zdaję sobie sprawę z zagrożeń i tego jak wygląda rzeczywistość, mam nawet jakieś plany i ambicje, takie prawie odpowiedzialne i dojrzałe. ale najczęściej zwycięża ta wielka część składająca się z bezładnej masy uczuć, smutków i bezradności. nawet w chwilach ciężkiego załamania obijają mi się gdzieś w głowie te zdroworozsądkowe myśli, ale nie mają odpowiedniej mocy. to pierwszy problem który chcę rozkminić z psychologiem bo nie mam pojęcia skąd się to bierze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
722
Dołączył(a)
30 cze 2013, 22:16
Lokalizacja
Kraków

Ambiwalencja uczuć

Avatar użytkownika
przez mark123 11 maja 2014, 14:55
Esu napisał(a):Przeszukałam forum i nie znalazłam podobnego zagadnienia. Jeśli jednak już był podejmowany to przepraszam.
Ogólnie chciałam się dowiedzieć, czy spotyka Was coś takiego, że dana sytuacja budzi w was dwie sprzeczne emocje, a co za tym reakcje? Na przykład poznajecie nową osobę, z natury jesteście ciekawskimi ludźmi i nawet otwartymi. I jest szansa spotkania. Jedna osoba we mnie mówi mi, że będzie fajnie, że poznam kogoś nowego itp Druga zalewa mnie strachem przed wyjściem, przed spotkaniem z kimś obcym. Dorzuca do tego garść obaw, rzeczy które dana osoba może mi zrobić itp Dochodzi do konfliktu, człowiek się męczy i odpuszcza, odwołuje spotkanie, mówi sobie, że nic się nie stało. Taka walka pojawia się w każdej chwili, moze dotyczyć czegokolwiek. Zostałam wykorzystana seksualnie przez brata. Nie zgwałcona. Przez to czuję się tak jakbym żyła ze zdrową ja i z chorą. Jedna chce być kobieca, mogąca się ubrać ładnie, druga woli się schować, ukryć, aby nikt na nią nie patrzył, nikt nie oceniał, żeby nikt nie mógł jej skrzywdzić.

Macie podobny konflikt w sobie?

Ja miewam tak, że czasem jakaś sytuacja budzi we mnie jednocześnie pozytywne i negatywne emocje.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10123
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do