Za szybą

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Za szybą

Avatar użytkownika
przez Artemizja 09 gru 2012, 08:16
Często czytam na forum posty,że ludzie mają wrażenie,że są "za szybą".Czują się odcięci od reszty świata,wydarzeń.Mają wrażenie,że znajdują się zupełnie w innym świecie,gdzie czas biegnie inaczej.Niewiele z zewnątrz jest w stanie dotrzeć.Ma się wrażenie,że na otaczającą rzeczywistość patrzy się przez szybę,wszystko jest jakby oddalone,obce.Jest się odciętym od reszty,słowa innych prawie nie docierają.Nawet własne uczucia są jakby "za szybą",przytłumione...

Ciekawa jestem,ile osób tak ma?Z czego to wynika?To jakiś mechanizm obronny?Co zrobić,że rozbić tę"szybę"?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Za szybą

Avatar użytkownika
przez lucus 09 gru 2012, 09:31
Zdaję się że nazywa się to derealizacja.Zdarzało mi się to aczkolwiek rzadko.To poczucie jakiegoś oddalenia,wysunięcia się z rzeczywistości.Gdy już zaczyna się na nią patrzeć z dziwnej nieokreślonej odległości własne działania wydają się pozbawione sensu.To co ludzie robią ,nawet to jak wyglądają wydaje się obce jak zjawiska na innej planecie.Wtedy robienie czegokolwiek może być tylko próbą mechanicznego naśladowania innych-tylko po co?Po co oni w ogóle to robią.Po co oni w ogóle są?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
28 sie 2011, 23:30

Za szybą

Avatar użytkownika
przez Artemizja 09 gru 2012, 09:54
To wrażenie bycia "za szybą" często trwa bardzo długo,nie mija po jakimś czasie.W dodatku nie do końca świat wydaje się nierzeczywisty.Raczej jest hmmm oddzielony jakąś barierą.Dlatego nie jestem pewna czy chodzi o derealizację.Potrafi trwać całymi tygodniami i to nie moje działania wydają się bezsensowne,ale innych."Po co oni się tak spieszą?Po co coś robią-to bez sensu."
Ponadto odczuwanie własnych emocji jest jakby zawężone,przytłumione,"za szkłem"...

Przypomniał mi się tekst piosenki Edyty Górniak,który mniej więcej opisuje to,co mam na myśli.To fragment:
"Co dzien ta sama zabawa sie zaczyna
I przypomina dziecinne twoje sny
Chcesz rozbic tafle szkla, a ona sie ugina
I tam sa wszyscy, a naprzeciw - ty.

Zostalam sama, wiec pisze dlugie listy
Pieniedzy nie mam, zbyt malo jeszcze wiem
Poznaje duzo slow, rozumiem prawie wszystko
A swiat wyglada, jakby byl za szklem.

Codziennie rano przez brudne patrzac okno
Probuję wierzyc, ze przetrze sie ta mgla
Ze bede mogla znow naprawde czegos dotknac
I cud sie stanie - zniknie tafla szkla

Co dzien ta sama zabawa sie zaczyna...

Chcesz rozbic tafle szkla, a ona sie ugina..."
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Za szybą

Avatar użytkownika
przez lucus 09 gru 2012, 10:37
Od razu przypomniała mi się "Scarlett" Closterkellera

"Przemierzam świat niezdobyta na niby
Patrzę na wszystko jak zza wielkiej szyby"

https://www.youtube.com/watch?v=TRx6F6ZV_7I
Avatar użytkownika
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
28 sie 2011, 23:30

Za szybą

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 09 gru 2012, 12:41
właśnie ja urodziłem się i umrę za szybą.przykładów były dziesiątki.kiedy idę na dyskotekę nikt nie chce ze mną zatańczyć i mówią mi wprost że brzydzą się mnie.szkoła:większośc ludzi chodziło do szkoły wyłącznie dla towarzystwa a nauka była na szarym końcu(komu chciało by się siedzieć z nosem w książkach kiedy jest się osobnikiem alfa i ma się branie do znudzenia)ja natomiast chodziłem do szkoły tylko poto żeby się uczyć bo mi nawet nie chcieli pożyczyć durnego długopisu/linijki,kopali,oko z procy wybili,tornister z książkami włożyli do miski klozetowej i wodę spuścili.miałem mokre książki.pobyt w psychiatryku:widziałem z boku jak współpacjenci stosunkowo szybko tworzyli sobie jakieś grupki i przyjaznie,wymieniali się kasetami,komiksami ja natomiast nie miałem prawa odezwac się do nikogo i większośc czasu kazali mi leżeć w łóżku,miałem tylko piżamę w niebieskie pasy przypominającą oświęcimski pasiak,nie miałem nawet kapci żeby wyjść na korytarz,zamykali mnie samego w sali na klucz.podczas ostatniego pobytu miałem nadzieję że może jednak mnie wyleczą,mi pomogą coś w moim życiu zmienią i podczas ostatniego pobytu miałem paru znajomych.jednak po wypisie błyskawicznie te wszystkie znajomości poszły jak pieniądze na fajerwerki dzień przed sylwestrem.siedziałem na darmo.jak byłem samotny tak jestem samotny.narzeczeństwo:moja rodzina nie toleruje inwalidztw i zabraniała mi zadawac się z moją znajomą która jezdzi na wózku.i pozwalali mi się zadawać TYLKO z młodymi i oczywiście pełnosprawnymi dziewczynkami.i taką mi podsuneli zarzekając się że to będzie kochająca milutka żona która za mną by dokonała samospalenia.jednak ja nie jestem głupi i to oczywiste ze jak dziewczyna się dowie że siedziałem w psychiatrykach to zaraz włączą się jej czerwone lampki,będzie traktować mnie jak głupka i nie będzie chciała być ze mną bo ma rozum i kalkuluje.wystarczyło by żeby się zapytala "gdzie pracujesz" i co jej powiem?że mam rentę i jestem upośledzony?wobec tego ja specjalnie wszystko nie szczędząc szczegółów opowiedziałem jej swój nieciekawy życiorys w którym brakuje chwalebnych wydarzeń typu wakacje,zwiedzanie,znajomości itp.i to ja miałem rację.ona była ze mną tylko dla pieniędzy.zlot w Sulejowie:siedzę w domu dzień w dzień od 8 lat i powoli zapominam czy jest dzień czy jest noc,mam luki w pamięci.dostałem zaproszenie na zlot i byłem absolutnie zaskoczony.z jednej strony cieszyłem się że w mojej nędznej wegetacji będzie jedno wydarzenie więcej i zmienię miejsce.z drogiej strony znam na pamięć ta starą śpiewkę i mogłem sie tylko przyglądać uczestnikom z boku bo doskonale wiedziałem jakim powodzeniem zakończy się próba zawarcia jakiejkolwiek znajomości skoro będę powtarzać w kółko to samo jeśli ktoś zapyta "co słychać?"kątem oka widziałem że kiedy zlot się zakończył że niektórzy uczestnicy płakali.ja nie mogłem się tak zżyć,kiedy przytuliła mnie pani Ula zaczołem się bać że się ze mnie śmieje bo przecież mnie wogóle nie znała.
Ostatnio edytowano 09 gru 2012, 21:35 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: dubel
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7866
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Za szybą

Avatar użytkownika
przez Artemizja 09 gru 2012, 21:38
nieboszczyk, z tego,co opisaleś,to jesteś Ty i reszta świata.Oddziela ją od Ciebie jakaś bariera,szyba,która towarzyszy Ci praktycznie przez całe życie.Nie pozwala Ci nawiązać relacji z innymi.Myślę też,że taką szybę masz jeszcze w sobie.Jesteś jak gdyby podzielony w środku,oddzielony od swoich emocji,uczuć.Nie masz wrażenia,że to,co czujesz,jest często za szkłem?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Za szybą

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 09 gru 2012, 21:53
dokładnie.mieszkam.u znajomej od 8 lat.jej jedyną atrakcją są wyjścia z domu 50m od domu na wózku raz na 2 tygodnie.my rozumiemy się w miarę dobrze i żyjemy jak więzniowie w celi 2 osobowej.a wyjście na wózek to właśnie "spacerniak".nie trzeba krat żeby siedzieć w więzieniu.to mi wiernie przypomina więzniów łażących w kółko na spacerniakach których widziałem z samolotu przelatując na AŚ w mieście.wypisz wymaluj.zazdroszczę aresztantom bo w AŚ nigdy nie trzymają całe życie choćby byli seryjnymi mordercami.
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7866
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Za szybą

przez Saanna 09 gru 2012, 21:58
podobno to jest jakis rodzaj derealizacji. takie uczucie mialam bardz sine w na poczatku roku, z czasem zaczelo rpzechodzic, ale niestety oddzielenie dalej jest. podobnwynika to z ogromnej kontroli, mega mocnego skupienia sie na sobie. Tak gdzies tam wyczytalam. upierdliwe to jest nie przecze.
Offline
Posty
916
Dołączył(a)
20 mar 2012, 14:54

Za szybą

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 09 gru 2012, 22:04
z tego powodu nie odróżniam czy ktoś mnie lubi czy nienawidzi,czy traktuje poważnie czy niewie co z sobą zrobić i się śmieje.to wszystko się zaciera.inaczej odbieram sygnały które mi inni przekazują niz inni.
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7866
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Za szybą

Avatar użytkownika
przez namiestnik 09 gru 2012, 23:03
nieboszczyk, a czemu nie wychodzicie częściej na spacery? (tak poza tematem pytanie)

Pozdrawiam Cię i naprawdę spoko z Ciebie gość jest. W bardzo złym świetle się opisujesz, a niepotrzebnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Za szybą

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 09 gru 2012, 23:12
piotrek ja tez sie cieszę że cie poznałem
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7866
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Za szybą

Avatar użytkownika
przez halenore 09 gru 2012, 23:37
nieboszczyk napisał(a):kiedy przytuliła mnie pani Ula zaczołem się bać że się ze mnie śmieje bo przecież mnie wogóle nie znała.

:shock: :shock: :shock: Co Ty gadosz?! Kobieta była Tobą zainteresowana.
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Za szybą

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 10 gru 2012, 15:04
w budzie tak się ze mnie śmiali i myśleli że jestem naiwny i łatwowierny.jakaś uczennica mnie przytuliła i coś mówiła że podobam się,kocham cię itp. a reszta klasy wtedy wybuchała śmiechem.moja samotność rzucała się w oczy i myśleli że taki desperat łyknie każdy kit.
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7866
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Za szybą

Avatar użytkownika
przez namiestnik 10 gru 2012, 17:02
Może dlatego jesteś przewrażliwiony na sytuację która mogłaby być podobna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do