Agresja

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Agresja

Avatar użytkownika
przez Artemizja 02 gru 2012, 17:25
Czym Waszym zdaniem jest?Jak się objawia?Skąd się bierze?Co z nią zrobić?Jak sobie radzić?Jaki wpływ wywiera na Nas i na innych?Może być przydatna czy tylko niszczy?Zachęcam do dyskusji.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Agresja

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 02 gru 2012, 17:37
Czasami pomaga w sytuacji obrony życia/zdrowia.
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Agresja

Avatar użytkownika
przez Vian 02 gru 2012, 17:39
wykończony, nie tylko - w sporcie choćby też się przydaje.

Skąd się bierze? Z innych negatywnych emocji.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Agresja

Avatar użytkownika
przez Artemizja 02 gru 2012, 17:43
wykończony, masz na myśli reakcję "walki"?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Agresja

przez szczypiorek86 03 gru 2012, 21:25
Z kulminacji negatywnych wrażeń,emocji (pojęcie względne) .Ja np. żałuje ,że mimo iż baaardzo często roznosi mnie od środka aż za bardzo tłaszę ją w sobie ...
szczypiorek86
Offline

Agresja

Avatar użytkownika
przez Pieprz 03 gru 2012, 22:23
agresja jest wtedy kiedy ogarnia nas wkurw
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Agresja

Avatar użytkownika
przez Artemizja 18 maja 2013, 19:46
Stłumiona złość przeradza się w agresję. Kiedy ową złość zakopuje się w sobie przez bardzo długi czas, siła, z którą w końcu wybucha, jest niewyobrażalna. Wtedy nic się nie liczy. Człowiek wpada w szał. Nieważne, że można nie mieć szans w walce. O tym się wtedy nie myśli. Po prostu ma się ochotę przerzucić na drugą stronę choć część tych wszystkich uczuć,które czujemy, chce się, by choć w części doświadczyła tego samego, co zafundowała. Nie czuje się bólu, nie czuje się strachu. Żale gromadzone przez x czasu stają się potężną siłą, która przesłania wszystko. To bardzo niebezpieczna sytuacja, do której nie powinno się dopuścić...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Agresja

Avatar użytkownika
przez mark123 24 maja 2013, 21:29
Ja prawie nigdy nie byłem agresywny, byłem prawie ideałem spokojnego zachowania, wyjątek stanowił pewien okres w dzieciństwie, kiedy zdarzało mi się zadawać pewne cierpienie psu mojej babci, miałem wtedy jakieś 10-11 lat. Było to trochę gwałtowne, ponieważ wyglądało to tak, że byłem spokojny, coś mnie wkurzyło i od razu zacząłem zadawać psu cierpienie, potem gwałtownie mi przechodziło, znów stałem się całkiem spokojny i od razu przechodziłem do głaskania tego psa.

Obecnie nadal nie okazuję złości, ale gdy ją poczuję, to mam agresywne fantazje myślowe. Złość odczuwam krótko, potem jest tak jakby blokowana automatycznie, ale czasem nawet z błahych powodów. Gdy jestem wkurzony, to moja samoocena idzie na chwilę trochę w górę, czasem odczuwam wtedy też pogardę wobec innych, mniej przejmuję się opinią innych ludzi i poziom lęków trochę spada. Wszystko wraca na stare miejsce, gdy mój organizm zablokuje złość.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10130
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Agresja

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 24 maja 2013, 21:38
mark123, mam trochę podobnie do Ciebie, praktycznie nigdy nie okazuje agresji i złości jak już ale to z rzadko pod wpływem emocji potrafię coś rozwalić jakiś przedmiot gdy wkurza mnie że ciągle się psuje a nie potrafię naprawić np kosiarkę, radio, kiedyś nawet ze złości kilkadziesiąt metrów rynny pogiąłem ale to są epizody raz do roku albo i rzadziej. Natomiast względem ludzi nigdy agresywny nie byłem co najwyżej miałem takie fantazje o zatłuczeniu łopatą znienawidzonego szefa ale też to tylko kilka razy w życiu miałem.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17064
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Agresja

Avatar użytkownika
przez mark123 26 maja 2013, 22:49
carlosbueno napisał(a):Natomiast względem ludzi nigdy agresywny nie byłem co najwyżej miałem takie fantazje o zatłuczeniu łopatą znienawidzonego szefa ale też to tylko kilka razy w życiu miałem.

U mnie agresję wewnętrzną (czyli wkurzenie i agresywne fantazje) wywołują przede wszystkim rodzice. Ale tłumię to w sobie, gdy mnie wkurzą, bo gdybym wypomniał matce to, z czym mnie w danym momencie wkurzyła, to bałbym się, że relacja mogłyby ulec zmianie i przestałaby mnie "prowadzić za rękę", wyręczać (no a ja przez swoje lenistwo na razie nie potrafię stać się samodzielnym), natomiast gdybym wypomniał ojcu to, z czym mnie w dany momencie wkurzył, to bałbym się, że mnie uderzy.
W moich fantazjach myślowych nie ma łopaty, zazwyczaj są rękoczyny i czasem nogoczyny, kiedyś też czasami pojawiał się nóż i krew, ale obecnie nie.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10130
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Agresja

przez kuktas123 27 cze 2013, 06:38
Witam.
Jak pozbyć się wielkiego poziomu agresji?
Pozdrawiam, Ajka ;D
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
26 cze 2013, 17:26

Agresja

Avatar użytkownika
przez deader 27 cze 2013, 08:34
Wyładować ją, nie czyniąc krzywdy osobom postronnym. W domu jak się wkurzę to łażę po chacie i na głos przeklinam, w pracy - złażę do piwnicy i z kopa traktuję tekturowe pudła które pięknie latają po całym pomieszczeniu.

O pójściu do psychiatry po leki uspokajające to pewnie nie chcesz słyszeć? :P
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Agresja

przez Monar 01 lip 2013, 22:02
Agresja rodzi agresję... Agresja jest już z nami od zawsze, więc już do końca z nami będzie... Niestety
Offline
Posty
2201
Dołączył(a)
03 kwi 2013, 00:43

Agresja

Avatar użytkownika
przez Vian 04 lip 2013, 16:04
Agresja rodzi agresję...

A nie zawsze.
Pomagam koledze i siedzę na jego stoisku z e-fajkami, zwykle jest spoko, ale wczoraj np. przylazł jakiś pijak i zaczął się awanturować. Początkowo grzecznie i spokojnie prosiłam, żeby sobie poszedł, ale tylko bardziej się nakręcał. No to ryknęłam na niego i w prostych, konkretnych słowach kazałam wypier***, bo mu przypier***. Wypowiedź podparłam demonstracją kija baseballowego, który dostałam od kumpla i trzymam pod ręką od kiedy jeden gnój próbował mnie obrobić. I co? I pomogło natychmiast.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do