Emocje destrukcyjne

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Emocje destrukcyjne

przez CichoCiemny 14 gru 2012, 02:58
szczypiorek86, rozumiem. Ale gdybyś bliżej przyjrzała się tym metodom to byś zobaczyła, że wcale nie chodzi o wygadanie się (szczególnie w medytacji czy technikach relaksacyjnych, które wykonuje się w samotności). Nawracać to mogą próbować religijni fanatycy, ja jestem temu przeciwny. Ale wiem, że moc autosugestii jest tak silna, że czasami nie zauważamy nic poza naszą projekcją świata, nie dostrzegamy inny możliwości, jeżeli chodzi o życie i radzenie sobie z problemami. A jak już "coś" nas odblokuje to potem dużo łatwiej wyjść z destrukcyjnego myślenia o sobie i zmienić swoje nastawienie do życia.
Książek ostatnio mało czytam, raczej staram się doświadczać różnych ciekawych dla mnie rzeczy i wyciągać z nich wnioski.
Offline
Posty
866
Dołączył(a)
19 lip 2011, 01:24

Emocje destrukcyjne

przez szczypiorek86 14 gru 2012, 03:14
Te "farmazony" ,"mądre ksiązki" nie tyczą się akurat Ciebie tylko tego do czego mnie przekonujesz czyli,że Psychoterapeuci czy inne magi działają na zasadzie gadania farmazonów i tego co wyczytają .Oczywiście to jest znów tylko moje zdanie ...
szczypiorek86
Offline

Emocje destrukcyjne

przez CichoCiemny 14 gru 2012, 03:28
szczypiorek86, dlatego nie polecam psychoterapeutów, którzy biorą stówkę za godzinę, tylko osoby o szerszym postrzeganiu świata, bardziej otwarte na indywidualność.
Ciekawy jestem po prostu czy masz jakieś doświadczenia z "tymi magami", że tak się na ten temat wypowiadasz, czy po prostu z góry zakładasz że to czego nie znasz jest "be" i nie dajesz sama sobie szansy poznać czegoś/kogoś nowego? Bo ja nie podałem tutaj konkretnych osób (za wyjątkiem Hellingera, który po prostu wymyślił jedną z metod i znajomej której ufam), a jedynie możliwości, które są niedoceniane przez współczesne grono psychologów i psychiatrów, a mogą być tak samo skuteczne i wykorzystywane w wielu dziedzinach życia, nie tylko jako "terapia". No a przede wszystkim są ciekawe, przynajmniej dla mnie, dlatego o nich piszę. Bo ostatnio w moim życiu zaszły takie zmiany, że codziennie zmagam się z emocjami, których wcześniej nie odczuwałem, albo były na tak niskim poziomie, że nie zwracałem na nie uwagi i dlatego samemu ciągle poszukuję dla nich ujścia.
Offline
Posty
866
Dołączył(a)
19 lip 2011, 01:24

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emocje destrukcyjne

przez szczypiorek86 14 gru 2012, 04:05
Mówiąc wprost...nie,nie mam doświadczenia i z góry zakłądam tak jak to ujęłeś...
szczypiorek86
Offline

Emocje destrukcyjne

Avatar użytkownika
przez Artemizja 18 gru 2012, 16:04
Psychoterapeuci czy inne magi działają na zasadzie gadania farmazonów i tego co wyczytają
Kompletnie się z tym nie zgadzam.Wygląda na to,że masz stereotypowe podejście do psychoterapii.Szkoda jednak,że nawet nie chcesz spróbować,bo w tym momencie pozostajesz w poglądzie,że terapia polega na pitu-pitu w stylu koleżeńskiego plotkowania,co jest totalną nieprawdą...
No ale cóż.To Twój wybór.

Natomiast wracając do emocji destrukcyjnych,to ostatnio udaje mi się je trochę obrócić w działanie-innymi słowy sprawić,że wyniknie z nich coś konstruktywnego.Nie wiem,jak długo będzie sie to udawało,ale myślę,że warto podtrzymać to jak najdłużej...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Emocje destrukcyjne

przez szczypiorek86 18 gru 2012, 22:19
Nie tyle pitu-pitu co wciskanie,narzucanie komuś swoich wartości,przekonań jak jedyne słuszne w rzeczywistości(czytaj farmazony).
szczypiorek86
Offline

Emocje destrukcyjne

Avatar użytkownika
przez Artemizja 19 gru 2012, 08:19
narzucanie komuś swoich wartości,przekonań jak jedyne słuszne w rzeczywistości
Terapeuta nie narzuca wartości i swoich przekonań.Właśnie jak się trafi na dobrego terapeutę,to On nie powie Ci co masz robić i niczego nie będzie narzucał.Gdyby tak było,to terapia byłaby czymś bezsensownym,bo pacjent nie nauczyłby się samodzielnego podejmowania decyzji,egzekwowania swoich praw,życia w zgodzie z własnymi przekonaniami tylko uzależniłby się od zdania i wartości przekazywanych przez terapeutę.Wówczas takie coś nie byłoby już terapią...

Wracając do emocji destrukcyjnych,jak radzicie sobie z emocjami destrukcyjnymi w czasie,kiedy pogarsza się Wam nastrój?U mnie następuje nasilenie negatywnych emocji i dość częste wybuchy...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Emocje destrukcyjne

przez zmienny 19 gru 2012, 09:27
u mnie chyba też, nastrój niski wplywa tak, ze te emocje maja wieksza sile oddzialywania.

Ogolnie zauwazylem, ze emocje czesto staja sie nawykiem, zareagujesz na cos w dany sposob, to jednoczesnie zwieksza sie tendencja do zareagowania w podobny sposob nastepnym razem, przyklad: kiedys na kurniku bylem zdystansowany, a teraz przegrana mnie denerwuje, staje sie zlosliwy, zrywam polaczenie.
Nauczylem sie tak reagowac, to sa nieraz nieswiadome i bardzo szybkie procesy.

Podejrzewam, ze zmagazynowalem duuuuuuzo negatywnych emocji, tak czuje i chetnie bym wyrzucil to z siebie, a jest to w ogole mozliwe, jak sie latami je tlamsilo? Widze Lilith, ze jestes przekonana do psychoterapii, masz na mysli jakas konkretna? Czy rozmowa z psychologiem raz na tydzien/dwa cos moze pomoc, ja np. chodzilem do psychologa, ale to byly rozmowy zwykle, wlasnie to tak wygladalo - 'pitu pitu', wcale jednak nie uwazam, ze wszystkie musza takie byc.
zmienny
Offline

Emocje destrukcyjne

Avatar użytkownika
przez Artemizja 19 gru 2012, 21:57
zmienny, ja osobiście tłamsiłam w sobie wszystko przez długie lata.Na początku terapia nie pomagala,byłam nastawiona anty,ale z czasem zobaczyłam,że wywalenie z siebie rzeczy,które tkwiły gdzieś głęboko,powodują rozładowanie napięcia i ulgę.Natężenie negatywnych emocji się zmniejsza a zwiększa się "myślenie".
Czy terapia raz w tygodniu coś daje?Wiesz...ja pracuję dwutorowo.Dla mnie terapia jest takim wyznacznikiem,punktem,którego mogę się zaczepić i od którego mogę zacząć.To nie jest tak,że wszystko zrzucam na terapeutkę.Do większości rzeczy dochodzę sama,sama próbuję,a później dzielę się z terapeutką swoimi spostrzeżeniami,słucham,jak Ona to widzi stojąc z boku i później decyduję,co robić dalej.Nie chcę też,żeby głaskała mnie po główce,bo nie na tym rzecz polega.Cenię sobie to,że terapeutka nie mówi mi tego,co chcę usłyszeć,ale jednocześnie niczego nie narzuca tylko poddaje mi to do namysłu.Bez sugestii jeśli chodzi o wybór wariantu.O tym decyduję ja i tylko ja.Dodatkowo jeśli na terapii poruszane jest jakiś wątek teoretyczny,to pierwsze,co robię,to doczytuję wszystko,co jest możliwe na ten temat.Robię to,żeby wyrobić sobie szerszy pogląd,móc poznać dane zagadnienie z każdej możliwej strony tak,by móc się później z tym uporać lub włączyć to do swojego życia(lub też i nie włączyć).Ponadto,wśród ludzi panuje przekonanie,że wizyty u psychologa,a terapia,to jest jedna i ta sama rzecz.Nie jest.Te dwie rzeczy bardzo się między sobą różnią.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Emocje destrukcyjne

przez zmienny 19 gru 2012, 22:15
dzieki za wyjasnienie, a w jakims konkretnym nurcie pracujesz?
zmienny
Offline

Emocje destrukcyjne

Avatar użytkownika
przez Artemizja 19 gru 2012, 22:35
zmienny, psychodynamicznym,ale mam również wrażenie,że występują elementy innych nurtów.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Emocje destrukcyjne

przez drake1004 27 gru 2012, 09:32
Cześć nie wiem jak to określić, mam od dłuższego czasu. Opowiem na przykładzie codziennego dnia:

Chodzę do pracy na 8 rano, jak wstaję koszmarny ból głowy zwala mnie z nóg, jak chwilę przejdzie to ogarnia mnie furia, którą tłumię w sobie. Zaczynam mieć myśli samobójcze. Jak już się ogarnę i poziom wkurzenia mimo wyspania zmniejszy się uspokajam się na chwilę. Gdy ktoś jak jadę do pracy stanie mi na nodze, podepcze, zaczynam kogoś popychać specjalnie w autobusie w taki sposób aby myślał, że jest to przypadkowe. W głowie wtedy mam nie pohamowany ocean nienawiści. Mam ochotę podpalić wszystkich, którzy jadą ze mną i poderżnąć im gardła. Jedyne co mnie powstrzymuje to miłość do narzeczonej i nie chcę jej przez to stracić :( Tłumiony gniew odbija się na niej. I ostatnio coraz częściej mam ochotę się pokaleczyć by przestać myśleć.

Czy prócz wizyty u psychologa nie znacie jakiegoś sposobu na pozbycie się tego? Nie chcę chodzić do psychologa bo jak szefowie się dowiedzą stracę swoją pracę. Mam dobrą pracę i nie chcę jej stracić bo dzięki niej mogę wieść w miarę normalne życie. Koledzy z pracy też mnie wkurzają i muszę w pracy cały czas uważać na każde słowo by nie pozwolić gniewowi wypłynąć. Moja narzeczona też jest nerwowa co dodatkowo nakręca to błędne koło :(
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
06 gru 2012, 21:03

Emocje destrukcyjne

Avatar użytkownika
przez Pasman 27 gru 2012, 10:09
Na początek jedną rzecz wyjaśnię, pokładasz zbyt duże nadzieje w psychologach.
Wizyty u psychologów wcale nie pozbawiają gniewu, a wręcz odwrotnie.
Wszystkie wymienione tutaj porady moga byc nieprawidłowe. Stosujesz na własne ryzyko !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
762
Dołączył(a)
18 sty 2010, 05:32
Lokalizacja
Łódź

Emocje destrukcyjne

Avatar użytkownika
przez Artemizja 27 gru 2012, 17:11
drake1004, wygląda na to,że nie potrafisz konstruktywnie rozładowywać napięcia,wyrażać złości.Z tego,co napisałeś,to powoli ze złości "na zewnątrz" zmierza to w kierunki złości "do wewnątrz"(chęć okaleczenia się).Domyślam się,co możesz czuć,bo ja mialam podobnie.Czasami wciąż miewam.Wybuchy złości sa tak gwałtowne,że obrywa się przypadkowym osobom.Ale coraz rzadziej mi się takie coś zdarza.Co mi pomoglo?Przede wszystkim terapia.Nie jedna czy dwie wizyty.Efekty dopiero zauważyłam po roku.W kwestii wyjaśnienia-nikomu nie musisz mówić,że chodzisz do psychologa.A psycholog nie może tego rozpowiedzieć,bo obowiązuje go tajemnica.Co w tym zakresie daje pójście na terapię?Przede wszystkim możliwość otwartego wyrzucenia z siebie tego,co się dzieje.Skutkuje to rozładowaniem napięcia.Na terapii również szuka się konstruktywnego sposobu na wyrażanie emocji.Co można zrobić we własnym zakresie dopóki nie nauczysz się konstruktywnie wyrażać emocji?Sporo.Próbowałeś wysiłku fizycznego?Prysznic,kiedy ogarnia Cię furia(oczywiście jak masz akurat możliwość).Mnie też pomaga energetyzująca muzyka,która trochę odbiera emocji.Czasami człowiek znajduje się w takiej sytuacji,że nie może się "wyżyć",więc trzeba znaleźć coś zastępczego.Kiedy przychodzi też takie olbrzymie natężenie zlości,to spróbuj ją przekierować na jakieś działania-na pracę,na jakieś plany-na cokolwiek.Niech Cię napędza w inną stronę niż destrukcja.Zacznij ją wykorzystywać,by napędzała Cię do dzialania,które daje coś pozytywnego,a nie zmiata wszystko na swej drodze i w dodatku wyniszcza Cię od środka.Nie jest to łatwe i uprzedzam,że początkowo może się nie udać,ale z czasem możliwe jest opanowanie tego.Trzeba jednak ćwiczyć,próbować i się nie poddawać.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do