Samospełniające się proroctwo

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Samospełniające się proroctwo

Avatar użytkownika
przez Artemizja 27 lis 2012, 18:26
"Czy samym nastawieniem można zmienić bieg wydarzeń? Okazuje się, że tak..

Według Zimbardo, nasze oczekiwania względem jakiegoś zdarzenia mogą zmienić nasze zachowanie w taki sposób, że faktycznie uzyskujemy, to czego pierwotnie oczekiwaliśmy, na co się nastawialiśmy. A więc sami doprowadzamy do takiego obrotu sprawy, jak zakładaliśmy. To w teorii, ale poszukajmy przykładów z życia.

Gdy idziesz do Urzędu Skarbowego z bojowym nastawieniem i przekonaniem, że na pewno będzie źle, to możesz być pewny nieuprzejmej urzędowej postawy zza szyby. Bo już samym pogardliwym spojrzeniem, odpowiednią miną i tonacją głosu wywołasz poirytowanie urzędnika. Robimy to nieświadomie, mając nienajlepsze przekonanie o Skarbówce. Jednak druga osoba reaguje na nasze gesty i faktycznie jest nieuprzejma (tak jak założyliśmy) bo przyjmuje nasze zachowanie jako atak na swoją osobą. A przecież mogła okazać się pomocną i kompetentną osobą. Niestety nie daliśmy jej szans.

Podobnie na rozmowie o pracę, gdy idziesz niepewny siebie i swoich umiejętności i tak naprawdę jesteś przekonany, że Twoje CV zostanie odrzucone jako pierwsze, zachowasz się właśnie w taki sposób, że wydasz się pracodawcy mało atrakcyjnym kandydatem. Będziesz na przykład mówił za cicho, odpowiedzi nie będą pełne, a cała Twoja postawa nie będzie wzbudzała zaufania. Efekt: „dziękujemy za złożenie aplikacji, ale w tej chwili nie jesteśmy zainteresowani”.
Więc nie sabotuj własnych marzeń. Mówiąc sobie nie dam rady, faktycznie poniesiesz porażkę. Jeśli kierujesz się w życiu prawami Marphy’iego, w stylu: „jeżeli coś może się nie udać, to się na pewno nie uda” lub „jeśli coś może pójść źle, to z pewnością pójdzie źle” to będą się one sprawdzać. Ale to zależy tylko od Twojego nastawienia, bo przecież można zachęcić podświadomość do współpracy. Nie musisz jej serwować myśli w stylu: „jestem beznadziejny” lub „ja to mam zawsze pecha”.

Gdy uważasz siebie za nieciekawą osobę, tak też będą Cię postrzegać inni. Bo Twoje silne przekonania („ Nie jestem ważna, szczególna itd.”) wpływa tak na Twoje zachowanie, że wysyłasz innym sygnał, że nie oczekujesz specjalnego traktowania. A inni się do tego naprawdę stosują, przez co osoba, która wyjściowo źle o sobie myślała, utwierdza się jeszcze w tym przekonaniu. I przepowiednia się spełnia. Znowu mieliśmy rację, prawda? Nie jesteśmy godni zainteresowania.

Samospełniające się proroctwa towarzyszą nam na co dzień. W szkole źle ocenione przez nauczyciela dzieci, mniej się starają, bo skoro nauczyciel wierzy, że dziecko jest mniej uzdolnione, to po czasie i ono w to uwierzy. Więc jaki sens się starać?

W pracy, gorzej oceniony pracownik, będzie dostawał mniej ambitne zadania, przez co nigdy się nie wykaże, a pracodawca upewni się w pierwotnym założeniu na temat pracownika."

źródło:http://www.alejakobiet.pl/psychologia/929.html


A co Wy na ten temat myślicie?Dostrzegacie to u siebie?Jak to wpływa na Wasze zachowanie,życie,wybory?Zachęcam do dyskusji.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Samospełniające się proroctwo

Avatar użytkownika
przez Candy14 27 lis 2012, 18:38
Według Zimbardo, nasze oczekiwania względem jakiegoś zdarzenia mogą zmienić nasze zachowanie w taki sposób, że faktycznie uzyskujemy, to czego pierwotnie oczekiwaliśmy, na co się nastawialiśmy. A więc sami doprowadzamy do takiego obrotu sprawy, jak zakładaliśmy.

100 % racji. Kilka razy sprawdzi;l mii sie najbardziej niewiarygodny czarny scenariusz..nauczylam sie dzieki temu myslec pozytywnie. No i zawsze dostaje to czego chce bo jak bardzo czegos pragne to tak mi sie uklada, ze to dostaje
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samospełniające się proroctwo

Avatar użytkownika
przez Artemizja 27 lis 2012, 18:53
No właśnie.Zakładając,że coś będzie nie tak,praktycznie sami dążymy do tego,żeby właśnie ten scenariusz miał miejsce.Możemy sobie tym naprawdę pomieszać szyki...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samospełniające się proroctwo

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 27 lis 2012, 19:25
moje życie to jedno wielkie samospełniające się proroctwo. Zawsze miałem, mam na wszystko najczarniejsze scenariusze i z reguły wszystko świadomie lub mniej świadomie robię aby się spełniły.
Ja w momencie pójścia na studia już myślałem ze pewnie nigdy one mi się nie przydadzą i okazało się że miałem rację i robiłem wszystko żeby tak było. Za granicę pojechałem w przeświadczeniu że będę tania siłą roboczą i tak tez się stało bo nie robiłem nic( olewałem naukę języka, nie zmieniałem pracy, olewałem kursy) żeby nią nie być.

Odnośnie pracy to już w momencie wysłania cv ba nawet przy jego pisaniu wcześniej zakładam że i tak minie nikt nie zechcę zatrudnić czy nawet zaprosić na rozmowę i to w 99,9% się sprawdza. Teraz to nawet już nic nie robię bo uważam że po co mam się starać, robić cokolwiek skoro i tak mi nic nie wyjdzie co jest najgorszą z możliwych opcji.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17045
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Samospełniające się proroctwo

przez MadGregor 27 lis 2012, 19:31
Chyba najczęstsze sytuacje życiowe dotyczą jazdy samochodem. Jeśli spóźniony i zdenerwowany zaliczę czerwone światło, toteż załapię się na nie na każdym następnym skrzyżowaniu- nieszczęścia chodzą parami? Podobnie w przypadku szukania miejsca parkingowego :x :evil: I jest dokładnie na odwrót kiedy dzień zaczyna się pozytywnie, chociaż dawno tego nie doświadczyłem...
"Nie jesteśmy żywi, więc nie możemy umrzeć.Ale nie jesteśmy też martwi.Za długo pożerało mnie pragnienie, którego nie można zaspokoić.Za długo głodowałem, czekając na śmierć i nie umierając.Niczego nie czuję.Wiatru na mej twarzy, ani rozpryskującej się bryzy, ani ciepła kobiecego ciała."
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
22 wrz 2010, 17:49

Samospełniające się proroctwo

Avatar użytkownika
przez Candy14 27 lis 2012, 19:54
Jeśli spóźniony i zdenerwowany zaliczę czerwone światło, toteż załapię się na nie na każdym następnym skrzyżowaniu

To akurat da sie wytlumaczyc... ruszasz i jedziesz z podobna predkoscia do nastepnych swiatel wiec lapiesz sie na czas ich zapalania
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samospełniające się proroctwo

Avatar użytkownika
przez Artemizja 27 lis 2012, 19:59
Zawsze miałem, mam na wszystko najczarniejsze scenariusze i z reguły wszystko świadomie lub mniej świadomie robię aby się spełniły
Przynajmniej zdajesz sobie z tego sprawę a to już coś.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Samospełniające się proroctwo

przez MadGregor 27 lis 2012, 20:02
Cand14, ale są sytuacje losowe, których nie przewidzisz jak chociażby zachowanie innych kierowców, które wymusza Twoje reakcje. Przeważnie chodzi o uniknięcie kolizji, więc zaburzana jest ta płynność jazdy.
"Nie jesteśmy żywi, więc nie możemy umrzeć.Ale nie jesteśmy też martwi.Za długo pożerało mnie pragnienie, którego nie można zaspokoić.Za długo głodowałem, czekając na śmierć i nie umierając.Niczego nie czuję.Wiatru na mej twarzy, ani rozpryskującej się bryzy, ani ciepła kobiecego ciała."
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
22 wrz 2010, 17:49

Samospełniające się proroctwo

Avatar użytkownika
przez L.E. 27 lis 2012, 20:27
Częściowo wierzę, częściowo nie wierzę...
Z jednej strony znam przykłady skrajnych pesymistów, którym się regularnie nic nie udaje przez co jeszcze bardziej popadają w swój pesymizm.
Z drugiej jednak strony mam siebie. I w moim przypadku też to się częściowo potwierdza - im bardziej sama siebie doceniam tym bardziej doceniają mnie inni. Jednocześnie jednak mam wrażenie, że jak na moje podejście do siebie i do życia to mnie za dużo dobrego spotyka :mrgreen:
Nie żebym marudziła, ale ogólnie nie jestem zachwycona sobą i tym co sobą reprezentuję, a z zewnątrz spotykam się zwykle z pozytywnym postrzeganiem mojej osoby. I mówię tu głównie o sprawach zawodowych, odnośnie których mam straszne kompleksy (podobnie zresztą jak odnośnie inteligencji, co też się z powyższym wiąże).
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Samospełniające się proroctwo

Avatar użytkownika
przez Candy14 27 lis 2012, 20:35
Gregg1991, hmm ruszanie na zielonym jest az tak niebezpieczne?

L.E., nie na darmo jest powiedzenie "wykrakalas"... wykrakalam sobie kilka razy w zyciu sytuacje ktore nie mialy prawa sie zdarzyc.. wiec cos w tym jest
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samospełniające się proroctwo

przez inbvo 27 lis 2012, 21:29
Candy14 napisał(a): No i zawsze dostaje to czego chce bo jak bardzo czegos pragne to tak mi sie uklada, ze to dostaje
no właśnie, to chyba jest prawda... przynajmniej raz u mnie zadziałało... chyba.

ale na czym to polega?
"nowa filozofia wolności słowa: myśl jak my albo Ci najebiemy"
>> https://www.youtube.com/watch?v=9Z9Fj4wU5t0 <<
Offline
Posty
2213
Dołączył(a)
10 maja 2012, 22:57

Samospełniające się proroctwo

Avatar użytkownika
przez Artemizja 28 lis 2012, 02:35
inbvo, to jest samospełniające się proroctwo,ale w pozytywnym znaczeniu.Kiedy czegoś bardzo pragniemy i zakładamy,że się uda,to prawdopodobnie nawet nieświadomie będziemy do tego dążyć i dzięki temu zwiększy się prawdopodobieństwo,że dany cel osiągniemy.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Samospełniające się proroctwo

przez inbvo 28 lis 2012, 03:41
Lilith napisał(a):inbvo, to jest samospełniające się proroctwo,ale w pozytywnym znaczeniu.Kiedy czegoś bardzo pragniemy i zakładamy,że się uda,to prawdopodobnie nawet nieświadomie będziemy do tego dążyć i dzięki temu zwiększy się prawdopodobieństwo,że dany cel osiągniemy.
ja wiem jak to działa i kilka razy sprawdziłem na sobie :P
ale pytanie czy to jest racjonalne, czy.....
"nowa filozofia wolności słowa: myśl jak my albo Ci najebiemy"
>> https://www.youtube.com/watch?v=9Z9Fj4wU5t0 <<
Offline
Posty
2213
Dołączył(a)
10 maja 2012, 22:57

Samospełniające się proroctwo

Avatar użytkownika
przez Artemizja 28 lis 2012, 03:46
inbvo, zależy co uważasz za racjonalne.Jeżeli to jest coś,co pomaga w dążeniu do postawionego celu,ułatwia Ci życie,pomaga,to uważam,że jest to jak najbardziej racjonalne.W końcu życie ma się tylko jedno i grunt,żeby umieć z niego skorzystać,wziąć to,co daje-nie tylko przyjąć to,co negatywne,ale również wyciągnąć dla siebie jak najwięcej się da.Nawet jeśli ma to być osiągane na zasadzie samospełniającego się proroctwa...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do