Okazywanie uczuć

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Okazywanie uczuć

Avatar użytkownika
przez black swan 26 gru 2012, 01:13
Pozytywnych uczuć kompletnie nie umiem okazywać. Nigdy nie byłam w stanie powiedzieć nikomu "kocham cię", chociaż to czułam (no może raz powiedziałam, ale w stanie całkowitej desperacji, i tak to nic wtedy nie dało, a jeszcze pogorszyło sprawę). Z uczuciami jest tak (z tymi dobrymi): są jak wszy, kiedyś wszystkie zdechną. Tak sobie zawsze powtarzałam. Uczucia to dla mnie słabość, miłość to ogromna słabość. Gdy czuję coś na kształt miłości lub tęsknoty czuję się beznadziejna. Jakbym była bardzo słaba, jak żółw obdarty ze skorupy. Miłość to wg mnie tylko cierpienie. Albo cierpisz, albo jesteś zimny.

Z kolei negatywne uczucia, jak nienawiść, złość, agresja - to mogłabym okazywać na porządku dziennym bez skrępowania. Łatwo wpadam w furię, drę się, kopię rzeczy. Dlaczego tak często czuję nienawiść... Chyba mam jakieś podświadome przekonanie, że nienawiść to siła, a miłość to słabość.
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Okazywanie uczuć

przez Saraid 26 gru 2012, 09:37
Bardzo lubie okazywac pozytywne emocje,natomiast ból
przewaznie ukrywam.Milosc nie jest sloboscia jest dokonała pozytywna wibracją energetyczną
wiaże się z cierpieniem,ale też z chwilami które wyjątkowe .
Saraid
Offline

Okazywanie uczuć

Avatar użytkownika
przez Artemizja 26 gru 2012, 10:35
nienawiść to siła, a miłość to słabość.
Jest raczej odwrotnie.Nienawiść to destrukcja i słabość,a miłość to siła i coś twórczego.Mimo,że może wydawać się inaczej,to na nienawiści tak naprawdę daleko się nie zajedzie.Prędzej czy później zniszczy od środka,uczyni życie pustym,wręcz spustoszonym,niepełnym.Po długich latach hodowania nienawiści pozostanie tylko rozgoryczenie,rozżalenie i zgorzknienie...i samotność...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Okazywanie uczuć

Avatar użytkownika
przez black swan 26 gru 2012, 14:44
Tylko, że ja nie hoduję żadnej nienawiści specjalnie. Nie jest to jakieś stałe uczucie. Ona się po prostu często pojawia mimowolnie, nerwy i agresja potrafi nagle zacząć mnie rozsadzać od środka z byle jakiego powodu.
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Okazywanie uczuć

Avatar użytkownika
przez Artemizja 26 gru 2012, 20:48
Tylko, że ja nie hoduję żadnej nienawiści specjalnie.
Ta nienawiść w Tobie jest i przybiera bardzo dużą siłę.To wystarczy.Jesteś jak wulkan,który lada moment może wybuchnąć,jak bomba z opóźnionym zapłonem...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Okazywanie uczuć

Avatar użytkownika
przez black swan 26 gru 2012, 20:52
Jesteś jak wulkan,który lada moment może wybuchnąć,jak bomba z opóźnionym zapłonem...

Niestety pasuje. Tylko co ja mam z tym zrobić? Żeby się tego pozbyć..
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Okazywanie uczuć

Avatar użytkownika
przez Artemizja 26 gru 2012, 21:00
black swan, to jest efekt nieumiejętności wyrażania emocji w sposób konstruktywny,nieumiejętności redukowania napięcia.Poleciłabym Ci psychoterapię,bo z własnego doświadczenia wiem,że tam się tego można nauczyć.A co zrobić we wlasnym zakresie?Spróbuj z technikami relaksacyjnymi,a kiedy czujesz,że złość przybiera na sile,to spróbuj przekierować ją na jakieś konkretne działanie-choćby wyjście z domu i pobieganie,może jakiś inny wysiłek fizyczny,albo angażująca praca umysłowa tak,żeby odciągnąć uwagę od złości.Jest jeszcze możliwość opanowania złości na tyle,żeby móc porozmawiać na spokojnie z osobą(o ile to jest jakaś konkretna osoba) i powiedzieć(również w sposób opanowany),co jest nie tak,wyrażenie złości w sposób niekrzywdzący,nieniszczący...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Okazywanie uczuć

Avatar użytkownika
przez Arhol 26 gru 2012, 21:53
Okazywanie uczuć..."mam w sobie głupi schemat - okazanie emocji=słabość, jestem niczym więc nie mam prawa okazywać emocji,powinienem zawsze być spokojny i praktycznie bez jakiegokolwiek wyrazu,emocje są dla ludzi,nie dla mnie".
Poza tym nie rozumiem ich tak do końca,próbuje ograniczać,tak jakby po części boje, i próbuje tłumić.
To głupie
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32436
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Okazywanie uczuć

przez szczypiorek86 26 gru 2012, 22:20
Te osobiste ... okazała raz tylko raz i do dziś są skutki ...
szczypiorek86
Offline

Okazywanie uczuć

Avatar użytkownika
przez black swan 01 sty 2013, 21:44
Lilith, no tak, niby oczywiste rozwiązanie, żeby przekierować złość na coś konstruktywnego. Ale nie tak proste w praktyce. Jak mieszkałam gdzie indziej i miałam jakichś znajomych, to razem jeździliśmy uprawiać różne sporty, było fajnie, byłam znacznie mniej nerwowa, nadmiar energii i nagromadzonych emocji uchodził w inny sposób, byłam spokojniejsza, lepiej się czułam. Teraz samej nic mi się nie chce robić. Poza tym mój ulubiony sport wymaga drugiej osoby... Jak tu znaleźć kogoś, najlepiej drugą kobietę - nie mam pojęcia. Jacyś mężczyźni zawsze się znajdą, ale z nimi partnerstwo na dłuższą metę nie przejdzie, bo zawsze chcą potem zacieśniać relacje.
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Okazywanie uczuć

Avatar użytkownika
przez Kaja007 02 sty 2013, 21:05
Z okazywaniem pozytywnych uczuć jest u mnie naprawdę ciężko, nigdy nie powiedziałam nikomu "kocham cię", natomiast negatywne uczucia wyrażam często i głośno. Czasami wpadam w furię w samotności i krzyczę jak wszystkich nienawidzę, zdarza mi się również taki szał przy bliskich mi osobach, wtedy jest to dla mnie osobista porażka i bardzo to przeżywam.
Tak jak zostało tu wspomniane przez black swan odbieram miłość jako słabość i dlatego tłumię w sobie wszelkie takie uczucia.
Nauczyłam się bycia zimną osobą, która nie okazuje uczuć. To mnie boli, ale taką siebie już znam.
"Bo nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart
A czerwień mojej krwi to tylko jakiś żart
I zapominać chcę tak często jak się da
Że nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
04 sty 2007, 19:11
Lokalizacja
z głębin...?

Okazywanie uczuć

przez Jei 03 sty 2013, 12:49
Ja ostatnio okazywałem jakieś uczucia w podstawówce, a mam już 22 lata... W 6 klasie szkoły podstawowej zacząłem brać leki i gdzieś w tych okolicach nastąpiła wyraźna zmiana na gorsze. Z trudem przychodzi mi nawet uśmiechanie się do obcych osób. Nie wiem czy to te leki tak mnie zobojętniły na okazywanie uczuć, czy coś innego...
Jei
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
21 gru 2012, 13:45

Okazywanie uczuć

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 03 sty 2013, 12:53
a co Ci dali w 6 klasie podstawowki? Pamietasz jaki to byl lek? cholera by to wszystko trafila zeby w takim wieku serwowac juz psychotropy. Ja zaluje ze do nich siegnelem..eh. U mnie splycenie emocjonalne jest tez widoczne po ssri
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

Okazywanie uczuć

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 03 sty 2013, 19:05
L.E. napisał(a):nieboszczyk, z tego, co pamiętam to przytuliłam Cię na zlocie. Aż tak źle było? ;)

szkoda że kobiety nie mruczą jak się przytulają.kotki zawsze mruczą a to mruczenie u nich to czysty spontan.fajnie i wyraznie okazują swoje zadowolenie.
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7865
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do