Okazywanie uczuć

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Okazywanie uczuć

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 10 wrz 2013, 23:13
mark123 napisał(a):
Nefertari napisał(a):mark123, okazywanie ciepłych uczuć w jakim sensie? Całowanie się, "intensywne"przytulanie ( akurat tutaj jestem dość konserwatywna i tez mi przeszkadza, kiedy ktoś robi to publicznie)? Natomiast trzymanie się za ręce, czy jakieś czułe gest mi zupelnie nie przeszkadzają. A Tobie?

Całowanie, przytulanie, trzymanie się za ręce oraz słowne wyznawanie ciepłych uczuć i nie tylko w miejscach publicznych.


Jestem w stanie to zrozumieć, ale mnie to drażni z dwóch powodów:
1) zazdrość - oni są szczęśliwi w związku z kimś, znaleźli proste szczęście, które jest poza moim zasięgiem, ale i czuję się nieswojo, bo ktoś potrafi tak łatwo, bez skrępowania okazywać uczucia w miejscu publicznym. Dla mnie nawet publiczne powiedzenie, ze na kimś mi zależy, okazanie tego na ulicy, w większym gronie, byłoby ciężkim doświadczeniem.
2) głupio się czuję, jeśli takie osoby znajdują się zbyt blisko, bo nie wiem, co mam wtedy robić.
A jeszcze dodatkowy powód - wole kobiety, więc okazywanie uczuć publicznie wiąże się z szeregiem innych problemów.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Okazywanie uczuć

Avatar użytkownika
przez mark123 11 wrz 2013, 01:41
zmęczona_wszystkim napisał(a):Jestem w stanie to zrozumieć, ale mnie to drażni z dwóch powodów:
1) zazdrość - oni są szczęśliwi w związku z kimś, znaleźli proste szczęście, które jest poza moim zasięgiem, ale i czuję się nieswojo, bo ktoś potrafi tak łatwo, bez skrępowania okazywać uczucia w miejscu publicznym.

U mnie z kolei powodem jest chyba moje takie jakby wewnętrzne odczucie. Mam jakieś wewnętrzne odczucie, że okazywanie i wyznawanie ciepłych uczuć przez kogoś wobec kogoś powinno być zakazane, bo to żenada i wstyd (a w przypadku pocałowania - dodatkowo obrzydlistwo).
Jeden wyjątek robię tylko w swoich fantazjach myślowych. Często fantazjuję, że przytulam smutną lub wystraszoną osobę, by ją pocieszyć, ochronić.

zmęczona_wszystkim napisał(a):Dla mnie nawet publiczne powiedzenie, ze na kimś mi zależy, okazanie tego na ulicy, w większym gronie, byłoby ciężkim doświadczeniem.

Gdybym miał potrzebę wyznania i okazania wobec kogoś ciepłych uczuć, to też chyba miałbym duży problem. W miejscu publicznym to bym chyba nie potrafił, a na osobności z kimś może bym wtedy potrafił, ale byłoby to dla mnie trudne doświadczenie "bo wyznawanie i okazywanie to żenada i wstyd".
Rozumowo zdaję sobie sprawę, że moje wewnętrzne odczucie nie jest normalne.

zmęczona_wszystkim napisał(a):2) głupio się czuję, jeśli takie osoby znajdują się zbyt blisko, bo nie wiem, co mam wtedy robić.

Ja, gdy zobaczę lub usłyszę jakieś obce osoby wyznające/okazujące sobie jakieś ciepłe uczucia, to dopóki ich widzę/słyszę, mam ochotę ich skrytykować.
"Ciekawiej" mam w przypadku moich rodziców. Gdy słyszę, jak mówią, że się kochają, albo jakoś spostrzegę, że się przytulili, to czasem mam dodatkowo ochotę im przyłożyć po parę razy. A gdy usłyszę, że się pocałowali, to w takim momencie w ogóle brzydzę się ich. Może wobec nich dlatego tak mam, bo jak dla mnie relacja pomiędzy nimi jest jakaś dziwna (obecnie jest tak, że gdy ojciec jest trzeźwy, to są bardziej oziębli wobec siebie; a gdy nie jest to czasem bardzo często obydwoje mówią do siebie słowo "kocham"; tak chyba być nie powinno), co dodatkowo potrafi zadziałać mi na nerwy.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10131
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Okazywanie uczuć

Avatar użytkownika
przez Candy14 18 wrz 2013, 15:24
A propos zazdrosci..moze i banal ale ma ziarnko prawdy
Obrazek
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Okazywanie uczuć

Avatar użytkownika
przez Artemizja 02 lut 2014, 23:52
W tym zakresie wciąż jest mi trudno. Nie umiem okazywać uczuć tak bardzo,jakbym chciała. A chciałam nie jeden raz. Okazywania uczuć można się nauczyć, ale nie jest to łatwe.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Okazywanie uczuć

przez Variable 02 lut 2014, 23:54
Nefertari, ja znowu mam problem z tym, ze az za bardzo okazuje uczucia
Variable
Offline

Okazywanie uczuć

Avatar użytkownika
przez Artemizja 02 lut 2014, 23:55
Variable, żadna skrajność nie jest dobra...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Okazywanie uczuć

Avatar użytkownika
przez Śmiercionauta 02 lut 2014, 23:55
Nefertari, i ja mam problem z okazywaniem uczuć, ale i tak jest lepiej niż na początku.
"nerwice upaństwowić moderacje wypierdolić"
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
8838
Dołączył(a)
16 sty 2012, 18:55

Okazywanie uczuć

przez Variable 02 lut 2014, 23:57
Nefertari, to prawda :P Moja zazwyczaj prowadzi do tego, ze sie zawodze na ludziach.
Variable
Offline

Okazywanie uczuć

Avatar użytkownika
przez Manta 03 lut 2014, 00:01
Ja niestety w ogóle nie okazuje uczuć chociaż bym chciała. Chłopak z którym jestem od 3 lat nawet mnie za rękę nie może złapać bo mam jakąś bariere..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
02 lut 2014, 22:36
Lokalizacja
Gdynia

Okazywanie uczuć

przez magnolia84 03 lut 2014, 00:25
Uczę się tego, bo mój ojciec skutecznie wypleniał ze mnie tę potrzebę od wczesnego dzieciństwa.
Najwcześniejszym tego przykładem do którego sięga moja pamięć (miałam 6 lat) było to, kiedy zabronił mi płakać, po tym, jak wiózł mnie na siodełku roweru i wkręciłam stopę w szprychy. Do dziś mam zdjęcie jak siedzę z zawiniętą nogą i zdjęciem rtg uśmiechając się przez łzy.
Ostatnio edytowano 03 lut 2014, 00:40 przez magnolia84, łącznie edytowano 1 raz
magnolia84
Offline

Okazywanie uczuć

Avatar użytkownika
przez Arhol 03 lut 2014, 00:37
Okazywanie uczuć..."mam w sobie głupi schemat - okazanie emocji=słabość, jestem niczym więc nie mam prawa okazywać emocji,powinienem zawsze być spokojny i praktycznie bez jakiegokolwiek wyrazu,emocje są dla ludzi,nie dla mnie".
Poza tym nie rozumiem ich tak do końca,próbuje ograniczać,tak jakby po części boje, i próbuje tłumić.
To głupie

Hmm,jak to się zmieniło od tego czasu? Chyba nie mam się za aż takiego śmiecia jak ten jakiś czas temu.
Ale tylko tyle,im mniej jednak emocji wychodzi na wierzch,tym lepiej.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32445
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Okazywanie uczuć

Avatar użytkownika
przez socorro 03 lut 2014, 00:43
grrr, drażliwy temat, negatywne uczucia okazuje świetnie, a te ciepłe- są gdzieś schowane, ciężko się do nich dokopać :bezradny:
Ostatecznie wszyscy mamy do opowiedzenia tylko jedną historię - ,,X,, na naszej mapie.
,,X,, oznacza nie miejsce, gdzie zaczyna się życie, lecz gdzie zaczyna się ono liczyć...
Avatar użytkownika
Offline
Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1642
Dołączył(a)
13 lip 2013, 18:54

Okazywanie uczuć

Avatar użytkownika
przez mark123 03 lut 2014, 01:05
Wnerwiam się, jak sobie pomyślę, jakim beksą kiedyś byłem; grubo z tym przesadzałem. W dodatku spora część mojego płaczu była reakcją totalnie irracjonalną. W wieku 13 lat zabroniłem sobie płakać. Myślę, że gdybym nie wprowadził sobie zakazu, to do dziś byłbym dość sporym beksą, może trochę mniejszym, niż wtedy, ale też przesadnym.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10131
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Okazywanie uczuć

przez Saraid 03 lut 2014, 01:10
mark123 od tego czasu nie plakales? Czy rzadko Ci sie jednak zdarza mnie placz czasem pomaga.
Saraid
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do