Wchodzenie w rolę ofiary-jak przerwać błędne koło?

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Wchodzenie w rolę ofiary-jak przerwać błędne koło?

Avatar użytkownika
przez Artemizja 25 lis 2012, 14:49
Już wiele razy na forum została poruszona kwestia wchodzenia w schemat ofiary.Co to jednak tam naprawdę znaczy?
Osoby,które doświadczyły w swoim życiu przemocy,często nieświadomie wchodzą w rolę ofiary,przez co zwiększa się ryzyko,że znów jej doświadczą.Można zmienić otoczenie,środowisko,ale schemat wchodzenia w rolę ofiary pozostaje bez zmian,przez co w nowym środowisku z zatrważającą prawidłowością ponownie trafiamy na kata.Jak z tego wyjść?Jak przestać być ofiarą?Jakie są Wasze doświadczenia w tym temacie?

W jednej z najbardziej wyczerpujących publikacji dotyczących urazu, jakie opublikowane zostały w ostatnich dziesięcioleciach, Judith Herman pisze, że sednem doświadczenie ofiary jest brak możliwości obrony. Obrona lub ucieczka to naturalne tendencje w sytuacji zagrożenia. Pojawiają się więc reakcje, które sprzyjają podjęciu takich zachowań: pobudzenie, skoncentrowanie na chwili obecnej, strach i złość (Herman, 1998, s.45). W sytuacji ofiary reakcje te okazują się bezużyteczne. Mobilizacja, koncentracja i emocje nie spełniają swej funkcji, co nie znaczy, że znikają. Jednak – niewykorzystane – tracą sens i możliwość zastosowania. „Każdy z elementów zwykłej odpowiedzi na zagrożenie, utraciwszy swą funkcjonalność, ma tendencję do utrzymywania się w wynaturzonej formie jeszcze długo po przeminięciu bezpośredniego niebezpieczeństwa” (op. cit., s. 45). Peter Levine (1997) posuwa się jeszcze dalej twierdząc, że traumatyczne symptomy „nie są spowodowane przez ‘czynnik wywołujący' sam w sobie. Wyrastają z zamrożonej, pozostałej energii, która nie została wykorzystana i rozładowana” (Levine, 1997, s.19 – tłum. aut.).

Traumatyczne doświadczenie narusza podstawowe poczucie autonomii i integralności, a czasem wręcz poczucie, że się naprawdę istnieje. Mówiąc metaforycznie, rola ofiary jest czarną dziurą, ziejącą pustką, nicością. Obrona czy jakakolwiek satysfakcjonująca reakcja jest niedostępna. Lub, być może, nie ma nikogo, kto mógłby tę reakcję wziąć w swoje ręce i wykonać. Ja się rozpadło, a jeszcze nie ukonstytuowała się żadna rola zastępcza. Na krótką chwilę lub na długo znika główna instancja integrująca całość funkcji psychicznych.

W tej sytuacji ofiary stają niejako „obok” swego doświadczenia. Mówi się więc o oddzieleniu, odcięciu i dystansie (Mindell, 1995, wyd. pol. 1998; Szymkiewicz-Kowalska i Duda, 2003). Urywa się kontakt ze znanym, przewidywalnym światem, ale także z własnymi odczuciami, tak jakby ofiara stawała się obcym sobie aktorem, a nie podmiotem rozgrywających się wydarzeń.

Wiąże się to z utratą poczucia sprawczości i kontroli, doświadczaną jako bezsilność i bezradność. Niemoc jest drugim, poza doświadczeniem pustki, podstawowym elementem doświadczenia ofiary. „Nic nie mogłem zrobić.” „Jeżeli próbowałabym się bronić, byłoby jeszcze gorzej.” Kontinuum siły i słabości rozpada się na dwa bieguny: cała moc jest po drugiej stronie, w doświadczeniu ofiary pozostaje tylko bezsilność."


źródło:http://psychologia-procesu.org.pl/mityczni-goscie.html
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Wchodzenie w rolę ofiary-jak przerwać błędne koło?

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 25 lis 2012, 14:58
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7867
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Wchodzenie w rolę ofiary-jak przerwać błędne koło?

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 25 lis 2012, 16:57
no to straszne :hide:
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wchodzenie w rolę ofiary-jak przerwać błędne koło?

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 25 lis 2012, 17:52
więc ofiara zawsze będzie ofiarą bo ludzie to tylko zwierzęta kierujące się tymi samymi prawami biologicznymi.to że wydumali prawo,więzienia,szkoły,lecznictwo,walutę wcale nie znaczy że są lepsi od kotów/psów.aha.koty i psy nie są fałszywe.w naturze niema tzw sztucznego chowu.
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7867
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Wchodzenie w rolę ofiary-jak przerwać błędne koło?

Avatar użytkownika
przez Artemizja 25 lis 2012, 17:58
więc ofiara zawsze będzie ofiarą
Nie zgadzam się z tym.Ten schemat można zmienić.Nie wiem jak Tobie,ale mnie nie odpowiada rola wiecznej cierpiętnicy.I zamierzam to zmienić.Już powoli zaczęłam.Nie mam zamiaru pozwolić na to,żeby ktokolwiek kiedykolwiek znów zrobił ze mnie ofiarę.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Wchodzenie w rolę ofiary-jak przerwać błędne koło?

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 25 lis 2012, 18:07
Może kursy samoobrony dają możliwość obrony przed przemocą fizyczną dodają pewności siebie
poprawiają kondycję fizyczną i psychiczną :D
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Wchodzenie w rolę ofiary-jak przerwać błędne koło?

Avatar użytkownika
przez Artemizja 25 lis 2012, 18:30
wykończony, kursy samoobrony to swoją drogą.Na pewno mogą pomóc.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Wchodzenie w rolę ofiary-jak przerwać błędne koło?

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 25 lis 2012, 22:27
Lilith napisał(a):
więc ofiara zawsze będzie ofiarą
Nie zgadzam się z tym.Ten schemat można zmienić.Nie wiem jak Tobie,ale mnie nie odpowiada rola wiecznej cierpiętnicy.I zamierzam to zmienić.Już powoli zaczęłam.Nie mam zamiaru pozwolić na to,żeby ktokolwiek kiedykolwiek znów zrobił ze mnie ofiarę.

jedyny pewny sposób to próbować skorzystać z pomocy prawnej.znajomi wśród których czujesz się pewnie to rzecz ulotna.
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7867
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Wchodzenie w rolę ofiary-jak przerwać błędne koło?

Avatar użytkownika
przez Artemizja 25 lis 2012, 22:33
nieboszczyk, nie miałam tutaj na myśli znajomych czy też uwikłań prawnych,ale przede wszystkim swoją postawę i zdemaskowanie tego schematu,który powtarzam.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Wchodzenie w rolę ofiary-jak przerwać błędne koło?

Avatar użytkownika
przez Korba 25 lis 2012, 23:17
mnie nie odpowiada rola wiecznej cierpiętnicy


ja nie chcę, nienawidzę tego, ciągle to zwalczam w sobie, ale szybko wracam w tą rolę.
nauczyłam się w dzieciństwie :?
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Wchodzenie w rolę ofiary-jak przerwać błędne koło?

przez Saraid 26 lis 2012, 09:19
Niestety mam takie zapędy :(
Saraid
Offline

Wchodzenie w rolę ofiary-jak przerwać błędne koło?

przez Monar 26 lis 2012, 09:21
Może kursy samoobrony dają możliwość obrony przed przemocą fizyczną dodają pewności siebie
poprawiają kondycję fizyczną i psychiczną


hehehehhe ja miałam judo w szkole. :lol:
Monar
Offline

Wchodzenie w rolę ofiary-jak przerwać błędne koło?

Avatar użytkownika
przez Vitalia 26 lis 2012, 11:22
Lilith napisał(a):Już wiele razy na forum została poruszona kwestia wchodzenia w schemat ofiary.Co to jednak tam naprawdę znaczy?
Osoby,które doświadczyły w swoim życiu przemocy,często nieświadomie wchodzą w rolę ofiary,przez co zwiększa się ryzyko,że znów jej doświadczą.Można zmienić otoczenie,środowisko,ale schemat wchodzenia w rolę ofiary pozostaje bez zmian,przez co w nowym środowisku z zatrważającą prawidłowością ponownie trafiamy na kata.Jak z tego wyjść?Jak przestać być ofiarą?Jakie są Wasze doświadczenia w tym temacie?

Mnie się wydaję, że jesli ktoś doświadczył przemocy i w danym momencie mógł faktycznie nie być w stanie się obronić (np gdy był dzieckiem), to potem już zawsze może uważać że nie jest w stanie sobie poradzić. Wyjściem z tego jest uświadomienie sobie, czego tak na prawdę się boi bo np. jeśli lęka się przemocy to faktycznie taki kurs samoobrony może pomóc, jeśli lęka się samotności to praca nad poczuciem własnej wartości, czyli nad tym, że nawet jak zostanie sam to też sobie poradzi itd.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
457
Dołączył(a)
30 kwi 2008, 12:49

Wchodzenie w rolę ofiary-jak przerwać błędne koło?

Avatar użytkownika
przez Artemizja 04 gru 2012, 18:17
Korba, z tego bardzo ciężko jest wyjść.Ale jest to jak najbardziej możliwe.

Vitalia, jeszcze trzeba dostrzegać to,że wchodzi się w rolę ofiary.Najczęściej dana osoba tego nie widzi.Ja również tego nie widziałam,dopóki mi terapeutka nie powiedziała,jak Ona to widzi.Zaczęłam się wtedy nad tym zastanawiać i dotarło do mnie,że faktycznie włażę w rolę ofiary,choć nie zdawałam sobie z tego sprawy.Teraz istotne jest to,żeby znów nie popełnić tego błędu.

Myślę,że warto to przeczytać:

"„Możecie stać się bierni, jeśli zupełnie poddacie się rezygnacji, jeśli nabierzecie przekonanie, że nic, co robicie - bez względu na to, czy jesteście ulegli, czy zajmujecie postawę roszczeniowa - nie wpływa na waszą sytuację.”
Martin Seligman

Krystyna, kobieta trzydziestoparoletnia, pracuje, dobrze zarabia. Od kilku lat nie mieszka z byłym mężem. Wspominała jak będąc jeszcze w związku mąż zaczął bardzo ją poniżać, wyzywać, krytykować za cokolwiek co zrobiła. Starała się go przekonywać, że nie ma racji, że wcale nie jest głupia, przecież ma wykształcenie wyższe, jest cenionym pracownikiem. Jednak on na te słowa reagował jeszcze większą agresją. Więc przestała się odzywać, żeby przysłowiowo „nie dolewać oliwy do ognia” .

Potem było już tylko gorzej. Poza wyzwiskami i krytyką mąż zaczął ją szarpać, popychać, bić rękoma a potem przedmiotami. Wzywanie po pomoc sąsiadów nie pomagało, nie dość że i tak nikt nie zareagował, to mąż jeszcze bardziej ją pobił ,za karę, że śmiała krzyczeć. Nauczyła się tego, że czegokolwiek nie zrobi to i tak mąż nie zaprzestanie stosować przemoc. Skończyło się na złamaniu żeber i wybiciu zębów. Wtedy powiedziała dość, przestraszyła się , że kiedyś mąż może ją zabić. Postanowiła odejść.


L.E. Walker przeprowadzając badania wśród kobiet krzywdzonych zauważyła, że na początku pojawienia się aktów przemocy często podejmowały one różne działania mające na celu przerwanie zachowań agresywnych partnera. Jednak zachowania te w dużej części nie przynosiły pożądanych efektów. W niedługim czasie u kobiet tych zaobserwowano pojawienie się syndromu wyuczonej bezradności. Syndrom ten przejawia się w zaprzestaniu podejmowania jakichkolwiek działań, co wynika z przekonania, że cokolwiek się zrobi i tak nie przyniesie to pożądanego efektu i zawsze znajdzie się powód do zachowań agresywnych. Mimo, że osoby doznające przemocy mają możliwość unikania sytuacji, w jakich występuje przemoc, nie robią tego; pozostają w krzywdzącym związku.

Osoba doznająca przemocy zaczyna odczuwać brak kontroli nad swoim losem i zaczyna wierzyć, że nie ma wyjścia z obecnej sytuacji. W ten sposób zaczyna „uczyć się” znosić przemoc. Stara się wszelkimi sposobami zminimalizować cierpienie jakiego doznaje w związku ze stosowaniem przemocy przez partnera. Stosuje strategie , które w pewnych okolicznościach mogą zmniejszyć występowanie przemocy, mimo że nie będą zapobiegać jej na dłuższy czas. Często towarzyszą temu przykre stany emocjonalne takie jak: apatia, lęk, depresja, uczucie ciągłego zmęczenia, niekompetencji.

Syndrom wyuczonej bezradności przyczynia się do uwięzienia kobiety w związku krzywdzącym, działa jako silny czynnik zniewalający. Efekt wyuczonej bezradności jest tym bardziej trwały:
im młodsza jest osoba doznająca przemocy
im dłużej pozostaję w sytuacji, na której zmianę nie ma wpływu mimo, że stara się ja jakoś kontrolować.
im osoba doznająca przemocy więcej ma doświadczeń z nieposiadania wpływu na daną sytuacje , niż z posiadania go.
im ma coraz mniej wiary i nadziei , że ona sama jak również osoby ją otaczające mają wpływ na zmianę jej sytuacji

Najważniejsze wnioski jakie płyną z opisu tego mechanizmu są takie, że skoro bierności zachowania można się wyuczyć, to również można się jej oduczyć! Kluczem do zmiany są:
przekonania o możliwości zmiany na lepsze
wiara i nadzieja

Co pomoże odzyskać wiarę i nadzieję, że obecna sytuacja może ulec zmianie, co takiego wcześniej pomagało odzyskiwać wiarę i nadzieję? Co Pani/Pan takiego robił/a, co robili inni?

Proszę obserwować wszelkie te rzeczy, które robi Pani/Pan w ciągu dnia, na które sama ma wpływ (np. wstanie z łóżka, wyjście do pracy, odprowadzenie dzieci do przedszkola/szkoły itp.

Co takiego wcześniej udawało się robić dzięki czemu miała Pani/Pan wpływ na swoje otoczenie? Co takiego z tych rzeczy które zostały wymienione powyżej mogłaby/łby Pani/ Pan choć w małym stopni zrobić teraz?

Proszę pamiętać, że nigdy nie jest za późno na szukanie pomocy! Przemoc w rodzinie można przerwać. Sytuacja kiedy doznaje się przemocy nie musi trwać wiecznie, chociaż czasem może to tak wyglądać. Proszę pamiętać, że są różne osoby reprezentujące instytucje, które mogą pomóc w powrocie do godnego życia, wolnego od przemocy. Nie czekaj, aż sytuacja sama się zmieni, jest to mało realne a często niezwykle kosztowne!"

źródło:http://www.deon.pl/inteligentne-zycie/psychologia-na-co-dzien/art,344,wyuczona-bezradnosc-wynikiem-przemocy.html
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do