Wybaczyć innym i sobie

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Wybaczyć innym i sobie

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 23 lis 2012, 21:36
Lilith, niekoniecznie. Ja np. nie obwiniam się o konflikty na Bliskim Wschodzie czy śmierć Michaela Jacksona. Obwiniam się tylko za to, czemu naprawdę jestem winna.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Wybaczyć innym i sobie

Avatar użytkownika
przez Artemizja 23 lis 2012, 21:39
nienormalna21, co oznacza w tym wypadku słowo "naprawdę"?Co wyznacza jego ramy?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Wybaczyć innym i sobie

Avatar użytkownika
przez Vian 23 lis 2012, 21:50
Ja w ogóle inaczej definiuję wybaczenie.
Niehodowanie w sobie złości to dla mnie jedno (tego nie robię), ale to nie jest dla mnie tożsame z wybaczeniem.

Załóżmy, że przyjaciel czy tam kolega mnie zrani. Najpierw jestem zła, ale potem mi przechodzi i daję sobie spokój ze złością, bo ona szkodzi tylko mnie. Ale ja nie wybaczyłam tym samym temu koledze. Jak będzie się chciał spotykać i rozmawiać jakby nigdy nic to odmówię, bo mnie zranił. Nie chcę się mścić, ale widzieć go też nie chcę. Ani utrzymywać z nim kontaktu.

Natomiast wybaczam wtedy przede wszystkim, kiedy ktoś tego chce, kiedy się o to jakoś postara i wtedy... daję szansę na powrót dawnych dobrych relacji. Staram się, spotykam, traktuję przyjacielsko, bo wybaczyłam.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wybaczyć innym i sobie

Avatar użytkownika
przez Artemizja 23 lis 2012, 21:56
Vian, czyli u Ciebie wybaczenie oznacza możliwość odbudowania danych relacji,tego,co było.A co jeśli ktoś bardzo zranił,stara się,ale krzywda jest dla Ciebie tak wielka,że nie jesteś w stanie o tym zapomnieć?Nie chodzi o pielęgnowanie złości,urazy,zemstę,ale o to,że dotknął Cię czymś tak bardzo,że nie możesz tego zapomnieć mimo,że ten ktoś bardzo się stara.Co w takim wypadku robisz?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Wybaczyć innym i sobie

Avatar użytkownika
przez Vian 23 lis 2012, 22:15
A co jeśli ktoś bardzo zranił,stara się,ale krzywda jest dla Ciebie tak wielka,że nie jesteś w stanie o tym zapomnieć?

O żadnej nie jestem w stanie ZAPOMNIEĆ. ;-)
Tzn pewnei o jakichś tam drobnostkach zapominam ale o poważniejszych kryzysach to raczej nie.

U mnie to nie tyle chodzi o wielkość jednej krzywdy (bo wielkie krzywdy też wybaczałam, nie chcę publicznie pisać, jakie; no ale spore), a raczej o ich powtarzalność. Ktoś mnie rani raz, przeprasza, wybaczam, drugi, trzeci to samo, piąty, siódmy... No kiedyś będę miała dość i powiem - ok, wybaczam, ale już bliskich relacji nie chcę, bo za drogo mnie to kosztuje. Każdy ma swoją granicę.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Wybaczyć innym i sobie

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 23 lis 2012, 22:33
Lilith napisał(a):nienormalna21, co oznacza w tym wypadku słowo "naprawdę"?Co wyznacza jego ramy?
To z czym jestem związana. Logiczne, że śmierć sąsiadki nie może być moją winą, ale przykre konsekwencje mojego postępowanie to już moja wina.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Wybaczyć innym i sobie

Avatar użytkownika
przez Candy14 24 lis 2012, 18:05
Natomiast wybaczam wtedy przede wszystkim, kiedy ktoś tego chce, kiedy się o to jakoś postara i wtedy... daję szansę na powrót dawnych dobrych relacji.

Gorzej jak ten/ta ktoremu dalo sie druga szanse przyjmie ja na zasadzie ufff udalo mi sie i za jakis czas robi dokladnie to samo
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Wybaczyć innym i sobie

Avatar użytkownika
przez mark123 25 lis 2012, 01:25
Ja mam chyba jakiś obojętny stosunek do wybaczania. Nie czuję się godny, by za daną przykrość wybaczyć bądź nie wybaczyć.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10121
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Wybaczyć innym i sobie

przez Saraid 25 lis 2012, 09:07
Candy14 napisał(a):
Natomiast wybaczam wtedy przede wszystkim, kiedy ktoś tego chce, kiedy się o to jakoś postara i wtedy... daję szansę na powrót dawnych dobrych relacji.

Gorzej jak ten/ta ktoremu dalo sie druga szanse przyjmie ja na zasadzie ufff udalo mi sie i za jakis czas robi dokladnie to samo

To oznacza tylko jedno,że na to wybaczenie nie zasługiwał.
Saraid
Offline

Wybaczyć innym i sobie

Avatar użytkownika
przez Artemizja 25 lis 2012, 10:42
Trafnie ujęte,prawda?
Słowo "przebaczenie" w polskiej rzeczywistości społecznej funkcjonuje bardzo niejednoznacznie - obciążone jest konotacjami religijnymi, wprzęga się w dyskurs na temat winy i kary, obowiązku i dobrej woli, a jego potoczne rozumienie często opiera się na przekonaniach, że "wybaczyć znaczy zrozumieć" (czyli wytłumaczyć i usprawiedliwić) lub co gorsze "wybaczyć znaczy zapomnieć".
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Wybaczyć innym i sobie

przez Julixes 25 lis 2012, 20:50
Vian napisał(a):
Ktoś mnie rani raz, przeprasza, wybaczam, drugi, trzeci to samo, piąty, siódmy... No kiedyś będę miała dość i powiem - ok, wybaczam, ale już bliskich relacji nie chcę, bo za drogo mnie to kosztuje. Każdy ma swoją granicę.


To jest bardzo trafne, co napisalas. Popieram w 100%.

U mnie jest gorzej. Kiedy ktos mnie obrazi/skrzywdzi - albo bronie sie natychmiastowym atakiem - albo - kiedy nie mam na to sil/ochoty/czasu/nie ma ku temu okazji - otaczam sie murem milczenia. Po prostu przestaje rozmawiac z ta osoba, w najlepszym razie "godzimy sie" - ale i tak jeszcze przez wiele dni a nawet miesiecy (w zaleznosci, co sie stalo) daje do zrozumienia, ze ten czlowiek ma juz u mnie nieodwolalny szlaban i nigdy nie bedzie juz tak, jak bylo dawniej. Po prostu - bardzo pamietliwy jestem i nic na to nie poradze.

Chec zemsty, odwetu potrafi czlowieka bardzo niszczyc od wewnatrz, poniewaz sily i energie, ktora moglby spozytkowac na cos dobrego, marnuje na knucie planow, jakby sie tutaj zemscic/odgryzc. Wiadomo, ze 80% tych mysli nigdy sie nie spelni - przeciez nie uderze kolegi/kolezanki/sasiadki, nie bede pisal anonimow do szefa, aby ja zwolnili, nie bede podkladac jej nogi w pracy, aby wyleciala, czy innych swinstw - ktos mi kiedys powiedzial, ze powinienem sie modlic za ludzi, ktorzy mi zle czynia... Problem jest tylko taki, ze moje stosunki z Bogiem sa juz od lat bardzo chlodne. W kosciele bywam tylko 3x w roku (Wielkanoc, Dzien Reformacji 31.10. i Boze Narodzenie), a nie mam zamiaru traktowac Boga jak automatu do gier, ze wrzucam jakies prosby a On ma mi od razu dac to, o co aktualnie prosze, natomiast potem mam Go po prostu w nosie. Jak chusteczki do nosa, o ktorej sobie przypominam dopiero w potrzebie, a poza tym moze lezec w zapomnieniu. Co z tego, ze wierze w Niego - skoro jest tak, jak jest. Tak, moznaby sie tlumaczyc ciezka praca, wiecznym niewyspaniem, depresja trwajaca juz 10 lat - po prostu NIE WIEM. Zreszta to nie jest forum religijne, ja sie chyba zagalopowalem ze swoimi zwierzeniami, przepraszam...
Parce que je ne veux plus jamais être sans Toi.
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
21 lis 2012, 01:22
Lokalizacja
à l'étranger

Wybaczyć innym i sobie

Avatar użytkownika
przez Artemizja 26 lis 2012, 17:49
Po prostu - bardzo pamietliwy jestem i nic na to nie poradze.
Nie Ty jeden jesteś pamiętliwy.Może to i niezbyt pożyteczne,ale ja i po kilku latach potrafię coś wypomnieć :roll:
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Wybaczyć innym i sobie

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 08 gru 2012, 05:27
Mnie się wydaje, że niektórych rzeczy po prostu nie da się zapomnieć.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Wybaczyć innym i sobie

Avatar użytkownika
przez Vian 08 gru 2012, 06:12
A ja myślę, że "pamiętać" a "wypominać" to dwie różne sprawy... :)

-- 08 gru 2012, 06:21 --

Słowo "przebaczenie" w polskiej rzeczywistości społecznej funkcjonuje bardzo niejednoznacznie - obciążone jest konotacjami religijnymi, wprzęga się w dyskurs na temat winy i kary, obowiązku i dobrej woli, a jego potoczne rozumienie często opiera się na przekonaniach, że "wybaczyć znaczy zrozumieć" (czyli wytłumaczyć i usprawiedliwić)

Bardzo często się z tym spotykam.
W kółko właściwie. "Tak, zrobiłam źle, ALE to dlatego, że... ALE to dlatego, że ty..." i jeśli ktoś po takim wyjaśnieniu nadal jest zły za krzywdę, to pada hasło "NIE ROZUMIESZ!". Z reguły każdy rozumie, tylko zrozumienie powodu to jeszcze o niczym nie świadczy. Jak komuś przymaluję kijem bejsbolowym i wyjaśnię, że to dlatego, że mnie zezłościł, to też każdy zrozumie, a jednak pobicie nie zrobi się od tego zrozumienia czymś ok.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 10 gości

Przeskocz do