Problem zaufania

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Problem zaufania

Avatar użytkownika
przez WinterTea 23 cze 2015, 21:22
bittersweet, do pewnego czasu myślałam, żeby takie olewanie interpretować na wiele sposobów, myślałam że może ktoś się nie odzywa, bo ma jakieś problemy, dużo pracy itd. ale teraz już w ten sposób nie myślę... Każdy z "olewaczy", jakby tylko chciał, to czas na wyjaśnienie by znalazł.
Mam akurat koleżankę, z którą byłam w dobrych relacjach, a ona nagle, z dnia na dzień przestała się odzywać. I od grudnia milczy. Miesiąc temu do niej napisałam. I nic. Cisza. Chociaż wiem, że przeczytała wiadomość.
Na fb jest ciągle aktywna... A ja, głupia wciąż się zastanawiam, co jest przyczyną jej milczenia. Niepotrzebnie.
Co innego ludzie, którzy chcą zakończyć znajomość i mówią o tym wprost. Takim właśnie ufam.
Ufam też ludziom asertywnym i szczerym (pod warunkiem, że szczerość nie zmienia się w złośliwość).
"Szczerość może nie da Ci zbyt wielu przyjaciół, ale na pewno da Ci tych właściwych"
(John Lennon)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2209
Dołączył(a)
29 mar 2014, 18:20
Lokalizacja
Warszawa

Problem zaufania

Avatar użytkownika
przez bittersweet 23 cze 2015, 21:40
do pewnego czasu myślałam, żeby takie olewanie interpretować na wiele sposobów, myślałam że może ktoś się nie odzywa, bo ma jakieś problemy, dużo pracy itd.
No dokładnie tak, ktos sobie zlewa, a druga stron sie zastanawia nad powodem, może martwi, czemu ktos nagle zniknał z pola widzenia, co sie stało itd. Dlatego uwazam, że takie nagłe ignorowanie to jest chamstwo, dno i metr mułu... zachowanie bierno-agresywne i tchórzliwe.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Problem zaufania

Avatar użytkownika
przez bittersweet 23 cze 2015, 21:59
U mnie chodziło o coś innego. Pojechałam na "wycieczkę" z tą osobą bo zapewniała mnie, że w razie potrzeby się mną zajmnie (wiedziała jakie mam problemy zdrowotne) a finalnie, gdy wymagałą tego sytuacja, to ta osoba zachowała się ignorancko. Co tym bardziej w obecnym czasie mnie strasznie odstraszyło od zaufania do ludzi.
ugh, ale zachowanie jednej osoby zniecheciło Cie od wszystkich ? to jakby po zjedzeniu jednego zgniłego jajka wgl zrezygnowac z jedzenia :bezradny:
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problem zaufania

Avatar użytkownika
przez WinterTea 23 cze 2015, 22:00
bittersweet, W takich sytuacjach najlepiej jest swoje wyrazić, a później również milczeć, bo narzucanie się takiej osobie poprzez zadawanie kolejnych pytań tylko ją nakręca do milczenia. I pewnie też budzi dobry nastrój, bo wie, że się o niej myśli.
A jak jest u Was z zaufaniem do osób, które już kiedyś nadużyły Waszego zaufania? Łatwo przebaczacie? Trudno? Czy może wcale tego nie robicie?
Ja osobiście umiem wybaczać. W niektórych przypadkach. W końcu każdy ma prawo do błędu.
"Szczerość może nie da Ci zbyt wielu przyjaciół, ale na pewno da Ci tych właściwych"
(John Lennon)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2209
Dołączył(a)
29 mar 2014, 18:20
Lokalizacja
Warszawa

Problem zaufania

Avatar użytkownika
przez bittersweet 23 cze 2015, 22:14
Ja moge wybaczyc, ale nigdy nie będe juz miała do tej osoby takiego samego nastawienia i podejscia, jak przedtem... z zaufaniem jak z dziewictwem, traci sie tylko raz.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Problem zaufania

Avatar użytkownika
przez khaleesi 23 cze 2015, 22:30
Candy14, nie po każdym spływa jak po kaczce.
jeśli spływa to znaczy, ze nie kocha wystarczająco
bittersweet napisał(a):
do pewnego czasu myślałam, żeby takie olewanie interpretować na wiele sposobów, myślałam że może ktoś się nie odzywa, bo ma jakieś problemy, dużo pracy itd.
No dokładnie tak, ktos sobie zlewa, a druga stron sie zastanawia nad powodem, może martwi, czemu ktos nagle zniknał z pola widzenia, co sie stało itd. Dlatego uwazam, że takie nagłe ignorowanie to jest chamstwo, dno i metr mułu... zachowanie bierno-agresywne i tchórzliwe.
O to to. I domyslaj się dlaczego a pewnie lepiej walnąć focha nie odzywam się bo i po co. Wcześniej nagadano o wieszaniu się na pasku od spodni/łyknięciu proszków i nagle zero znaku chyba po to by się martwić czy coś ale to już nie przejdzie niech sie wieszają i zabijają.Niestety w internecie to bardzo nagminne bo w rzeczywistości znając kogoś takie zachowanie by nie przeszło zwyczajnie.
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Problem zaufania

Avatar użytkownika
przez Candy14 23 cze 2015, 23:08
khaleesi, no ja nie tylko w wersji damsko-meskiej mowilam. Pewnie by cos tam zabolalo ale swiat by se nie zawalil
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Problem zaufania

Avatar użytkownika
przez NN4V 24 cze 2015, 07:39
Evia napisał(a):... ludzie nie są aż tak mądrzy, żeby świadomie knuć aż takie intrygi, które chodziły mi po głowie :D a nawet jeśli, to nie wszystko poszłoby zgodnie z ich planem...

Dokładnie.

bittersweet napisał(a):
WinterTea napisał(a):A co z ludźmi, którzy znikają z dnia na dzień, tak bez słowa? Dzisiaj są, a od jutra udają, że nie znają... Takie typy irytują mnie najbardziej. Czy wyjaśnienie dlaczego się znika aż tak drogo kosztuje? Takim typom też nie ufam :/
Mnie tez to wkurza na maxa, chamstwo.. jezeli ktos nie chce mnie juz znac, moze to albo powiedzieć wprost, albo czekac az nie pielegnowana znajomosc sama zdechnie, bo tak to z reguły bywa.

Chamstwo? W przypadku, z którym miałem do czynienia, skutek zaburzenia osobowości. Raczej lęki niż chamstwo. Wzorce wyniesione z domu i uzaleznienie od mamusi. Trudno nawet umiejscowić odpowiedzialność za zachowania bierno-agresywne i unikające.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4312
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Problem zaufania

Avatar użytkownika
przez bittersweet 24 cze 2015, 09:14
Chamstwo? W przypadku, z którym miałem do czynienia, skutek zaburzenia osobowości. Raczej lęki niż chamstwo. Wzorce wyniesione z domu i uzaleznienie od mamusi. Trudno nawet umiejscowić odpowiedzialność za zachowania bierno-agresywne i unikające.
Wychowanie, lęki, nie zwalniaja z odpowiedzialnosci za zachowanie, chyba ze ktoś jest niepoczytalny.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Problem zaufania

Avatar użytkownika
przez WinterTea 24 cze 2015, 09:34
Bittersweet, dokładnie tak. Zaburzenia osobowości to i ja mam, bierna agresja również się u mnie pojawia, ale mimo to mam w sobie jakiś szacunek dla drugiego człowieka, i kiedy chcę zerwać znajomość, to daję znać, a nie tak milczę i olewam.
Odpowiedzialny człowiek myśli nie tylko o swoich lękach, ale zwraca uwagę na innych pomimo istnienia tych lęków, bo korona z glowy nikomu nie spadnie jak wyjasni dlaczego odchodzi.
"Szczerość może nie da Ci zbyt wielu przyjaciół, ale na pewno da Ci tych właściwych"
(John Lennon)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2209
Dołączył(a)
29 mar 2014, 18:20
Lokalizacja
Warszawa

Problem zaufania

Avatar użytkownika
przez NN4V 24 cze 2015, 09:38
bittersweet napisał(a):
Chamstwo? W przypadku, z którym miałem do czynienia, skutek zaburzenia osobowości. Raczej lęki niż chamstwo. Wzorce wyniesione z domu i uzaleznienie od mamusi. Trudno nawet umiejscowić odpowiedzialność za zachowania bierno-agresywne i unikające.
Wychowanie, lęki, nie zwalniaja z odpowiedzialnosci za zachowanie, chyba ze ktoś jest niepoczytalny.

Natomiast zrozumienie ich ułatwia wybaczanie.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4312
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Problem zaufania

Avatar użytkownika
przez WinterTea 24 cze 2015, 09:53
Rzeczywiście, da się ich zrozumieć, ale ciężko jest to uczynić, skoro oni milczą i nie odpowiadają na pytania "dlaczego? " "czy nie chcesz już kontynuować znajomości?"
Gdyby pisali, o co im chodzi, i co się z nimi dzieje, to z pewnością można ich zrozumieć, ale jeśli taki ktoś olewa jedynie mnie, a z innymi ludźmi utrzymuje kontakt, a na dodatek nie odpowiada na wiadomości, to ja nie mam chęci analizować jego lęków.
"Szczerość może nie da Ci zbyt wielu przyjaciół, ale na pewno da Ci tych właściwych"
(John Lennon)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2209
Dołączył(a)
29 mar 2014, 18:20
Lokalizacja
Warszawa

Problem zaufania

Avatar użytkownika
przez NN4V 24 cze 2015, 10:03
WinterTea napisał(a):... jeśli taki ktoś olewa jedynie mnie, a z innymi ludźmi utrzymuje kontakt, a na dodatek nie odpowiada na wiadomości, to ja nie mam chęci analizować jego lęków.

Teorytycznie również nie mam. Tylko, że w pewnych sytuacjach wyzwala się wewnętrzny przymus wynikający z dysonansu poznawczego. Na nic wówczas deklarowany brak chęci. Ten mechanizm wykreował niejednego stalkera.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4312
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Problem zaufania

Avatar użytkownika
przez WinterTea 24 cze 2015, 10:45
Ja rozumiem, że przyczyn olewania jest wiele, nie tylko ta jedna, kiedy to człowiek ma gdzieś drugą stronę, ale ja wykazałam w swoim przypadku chęć zrozumienia, którą dana osoba zignorowała, pomimo możliwości odpowiedzi.
Nie dowiedziałam się o co chodzi. Podejrzewam jedną sytuację, ale również nie dostałam znaku życia, gdy sie spytałam, czy chodzi właśnie o to. Zrobilam co mogłam, i już sie wiecej nie odezwałam. Nie oceniam jej zachowania jako złego, bo nie mnie to oceniać, ale tego typu postawa ze strony innych drażni mnie niesamowicie. Dobrze, ze są ludzie, ktorzy pomimo problemow umieją i chcą wyjaśnić, dlaczego to już koniec znajomości, bo przez tę koleżankę, ja sie czuje zwyczajnie odtrącona. Zwlaszcza wtedy, gdy widzę, że na fb jest aktywna wraz z innymi znajonymi, a gdzie miejsce dla mnie? Zwyczajnie jest mi przykro.
"Szczerość może nie da Ci zbyt wielu przyjaciół, ale na pewno da Ci tych właściwych"
(John Lennon)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2209
Dołączył(a)
29 mar 2014, 18:20
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do