Problem zaufania

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Problem zaufania

Avatar użytkownika
przez bittersweet 23 cze 2015, 09:21
Ostatnimi czasy była taka jedna osoba, która najpierw nachalnie starała się byc moim "przyjacielem" chociaż ja się dosyć mocno zapierałam, aż finalnie uznałam, że ok, niech będzie. Niestety w sytuacji "krytycznej" zupełnie na tą osobę nie mogłam liczyć.
JA zauwazyłam, że im wiecej ktos gada, obietnic składa, tym mniej mozna od niego oczekiwac w potrzebie. Prawdziwi przyjaciele nie robia wokół siebie reklamy, po prostu są i wspierają.

Czasem tez ludziom się wydaje, że są dobrymi "przyjaciółmi" i że mozna im zaufać a są po prostu ludzie, którzy się do tego nie nadają - ja np. jestem taką osobą ;).
jaki jest powód "nienadawania sie " ?
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Problem zaufania

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 23 cze 2015, 14:58
Nie zastanawiam się czy komuś ufam czy nie, bo to bez sensu. Ja się już do ludzi po prostu nie przyzwyczajam. Wywinie ktoś jakiś numer - spoko, nic się nie stanie jeśli zniknie z mojego życia. To jest w zasadzie moje największe osiągnięcie terapeutyczne, zawsze chciałam w ten sposób podchodzić do relacji.
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Problem zaufania

przez ugh 23 cze 2015, 16:43
bittersweet napisał(a):JA zauwazyłam, że im wiecej ktos gada, obietnic składa, tym mniej mozna od niego oczekiwac w potrzebie. Prawdziwi przyjaciele nie robia wokół siebie reklamy, po prostu są i wspierają.

U mnie chodziło o coś innego. Pojechałam na "wycieczkę" z tą osobą bo zapewniała mnie, że w razie potrzeby się mną zajmnie (wiedziała jakie mam problemy zdrowotne) a finalnie, gdy wymagałą tego sytuacja, to ta osoba zachowała się ignorancko. Co tym bardziej w obecnym czasie mnie strasznie odstraszyło od zaufania do ludzi.

jaki jest powód "nienadawania sie " ?

Ja się na przyjaciela nie nadaję bo to jest pewnego rodzaju zobowiązanie a ja prowadzą dosyć "niestabilne" życie, dużo podróżuję itd. Poza tym, bycie kogoś "przyjacielem", to tez odpowiedzialność, ja do osób odpowiedzialnych w tym zakresie nie należę. Sama zawiodłam w życiu kilka osób więc nie chciałabym tego powtarzać.
ugh
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problem zaufania

Avatar użytkownika
przez Lusesita Dolores 23 cze 2015, 16:45
nikomu nie ufam
chodze boso po ulicy


Ketrel 400mg
Solian 800mg
Haloperidol 5mg


opium
Posty
6844
Dołączył(a)
16 cze 2013, 12:25
Lokalizacja
Chaos

Problem zaufania

Avatar użytkownika
przez SrebrnaSowa 23 cze 2015, 16:54
zazwyczaj ufam tym co nie trzeba, zazwyczaj jest to wykorzystane.
INFP-T
4w5


Z każdym dniem , namiętniej całujesz swoją własną Noc...

Gustuję w tchnieniach myśli, o smaku niebieskich migdałów .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2862
Dołączył(a)
29 mar 2015, 14:48
Lokalizacja
Między Wersami

Problem zaufania

Avatar użytkownika
przez WinterTea 23 cze 2015, 19:03
A co z ludźmi, którzy znikają z dnia na dzień, tak bez słowa? Dzisiaj są, a od jutra udają, że nie znają... Takie typy irytują mnie najbardziej. Czy wyjaśnienie dlaczego się znika aż tak drogo kosztuje? Takim typom też nie ufam :/
"Szczerość może nie da Ci zbyt wielu przyjaciół, ale na pewno da Ci tych właściwych"
(John Lennon)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2209
Dołączył(a)
29 mar 2014, 18:20
Lokalizacja
Warszawa

Problem zaufania

Avatar użytkownika
przez SrebrnaSowa 23 cze 2015, 19:29
A to chyba przez brak umiejętności pielegnowania znajomości,z którego kiedyś przyjdzie spalić się żywcem ze wstydu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2862
Dołączył(a)
29 mar 2015, 14:48
Lokalizacja
Między Wersami

Problem zaufania

Avatar użytkownika
przez khaleesi 23 cze 2015, 19:59
WinterTea napisał(a):A co z ludźmi, którzy znikają z dnia na dzień, tak bez słowa? Dzisiaj są, a od jutra udają, że nie znają... Takie typy irytują mnie najbardziej. Czy wyjaśnienie dlaczego się znika aż tak drogo kosztuje? Takim typom też nie ufam :/


tacy to w ogóle nie zasługują na szacunek. Oby ich ktoś tak potraktował jak śmiecia.
Lusesita Dolores, trzeba ufać tylko wartościowym i nie takim co kręcą.
ja ufam za bardzo. jestem strasznie naiwna. Wierzę w dobroć ludzi najgorsze, że ludzie nie są empatyczni tylko egoistyczni i w większości dbają tylko o własne interesy a jeśli dbają o kogoś jeszcze to tylko gdy mają z tego korzyść dla siebie. Najgorzej gdy ktoś zawiedzie moje zaufanie to musi pracować by je ponownie odbudować.
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Problem zaufania

Avatar użytkownika
przez Evia 23 cze 2015, 20:09
MalaMi1001 napisał(a):Nie zastanawiam się czy komuś ufam czy nie, bo to bez sensu. Ja się już do ludzi po prostu nie przyzwyczajam. Wywinie ktoś jakiś numer - spoko, nic się nie stanie jeśli zniknie z mojego życia. To


zgadzam się, mam podobnie

kiedyś jednak byłam skrajnie nieufna, doszłam jednak do wniosku, że ludzie nie są aż tak mądrzy, żeby świadomie knuć aż takie intrygi, które chodziły mi po głowie :D a nawet jeśli, to nie wszystko poszłoby zgodnie z ich planem
Druga sprawa to, że nawet gdyby chcieli mi zaszkodzić to doszłam do wniosku, że nie byliby w stanie groźnie mi zaszkodzić

Dzięki racjonalizmu mogłam już odetchnąć w spokoju i mieć wszystko gdzieś
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Problem zaufania

Avatar użytkownika
przez khaleesi 23 cze 2015, 20:13
Evia, a jak w relacjach damsko męskich? Przecież tutaj trzeba ufać bo jak inaczej? Jesli osoba zawiedzie to co innego ale tak patrzeć bykiem o nie ufam bo moze mnie zdradzić o nie ufam bo mnie zycie nauczyło. Co to w ogóle za podejście? Sorry ale to nie jest też racjonalne. Kto to w związku myśli o tym, ze kiedyś może się nie udać? Po co wiązać się w takim razie skoro wszystko może się rozpieprzyć? :bezradny: po co w takim razie żyć nadal skoro wszystko ch***j strzeli prędzej czy pózniej i tak trafimy do piachu :roll: a już w ogóle rozmiesza mnie jak niektórzy się martwią, ze nie będzie miał kto im podać herbaty na starość. no cholera statystycznie faceci żyją krócej to oni pierwsze umrą pomijając wypadki, raki it itp i co umrze to tak czy siak kto poda herbate? no nikt a musi ktoś podawac? :bezradny:
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Problem zaufania

Avatar użytkownika
przez Kosmaty 23 cze 2015, 20:35
khaleesi napisał(a):Evia, a jak w relacjach damsko męskich? Przecież tutaj trzeba ufać bo jak inaczej? Jesli osoba zawiedzie to co innego ale tak patrzeć bykiem o nie ufam bo moze mnie zdradzić o nie ufam bo mnie zycie nauczyło. Co to w ogóle za podejście? Sorry ale to nie jest też racjonalne. Kto to w związku myśli o tym, ze kiedyś może się nie udać? Po co wiązać się w takim razie skoro wszystko może się rozpieprzyć? :bezradny: po co w takim razie żyć nadal skoro wszystko ch***j strzeli prędzej czy pózniej i tak trafimy do piachu :roll: a już w ogóle rozmiesza mnie jak niektórzy się martwią, ze nie będzie miał kto im podać herbaty na starość. no cholera statystycznie faceci żyją krócej to oni pierwsze umrą pomijając wypadki, raki it itp i co umrze to tak czy siak kto poda herbate? no nikt a musi ktoś podawac? :bezradny:



Następny, tylko że młodszy facet ;P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
366
Dołączył(a)
17 sty 2015, 15:16
Lokalizacja
Bielsko-Biała

Problem zaufania

Avatar użytkownika
przez Evia 23 cze 2015, 20:36
khaleesi, ale ja nie pisałam, że nie ufam. Po prostu w to nie wnikam.
Pamiętam jak było na początku z moim obecnym... Kiedy nasza relacja coraz bardziej się pogłębiała to tym bardziej miałam ochotę uciekać gdzie pieprz rośnie. Chyba zawsze tak robiłam. Nigdy nie chciałam za bardzo zgłębiać relacji międzyludzkich.
W tym przypadku jednak zaczęłam się zastanawiać i zadawać sobie pytanie. Co się stanie jeśli nie ucieknę? W jaki sposób on może mi niby zaszkodzić?
Doszłam do wniosku, że nawet jeśli pójdzie coś nie tak, to zawsze przecież będę mogła dopiero wtedy zakończyć znajomość. Dlatego też postanowiłam spróbować i tak oto jesteśmy razem po dziś dzień :smile:

khaleesi napisał(a): Po co wiązać się w takim razie skoro wszystko może się rozpieprzyć?


sama odpowiedziałaś na to pytanie

khaleesi napisał(a): po co w takim razie żyć nadal skoro wszystko ch***j strzeli prędzej czy pózniej i tak trafimy do piachu



Takie jest po prostu życie, które nie jest kolorowe. Chociaż i tak umrzemy to chwytamy te życie. Łapiemy chwile
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Problem zaufania

Avatar użytkownika
przez bittersweet 23 cze 2015, 20:57
WinterTea napisał(a):A co z ludźmi, którzy znikają z dnia na dzień, tak bez słowa? Dzisiaj są, a od jutra udają, że nie znają... Takie typy irytują mnie najbardziej. Czy wyjaśnienie dlaczego się znika aż tak drogo kosztuje? Takim typom też nie ufam :/
Mnie tez to wkurza na maxa, chamstwo.. jezeli ktos nie chce mnie juz znac, moze to albo powiedzieć wprost, albo czekac az nie pielegnowana znajomosc sama zdechnie, bo tak to z reguły bywa.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Problem zaufania

Avatar użytkownika
przez Candy14 23 cze 2015, 21:15
Mysle ze latwiej jest w jakims stopniu zaufac dopuszczajac do siebie ze ludzie nie sa doskonali i zawodza. Kiedys mnie takie zawody strasznie bolaly bo mialam inne oczekiwania a teraz mysle sobie "/cenzura/ z toba zlamasie" i po mnie splywa
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do