Problem zaufania

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Problem zaufania

Avatar użytkownika
przez Artemizja 17 sie 2014, 03:47
Makabra, z czego Twoim zdaniem mogliby się wyśmiewać?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Problem zaufania

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 13 maja 2015, 17:16
Dlaczego z jednymi chętniej dzielimy się swoimi mniej lub bardziej ważnymi sprawami a z innymi nie koniecznie? Skąd się to bierze? Dlaczego jednym pożyczymy ulubioną książkę wierząc że ona wróci do nas z powrotem i to w dobrym stanie a w przypadku innych osób mamy wątpliwości? I czy to zawsze chodzi o tą drugą stronę? Czy to inni są mniej lub bardziej godni zaufania czy może my sami jesteśmy uwarunkowani poprzez doświadczenia życiowe? Może po trochu jedno i drugie?

U mnie z zaufaniem jest tak, że zawsze kieruję się przeczuciem, które mnie w większości przypadków nie zawodzi. Obecnie jestem dosyć nie ufny i zanim zdecyduję się na otwartość muszę się najpierw przyjrzeć danej osobie. Niestety z natury zawsze byłem naiwny wierząc w dobro innych i często się zawodziłem i pomimo doświadczeń życiowych nadal popełniam te błędy. (Sprawa ma się trochę inaczej w kontaktach internetowych, tutaj do pewnego stopnia jestem bardziej otwarty.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Problem zaufania

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 13 maja 2015, 17:57
Ja ufam tylko tym co znam.Do innych muszę mieć zaufanie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16518
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problem zaufania

Avatar użytkownika
przez NN4V 15 maja 2015, 09:10
detektywmonk napisał(a):Ja ufam tylko tym co znam.Do innych muszę mieć zaufanie.

Logika tego zdania jest powalająca. :D
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4341
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Problem zaufania

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 15 maja 2015, 09:18
Wiele razy się przejechałam na obcych.Ale czy mam zaufanie w 100 % ? Do tych co znam ? Sam nie wiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16518
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Problem zaufania

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 15 maja 2015, 16:19
detektywmonk napisał(a):Wiele razy się przejechałam na obcych.Ale czy mam zaufanie w 100 % ? Do tych co znam ? Sam nie wiem.


No tak, nie ufność wobec obcych, normalka. Ostrożność w tym przypadku jest wskazana, jednak nadmierna może prowadzić do odrzucenia wartościowych relacji. Zależy też komu się ufa i w jakich sprawach. Jeżeli chodzi o np. pożyczenie kasy, staram się tego nie robić ale jeżeli już to chętniej dam (powiedzmy w pracy) rzetelnemu pracownikowi niż temu który się obija. Jeżeli widzę, że ktoś często ściemnia też nie może za bardzo liczyć na przysługę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Problem zaufania

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 15 maja 2015, 16:31
Oczywiście nie ufam uzależnionym osobom (chodzi o sprawy materialne, no i też to nie jest regułą), kiedy pożyczę jednemu z nich sos, prawdopodobieństwo że wróci z powrotem jest nie wielkie. Spotykałem kiedyś na ulicy jednego takiego alkoholika, prosił o pożyczkę i nigdy nie oddawał. Kiedy następnym razem go widziałem i uległem i dałem mu tą kasę to już wiedziałem, że nigdy z powrotem nie wróci do mnie. Teraz mówię po prostu, że nie pożyczam nikomu kasy a nie, że nie mam. Sam też kiedyś piłem i też nie należałem do najuczciwszych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Problem zaufania

Avatar użytkownika
przez Arhol 15 maja 2015, 16:38
O ile w kwestiach biznesowych/interesowych/whatever aż takiego problemu nie ma (nie zdarzyło mi się być oszukanym,wejść w "lewe" układy) i inne ścierwo,to jestem kvrerwnie nieufny na poziomie emocjonalnym/relacji z innymi czy znajomościami...tryb ucieczki,izolowanie się,ogólny pjerdolec,dopiero jak mi się uda "zapuszkować" z powrotem w swojej skorupie wracam do "normy".
Generalnie jakaś poważniejsza przyjaźń to już kłopot,jakieś zobowiązania i inny bullshit? Impossible.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32441
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Problem zaufania

Avatar użytkownika
przez jasaw 15 maja 2015, 16:51
Ja też nie jestem zbyt ufna. Wynika to z doświadczeń nieprzyjemnych. Byłam naiwna, otwarta, bezkrytyczna. Do czasu, gdy boleśnie mnie zraniono...
Jestem już mocno dojrzałą osobą, więc w kwestiach zaufania lub jego braku kieruję się intuicją i raczej się już nie mylę.
Ufać można przyjaciołom, a ponieważ niewiele osób mogę tak określić, jestem osobą czujną, bo nie chcę, by mnie bolało
rozczarowanie...
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Problem zaufania

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 15 maja 2015, 17:58
Nikt ode mnie kasy nie pożycza.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16518
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Problem zaufania

Avatar użytkownika
przez greg666 15 cze 2015, 13:37
tylko idioci ufają innym
Avatar użytkownika
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
13 lut 2015, 12:56
Lokalizacja
piekło

Problem zaufania

Avatar użytkownika
przez Artemizja 22 cze 2015, 05:55
tylko idioci ufają innym
W 100 % nie można zaufać nawet samemu sobie, a co dopiero komuś. Jeśli ktoś myśli, że zna na wylot drugiego człowieka i wie, czego może się po nim spodziewać, to może się bardzo zdziwić. Niemniej jednak, warto mieć dozę zaufania do ludzi, którymi się otaczamy. Inaczej jest to trochę bez sensu...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Problem zaufania

przez ugh 22 cze 2015, 19:33
Artemizja napisał(a):W 100 % nie można zaufać nawet samemu sobie, a co dopiero komuś. Jeśli ktoś myśli, że zna na wylot drugiego człowieka i wie, czego może się po nim spodziewać, to może się bardzo zdziwić. Niemniej jednak, warto mieć dozę zaufania do ludzi, którymi się otaczamy. Inaczej jest to trochę bez sensu...

No własnie - biorąc pod uwage fakt, że człowiek nawet sobie w 100% ufać nie może bo jesli nigdy w jakiejś tam sytuacji nie był, to nie wie tak na prawdę jak się zachowa, to logicznym jest, że innym w 100% również ufać nie można.
Ja sama doskonale mam świadomość, że zdarzyło mi się niejednokrotnie kogoś "źle" potraktować, zachować się niestosownie itp., więc doskonale mam świadomość, że każdy inny też w ten sposób może postapić.
Faktem jest, że niestety wielokrotnie trafiałam na osoby, które najpierw bardzo chciały moje zaufanie zdobyć a w sytuacji "krytycznej" się odwróciły ale jak sięgnę pamięcią, to były też w moim życiu osoby, które na prawdę chciały dla mnie dobrze i starały się pomagać a finalnie ja je niestety olałam.
Osobiście nikomu nie zaufałabym bezgranicznie bo człowiek przede wszystkim powinien nauczyć się polegać na sobie i radzić sobie samemu z problemami itp., ale każdy też powinien mieć kogoś komu pozwoliłby czasem siebie wesprzeć.
Problemem dużym jest to, że gdy ludzie komuś zaufają i zaangażują się w bliską relację, to od razu osaczają tą osobę i bardzo często źle odczytują czyjeś intencje bo myslą, że ta osoba będzie na każde zawołanie, a jeśli czasem zdarzy się, że ta osoba nie ma czasu albo umówiła się z kimś innym, to od razu identyfikują to ze "zdradą" więc trzeba też umieć trzymać się trochę na dystansie.
Inna sprawa to taka, że wydaje mi się, iż ciężko jest w obecnych czasach "znaleźć" osobe, której można faktycznie zaufać chociaż z minimalnym stopniu. Teraz "każdy' zajęty jest tylko sobą i swoim życiem a gdzie tam jeszcze miejsce dla innych.

Ostatnimi czasy była taka jedna osoba, która najpierw nachalnie starała się byc moim "przyjacielem" chociaż ja się dosyć mocno zapierałam, aż finalnie uznałam, że ok, niech będzie. Niestety w sytuacji "krytycznej" zupełnie na tą osobę nie mogłam liczyć.
Czasem tez ludziom się wydaje, że są dobrymi "przyjaciółmi" i że mozna im zaufać a są po prostu ludzie, którzy się do tego nie nadają - ja np. jestem taką osobą ;).
ugh
Offline

Problem zaufania

Avatar użytkownika
przez NN4V 23 cze 2015, 08:19
jasaw napisał(a):...jestem osobą czujną, bo nie chcę, by mnie bolało rozczarowanie...

Rozczarować można tylko własne oczekiwania. Czujnie jest nie dopuszczać do ich przerostu.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4341
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do