Problem zaufania

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Problem zaufania

Avatar użytkownika
przez Candy14 22 lis 2012, 02:08
Czasami czuję potrzebę po prostu wygadania się komuś, kto naprawdę wysłucha... teraz to rozważam.

:D :yeah: zacieram lapki zebys rozwazyl.. wiem po sobie jak postawila mnie na nogi

Poza tym nie potrafię się spotkać... dlatego omijam tematy zlotów, spotkań i tym podobnych.

To sa zupelnie inne spotkania ... nie takie jak normalnie gdzie trzeba zalozyc maske i postawic murek wokol siebie bo nie wiesz na kogo trafisz.
Szkoda bo mamy fajna grupe 3miejska
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Problem zaufania

przez quiedro 22 lis 2012, 02:25
vifi napisał(a):quiedro, Łatwiej jest zauważyć że ktoś zachowuje się nienormalnie i np. od kilku lat wiedzie życie samotnika niż przyczaić się na niego jak idzie do psychologa. Zwłaszcza że ten gabinet raczej nie stoi na jakieś scenie w środku miasta (z pięcioma kamerami).



Hmm... ale w niewielkim mieście zawsze istnieje jakieś ryzyko :P A poważniej mówiąc... nie jest łatwo zdecydować się na taki krok. Ja się nie zdecydowałem i mam wątpliwości, czy nie popełniłem błędu. Ludzie korzystają z pomocy i porad psychologa, i nieraz uważa się to za całkiem normalne.

Byłem raz tylko, bezpośrednio po próbie samobójczej. Nie czułem się dobrze, czułem się, jakby wszyscy na mnie patrzyli i mnie wytykali palcami, mimo że sami przyszli w tym samym celu.. ale było jakoś nieswojo.

Candy14 napisał(a): zacieram lapki zebys rozwazyl.. wiem po sobie jak postawila mnie na nogi


Rozważać to sobie można bez końca...chciałbym wreszcie zacząć działać, ale problemem jest też miejsce, moje miasto, otoczenie. Nawet rzadko z domu wychodzę. Czuję się jak ktoś gorszy, kompleksy na punkcie wyglądu itd... wszystko się nałożyło na siebie... nie wiem czy dotrę kiedyś na jakąś terapię o ile się nie wyprowadzę :D


Yooo, no mówiłem, że będę z drugiego końca Polski? :P :P
quiedro
Offline

Problem zaufania

Avatar użytkownika
przez Candy14 22 lis 2012, 02:31
Yooo, no mówiłem, że będę z drugiego końca Polski? :P :P




pech!!!! :D
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problem zaufania

przez quiedro 22 lis 2012, 02:37
Candy14 napisał(a):
Yooo, no mówiłem, że będę z drugiego końca Polski? :P :P




pech!!!! :D



widzę, ze się ucieszyłaś. Zraniłaś mnie :why: :mrgreen:

nie wiem jak Ty, ale ja idę spać :D
quiedro
Offline

Problem zaufania

Avatar użytkownika
przez Candy14 22 lis 2012, 02:39
Nie ucieszylam tylko usmiechnelam do Ciebie bolesnie :P

Ja jeszcze ze dwie godzinki posiedze :) dobranoc
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Problem zaufania

przez vifi 22 lis 2012, 19:53
Byłem raz tylko, bezpośrednio po próbie samobójczej
Chyba jednak próba samobójcza bardziej rzuca się w oczy niż wizyta u lekarza. Wal do lekarza i zostaw bezsensowne lęki. Przecież sam napisałeś że i tak się z nikim specjalnie nie kontaktujesz. Normalni ludzie nie nadzorują okolicznych placówek psychiatrów. Raczej ich unikają.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Problem zaufania

przez quiedro 22 lis 2012, 19:59
vifi napisał(a):
Byłem raz tylko, bezpośrednio po próbie samobójczej
Chyba jednak próba samobójcza bardziej rzuca się w oczy niż wizyta u lekarza. Wal do lekarza i zostaw bezsensowne lęki. Przecież sam napisałeś że i tak się z nikim specjalnie nie kontaktujesz. Normalni ludzie nie nadzorują okolicznych placówek psychiatrów. Raczej ich unikają.



Teraz już w sumie przeszedł mi większy lęk przed tym, że znajomi mnie zobaczą w takim miejscu. Edukację zakończyłem, więc nie muszę się chociaż obawiać, że następnego dnia pójdę na zajęcia i ktoś sobie zrobi ze mnie pośmiewisko. Chociaż spojrzenia ludzi przed gabinetem i tak robią swoje :roll: :smile: Ja bym może i zaryzykował, ale nawet nie mogę się zmusić, żeby wychylić nos poza próg domu, mam mętlik w głowie aż mnie boli i nie wiem co robić. Wstydzę się siebie samego... boję się, że wyjdę i ludzie mnie rozdepczą ;) :lol:
quiedro
Offline

Problem zaufania

Avatar użytkownika
przez Artemizja 23 lis 2012, 09:54
quiedro, myślę,ze taka wizyta miałaby też swoje korzyści jeśli chodzi o zaufanie ludziom.Może stopniowo udałoby Ci się zaufać lekarzowi i jakoś by Cię to podbudowało?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Problem zaufania

przez quiedro 23 lis 2012, 16:31
Lilith napisał(a):quiedro, myślę,ze taka wizyta miałaby też swoje korzyści jeśli chodzi o zaufanie ludziom.Może stopniowo udałoby Ci się zaufać lekarzowi i jakoś by Cię to podbudowało?


W tym przypadku też musiałoby minąć trochę czasu, zanim bym zaufał samemu psychologowi. Podczas tej jednej wizyty, na której byłem prawie 4 lata temu, też odnosiłem wrażenie że psycholog ma złe zamiary wobec mnie i mimo, że powinien mi pomóc - efekty tej "niby pomocy" będą zupełnie odwrotne. Chodzi o to, że ja w ogóle nie ufam ludziom... a gdyby jeszcze trafił się psycholog o niemiłym usposobieniu, chyba szybko bym się zraził i nie wiem kiedy kolejny raz (i czy w ogóle kiedykolwiek) zdecydowałbym się na jakieś wizyty u psychologa. Jakiś czas temu myślałem, żeby indywidualnie zacząć
nad sobą pracować, ale ze swoim brakiem wiary w siebie jest to skazane na niepowodzenie...
quiedro
Offline

Problem zaufania

Avatar użytkownika
przez Artemizja 23 lis 2012, 19:36
W tym przypadku też musiałoby minąć trochę czasu, zanim bym zaufał samemu psychologowi.
To naturalne.Zaufanie trzeba zbudować.Nie pojawia się na "dzień dobry".A to wymaga czasu...
Jedna wizyta,to trochę mało.Ciężko na tej podstawie określić,czy coś pomoże,czy nie.Ponadto-trafienie na psychologa,który Nam pasuje,może pomóc-to loteria.Każdemu pasuje coś innego i trzeba szukać.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Problem zaufania

przez quiedro 23 lis 2012, 20:39
Prędzej się chyba zniechęcę do wszystkiego, niż komuś zaufam - takie przynajmniej mam odczucie na obecną chwilę. Ale zobaczę. Dopóki nie spróbuję i nie dam sobie jakiejś szansy, to się nie przekonam.
quiedro
Offline

Problem zaufania

Avatar użytkownika
przez Artemizja 23 lis 2012, 21:03
Dopóki nie spróbuję i nie dam sobie jakiejś szansy, to się nie przekonam.
Dokładnie.Sobie i innym...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Problem zaufania

przez Siddhi 23 lis 2012, 21:07
Każdy nowy temat z kolejnym poruszanym problemem dziwnym trafem zazwyczaj dotyczy również mnie.
Siddhi
Offline

Problem zaufania

Avatar użytkownika
przez Artemizja 23 lis 2012, 21:12
Siddhi, myślę,że te tematy dotyczą bardzo wielu osób ;) Dlatego warto się tym podzielić,bo może razem do czegoś dojdziemy ;)
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do