Maski

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Maski

Avatar użytkownika
przez Vian 19 lis 2012, 14:23
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Maski

Avatar użytkownika
przez Artemizja 19 lis 2012, 20:38
Wracając jeszcze do masek.Czasami mogą oszczędzić innym przykrości,cierpienia.Kiedy nie chcemy innych martwić,to zakładamy maskę i przyklejamy do twarzy sztuczny uśmiech.Ale wiecie co...niektórzy potrafią rozpoznać,kiedy śmiejemy się "naprawdę",a kiedy jest to maska.Nie wiem do końca jak to robią-może po oczach,może po jakimś specyficznym sposobie zachowania lub po prostu widzą,że ten uśmiech jest jakiś inny-sztuczny...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Maski

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 19 lis 2012, 20:40
Ponoć gdy śmiejemy się naprawdę, śmieją się także oczy, wiec może coś w tym jest.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Maski

Avatar użytkownika
przez Artemizja 19 lis 2012, 20:55
Też słyszałam,że kiedy usta się śmieją a oczy są bez wyrazu,to znaczy,że jest to nieszczere.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Maski

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 23 lis 2012, 22:51
A czym się różni stosowanie masek od kłamania? Gdzie leży granica? Albo może maski to po prostu tzw. niewinne kłamstewka?
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Maski

Avatar użytkownika
przez Artemizja 24 lis 2012, 18:13
nienormalna21, no właśnie sama się zastanawiam.W tym kontekście można by powiedzieć,że skoro wszyscy stosują maski,to wszyscy kłamią...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Maski

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 24 lis 2012, 19:21
Everybody lies... :mrgreen:
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Maski

Avatar użytkownika
przez Artemizja 10 gru 2012, 21:47
nienormalna21, no podobno.Niemniej jednak maski to takie niesłowne klamstwo.W przypadku masek kłamiemy wręcz całym sobą.Uśmiechami,gestami,wszystkim...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Maski

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 10 gru 2012, 21:53
nie lubię nosić maski bo jest ciasna i uwiera.to nie dla mnie.ale maskę można zdjąć tylko wtedy kiedy się śpi albo w toalecie.
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7867
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Maski

Avatar użytkownika
przez Artemizja 12 mar 2013, 12:07
nieboszczyk, no coś w tym jest :? Wystarczy sobie wyobrazić, co się stanie, kiedy zdejmiemy maskę w obecności nieodpowiedniej osoby. Od razu się odechciewa odsłaniania :roll:
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Maski

Avatar użytkownika
przez mark123 28 kwi 2013, 17:36
Ja chyba za bardzo nie noszę masek przed otoczeniem, może jakieś delikatne tylko, różnica w tym jaki jestem, gdy jestem wśród ludzi, a jaki jestem w samotności jest niewielka.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Maski

Avatar użytkownika
przez Artemizja 04 sie 2013, 06:09
Maski przydają się, kiedy ma się do czynienia z ludźmi, których się nie zna. Nie wszystkim warto ufać, nie przed wszystkimi warto się odsłonić. Aby sprawdzić, czy ktoś jest godny zaufania potrzebny jest czas. Założenie maski to umożliwia...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Maski

Avatar użytkownika
przez Myrcella 01 gru 2013, 03:07
Staram się nie nosić masek, nie potrzebuję tego. Po co mam ukrywać to co czuję. Źle się czuję, płaczę lub leżę, cieszę sie - okazuję to otwarcie i bardzo spontanicznie. Nie zwracam uwagi na krytykę innych, że coś przeżywam za mocno. Gówno mnie to obchodzi. Ne przeżywam za mocno, ani za słabo, przeżywam po swojemu, a to, że ktoś tego nie rozumie i myśli swoimi kategoriami to mam gdzieś, jego problem. Choć są sytuacje, gdzie muszę założyć maskę, bo np. gdybym się poddała rozpaczy w szkole czy w pracy to mogłabym być niezdolna do wykonania jakiegoś ważnego zadania.
Niektóre stare rany nigdy się nie zabliźniają i krwawią przy najmniejszym nawet zadrapaniu.

Strach tnie głębiej niż miecze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
391
Dołączył(a)
02 lut 2012, 19:24

Maski

Avatar użytkownika
przez monk.2000 01 gru 2013, 05:42
Ja noszę maskę większość czasu, dlatego że gdybym tego nie robił, większość moich rozmów opierałaby się na narzekaniu. Ludzie często mówią o tym czym sami żyją. Jak odwiedzam babcię, to ona mi opowiada o ogródku, Kościele, rodzinie. Mam znajomego, którego oczkiem jest piła mechaniczna i też chętnie mówi na ten temat. Natomiast w środku mojego życia są głównie zmagania z chorobą, próby pogodzenia się z traumami z czasów psychozy.

Ale to nie jest jak rozmowa o pile czy rodzinie, nikt tego nie chce słuchać, bo to łamie jakieś ogólne zasady. Od człowieka wymaga się wiele i słabości nie są w cenie. To świat ludzi sprawnych, a nie psychicznych inwalidów. Dlatego jedyne miejsca gdzie mówię otwarcie to forum, gabinet psychologa oraz kiedyś odział psychiatryczny F9 na Sobieskiego.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do