Seksualność

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Seksualność

przez rotten soul 10 wrz 2013, 22:38
Nefertari,
Mam wrażenie, że seksualność łączy się nierozerwalnie z samoakceptacją. Jeśli ktoś nie akceptuje siebie, swojej fizyczności, to seksualność może stanowić problem...

Niestety masz rację. :? Chociaż, niektórzy tu pisali, chyba w wątku torresa, że Ci z kompleksami dotyczącymi swojej fizyczności, potrafią mieć bardzo wielu partnerów seksualnych i zmieniają ich jak rękawiczki, aby je zwalczyć (kompleksy) i dowartościować się przez to w jakiś sposób. Dla mnie to trochę dziwne i paradoksalne i niezrozumiałe. :shock:
rotten soul
Offline

Seksualność

Avatar użytkownika
przez Candy14 10 wrz 2013, 22:41
rotten soul, ale to jest wlasnie problem z seksualnoscia :) Nie ciesza sie nia
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Seksualność

przez rotten soul 10 wrz 2013, 22:46
Candy14,
To wolałbym ich wersję problemu niż moją. Z dwojga złego, lepsze jest to. Po za tym nie wierzę, że nie czerpią z tego żadnej przyjemności.
rotten soul
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Seksualność

Avatar użytkownika
przez 1234qwerty 10 wrz 2013, 22:46
rotten soul,
Chociaż, niektórzy tu pisali, chyba w wątku torresa, że Ci z kompleksami dotyczącymi swojej fizyczności, potrafią mieć bardzo wielu partnerów seksualnych i zmieniają ich jak rękawiczki, aby je zwalczyć (kompleksy) i dowartościować się przez to w jakiś sposób. Dla mnie to trochę dziwne i paradoksalne i niezrozumiałe.

Jak dla mnie dowartościowywanie się w ten sposób jest łatwe do zrozumienia. Podam przykład.
Jakaś dziewczyna uważa, że jest brzydka. Pójdzie do łóżka z kilkoma różnymi facetami, żeby się dowartościować.
Działa to na tej zasadzie, że skoro ci wszyscy faceci chcieli się z nią przespać i obeszło się bez papierowej torby na głowę, to znaczy, że nie jest taka szkaradna, a może nawet jest ładna.
Im więcej znajdzie mężczyzn chętnych do seksu z nią, tym więcej będzie osób, które "potwierdziły" jej atrakcyjność.

Tak to widzę w teori ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2105
Dołączył(a)
22 maja 2013, 22:34

Seksualność

przez inbvo 10 wrz 2013, 22:51
rotten soul napisał(a):Candy14,
To wolałbym ich wersję problemu niż moją. Z dwojga złego, lepsze jest to. Po za tym nie wierzę, że nie czerpią z tego żadnej przyjemności.
no cóz... prawda, chociaż do ideału daleko w takim czymś...

ja to chwilami już myślę że bym wolał popędu nie odczuwać, bo to frustrujące ;)
"nowa filozofia wolności słowa: myśl jak my albo Ci najebiemy"
>> https://www.youtube.com/watch?v=9Z9Fj4wU5t0 <<
Offline
Posty
2213
Dołączył(a)
10 maja 2012, 22:57

Seksualność

Avatar użytkownika
przez Pieprz 10 wrz 2013, 23:01
Mushroom napisał(a):
Candy14 napisał(a):
chociaż u mnie z samoakceptacją ciężko a seks lubię i nie mam problemów na tym polu.

Bo Twoja kobieta Cie akceptuje

To na pewno ma ogromne znaczenie. I wpływa pozytywnie na inne sfery życia.

W ogóle pod tym względem zawsze miałem szczęście, a może mądrze wybierałem. Od żadnej partnerki seksualnej nie usłyszałem złego słowa nigdy.
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Seksualność

przez rotten soul 10 wrz 2013, 23:02
1234qwerty,
W teorii jest luka. Bo pisałeś tylko o wyglądzie twarzy, a ją cały czas mamy na widoku. Gorzej jest z resztą ciała, bo do tego trzeba się już rozebrać. Teraz pytanie, jak ta przykładowa dziewczyna rozebrałaby się przed wieloma chłopakami, nie znosząc i wstydząc się wyglądy własnego ciała, żeby z nimi uprawiać seks? To mi jest trudno zrozumieć.
Tylko mi nie piszcie o wspomagaczach typu alko i dragi. Mówimy o trzeźwej dziewczynie.

inbvo,
no cóz... prawda, chociaż do ideału daleko w takim czymś..

Pewnie że daleko, ale jednak bliżej niż w tej drugiej sytuacji.
rotten soul
Offline

Seksualność

Avatar użytkownika
przez Pieprz 10 wrz 2013, 23:02
1234qwerty, to chyba tak właśnie działa.
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Seksualność

Avatar użytkownika
przez Candy14 10 wrz 2013, 23:03
Po za tym nie wierzę, że nie czerpią z tego żadnej przyjemności.


na poczatku pewnie tak a le mysle, ze potem chce im sie rzygac. Co innego isc do lozka z facetem bo ma sie na to ochote a co innego kiedy seks ma zalatwic jakies deficyty
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Seksualność

przez rotten soul 10 wrz 2013, 23:03
Mushroom,
Od żadnej partnerki seksualnej nie usłyszałem złego słowa nigdy.

Lucky you. Tylko pozazdrościć.
rotten soul
Offline

Seksualność

Avatar użytkownika
przez Pieprz 10 wrz 2013, 23:06
Lucky you. Tylko pozazdrościć.

No właśnie się zastanawiam na ile miałem szczęście a na ile (może świadomie może nie) wybierałem kobiety delikatne z charakteru a nie jakieś blachary. Bo wiadomo, jak delikatna to ze mną też się łagodnie obejdzie w razie czego.
Druga sprawa że wiele to ich nie było ;)
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Seksualność

Avatar użytkownika
przez 1234qwerty 10 wrz 2013, 23:09
rotten soul, Bo z kompleksami często jest tak, że oczekujemy od innych, że zaprzeczą naszemu spojrzeniu na siebie i nas w ten sposób podbudują.
Łagodnym przykładem może być dziewczyna pytająca chłopaka, czy wygląda grubo w nowej sukience. Oczywiście ona chce, żeby to zanegował i powiedział, że jest szczupła.
To że mężczyźni chcą uprawiać seks z zakompleksioną kobietą, może być dla niej takim właśnie zaprzeczeniem jej kompleksów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2105
Dołączył(a)
22 maja 2013, 22:34

Seksualność

przez rotten soul 11 wrz 2013, 00:24
Mushroom,
A może wystąpiły tu oba czynniki. Sam o to zadbałeś, a i szczęście dopisało. Po za tym nie chodzi mi tylko o szczęście w znaczeniu farta, że takie kobiety Ci się trafiły, tylko o to, że miałeś szczęście dostać od losu taki charakter i umiejętności, które Ci pozwoliły na znalezienie takich kobiet i stworzenie z nimi związku.

Ja nawet gdybym znalazł to szybko bym to, mówiąc bez ogródek, spie..lił dokumentnie. Miałem przykład niedawno.

1234qwerty,
Bo z kompleksami często jest tak, że oczekujemy od innych, że zaprzeczą naszemu spojrzeniu na siebie i nas w ten sposób podbudują.

Ja tego oczekuję, ale nie na zasadzie zaprzeczenia dla zaprzeczenia, tylko chciałbym by dziewczyna szczerze nie uważała moich kompleksów za moje wady.

To że mężczyźni chcą uprawiać seks z zakompleksioną kobietą, może być dla niej takim właśnie zaprzeczeniem jej kompleksów.

Może tak jest, nie wiem, bo nie jestem zakompleksioną kobietą tylko facetem z kompleksami i dlatego podchodzę do tego inaczej. Albo to kwestia charakteru i psychiki.

Łagodnym przykładem może być dziewczyna pytająca chłopaka, czy wygląda grubo w nowej sukience.

Ode mnie by usłyszała niestety (stety) prawdę. Choć ja wolałbym nie usłyszeć tego pytania, by nie musieć być niemiłym.

W ogóle to co jest gorsze, być niemiłym czy nieszczerym? Bo coraz częściej dochodzę do wniosku, że nie opłaca się być szczerym w wielu aspektach życia. A najbardziej na etapie poznawania drugiego człowieka.
rotten soul
Offline

Seksualność

przez anna.anakaia 11 wrz 2013, 00:44
rotten soul,
W ogóle to co jest gorsze, być niemiłym czy nieszczerym?

Nieszczerość jest wg mnie gorsza. Nie lubię być okłamywana. Jeśli ktoś jest niemiły to jestem w stanie to zrozumieć (można mieć przecież gorszy dzień, lub po prostu kogoś nie lubić - wtedy rozumiały jest brak entuzjazmu). Choć tak sobie myślę, że jest jedna sytuacja, w której nie chciałabym usłyszeć prawdy.
Choć z drugiej strony... powiedz miłym tonem i z uśmiechem na ustach babce, że jest gruba to strzał w poliki murowany :D
Bo coraz częściej dochodzę do wniosku, że nie opłaca się być szczerym w wielu aspektach życia. A najbardziej na etapie poznawania drugiego człowieka.

Dlaczego tak uważasz?
Przecież okłamując kogoś na wstępie nic nie zyskamy. Jeśli np. będąc naprawę cichą i stroniącą od ludzi osobą - przedstawimy siebie jako super wyluzowaną, lubiącą imprezy i towarzystwo, przy pierwszej okazji nasz "wizerunek" runie. Na kłamstwie wiele się nie zbuduje, a jeśli nawet się uda (udając) to podwaliny tegoż będą tak słabe, że wsio upadnie bardzo szybko. A do tego dojdzie zniesmaczenie własną postawą.
(Fajnie, że wróciłeś do poprzedniego avka :))
anna.anakaia
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do