Seksualność

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Seksualność

Avatar użytkownika
przez Vian 03 gru 2012, 15:34
secretladykkk, a nie przeszkadza Ci, że przez to Twoje grono potencjalnych partnerów zawęża się do osób aseksualnych?

A może nie masz nic przeciwko temu, żeby Twój partner miał oficjalną kochankę?
Lilith, a Ty byś miała coś przeciwko takiemu rozwiązaniu?
Tzn ja wiem, że ono jest dalekie od doskonałości, bo chyba większość facetów by na to nie poszła, ale zawsze coś...
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Seksualność

Avatar użytkownika
przez L.E. 03 gru 2012, 15:34
secretladykkk, dziwne podejście.
Nie odbierz tego jako atak, ale mam wrażenie, że to dobra droga do krzywdzenia innych.
Mam jedną znajomą, która stale uwodzi jakichś mężczyzn (najczęściej kilku równolegle), ale nie wpuszcza ich ani do serca ani do łóżka.
I widać, że oni są na prawdę przez to nieszczęśliwi.
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Seksualność

Avatar użytkownika
przez Artemizja 03 gru 2012, 15:56
Vian, trudne pytanie.I powiem szczerze,że nie wiem.Z jednej strony jeżeli ja nie byłabym w stanie spełnić potrzeb faceta odnośnie seksu,to chyba nie mogłabym mieć żalu,gdyby mial kochankę.To by było trochę nie w porządku z mojej strony-to,że mnie ta sfera sprawia problem,to nie znaczy,że ktoś miałby na tym cierpieć.To by było egoistyczne z mojej strony.Tylko czy to by się utrzymało?Czy taka relacja miałaby szansę powodzenia?Czy któraś ze stron nie odniosłaby ran?Czy inna kobieta zgodziłaby się na status "oficjalnej kochanki"?Czy nie byłoby to upokarzające dla Niej i dla mnie?Czy można podzielić uczucie na trzy osoby i czy możliwe by satysfakcjonowało to wszystkie strony?Czy nie pojawiłaby się zazdrość i chęć"wyłączności"?Chyba,że z Nią łączyłby go tylko seks.Ale czy to w ogóle możliwe,by z jedną kobietą dzielić sferę emocjonalną,a z drugą łóżko?No i czy mężczyźnie by to odpowiadało?No i jest jeszcze jedna kwestia-czy sama definicja związku nie oznacza,że jest tylko dwoje ludzi i nikt więcej?Ponadto-czy to nie byłby też jakiś przejaw braku szacunku do własnej osoby-z mojej strony?Pytań jest od groma i prawdę mówiąc-nie mam bladego pojęcia jakbym się zachowała.Ale...nie neguję takiego rozwiązania.Po prostu się zastanawiam czy takie coś mogłoby wypalić...?Jak sądzisz?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Seksualność

Avatar użytkownika
przez Vian 03 gru 2012, 16:02
No i jest jeszcze jedna kwestia-czy sama definicja związku nie oznacza,że jest tylko dwoje ludzi i nikt więcej?

Na to jedno pytanie mogę odpowiedzieć. ;-)
Nooo... nie. Zdecydowanie nie. Przecież są związki poligamiczne, mniej i bardziej oficjalne trójkąty czy nawet wielokąty erotyczno-emocjonalne i u NIEKTÓRYCH osób to się sprawdza. Ale myślę, że do tego trzeba mieć odpowiednią konstrukcję psychiczną, żeby tak lekko odrzucić co nam nie pasuje i przeszkadza w standardowym modelu związku...

A czy Ty tak masz..? Nie wiem.

Myślę, że samo racjonalne powiedzenie sobie "nie powinnam mieć o to żalu" nie znaczy, że się go nie będzie miało.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Seksualność

Avatar użytkownika
przez L.E. 03 gru 2012, 16:05
Lilith, czytałam kiedyś o tym, jak takie układy działają w przypadku ukrytych lesbijek. Wychodzą za mąż za najlepszego przyjaciela (i dla jego dobra, chodzą z nim do łóżka bądź nie), a swoje potrzeby seksualne realizują na zewnątrz. Często właśnie z taką oficjalną kochanką. Podobno takie układy nieźle funkcjonują, ale mnie to jakoś nie przekonuje...

Inna sprawa to czy Ty jesteś pewna, że nigdy nie będziesz czuła pociągu i potrzeby seksu?
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Seksualność

Avatar użytkownika
przez Artemizja 03 gru 2012, 16:08
Myślę, że samo racjonalne powiedzenie sobie "nie powinnam mieć o to żalu" nie znaczy, że się go nie będzie miało.
No właśnie.W teorii uważam,że mieć nie powinnam,ale jakby było w praktyce,to już zupełnie inna kwestia.Wszystko okazałoby się w praniu...

-- 03 gru 2012, 16:13 --

L.E., nie słyszałam o tym.
Inna sprawa to czy Ty jesteś pewna, że nigdy nie będziesz czuła pociągu i potrzeby seksu?
W chwili obecnej w ogóle nie czuję pociągu(albo wypieram?)"Nigdy"to takie jasnowidzenie.Nie wiem jak będzie w przyszłości.Nikt nie jest w stanie tego przewidzieć.Gdyby to było możliwe,to życie byłoby prostsze.Dlatego nie jestem pewna.Na tym etapie go nie czuję-a jak będzie kiedyś-nie wiem...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Seksualność

Avatar użytkownika
przez Vian 03 gru 2012, 19:32
secretladykkk, tylko wiesz, dla osoby seksualnej - czyli 95(?)% ludzi - seks to nie jest jakaś tam potrzeba tylko cholernie ważna potrzeba, której zaspokojenie stanowi o zadowoleniu ze związku. Tak samo jak zaufanie, poczucie akceptacji... Jak jednego z tych elementów nie ma, to cały związek zaczyna się chwiać i w końcu wali.

Ja bym nigdy w życiu nie była z kimś, kto nie chciałby ze mną sypiać (ewentualnie od wielkiego dzwonu jak mu się zachce w połowie miesiąca), kto nie pozwalałby mi nawet zaspokajać swoich potrzeb poza związkiem i jeszcze na dokładkę uważał, że wszystko gra.

Jak dla mnie takie związki prawie na 100% muszą się prędzej czy później skończyć albo rozpadem, albo zdradą i będziesz miała kolejne powody, żeby sobie wkręcać, że faceci są podli i źli...

Vian, oo jaki biedny facet...

No pewnie, że biedny.
Każdy w takiej relacji byłby biedny.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Seksualność

Avatar użytkownika
przez Pieprz 03 gru 2012, 19:34
secretladykkk napisał(a):Ja też bym chciała żeby seks nie istniał, przereklamowane te zbliżenia na maksa. Bleeee...

a ja tam lubię seks
chociaż chciałbym żeby go było mniej na ulicach ,reklamach itp.
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Seksualność

Avatar użytkownika
przez Vian 03 gru 2012, 20:14
Potrzeby... hymmm no tak ja mąż sobie uświadamia że 40 -50 letnia żona już go nie kręci

A dlaczego go nie kręci?
Piszesz jakby kobiety w wieku lat 40-50 lat robiły się aseksualne dla mężczyzn a to gigantyczna bzdura. :D
Zwykle mężczyźni zaczynają się interesować innymi kobietami, bo albo żona w pewnym wieku po prostu przestaje o siebie dbać, albo traci zainteresowanie seksem i z wielkiej łaski pozwala mu na stosunek raz w miesiącu. :P

Nie wszystko jest schematyczne, ludzie są różni, a kobiet które mają już po uszy seksu i jest ich więcej niż 5%.

No i ok, to znajdź mężczyznę, który myśli tak jak Ty.
Albo zwiąż się z kobietą, która myśli jak Ty, nic mi do tego.

Ja pisałam o relacji taka osoba jak Ty plus zwykły, seksualny mężczyzna mający przeciętne potrzeby w sferze seksu. Taki związek na dłuższą metę po prostu raczej nie przejdzie.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Seksualność

Avatar użytkownika
przez bittersweet 03 gru 2012, 20:43
secretladykkk, a nie myślałas o tym, żeby otworzyć sie na seks ze względu na siebie ? bo to jest cos fajnego i wartosciowego, niezaleznie juz od funkcjonowania w związku i nie/zadowolenia partnera, coś co Tobie mogłoby sprawiać dużo radości i przyjemności :P zawalczyć jakoś /terapia?/ bo tracisz coś cennego ....
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Seksualność

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 03 gru 2012, 21:02
Ja się zgadzam z Vian. Seks jest ważną częścią związku i niezaspokajanie tej potrzeby może prowadzić do jego rozpadu.
Lilith, myślę, że numer z oficjalną kochanką by nie przeszedł. Warto jednak nie odrzucać całkowicie seksu. Teraz nie masz takich potrzeb, ale to wynika z Twoich doświadczeń, a z czasem wszystko się może zmienić. Warto by było gdybyś zasmakowała w końcu prawdziwego seksu, który jest przyjemnością dla obojga partnerów.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Seksualność

Avatar użytkownika
przez Artemizja 04 gru 2012, 10:02
Warto by było gdybyś zasmakowała w końcu prawdziwego seksu, który jest przyjemnością dla obojga partnerów.
Już to zdanie słyszałam.Wiem,że w tej chwili teoretyzuję,ale wydaje mi się to obecnie totalną abstrakcją.Nie wyobrażam sobie czerpania przyjemności z seksu.Mnie to się tylko kojarzy z upokorzeniem,bólem,wstydem i strachem-z niczym więcej.Wiem,że to jest problem.To jest trochę takie błędne kolo,bo z jednej strony wiem,że w związku to jest coś naturalnego,a z drugiej strony nie wyobrażam sobie tego.No i suma sumarum,rozum podpowiada mi,że w związek wchodzić nie powinnam,bo prawdopodobnie prędzej czy później się z tego powodu rozleci i zamiast czegoś pozytywnego,będą kolejne rany.Niby źle jest wchodzić w związek i wnosić rany z poprzednich doświadczeń,ale w tym przypadku ja zawsze będę je wnosić.Ze związkiem na poziomie emocjonalnym nie ma problemu.Tak jak napisałam wcześniej-tego mi brakuje i za tym bardzo tęsknię.Ale kiedy pada słowo "seks",to mówię dziękuję.To mnie skutecznie wyhamowuje,bo nie chcę swoimi problemami nikogo skrzywdzić.I nie mam bladego pojęcia jak ten problem rozwiązać.Po prostu się boję...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Seksualność

Avatar użytkownika
przez Candy14 04 gru 2012, 12:34
Lilith, teraz musisz poczekac na odpowiedniego partnera, ktory powoli i cierpliwie, delikatnie wprowadzi Cie w swiat dobrego, satysfakcjonujacego seksu. Dobrze byloby zebys poszla na terapie, warsztaty dotyczace wylacznie tej sfery bo rozmowy z psaycho na terapii ogolnej to nie to samo
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Seksualność

Avatar użytkownika
przez Artemizja 04 gru 2012, 12:39
Candy14, moja terapeutka ma też specjalizację z pomocy seksuologicznej i terapia oscyluje wokół takich tematów.Oczywiście,jak chce o tym rozmawiać.A pójście na warsztaty nie przyszło mi do głowy.Muszę poszukać info na ten temat.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do