Katastrofizowanie

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Katastrofizowanie

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 17 lis 2012, 21:38
mój czas już dawno minął pozostało tylko czekanie na śmierć
Genialny przykład katastrofizacji :?
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Katastrofizowanie

Avatar użytkownika
przez silence_sadness 17 lis 2012, 21:39
carlosbueno napisał(a):mój czas już dawno minął pozostało tylko czekanie na śmierć
no ale wracając do katastrofizowania to niezły z tego biznes oprócz różnych kościołów i sekt są książki , filmy, żywność liofilizowana na wypadek katastrofy, można nawet kupić ziemię w górach smoczych w Afryce gdzie koniec świata 2012 ma nie dotrzeć.





sranie w banie...
Z takim mysleniem daleko nie zajdziesz... :mrgreen:
"Musimy czerpać radość z każdej chwili i głęboko w sercu mieć nadzieję, że dobrych momentów w życiu nigdy nam nie zabraknie."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2713
Dołączył(a)
03 lis 2012, 23:56

Katastrofizowanie

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 17 lis 2012, 21:45
silence_sadness, no i nie zaszedłem no ale sam za to odpowiadam. Chyba bycie dawcą organów jest jedyna pożyteczna rzeczą jaką mogę dać światu.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17037
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Katastrofizowanie

Avatar użytkownika
przez silence_sadness 17 lis 2012, 21:48
carlosbueno, :great:

Sama marze o tym aby zostac dawca ale za malo waze.. :evil: :(

Za to juz od 1,5 roku mam wypelnione oswiadczenie woli.. :mrgreen:
"Musimy czerpać radość z każdej chwili i głęboko w sercu mieć nadzieję, że dobrych momentów w życiu nigdy nam nie zabraknie."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2713
Dołączył(a)
03 lis 2012, 23:56

Katastrofizowanie

Avatar użytkownika
przez Artemizja 18 lis 2012, 16:39
carlosbueno, a co by było,gdybyś spojrzał na siebie nie jak na "chodzącą katastrofę"?Może by zacząć od małych rzeczy?Kiedy pojawi się myślenie w stylu"to kataklizm,koniec"próbować postawić temu kontrę?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Katastrofizowanie

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 19 lis 2012, 20:42
Katastrofizacja mode on:
Właśnie panikuję przed wizytą u nowego psychiatry i wszystko widzę w czarnych barwach. Jak się tego pozbyć?
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Katastrofizowanie

Avatar użytkownika
przez Artemizja 19 lis 2012, 20:53
nienormalna21, to raczej daje Ci możliwość na nowy kontakt i ewentualne zmiany.Zawsze warto spróbować.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Katastrofizowanie

Avatar użytkownika
przez mark123 05 lut 2013, 14:18
Ja czasami chyba wręcz bucham katastrofizmem :mrgreen:
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10120
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Katastrofizowanie

Avatar użytkownika
przez Artemizja 05 lut 2013, 21:07
mark123, tylko czasami ;)
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Katastrofizowanie

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 06 lut 2013, 04:20
Ja wlaśnie katastrofizuję.Tak strasznie,że na prawdę zaczynam wierzyć w to,co sobie wyobrażam,że się stanie....
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Katastrofizowanie

Avatar użytkownika
przez mark123 06 lut 2013, 13:03
Też czasem wierzę w swoje katastroficzne wyobrażenia.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10120
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Katastrofizowanie

Avatar użytkownika
przez Artemizja 12 lut 2013, 20:55
człowiek nerwica, to jest największy minus katastrofizowania-wiara w to,że naprawdę nadejdzie katastrofa ;)
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Katastrofizowanie

Avatar użytkownika
przez black swan 12 lut 2013, 22:41
Też katastrofizuję jak mam dół. Przykładem może być choćby temat jaki tu założyłam krótko po rejestracji, pt.: "Moje życie stoczyło się na dno". :mrgreen: Jak teraz o tym pomyślę, to śmiać mi się chce. Moje życie się nie stoczyło, tylko moja psycha się stoczyła, a konkretniej samoocena. Ale ta u mnie zawsze była maksymalnie chwiejna. Zadziwiające jest to, jak całkowicie inaczej można podchodzić do tematu po tak krótkim czasie. Raz totalny dół i niemoc, raz wrażenie racjonalizmu i względnego ogarniania życia. Oby to nie było jednak wrażenie, lecz rzeczywistość.
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Katastrofizowanie

Avatar użytkownika
przez L.E. 12 lut 2013, 23:15
W potocznym rozumieniu katastrofizowanie,to "robienie z igły widły".Jest kolejnym błędem myślowym,który polega na widzeniu czegoś strasznego,katastrofalnego w drobnej rzeczy.Innymi słowy-pomyliłeś się w jednym zadaniu na egzaminie i dla Ciebie jest to katastrofa,koniec świata.


Dzisiaj zrobiłam coś w tym stylu. Masakra :(
Dzisiaj zrobiłam jeden błąd w laboratorium i potem pół dnia zastanawiam się do kogo się składa rezygnację ze studiów, bo się przecież do niczego nie nadaję i zastanawiałam się czy dostanę pracę w chińskiej knajpce, w której pracowałam we wakacje kilka lat temu i strasznie mnie to wykończyło (znaczy i to myślenie i wcześniej knajpka).
Dlaczego to robię?
Bo karam siebie za drobny błąd wizjami utraty czegoś na czym mi bardzo zależy :(
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do