Katastrofizowanie

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Katastrofizowanie

Avatar użytkownika
przez Artemizja 17 lis 2012, 19:40
W potocznym rozumieniu katastrofizowanie,to "robienie z igły widły".Jest kolejnym błędem myślowym,który polega na widzeniu czegoś strasznego,katastrofalnego w drobnej rzeczy.Innymi słowy-pomyliłeś się w jednym zadaniu na egzaminie i dla Ciebie jest to katastrofa,koniec świata.Ciekawe jest,jak małe rzeczy,pozornie niewiele znaczące wydarzenia, mogą zostać wyolbrzymione do rozmiarów nieszczęścia nad nieszczęściami niemożliwego do naprawienia.Wydobywa się z tego zdarzenia to,co negatywne i nawet jeśli było ono drobne,to dla Nas staje się kataklizmem,który przesłania cały obraz sytuacji.

Gafy, potknięcia, pomyłki, niekonsekwencje a nawet duże niedoróbki zazwyczaj nie prowadza do zniszczenia życia za pierwszym zamachem, ale osoba poddająca się temu mechanizmowi ocenia i opisuje rzeczywistość, jakby miał nastąpić koniec świata.

Przykładem może być niezręczność w wyrażeniu myśli, po której zaczynamy wyobrażać sobie, że rozmówca wziął nas za idiotów i, jako skutek tej gafy, unikamy naszego rozmówcy w przyszłości. Lub spóźnienie się nastoletniego dziecka wieczorem po umówionej godzinie powrotu do domu, kiedy to matka zaczyna „widzieć” katastrofę samochodową, morderstwo, kidnapping i trąbę powietrzną na jego drodze. Albo fakt, że koleżanka ze szkoły widziała nas w towarzystwie znajomego, który ubrany był fatalnie i zachowywał się dziwnie i na dodatek jest niższy i teraz „cała szkoła będzie plotkować”.


Czy zdarzyło się Wam coś takiego?Jak się z tego mechanizmu wydostać?O tym,że owy mechanizm utrudnia Nam życie,to już niestety wielu z Nas się przekonało.A teraz,co zrobić,żeby to zmienić i przestać widzieć we wszystkim katastrofę?Czy warto jednak stawiać pytanie,jaka jest możliwa inna interpretacja danego wydarzenia?Zachęcam do dyskusji.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Katastrofizowanie

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 17 lis 2012, 20:09
u mnie to coś trudno nazwać katastrofizowaniem każde moje potknięcie, niedoróbka, niepowodzenie itd to dowód na to że jestem beznadziejny. No ale dosyć już o tym pisałem w innych wątkach.

Moja matka to taka typową katasrtoficzka własnie jak ktoś się spóźnia, nie daje znaku życia przez jakiś czas to już se wyobraża katastrofy i wypadki ja tego nie mam wręcz wyczekuje przynajmniej względem siebie że spotka mnie jakaś katastrofa która skończy mój marny żywot, wielokrotnie marzyłem o wypadkach lotniczych, kolejowych, samochodowych podróżując tymi środkami transportu a teraz czekam z utęsknieniem na koniec świata 21.12.2012 ;)
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17037
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Katastrofizowanie

Avatar użytkownika
przez silence_sadness 17 lis 2012, 20:14
Z tym koniec to gówno prawda... Kolejna utworzona bajka.. :D


Co do tematu..

Ja mam coś takiego..

Np. na egzaminach itp. W głowie pojawia się myśl , że gorzej być już nie może.. Wszystko zostało zawalone, sama porażka co dołuje.. Ale gdy egzamin zostaje oddany wszystko znika bo co się okazuje "nie taki diabeł zły jak go malują".. :D

Podobnych sytuacji jest wiele..
"Musimy czerpać radość z każdej chwili i głęboko w sercu mieć nadzieję, że dobrych momentów w życiu nigdy nam nie zabraknie."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2713
Dołączył(a)
03 lis 2012, 23:56

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Katastrofizowanie

Avatar użytkownika
przez Artemizja 17 lis 2012, 20:17
Z tym koniec to gówno prawda... Kolejna utworzona bajka..
I właśnie o to chodzi,że to nie jest koniec świata tylko Nam się tak wydaje.Właśnie na tym polega katastrofizowanie.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Katastrofizowanie

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 17 lis 2012, 20:20
Z tym koniec to gówno prawda... Kolejna utworzona bajka.
jak to mówią nadzieja matką głupich a co do egzaminów to też zawsze katastrofizowałem od wczesnych lat szkolnych sprawdziany o których myślałem że dostane 2 maks 3 dostawałem 5, a w połowie przypadków egzaminów na studiach myślałem że nie zdam a zdawałem je w 95%. Nawet jak zdawałem egzamin wstępny na studia to byłem przekonany po nim że nie mam szans na dostanie nawet wyników nie chciałem sprawdzać, tylko przypadkiem sprawdziłem i okazało że się dostałem, jakby nie było mile się rozczarowywałem wielokrotnie natomiast nigdy nie było sytuacji odwrotnej.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17037
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Katastrofizowanie

Avatar użytkownika
przez silence_sadness 17 lis 2012, 20:21
Ludzie nasłuchali się bajek i w nie wierzą.. :D

Zresztą jestem zdania , że to właśnie tak działa "nasza" zasrana wiara chrzescijańska.. :shock:

Opiera się ona na zastraszaniu ludzi.. :evil:


A głupie "cepy" nawet uwierzą , że gówno to miód..

-- 17 lis 2012, 19:22 --

carlosbueno,

No i o to mi właśnie chodziło.. :D

Zawsze pojawi się we łbie jakaś myśl , która przysłoni nam to co jest serio realne , to jak jest naprawdę..
"Musimy czerpać radość z każdej chwili i głęboko w sercu mieć nadzieję, że dobrych momentów w życiu nigdy nam nie zabraknie."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2713
Dołączył(a)
03 lis 2012, 23:56

Katastrofizowanie

Avatar użytkownika
przez Artemizja 17 lis 2012, 20:26
carlosbueno, co do egzaminów,to ja też tak mam :roll: Po wyjściu z sali prawie zawsze mam wrażenie,że poszło mi do bani i oblałam.A później się okazuje,że było inaczej.A ja tu panikuję,ryczę,że zawaliłam,że nie zdam,że za drugim razem też mi się pewnie nie uda,że nie skończę studiów i tak dalej.I leci taka spiralka samonakręcania się...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Katastrofizowanie

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 17 lis 2012, 20:43
Zresztą jestem zdania , że to właśnie tak działa "nasza" zasrana wiara chrzescijańska..

Opiera się ona na zastraszaniu ludzi..
ja akurat jestem agnostykiem i w te bajeczki kościelne nie wierze, w koniec świata też nie bardzo to bardziej nadzieja że coś, ktoś mnie pozbawi życia bo sam nie potrafię.
carlosbueno, co do egzaminów,to ja też tak mam Po wyjściu z sali prawie zawsze mam wrażenie,że poszło mi do bani i oblałam.A później się okazuje,że było inaczej.A ja tu panikuję,ryczę,że zawaliłam,że nie zdam,że za drugim razem też mi się pewnie nie uda,że nie skończę studiów i tak dalej.I leci taka spiralka samonakręcania się...
to chyba dosyć często spotykane zwłaszcza wiele dziewczyn tak panikuje, widać wiele osób cierpi na brak wiary w siebie, niską samoocenę bo to jest główny powód.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17037
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Katastrofizowanie

Avatar użytkownika
przez silence_sadness 17 lis 2012, 20:47
carlosbueno, tez jestem agnostykiem.. :D wiec moje podejscie do tego jest nijakie..

A po co ktos ma pozbawiac Cie zycia .. Nie lepiej ruszyc tylek i samemu zaczac cos w niz zmieniac na lepsze???

No fakt.. Zapomnialam , zes straszny len no i po co " skoro tak jak jest odpowiada Ci" .. :D
"Musimy czerpać radość z każdej chwili i głęboko w sercu mieć nadzieję, że dobrych momentów w życiu nigdy nam nie zabraknie."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2713
Dołączył(a)
03 lis 2012, 23:56

Katastrofizowanie

Avatar użytkownika
przez Artemizja 17 lis 2012, 21:08
Myślę,że to też może się łączyć z perfekcjonizmem-chcemy wszystko zrobić idealnie a jak coś może się nie udać,to robimy z tego katastrofę...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Katastrofizowanie

Avatar użytkownika
przez silence_sadness 17 lis 2012, 21:10
Lilith, no moze ale nie musi..

No ale jak ktos woli narzekac i siedziec na tylku nic nie robiac niz ruszyc sie i chociaz sprobowac cos zmienic..

To my nie mamy na to wplywu..
"Musimy czerpać radość z każdej chwili i głęboko w sercu mieć nadzieję, że dobrych momentów w życiu nigdy nam nie zabraknie."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2713
Dołączył(a)
03 lis 2012, 23:56

Katastrofizowanie

Avatar użytkownika
przez Artemizja 17 lis 2012, 21:17
silence_sadness, no to już zależy od danej osoby.Myślę jednak,że na wszystko przychodzi czas...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Katastrofizowanie

Avatar użytkownika
przez silence_sadness 17 lis 2012, 21:19
Lilith, no wiadomo...
Gorzej jak komus zycia zabraknie.. Bo tak dlugo bedzie zbieral sie do czegokolwiek.. :D
"Musimy czerpać radość z każdej chwili i głęboko w sercu mieć nadzieję, że dobrych momentów w życiu nigdy nam nie zabraknie."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2713
Dołączył(a)
03 lis 2012, 23:56

Katastrofizowanie

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 17 lis 2012, 21:26
mój czas już dawno minął pozostało tylko czekanie na śmierć
no ale wracając do katastrofizowania to niezły z tego biznes oprócz różnych kościołów i sekt są książki , filmy, żywność liofilizowana na wypadek katastrofy, można nawet kupić ziemię w górach smoczych w Afryce gdzie koniec świata 2012 ma nie dotrzeć.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17037
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 8 gości

Przeskocz do