Psychologia Internetu

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Psychologia Internetu

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 18 lis 2012, 20:32
Jak to mówią-bezkarność rozzuchwala.Ponadto-przez Internet kozaczyć można.Myślę,że w realu niejeden nie byłby taki odważny.W Internecie nie dostanie się w zęby-w realu nie jest to wykluczone...
Dokładnie. Szklany ekran jest ułudą bezpieczeństwa i bezkarności.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Psychologia Internetu

przez abrakadabra37 19 lis 2012, 07:50
Mi przypominaja sie czasy z dziecinstwa/mlodziezy, pamietam jak jeszcze nie bylo tel. kom. i internetu, 75 rocznik, mlodsi moga nie wiedziec o czym pisze. Mam sentyment do tamtych czasow, kiedy z kumplami gralismy w kapsle na ulicy, w kwadrata, w podchody, chodzilo sie po drzewach, po roznych budowach gdzie nie wolno bylo chodzic, czesto rozrabialismy, robilismy rozne kawaly starszym ludziom np. portfel na sznurku, dziewczyny graly w klasy na chodniku, skakanki, graly w gume, ktos to pamieta? Wtedy latwiej tworzyly sie wiezi emocjonalne latwiej bylo o nawiazanie przyjazni, pamietam jak poznawalismy pierwsze swoje dziewczyny, ja zabieralem swoja na ognisko, na spacer po dzialkach, wsiadalem z nia w pociag i jechalismy do duzego miasta na lody ;) albo rowerami nad jezioro to byla prawdziwa frajda. W rodzinie tez byla fajna atmosfera, duzo czasu spedzalo sie razem, wiecej rozmawialo, jeden telewizor nowo nabyty, kolorowy 8) marki elektron :D Czy teraz ktos z Was widzi takie rzeczy? bo ja nie. Bynajmniej u mnie w domu kazdy ma swoj telewizor, komputer, internet. Zadko kto z kim wdaje sie w dluzsze pogaduchy co nie jest korzystne w utrzymywaniu glebszych relacji. Dzieciaki wychowuja sie w niezbyt rodzinnej atmosferze, duzo z nich przesiaduje przy grach w ktorych krew leje sie wiadrami, im wiecej tym lepiej, nie kontrolowany dostep do internetu wypacza ich wartosci, swiatopoglad, co w pewnym stopniu przeklada sie na ich zycie w realu. Teraz zamiast przyjazni liczy sie ilosc znajomych na nk czy fb, jak porownuje dzisiejsza mlodziez do tej z dawnych czasow to mi sie nie dobrze robi, maly gnojek potrafi byc wulgarny okrutny bezwzgledny nie majacy zadnych skrupulow. Wystarczy poczytac komentarze tych dzieciakow na YT, masakra. Mam wrazenie ze ludzie stali sie mniej wrazliwi na wlasne potrzeby, bardziej samodzielni ale tez samotni w tlumie "przyjaciol". Oczywiscie nie wszyscy ale w kontekscie rozwoju techniki i nauki ( co do nauki jest ona moja ulubiona dziedzina zainteresowan ale nie zawsze prowadzi do lepszego zycia, zalezy jak zostanie wykorzystana). Jezeli chodzi o internet jest tez masa pozytywow ale ja chcialem poruszyc wlasnie ten watek.
abrakadabra37
Offline

Psychologia Internetu

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 19 lis 2012, 10:42
abrakadabra37, trochę racji jest w tym co piszesz ale ludzie też maja tendencje do idealizowania przeszłości, swoich lat dziecięcych i młodzieńczych. Ja jestem 5 lat młodszy i w zbliżonych czasach żyłem ale aż tak wspaniale tej młodości nie wspominam dlatego że miałem kiepskie kontakty z rówieśnikami choć na pewno więcej czasu wtedy spędzało się na dworze niż większość dzieciaków dzisiaj. A wulgarność brak szacunku dla rodziców, nauczycieli również wtedy była no może trochę mniejsza a dzieciaki gdyby wtedy był youtube ogólnie dostępny internet pisali by w nim mniej więcej to samo.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17058
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Psychologia Internetu

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 19 lis 2012, 13:28
Mnie się wydaje, że Internet jest jedynie narzędziem, nie przyczyną. Jakiś tam wpływ może mieć, ale nie demonizujmy go całkowicie. Największy wpływ jednak ma środowisko, bo jeśli rodzice dbają o to, żeby ich dziecko uczęszczalo na zajęcia dodatkowe, utrzymywało kontakty z rówieśnikami, a jednocześnie nie pozwalają sobie wejść na głowę, to i dzieciak nie bedzie wypisywal durnych komentarzy na onecie. Niestety porobiło się tak, że to właśnie dzieci często rządzą rodzicami, nauczycielami, katechetami itp. a nie na odwrót. Dochodzi do nakładania kosza na głowę pedagoga. Kiedyś to było nie do pomyślenia, bo dzieciak oberwał w szkole, a potem jeszcze w domu. A dziś? Wszystko im wolno.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Psychologia Internetu

Avatar użytkownika
przez Artemizja 19 lis 2012, 14:54
To,że dzieciaki trochę "żyją życiem Internetu" jak najbardziej odnosi się do rzeczywistości.Pamiętam czasy,kiedy komputera nie było w każdym jednym domu.Częściej się wychodziło,rozmawiało z ludźmi.Ale to też nie było regułą.W pewnym momencie te więzi się trochę pozrywały.I tutaj pojawił się problem,bo kiedy środowisko mnie odrzuciło(a może po części ja je odrzuciłam),Nasze wartości się rozmijały,nie było o czym rozmawiać,to zostałam zupełnie sama.Siedziałam w domu całymi miesiącami i nie miałam żadnego kontaktu z rówieśnikami.Mialam nauczanie indywidualne i nikt do mnie nigdy nie przyszedł.Żyłam w swoim własnym świecie-w książkach.Nie miałam komputera i Internetu.Ale tak patrząc z perspektywy czasu,to gdybym go wtedy miała,to może jednak nie byłabym takim odludkiem,bo znaleźliby sie ludzie(tak jak tutaj),którzy by mnie zaakceptowali.A przecież kontakty w sieci można przenieść w świat realny.Tak w tej chwili robię.W swoim środowisku mam kontakt jedynie z rodziną.Ze znajomymi ze studiów jest różnie.Raczej się nie spotykamy.Owszem,są to kontakty życzliwe,ale nie bliskie.Natomiast bardzo dużo kontaktów nawiązałam na forum i przeniosłam w inny wymiar-świat realny.I myślę,że to tez jest ważne.Jeśli pozostaje się jedynie w sferze wirtualnej,to może być tak,że nie będziemy potrafili się później odnaleźć w realu.Ale jeśli przeniesiemy kontakty nawiązane w świecie wirtualnym na poziom realny,to może z tego wyniknąć coś pozytywnego.Oczywiście,są zagrożenia,z których zdaję sobie sprawę.Patrząc jednak z perspektywy czasu,to dzięki Internetowi nawiązałam więcej relacji niż w całym swoim dotychczasowym życiu.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Psychologia Internetu

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 19 lis 2012, 16:24
Lilith, poznani w internecie ludzie są mniej przypadkowi, to Ty wybierasz z kim czy z jaką grupą ludzi chcesz utrzymywać kontakty. A tak w realu to Twoimi znajomi są przypadkowi, sąsiedzi, koledzy koleżanki z klasy, pracy właściwie ich nie wybierasz i często oni w ogóle nam nie pasują a w internecie możesz wejść na jakieś forum tematyczne niekoniecznie Nerwica, ale filmowe, sportowe, obojętnie jakie i znaleźć taki którzy maja podobne problemy czy zainteresowania. Oczywiście te internetowe znajomości tez bywają różne często są one powierzchowne, nie spotkamy się nigdy z nimi w realu i jest ryzyko że ta druga osoba tak naprawdę ściemnia, buduje fałszywy obraz siebie no ale w życiu realnym tez tak bywa czasem.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17058
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Psychologia Internetu

Avatar użytkownika
przez Artemizja 19 lis 2012, 17:29
carlosbueno, no tak-masz rację.Tutaj wybieram sobie określone grupy ludzi,które mnie akceptują i potrafią zrozumieć.W realu nie zawsze się tak trafia-to bardziej loteria...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Psychologia Internetu

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 19 lis 2012, 21:57
W realu nie zawsze się tak trafia-to bardziej loteria...
Racja. Ja pochodzę z małej miejscowości do jedynego gimnazjum w okolicy chodzili wszyscy. Nie wiadomo było na kogo się trafi. Niestety w większości były to puste laski i bezmyślni kolesie, ale cóż, byłam na to skazana.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Psychologia Internetu

Avatar użytkownika
przez Artemizja 21 wrz 2014, 22:00
Internet coraz bardziej się rozwija i czasami mam wrażenie, że zaczyna dominować nad życiem realnym. Zabawna kolej rzeczy zważywszy, że właśnie real powinien być na pierwszym miejscu...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Psychologia Internetu

Avatar użytkownika
przez Artemizja 21 kwi 2015, 17:29
W ramach odświeżenia tematu napiszę, że życie internetowe się przejada. Przynajmniej w moim przypadku. Real potrafi pochłonąć równie mocno.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do