Od miłości do nienawiści

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Od miłości do nienawiści

przez Saraid 18 lis 2012, 20:52
Absinthe napisał(a):Svafa, jakie oczekiwania?

jak się jest w związku zwykle obie strony maja wobec siebie jakies oczekiwania..
Saraid
Offline

Od miłości do nienawiści

Avatar użytkownika
przez Absinthe 18 lis 2012, 21:55
a możesz rozwinąć?ja będąc w związku nie miałam żadnych tak wielkich oczekiwań,prócz tego żeby ten ktoś był.Jak się za dużo od kogoś oczekuje,to się od niego uzależnia i ja w tym żadnej wielkiej miłości nie widzę.
You have to die a few times
before you can really
live.
Von all den Dingen, die ich verloren habe, vermisse ich meinen Verstand am meisten
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1839
Dołączył(a)
09 mar 2012, 21:53

Od miłości do nienawiści

Avatar użytkownika
przez CzlowiekWmasce 19 lis 2012, 13:13
Lilith napisał(a):Witold Gombrowicz stwierdził,że:
Miłość i nienawiść są dwoma obliczami tego samego.

Uchodzi,że od miłości bardzo łatwo można przejść do nienawiści.Ludzie kogoś kochają,a później potrafią go zapamiętale niszczyć.Czyżby miłość była w tym wypadku tylko ułudą?Jak to jest z tym przechodzeniem od miłości do nienawiści i od nienawiści do miłości?Dlaczego tak się dzieje?Jak można twierdzić,że kocha się kogoś nad życie tylko po to,żeby za jakiś czas powiedzieć"przeszkadza mi nawet powietrze,którym oddycha"?Można kochać do szaleństwa,zatracić się,szaleć z miłości,kochać na zabój,a później nienawidzić w tej osobie wszystkiego od stóp do głów.A może to nie miłość tylko uzależnienie od drugiej osoby i kiedy ludzie zdają sobie z tego sprawę obracają to w nienawiść?Jakie mogą być tego przyczyny?Jak myślicie?


Spójrz na tą sprawę przez pryzmat zawyżonego lub zaniżonego ego oraz zaburzeń emocjonalnych. Ludzie zapomnieli o tym, że są ludźmi. Człowiek popełnia błędy i pomyłki. Jeśli ktoś ma równowagę emocjonalną to potrafi rozmawiać o emocjach o tym co czuje co go kryzie itp.
A ta umiejętność to podstawa związku. Partnerzy też idealizują siebie wzajemnie i jeśli tego nie dostaną czego oczekują to wychodzi KWAS!
Mam ciało i głowę, a więc robię z tego pożytek.
http://incognitowita.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
198
Dołączył(a)
28 kwi 2012, 12:53
Lokalizacja
Po za światem

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Od miłości do nienawiści

Avatar użytkownika
przez Candy14 19 lis 2012, 14:37
CzlowiekWmasce, :uklon:

-- 19 lis 2012, 14:39 --

a możesz rozwinąć?ja będąc w związku nie miałam żadnych tak wielkich oczekiwań,prócz tego żeby ten ktoś był.Jak się za dużo od kogoś oczekuje,to się od niego uzależnia i ja w tym żadnej wielkiej miłości nie widzę.

I to Ci wystarczalo? Mogl zdradzac, chlac, tluc byle byl? :shock: Ja tu widze jakas chora milosc
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Od miłości do nienawiści

Avatar użytkownika
przez Absinthe 19 lis 2012, 16:41
cóż,wybierałam takich,że nie musiałam się o to akurat martwić,ale tu masz rację że to była chora miłość.
właśnie dlatego pytam,bom ja jeszcze młoda i nie doświadczona;)zawsze to dobrze dowiedzieć się czegoś nowego
You have to die a few times
before you can really
live.
Von all den Dingen, die ich verloren habe, vermisse ich meinen Verstand am meisten
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1839
Dołączył(a)
09 mar 2012, 21:53

Od miłości do nienawiści

przez CichoCiemny 21 lis 2012, 19:39
Lilith napisał(a):niektórzy głoszą,że "prawdziwa miłosć wszystko przetrwa".Myślę jednak,że to nie do końca prawda...

Ja też uważam, że to nie prawda. Kiedyś myślałem inaczej i nawet nie zauważyłem jak to co nazywałem miłością zaślepiło mnie do tego stopnia, że zaczęło być bardzo destrukcyjne.

Przypomniał mi się tekst pewnego utworu, który bardzo pasuje do tematu:

Rahim - Można? ft. Lilu i Grafit napisał(a):Czy można kochać po to
Aby potem nienawidzić
I rzucać w siebie błoto
Wcześniej razem tydzień w tydzień

(...)

Tak dobrze jest mieć ciebie obok
Tak przy tym trudno, jest być z tobą
Tak łatwo zniszczyć to co mamy
W co my gramy?
Gdzie jest żyli długo i szczęśliwie?
Znów miało być tak pięknie, a znowu nie idzie
I tyle sobie obiecałam
Myślałam, że kochałam
Myślałam, że mam przyjaciela, kochanka, partnera, człowieka,
Któremu ufam, który otoczy mnie opieką
I niby nic się nie dzieje
A stało się tak wiele
Jesteś moim wrogiem
A byłeś przyjacielem
I znowu wszyscy mnie o Ciebie pytają
A ja nadal nie wiem czemu
Czemu ludzie się rozstają?

(...)

Mieliśmy wszystko
A nie mieliśmy nic
Rozpaliłaś ognisko
W mym sercu jak nikt
Mieliśmy wszystko
Teraz nie mamy nic
Byliśmy wtedy blisko
A tak daleko dziś
Czy na zbyt wiele pozwoliłem Ci
Uwierzyłem, że ziszczę swoje sny
Było nam cudownie do czasu, gdy
Przyszło nam ze sobą razem żyć
Te kwiaty, kawiarnie, wieczory upalne
W miłości skąpane podróże w nieznane
Nieważne co dalej i co nam pisane
Bo gdy byłaś obok byłaś mi balsamem
To wszystko przeminęło
Nie chcę więcej powracać do tego
Skasowałem z pamięci twe dzieło
Napisane było kredą
To wszystko przeminęło
Nie powrócę więcej już do tego
Skasowałem z pamięci twe ego
Wiesz doskonale dlaczego

(...)
Offline
Posty
866
Dołączył(a)
19 lip 2011, 01:24

Od miłości do nienawiści

Avatar użytkownika
przez Artemizja 21 lis 2012, 19:55
KeFaS, tak się zastanawiam,czy ludzie czasami nie mylą miłości z potrzebą akceptacji przez drugiego człowieka,potrzebą bliskości,ciepła,oparcia.To chyba nie jest to samo,co miłość.A kiedy dochodzi się do tego,to pojawia się wściekłość i żal.To,co miało być czymś dobrym,staje się czymś bardzo destrukcyjnym...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Od miłości do nienawiści

Avatar użytkownika
przez Candy14 21 lis 2012, 20:12
Ja nie bardzo rozumiem dlaczego milosc ma przetrwac hmm wszystko? No chyba ze zatraci sie instynkt samozachowawczy. Mozna kochac i uciekac gdzie pieprz rosnie od kata... a mozna zabic milosc po trochu latami. Czy wtedy byla nieprawdziwa?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Od miłości do nienawiści

Avatar użytkownika
przez Artemizja 21 lis 2012, 20:23
Candy14, prawdę mówiąc...nie wiem...chyba patrzę przez pryzmat własnych doświadczeń,gdzie właśnie zatraciłam instynkt samozachowawczy i pozwalałam łamać swoje prawa,nie stawiałam granic...byłam w dwóch związkach i po czasie stwierdzam,że ani w jednym,ani w drugim przypadku to nie była miłość.A z początku twierdziłam inaczej.Teraz,z perspektywy czasu uważam,że to było bardziej...hmm...uzależnienie :bezradny:
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Od miłości do nienawiści

Avatar użytkownika
przez Candy14 21 lis 2012, 20:55
To byla milosc ale niezdrowa. Zatracilas milosc wlasna. Nic dziwnego skoro karmia nas bzdurami, ze to kobieta jest kaplanka domowego ogniska i od niej zalezy jak bedzie wygladal zwiazek, ze jak cos nie tak to jej wina bo widocznie nie byla dosc dobra, nie dbala, myslala o sobie , byla egoistka
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Od miłości do nienawiści

Avatar użytkownika
przez Artemizja 21 lis 2012, 21:07
Candy14, to,że kobiety wpychane są w taką rolę,to prawda...niestety :(
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Od miłości do nienawiści

przez CichoCiemny 29 lis 2012, 00:15
Lilith, ale też czasem jest tak, że same się w to wpychają, a potem mają za złe coś drugiej osobie. Często jest to nieświadome działanie.
Offline
Posty
866
Dołączył(a)
19 lip 2011, 01:24

Od miłości do nienawiści

Avatar użytkownika
przez Candy14 29 lis 2012, 02:40
KeFaS, raczej zostaly w to wepchniete. Jezeli ktos od urodzenia mowi Ci ze jestes wroblem to dorastajac zaczynasz cwierkac
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Od miłości do nienawiści

Avatar użytkownika
przez Artemizja 10 gru 2012, 20:00
Moim zdaniem również zaborczość przyczynia się do tego,że miłość przechodzi w nienawiść.Człowiek się w związku dusi,pojawia się złość i zaczyna Nam przeszkadzać nawet powietrze,którym druga osoba oddycha...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do