Od miłości do nienawiści

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Od miłości do nienawiści

Avatar użytkownika
przez Artemizja 16 lis 2012, 21:51
Witold Gombrowicz stwierdził,że:
Miłość i nienawiść są dwoma obliczami tego samego.

Uchodzi,że od miłości bardzo łatwo można przejść do nienawiści.Ludzie kogoś kochają,a później potrafią go zapamiętale niszczyć.Czyżby miłość była w tym wypadku tylko ułudą?Jak to jest z tym przechodzeniem od miłości do nienawiści i od nienawiści do miłości?Dlaczego tak się dzieje?Jak można twierdzić,że kocha się kogoś nad życie tylko po to,żeby za jakiś czas powiedzieć"przeszkadza mi nawet powietrze,którym oddycha"?Można kochać do szaleństwa,zatracić się,szaleć z miłości,kochać na zabój,a później nienawidzić w tej osobie wszystkiego od stóp do głów.A może to nie miłość tylko uzależnienie od drugiej osoby i kiedy ludzie zdają sobie z tego sprawę obracają to w nienawiść?Jakie mogą być tego przyczyny?Jak myślicie?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Od miłości do nienawiści

Avatar użytkownika
przez Vian 16 lis 2012, 21:54
.Ludzie kogoś kochają,a później potrafią go zapamiętale niszczyć.Czyżby miłość była w tym wypadku tylko ułudą?

Ja myślę, że wcale się nie skończyła, bo kiedy miłość się kończy, to nie ma ani nienawiści, ani złości - jest obojętność.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Od miłości do nienawiści

Avatar użytkownika
przez Artemizja 16 lis 2012, 21:57
Vian, to co się z tym mogło stać?Dlaczego coś,co miało być dobre,stało się destrukcyjne?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Od miłości do nienawiści

Avatar użytkownika
przez Vian 16 lis 2012, 22:00
Lilith, gniew? żal? ból? poczucie krzywdy? całe mnóstwo tego? Zależało Ci na kimś, kochałaś go, a on Cię zranił, skrzywdził, zawiódł, wiec jesteś wściekła, ale miłość nie zniknęła tak PUFF! więc nienawidzisz, chcesz mu oddać, chcesz, żeby poczuł to, co Ty.

Jak miłość znika to nic nie chcesz, chcesz być najwyżej jak najdalej od tej osoby i już. Wisi ci i powiewa.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Od miłości do nienawiści

Avatar użytkownika
przez Artemizja 16 lis 2012, 22:05
A w odwrotną stronę?Od nienawiści do miłości?Bo kogoś lepiej poznajemy?Przyzwyczajamy?Przestaje Nas w końcu drażnić?Zaczynamy dostrzegać w Nim coś innego niż wcześniej?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Od miłości do nienawiści

Avatar użytkownika
przez Absinthe 16 lis 2012, 22:06
Vian, coś w tym jest,niedawno właśnie przeżyłam taką krzywdę i najpierw była nienawiść,wywołana bólem po stracie która wydaje się tak wielka,że nie można tej osoby żyć.A teraz jest obojętność.Długo z tego wychodziłam,ale można,da rady.
You have to die a few times
before you can really
live.
Von all den Dingen, die ich verloren habe, vermisse ich meinen Verstand am meisten
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1839
Dołączył(a)
09 mar 2012, 21:53

Od miłości do nienawiści

Avatar użytkownika
przez bigfish 16 lis 2012, 22:12
Wy tu mówicie o uzależnieniu, ja miałem tak samo z moją żoną Łyski, też nie mogłem bez niej żyć, później była nienawiść i rozwód, a teraz jest mi obojętna, ale czy to była miłość :?: :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
12064
Dołączył(a)
11 gru 2010, 22:34

Od miłości do nienawiści

Avatar użytkownika
przez Vian 16 lis 2012, 22:13
Lilith napisał(a):A w odwrotną stronę?Od nienawiści do miłości?Bo kogoś lepiej poznajemy?Przyzwyczajamy?Przestaje Nas w końcu drażnić?Zaczynamy dostrzegać w Nim coś innego niż wcześniej?

No ale na nienawiść sobie ktoś zapracował, to się samo z siebie tak nie bierze. Na miłość też musiał.
W drugą stronę..? Niby na filmach to się od czasu do czasu widzi, jakaś Scarlett O'Hara z Rhettem Butlerem, co się nie znosili (a raczej ona jego) a potem och ach wielka miłość. Ale tak na zdrowy rozum jak ktoś nam tak zalezie za skórę że aż go znienawidzimy, to potem dużo ciężej to odkręcić. Natomiast zaprzepaścić to, że ktoś nas kocha jest chyba dużo łatwiej...
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Od miłości do nienawiści

Avatar użytkownika
przez Candy14 16 lis 2012, 22:14
Ja myślę, że wcale się nie skończyła, bo kiedy miłość się kończy, to nie ma ani nienawiści, ani złości - jest obojętność.

dokladnie.. jezeli jest nienawisc to znaczy ze nadal kochamy
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Od miłości do nienawiści

Avatar użytkownika
przez Artemizja 17 lis 2012, 08:32
Vian, w filmach,to można wiele rzeczy znaleźć :D Zwłaszcza w kolumbijskich telenowelach :D
Natomiast zaprzepaścić to, że ktoś nas kocha jest chyba dużo łatwiej
Zdecydowanie.Niewiele do tego potrzeba,mimo,że niektórzy głoszą,że "prawdziwa miłosć wszystko przetrwa".Myślę jednak,że to nie do końca prawda...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Od miłości do nienawiści

przez Saraid 17 lis 2012, 10:59
Mysle że jesli rzeczywiście czujemy nienawiść to nadal nie wiem czy kochamy,ale dana osoba nie jest nam obojetna emocjonalnie,natomiast gdy nic nie czujemy do danej osoby to jest nam kompletnie obojętna.
Saraid
Offline

Od miłości do nienawiści

Avatar użytkownika
przez Absinthe 18 lis 2012, 19:51
Ta nienawiść chyba bierze się z tego że tęsknimy za tym wszystkim,co było kiedy mieliśmy tą drugą,ukochaną osobę i za nią samą.
You have to die a few times
before you can really
live.
Von all den Dingen, die ich verloren habe, vermisse ich meinen Verstand am meisten
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1839
Dołączył(a)
09 mar 2012, 21:53

Od miłości do nienawiści

przez Saraid 18 lis 2012, 19:57
Absinthe napisał(a):Ta nienawiść chyba bierze się z tego że tęsknimy za tym wszystkim,co było kiedy mieliśmy tą drugą,ukochaną osobę i za nią samą.

ta nienawiść sie bierze stąd że druga osoba zawiodła w jakiś sposób nasze oczekiwania.
Saraid
Offline

Od miłości do nienawiści

Avatar użytkownika
przez Absinthe 18 lis 2012, 20:36
Svafa, jakie oczekiwania?
You have to die a few times
before you can really
live.
Von all den Dingen, die ich verloren habe, vermisse ich meinen Verstand am meisten
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1839
Dołączył(a)
09 mar 2012, 21:53

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do