Rozum czy emocje?

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Rozum czy emocje?

Avatar użytkownika
przez Vian 16 lis 2012, 19:11
Saanna napisał(a):
Vian napisał(a):Saanna, pierwsze słyszę, gdzie to wyczytałaś..? O.o


Na studiach - na psychologii społecznej. zreszta ja ten test na plec mózgu miałam robiony w ramach zajec chyba z 2 , czy 3 razy ;) za kazdym razem wynik inaczej.

a jeszcze jedno, zapomniałam, napisałam o 3, ale po głowie nie wiem, czmeu kojarzyły mi sie 4 płcie mózgu. teraz sobie przypomniałam. jest:
- męska
- kobieca
- androgyniczna
- nieokreslona

Mnie raz wyszła androgynia, potem nieokraślona - jakoś tak. Napewno w aronsonie, albo zimbardo to znajdziesz.

O.o
Też chodzę na psychologię i czegoś takiego mi nie mówili, tym bardziej w książkach się z tym nie zetknęłam (chociaż przyznaję, że zimbardo nie znoszę :P ). Męski mózg, kobiecy, schluss.
Ale dzięki, poszukam i najwyżej opieprzę babkę od psychologii osobowości, że nas nie douczyła.
:P
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Rozum czy emocje?

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 16 lis 2012, 19:51
Ja bardziej używam chyba rozumu emocje u mnie głownie negatywne więc lepszy rozum
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Rozum czy emocje?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 16 lis 2012, 19:56
wykończony napisał(a):Ja bardziej używam chyba rozumu emocje u mnie głownie negatywne więc lepszy rozum

u mnie zarówno rozum jak i emocje są negatywne niestety. Racjonalne patrząc na moje życie czuje się jeszcze gorzej niż jak patrzę emocjonalnie.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17052
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Rozum czy emocje?

przez Saanna 17 lis 2012, 12:34
Vian napisał(a):
Saanna napisał(a):
Vian napisał(a):Saanna, pierwsze słyszę, gdzie to wyczytałaś..? O.o


Na studiach - na psychologii społecznej. zreszta ja ten test na plec mózgu miałam robiony w ramach zajec chyba z 2 , czy 3 razy ;) za kazdym razem wynik inaczej.

a jeszcze jedno, zapomniałam, napisałam o 3, ale po głowie nie wiem, czmeu kojarzyły mi sie 4 płcie mózgu. teraz sobie przypomniałam. jest:
- męska
- kobieca
- androgyniczna
- nieokreslona

Mnie raz wyszła androgynia, potem nieokraślona - jakoś tak. Napewno w aronsonie, albo zimbardo to znajdziesz.

O.o
Też chodzę na psychologię i czegoś takiego mi nie mówili, tym bardziej w książkach się z tym nie zetknęłam (chociaż przyznaję, że zimbardo nie znoszę :P ). Męski mózg, kobiecy, schluss.
Ale dzięki, poszukam i najwyżej opieprzę babkę od psychologii osobowości, że nas nie douczyła.
:P



teorie sie zmieniają są różne, wiec podziałów jest pewnie masa. Zapewne inna jest psychologia na psychologii, inna na marketingu, a inna na czyms innym. W duzej mierze tez zalezy wszystko od wykladowcy
Offline
Posty
916
Dołączył(a)
20 mar 2012, 14:54

Rozum czy emocje?

Avatar użytkownika
przez Artemizja 17 lis 2012, 18:54
Myślę,że pogląd rozum czy emocje wynika trochę z tradycji,która nakazuje myśleć,że mamy do czynienia z dwoma oddzielnymi mechanizmami regulacyjnymi,pozostającymi w relacji wykluczania,z których albo jeden,albo drugi sprawuje kontrolę nad przebiegiem procesów psychicznych i nad zachowaniami jednostki.Ale tak to chyba nie działa...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Rozum czy emocje?

Avatar użytkownika
przez Śmiercionauta 19 lis 2012, 00:40
To zależy
Podczas rozbicia się Titanica ludzie mieli dużo czasu na ewakuacja, więc kierowali się rozumem podczas wyboru kto ma opuścić okręt w szalupach, a kto nie dostanie miejsca. Najpierw dzieci i kobiety a później reszta tzn. 1 klasa. :D Orkiestra grała do końca. A podczas tonięcia Wilhelm Gustloff ludzie się kierowali zasadą kto pierwsza, silniejszy ten lepszy. Można powiedzieć, że kierowano się emocjami. Co różni te dwa przypali, to czas zatonięcia. Titanic tonął kilka godzin, a Gustloff kilka minut. Czytając wypowiedzi ludzi którzy przeżyli zatopienie Gustloffnasóa nasuwa się jedna myśl, że emocje, instynkt przetrwania kierował ich działaniem.
"nerwice upaństwowić moderacje wypierdolić"
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
8838
Dołączył(a)
16 sty 2012, 18:55

Rozum czy emocje?

Avatar użytkownika
przez mark123 19 lis 2012, 01:02
Lepiej chyba kierować się rozumem, ewentualnie może być równowaga.

Ja się generalnie kieruję rozumem. Chyba, że emocje to strach, to wtedy bardziej emocjami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Rozum czy emocje?

Avatar użytkownika
przez Artemizja 19 lis 2012, 11:20
instynkt przetrwania kierował ich działaniem
To jest też ważna rzecz,bo instynkt jest czymś hmm...pierwotnym.Tutaj raczej rozum ma niewiele do powiedzenia,chyba,że ktoś jest w stanie na tyle opanować instynkt,żeby dopuścić do głosu rozum.Choć nie jestem pewna czy jest to możliwe.Niby na tym poziomie rozwoju u człowieka powinno to być możliwe.Jednak w sytuacjach zagrożenia właśnie kierujemy się głównie instynktem.Trzeba reagować szybko,żeby przetrwać i nie bardzo jest czas na "myślenie".
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Rozum czy emocje?

Avatar użytkownika
przez Vian 19 lis 2012, 11:41
luk_dig napisał(a):To zależy
Podczas rozbicia się Titanica ludzie mieli dużo czasu na ewakuacja, więc kierowali się rozumem podczas wyboru kto ma opuścić okręt w szalupach, a kto nie dostanie miejsca. Najpierw dzieci i kobiety a później reszta tzn. 1 klasa. :D Orkiestra grała do końca. A podczas tonięcia Wilhelm Gustloff ludzie się kierowali zasadą kto pierwsza, silniejszy ten lepszy. Można powiedzieć, że kierowano się emocjami. Co różni te dwa przypali, to czas zatonięcia. Titanic tonął kilka godzin, a Gustloff kilka minut. Czytając wypowiedzi ludzi którzy przeżyli zatopienie Gustloffnasóa nasuwa się jedna myśl, że emocje, instynkt przetrwania kierował ich działaniem.

Poczytałam o tym Gustloffie i ja widzę dwie zasadnicze różnice.
Po pierwsze Gustloff tonął w '45, czyli pod koniec wojny. Każdy z pasażerów prawdopodobnie był przyzwyczajony do walki o przeżycie rękami, nogami i zębami, szczególnie, ze sporo tam było ludzi powiązanych z armią albo gestapo.
Po drugie ewakuacja Titanica przebiegała tak aligancko głównie dlatego, że na górny pokład wypuszczono tylko klasę pierwszą, a reszta musiała się siłą przebijać. Tym z Gustloffa nie przyszło widać do głowy, że wszystko pójdzie ładniej jak się 80% pasażerów zamknie na klucz pod tonącym pokładem :P No i najbardziej zapamiętaliśmy bohaterskich gentlemenów w rodzaju Astora, Guggenheima czy tych muzyków z orkiestry, co przeszła do historii. A taki co się w babską kiecę przebrał, żeby szybciej się dostać do szalupy też się znalazł. ;-)

Ogólnie fajne porównanie. :)
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Rozum czy emocje?

Avatar użytkownika
przez Artemizja 03 cze 2013, 05:38
Ostatnio zamiast rozumu posłuchałam emocji i nie żałuję. Czasami postępowanie w zgodzie z emocjami może przynieść naprawdę pozytywne skutki. Tylko pytanie, jak rozróżnić, kiedy istnieje większa szansa na to, że efekty będą pozytywne, a kiedy negatywne? Postawić na ryzyko?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Rozum czy emocje?

Avatar użytkownika
przez notfunnylady 03 cze 2013, 06:50
Ostatnio zamiast rozumu posłuchałam emocji i nie żałuję. Czasami postępowanie w zgodzie z emocjami może przynieść naprawdę pozytywne skutki.


Ja korzystam z Racjonalnej Terapii Zachowania Maultsby'ego. Pozwala racjonalnie spojrzeć na sytuację i nie omija emocji.
Nie traktuj życia zbyt poważnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
02 cze 2013, 16:12
Lokalizacja
Kraków

Rozum czy emocje?

przez zujzuj 03 cze 2013, 10:14
Każdy człowiek ma inaczej. Myślenie/uczucie/intuicja/percepcja to 4 funkcje psychologiczne. Są one ustawione w opozycji: myślenie jest opozycją uczucia, percepcja jest opozycją intuicji... Jeśli ktoś jest typem intuicyjnym to percepcja będzie najmniej rozwiniętą i najmniej używaną funkcją... Każdy ma jedną funkcję jako dominującą, 2 pomocnicze i 1 w opozycji. Dominująca jest jakby najbardziej tożsama z ego. Jej opozycja jest najbardziej powiązana z nieświadomością. Jeśli system świadomy jest w konflikcie z nieświadomym, to owe fukcje są w dużej opozycji. Jeśli systemy świadomy i nieświadomy są niejako w harmonii to tak samo funkcje psychologiczne... Więc możliwy jet permanentny konflikt uczucia z mysleniem, jak i bardziej harmonijne stany.

Ja osobiście mam niestety z rozumem duzy problem. Jestem może nie przeintelektualizowany, ale funkcja myślowa działa jakoby narzędzie do walki z lękiem. Rozumem zabijam własną spontaniczność i emocje
Offline
Posty
1807
Dołączył(a)
17 mar 2011, 21:34

Rozum czy emocje?

Avatar użytkownika
przez notfunnylady 03 cze 2013, 23:24
Rozumem zabijam własną spontaniczność i emocje


Tak właśnie robię ja. Analizuję problem/sytuację, wręcz wyliczam najbardziej optymalną reakcję, albo tą najkorzystniejszą, według różnych teorii. Boję się sytuacji których nie znam i nie stać mnie wtedy na spontaniczność. Kończy się tym, że umyślnie pozbawiam się szansy na zasmakowanie nowych przyjemności w imię zasady "bo tak będzie bezpieczniej". Z tym staram się teraz walczyć :)
Nie traktuj życia zbyt poważnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
02 cze 2013, 16:12
Lokalizacja
Kraków

Rozum czy emocje?

przez vifi 03 cze 2013, 23:47
Ja na terapii pracuję głównie nad emocjami, a właściwie to moja terapeutka stara się je wydobyć a ja się bronię. Tak rozumowo to już wszystko co miało być powiedziane i zrozumiane już chyba takie jest. A natręctwa dalej... Trza sięgnąć po emocje a nie próbować zostać lewitującym mózgiem.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do