Podejście biologiczne w psychologii

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Podejście biologiczne w psychologii

Avatar użytkownika
przez Artemizja 13 lis 2012, 16:18
Podejście biologiczne (ang. biological approach), podejście do ustalania przyczyn zachowania, koncentrujące się na działaniu genów, mózgu, układu nerwowego i układu wydzielania wewnętrznego.

*źródło:http://aneksy.pwn.pl/psychologia/slownik.php?od=517

Biologiczne wyjaśnienia zachowania można podzielić na kilka kategorii:fizjologiczne,ontogenetyczne,ewolucyjne i funkcjonalne.

Wyjaśnienia fizjologiczne wiążą zachowanie z aktywnością mózgu oraz innych narządów.Odwołują się do maszynerii ciała,a więc na przykład do reakcji chemicznych,dzięki którym hormony oddziałują na mózg,albo do dróg nerwowych,za pomocą których steruje on skurczami mięśni.

Przedmiotem wyjaśnień ontogenetycznych jest rozwój jakiejś struktury lub zachowania.To podejście koncentruje się na wpływie,jaki na powstanie określonych zachowań miały geny,odżywianie,przebyte doświadczenia,a także interakcje między tymi czynnikami.

W wyjaśnieniach ewolucyjnych dana część organizmu lub zachowanie są rozpatrywane w perspektywie ewolucyjnej.Na przykład,kiedy się czegoś przestraszymy,czasami dostajemy"gęsiej skórki".

Wyjaśnienia funkcjonalne tłumaczą,dlaczego dana część ciała lub zachowanie w toku ewolucji przyjęły taką,a nie inną postać.

Prawie wszyscy współcześni filozofowie i neurobiologowie odrzucają pogląd,że umysł istnieje niezależnie od mózgu.Nikt jednak nie udzielił odpowiedzi na pytanie,jak i dlaczego aktywność mózgu powiązana jest ze świadomością.

Biopsycholodzy badają"zwierzęce korzenie"człowieka,szukając związków pomiędzy jego zachowaniem i aktywnością psychiczną a prawami genetyki i fizjologii.

Z racji tego,że na forum znajdują się zarówno zwolennicy jak i przeciwnicy tego podejścia,to zachęcam do podzielenia się wiedzą na ten temat.Jaka jest Waszym zdaniem relacja pomiędzy umysłem a mózgiem?Czy podejście biologiczne jest w stanie wyjaśnić wszystkie kwestie z zakresu psychologii czy może są rzeczy,których nie obejmuje?Jeśli tak,to jakie?W jaki sposób podejście biologiczne tłumaczy konkretne ludzkie zachowania oraz ich zaburzenia?Jakie są wady i zalety podejścia biologicznego?Zachęcam do dyskusji.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Podejście biologiczne w psychologii

przez Siddhi 13 lis 2012, 16:40
Dużo piszesz ostatnio.
Siddhi
Offline

Podejście biologiczne w psychologii

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 13 lis 2012, 16:45
To tak depresja jest uznawana za niedobór serotoniny dopaminy noradrenaliny (chociaż wiąże się z tym też niedobór jonów Mg2+)
nerwice niedobór serotoniny
fobie niedobór serotoniny/lub zle funkcjonowanie receptorów dopaminowych
psychozy/paranoje itp nieprawidłowe działanie receptora D2 /lub nadmiar dopaminy(wywołany też chemicznie) lub przez złe funkcjonowanie przemiany dopaminy w noradrenaline
CHAD-złe funkcjonowanie MAO
zalety podejścia to szukanie przyczyny zaburzenia i jego eliminacja
dla mnie "umysł" to po prostu część naszego mózgu, dzięki której istnieje nasza psychika to układ nerwowy (jego fragment)
i tyle jesteśmy tylko kawalkiem DNA roztworem wodnym i białkiem /tłuszczami
niczym więcej
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Podejście biologiczne w psychologii

Avatar użytkownika
przez Artemizja 13 lis 2012, 22:19
Jeśli chodzi o depresję,to u osób cierpiących na to zaburzenie obserwuje się zmniejszoną aktywność w lewej okolicy przedczołowej,a jednocześnie zwiększoną w prawej.Po urazach lewej półkuli często obserwuje się ciężkie epizody depresyjne,o wiele rzadziej zdarza się to natomiast w przypadku uszkodzenia prawej półkuli.Bywa nawet i tak,że osoby z uszkodzeniami prawej półkuli wpadają w stan maniakalny,a więc w biegun przeciwny do depresji.
Poza tym,niektóre przypadki depresji da się powiązać z infekcją wirusową.Przykładem może tutaj być choroba bornaska,która w cięższych przypadkach prowadzi do zgonu,w lżejszych natomiast do zaburzeń zachowania,między innymi są to okresy pobudzenia przeplatające się z okresami bezczynności.W latach 90-tych przebadano tysiące ludzi w Europie,Azji i Ameryce Północnej-wirus bornaski wykryto u 2% osób zdrowych,u 30% z ciężką depresją oraz 13-14% z chronicznymi chorobami mózgu.Z późniejszych badań wynika,że wirus bornaski zwiększa podatność na zaburzenia psychiczne w ogólności,a nie wyłącznie depresyjne.
Ponadto-hormony.Przy stresie towarzyszy zwiększony poziom wydzielania kortyzolu.Na krótką metę wpływ tego hormonu na organizm ma pozytywny wpływ,ale przedłużający się jego poziom prowadzi do wyczerpania zasobów energetycznych,zaburza sen,osłabia układ odpornościowy.A jak jest z hormonami płciowymi?

dla mnie "umysł" to po prostu część naszego mózgu, dzięki której istnieje nasza psychika to układ nerwowy (jego fragment)
Jeśli aktywność umysłowa jest rzeczywiście tym samym,co aktywność neuronów,to zmiana dotycząca umysłu powinna w myśl tego zmienić neurofizjologię mózgu.Zgadza się?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Podejście biologiczne w psychologii

przez nomorewords43 13 lis 2012, 22:44
Lilith napisał(a): dla mnie "umysł" to po prostu część naszego mózgu, dzięki której istnieje nasza psychika to układ nerwowy (jego fragment) Jeśli aktywność umysłowa jest rzeczywiście tym samym,co aktywność neuronów,to zmiana dotycząca umysłu powinna w myśl tego zmienić neurofizjologię mózgu.Zgadza się?


Oczywiście, że tak jak zmiany organiczne struktury mózgu wpływają na psychikę, tak praca "umysłowa" może zmienić strukturę naszego mózgu. Mówię tu o ludziach, którzy dzięki ćwiczeniom mają większą ilość połączeń nerwowych,sprawniejszą przepustowość synaps. czy nawet powiększoną szyszynkę. To ostatnie niewiele Wam da, ale skoro da się metodą ćwiczeń pięciokrotnie zwiększyć obwód bicepsa, to da się też wielokrotnie poprawić sprawność mózgu.
Przepraszam za off-topowanie tematu podejście biologiczne moim podejściem... behawioralno-poznwczym.
nomorewords43
Offline

Podejście biologiczne w psychologii

Avatar użytkownika
przez Artemizja 14 lis 2012, 07:22
Innymi słowy możliwe jest zwiększenie metabolizmu zasadniczo w tych samych obszarach mózgu,na które działają również leki psychotropowe?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Podejście biologiczne w psychologii

przez nomorewords43 14 lis 2012, 23:18
Lilith napisał(a):Innymi słowy możliwe jest zwiększenie metabolizmu zasadniczo w tych samych obszarach mózgu,na które działają również leki psychotropowe?


co do "lekarstw" to np. przeciwdepresyjne / przeciwlękowe opierają się nie na precyzyjnym modelowaniu połączeń synaptycznych. tylko na ślepym zwiększaniu stężenia określonego neuroprzekaźnika, np. serotonina, dopamina etc. w rejonach mózgu, którym wg. "lekarzy" ich brakuje. A zdrowie nie polega na ładowaniu na ślepo większych dawek dopaminy czy innego, tylko na równowadze i harmonii. Oto przykładowa lista skutków ew. niedoboru dopaminy:
!
Uzależnienia
Depresja
Anhedonia (nieodczuwanie przyjemności, bezbarwny świat)
Brak ambicji i motywacji
Niezdolność do „miłości"
Niskie libido
Niezdolność do erekcji
Brak krytycyzmu wobec własnych zachowań
ADD/ADHD
Zaburzenia emocjonalne
Zaburzenia snu, „niespokojne nogi"
!
Dobra pośmialiśmy się, a teraz ew. skutki nadmiaru dopaminy:
!
Uzależnienia
Niepokój
Wewnętrzny przymus
Seksualny fetyszyzm
Uzależnienie od seksu
Podejmowanie niepotrzebnego ryzyka
Skłonność do hazardu
Zachowania maniakalne
Agresja
Psychoza
Schizofrenia
!
Przestaliśmy się śmiać.
Owszem można tak przemaglować wszystkie neuroprzekaźniki, ale akurat zarówno ostry niedobór dopaminy i jej ostry nadmiar poczułem na własnej skórze przed i po zabawie z lekarstwem. (nazwa utajona, żeby Was nie odstraszyć)
Mój post nie jest postem lekarza tylko postem pacjenta. Pamiętajcie słuchać tylko lekarzy
nomorewords43
Offline

Podejście biologiczne w psychologii

Avatar użytkownika
przez Artemizja 16 lis 2012, 17:36
A jak się ma sprawa emocji i ich mózgowego podłoża?
Słyszał ktoś o dwóch drogach przetwarzania emocji?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Podejście biologiczne w psychologii

Avatar użytkownika
przez Marek1977 06 sty 2013, 12:12
Wg biologicznej teorii zaburzeń depresyjnych zachwianiu ulegają wszystkie neuroprzekaźniki sterowane przez inhibicje monoaminooksydazy.Są nimi serotonina,dopamina,noradrenalina oraz śladowe aminy jak fenyloetyloamina .
Leki o wpływie serotoninergicznym (SSRI) teoretycznie winny być stosowane w depresji z lękiem,kompulsjami i obsesjami,te o działaniu noradrenergicznym (reboksetyna) w depresji z zaburzoną czujnością i energią a także lękiem i zaburzoną uwagą i zainteresowaniem życiem,dopaminowa depresja zaś odnosi się do zaburzenia motywacji,odczuwania przyjemności,uwagi i niedostrzegania sensu życia.
Czy istnieje możliwość że tylko jeden neurotransmiter ulega rozregulowaniu z puli trzech głównych neuroprzekaźników monoaminoksydazy powiązanych ze sobą we wspólnej koegzystencji.Jeśli nie selektywność leków przeciwdepresyjnych jedynie leczyła by część objawów depresji pozostawiając niedoleczone inne dolegliwości.SSRI nie wpływają na motywacje,poczucie przyjemności i uwage pomimo ze teoretycznie mają modyfikować receptor 5HT2c co wpraktyce zwykle nie ma miejsca gdyz zwykle przez cały czas farmakoterapii SSRI mają miejsce takie objawy nieporządane jak apatia czy zaburzenia seksualne.Skolei bupropion,reboksetyna czy inne leki o wpływie na DA i NE nie modyfikują w żaden sposób lęku,ZOK ,czy stresu.
Jedynie inhibitory monoaminooksydazy wpływają na wszystkie główne neurotransmitery hipotetycznie (hipotetycznie jako ze psychiatria to nauka bazująca jak zadna inna na domysłach i założeniach) związane z zaburzeniami depresyjnymi.
Conscientia est, necesse est
Avatar użytkownika
Offline
Posty
654
Dołączył(a)
04 sty 2013, 11:42

Podejście biologiczne w psychologii

Avatar użytkownika
przez Marek1977 07 lut 2013, 20:00
Koszmary senne
Na poziomie biologicznym koszmary często indukują blokery receptorów adrenergicznych.Poprzez zwiększony poziom noradrenaliny i adrenaliny w mózgu i wynikającą z niej intensyfikacje pamięci następuje odhamowanie podświadomych projekcji które często mają pejoratywne zabarwienie.Zdarza się że osoby przyjmujące leki przeciwdepresyjne będące blokerami adrenergicznymi (np.mianseryna,mirtazapina,trazodon) narzekają na wcześniej nieobecne koszmary senne.Dlatego w leczeniu koszmarów sennych na poziomie biologicznym stosuje się leki blokujące transmisje NE i adrenaliny w pewnych obszarach mózgu np.propranolol.
PTSD w spektrum którego koszmary senne są nie rzadkie stosuje się poza propranolem leki przeciwdepresyjne -głównie SSRI .
Ponadto mirtazapina i mianseryna jako jedyni przedstawiciele leków przeciwdepresyjnych aktywują sen w fazie REM w której to fazie prawie zawsze są obecne marzenia senne w tym koszmary.
Conscientia est, necesse est
Avatar użytkownika
Offline
Posty
654
Dołączył(a)
04 sty 2013, 11:42

Podejście biologiczne w psychologii

Avatar użytkownika
przez Artemizja 02 maja 2015, 20:54
Tak się ostatnio sporo zastanawiam nad skutkami ingerencji w organizm. "Zadziałanie" farmakologią jest jak najbardziej uzasadnione, ale czy nie boicie się skutków, które może to wyrządzić? Przykładowo problemy z pamięcią...
Wiem, że niejednokrotnie ma się do wyboru albo leki albo wegetację. Po prostu zastanawiam się nad skutkami długofalowymi...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Podejście biologiczne w psychologii

Avatar użytkownika
przez na_leśnik 03 maja 2015, 04:16
W przypadku "zadziałania" farmakologicznego, jako pewnego rodzaju chwilowej "podpórki" psychicznej to raczej bym się nie obawiał. Specem od lekarstw nie jestem (brałem tylko SSRI i Sulpiryd przez pół roku przed terapią grupową i potem przez pół roku w trakcie), ale nigdy nie słyszałem, żeby tego typu leki zostawiały jakieś trwałe efekty uboczne. Odstawiasz leki, skutki uboczne po jakimś czasie znikają. Natomiast nie wiem jak to jest przy bardzo długim przyjmowaniu takich leków w przypadku np. depresji endogennej.
"Każdy, kto kiedykolwiek zbudował jakieś nowe niebo, znajdował moc do tego dopiero we własnym piekle."
Avatar użytkownika
Online
Posty
8592
Dołączył(a)
25 lut 2013, 21:37
Lokalizacja
Sterta walizek...

Podejście biologiczne w psychologii

Avatar użytkownika
przez Ricah 03 maja 2015, 10:36
na_leśnik, wiele osob po zazywaniu SSRI dostaje PSSD, czesto tez anhedonii i apatii, ktore czasami same zejda, ale czasami utrzymuja sie dlugo i farmakologicznie mozna je jedynie wyleczyc. Sam niestety naleze do tej drugiej grupy.
Ale mimo wszystko wiekszosc ubokow na lekach mija po zaprzestaniu brania lekow.

Jak na moje, logiczne jest, ze jezeli jest sie w czarnej dupie, to ma sie w dupie konsekwencje, ktore niesie za soba branie lekow. Raczej wiekszosc osob zaczynala od psychoterapii i gdyby ta najmniej inwazyjna forma pomocy pomogla, to nikt by sie w leki nie ladowal. Przy wyborze moj stan bedzie lepszy z kilkoma ubokami, albo caly czas bd tam gdzie miejsce nie dochodzi wolny od ubokow - wybor jest raczej prosty. Moga wyrzadzic duzo szkod, ale imo korzysci przewazaja nad minusami.
Moklobemid 300mg
Klonazepam 2mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
979
Dołączył(a)
01 gru 2014, 19:25
Lokalizacja
Zabrze

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do