Wyparcie

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Wyparcie

Avatar użytkownika
przez diatas 21 lis 2012, 02:12
ano chyba że
Ostatnio edytowano 21 lis 2012, 07:49 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: usunięto zdublowaną część wpisu
Jest tylko jedna rzecz której chcę - dobrze się czuć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
888
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 08:46
Lokalizacja
Krajna

Wyparcie

Avatar użytkownika
przez Artemizja 18 lip 2013, 18:22
Do tej pory poruszaliśmy temat wypartych wspomnień. A co z wypieraniem emocji, świadomości pewnych zachowań? Zdarza się to Wam?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Wyparcie

Avatar użytkownika
przez mark123 18 lip 2013, 19:04
Lilith napisał(a):Do tej pory poruszaliśmy temat wypartych wspomnień. A co z wypieraniem emocji, świadomości pewnych zachowań? Zdarza się to Wam?

Świadomości wszelkich swoich zachowań raczej nie wypieram. A co do emocji, to nie potrafię dokładnie określić, czy jakieś wypieram, czy nie.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10130
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wyparcie

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 21 lip 2013, 15:52
Do tej pory poruszaliśmy temat wypartych wspomnień. A co z wypieraniem emocji, świadomości pewnych zachowań? Zdarza się to Wam?
Nagminnie ;)
O ile ze wspomnieniami chyba nie miała większego problemu, czasami jedynie pojawiało się zwątpienie czy to, co siedzi w mojej głowie to była rzeczywistość czy może sen, czy to działo się naprawdę, czy tylko w mojej głowie?

Natomiast z wyparciem emocji mam poważny problem. Największy chyba ze złością. Wypierałam złość całą sobą, nie pozwalałam sobie na to uczucie i w efekcie niszczyło mnie to od środka. Jak pasożyt jakiś. Dopiero w tym roku (mając 25 lat) po raz pierwszy poczułam do kogoś złość, którą potrafiłam rozpoznać, nazwać i nie obrócić przeciw sobie.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Wyparcie

Avatar użytkownika
przez Artemizja 23 lip 2013, 11:15
niosaca_radosc, znam ten problem ze złością. Wiem, że powinnam ją czuć, ale czasami nie czuję kompletnie nic. To się tyczy wszystkich emocji, które są dla mnie trudne, są związane z wydarzeniami, które chciałabym wymazać z pamięci. Wypieram je, zaprzeczam ich istnieniu, ponieważ w innym wypadku nie potrafię sobie z nimi poradzić.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Wyparcie

Avatar użytkownika
przez na_leśnik 23 lip 2013, 11:51
Wypieranie złości to chyba najpowszechniej występujący mechanizm wyparcia. Powód to najprawdopodobniej wyuczony strach przed konfrontacją z kimś kto tą złość wywołał. Poza tym może to wynikać też ze strachu przed karą za okazaną złość. Niestety też tak reaguję na własną złość. Najczęściej nawet jej nie rozpoznaję, wszystkie sytuacje które we mnie ją powinny powodować wywołują tylko smutek. A jak się tego nazbiera, to pojawia się autoagresja.
"Każdy, kto kiedykolwiek zbudował jakieś nowe niebo, znajdował moc do tego dopiero we własnym piekle."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8618
Dołączył(a)
25 lut 2013, 21:37
Lokalizacja
Sterta walizek...

Wyparcie

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 23 lip 2013, 15:09
Najczęściej nawet jej nie rozpoznaję, wszystkie sytuacje które we mnie ją powinny powodować wywołują tylko smutek. A jak się tego nazbiera, to pojawia się autoagresja.
na_leśnik, dokładnie. Smutek, żal to chyba takie emocje "zastępcze", które maskują prawdziwą złość. Też jak coś się działo nie tak, czułam żal albo bezgraniczny smutek, a potem w jednej chwili zamieniałam wszystko na autoagresję. Do tej pory w ogóle nie potrafiłam rozpoznać złości. Jakbym nie znała tej emocji. Autentycznie, czułam się tak, jakby nigdy w życiu nie była zła, choć zdawałam sobie sprawę, że to przecież niemożliwe. Po prostu wypierałam tą złość, bo to była dla mnie zbyt trudna emocja.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Wyparcie

Avatar użytkownika
przez na_leśnik 23 lip 2013, 15:18
niosaca_radosc, a co rozumiesz pod pojęciem "trudna emocja"? W jakim sensie trudna? Ze względu na reakcję otoczenia? Wyrzuty sumienia? Czy coś innego?
"Każdy, kto kiedykolwiek zbudował jakieś nowe niebo, znajdował moc do tego dopiero we własnym piekle."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8618
Dołączył(a)
25 lut 2013, 21:37
Lokalizacja
Sterta walizek...

Wyparcie

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 23 lip 2013, 17:46
na_leśnik, była to dla mnie trudna emocja. W jakiś sposób zakazana. Wychowywana byłam tak, że nie wolno było się złościć. Chciałam być grzeczną dziewczynką, a grzeczne dziewczynki się nie złoszczą. Nigdy. Na nikogo. Nie dopuszczałam tej emocji do siebie, bo nie wiedziałam jak sobie z nią poradzić. Nie potrafiłam się złościć na innych, ale z automatu przekierowywałam tę złość na siebie. I wtedy wpadałam w ciągi autoagresywne.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Wyparcie

Avatar użytkownika
przez na_leśnik 23 lip 2013, 18:58
Wychowywana byłam tak, że nie wolno było się złościć. Chciałam być grzeczną dziewczynką, a grzeczne dziewczynki się nie złoszczą. Nigdy. Na nikogo. Nie dopuszczałam tej emocji do siebie, bo nie wiedziałam jak sobie z nią poradzić. Nie potrafiłam się złościć na innych, ale z automatu przekierowywałam tę złość na siebie. I wtedy wpadałam w ciągi autoagresywne.


U mnie scenariusz był niemalże identyczny jeśli chodzi o wychowanie. A jak się nauczyłaś rozpoznawać i okazywać złość?
"Każdy, kto kiedykolwiek zbudował jakieś nowe niebo, znajdował moc do tego dopiero we własnym piekle."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8618
Dołączył(a)
25 lut 2013, 21:37
Lokalizacja
Sterta walizek...

Wyparcie

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 23 lip 2013, 20:41
A jak się nauczyłaś rozpoznawać i okazywać złość?
Na to niestety Ci nie odpowiem, bo jeszcze się tego nie nauczyłam. Zaledwie parę razy udało mi się poczuć i rozpoznać, że się na kogoś zezłościłam. Było to na terapii grupowej i chyba właśnie o to chodziło, żeby mnie sprowokować tak bardzo, abym w końcu się wkurzyła. Zresztą, cała terapia grupowa w tym mi pomogła. Nie raz bywało tak, że grupa lub terapeutki na siłę próbowały coś mi wmówić. Początkowo reagowałam wg starego schematu, byłam smutna i rozżalona, że widzą mnie taką, a nie taką jaką jestem naprawdę i uciekałam w autoagresję. Ale potem znalazłam się w sytuacji, która bardzo mi pomogła. Grupa zarzucała mi manipulację. Sytuacja doszła wręcz do absurdu, który okazał się przełomem. Gwoli wyjaśnienia, byłam osobą bardzo zamkniętą i rzadko coś mówiłam, a w dodatku nie potrafiłam płakać przy grupie. W efekcie zarzucano mi manipulację kiedy zapłakana wychodziłam z grupy, bo wg nich chciałam zwrócić na siebie uwagę. Jednak kiedy zostawałam również mówili, że nimi manipuluję, bo płacząc zwracam ich uwagę. Kiedy milczałam twierdzili, że to forma manipulacji, bo moje milczenie ponoć było bardzo wymowne, a kiedy postanowiłam podzielić się problemem z autoagresją, zarzucili mi, że mówiąc o tym również nimi manipulowałam, bo chciałam, żeby się mną przejmowali. Doszło nawet do tego, że moją nieobecność potraktowali jako próbę manipulacji. W efekcie, obojętnie co bym nie zrobiła, wg grupy byłam manipulantką. Absurdalność tej sytuacji sprawiła, że po raz pierwszy w życiu zdałam sobie sprawę, że grupa po prostu mnie wkurza. Sama bym do tego nie doszła, ale opowiadając na terapii indywidualnej o tej sytuacji, terapeutka stwierdziła, że takie zachowanie grupy mnie wkurza. Będąc obiektywnym obserwatorem nazwała tę emocję, wypowiedziała ją na głos, a ja się z Nią zgodziłam i wtedy faktycznie rozpoznałam w tym złość.
Ale tak na dobrą sprawę to jestem dopiero na początku akceptacji złości jako emocji, którą mogę odczuwać w stosunku do innych, a nie tylko do siebie.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Wyparcie

Avatar użytkownika
przez Artemizja 25 lip 2013, 16:17
niosaca_radosc, faktycznie, to był przełom, bo wtedy zaczęłaś wreszcie walczyć o siebie. Jestem z Ciebie dumna! :D
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Wyparcie

Avatar użytkownika
przez mark123 24 wrz 2014, 23:45
Wypieranie złości może mieć też plusy.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10130
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Wyparcie

Avatar użytkownika
przez bittersweet 25 wrz 2014, 09:45
mark123 napisał(a):Wypieranie złości może mieć też plusy.
dla mnie nie ma zadnych plusów, wyparte emocje nie znikaja, transformuja sie w cos innego, typu bóle psychosomatyczne, maskowana depresja.

Co do tematu, wydaje i sie ze formą wyparcia jest tez racjonalizacja i bagatelizowanie problemów.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do