Problem motywacji

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Problem motywacji

przez Saraid 09 gru 2012, 10:57
Mnie motywuje wewnetrzna sila
zdaje sobie sparwe doskonale ze gdybym sie poddala przestala dzialac to bylby moj koniec dlatego na przekor zlym mocom dzialam i utrzymuje sie na powierzchni.
Saraid
Offline

Problem motywacji

Avatar użytkownika
przez Artemizja 09 gru 2012, 18:24
Mnie motywuje wewnetrzna sila
No właśnie i tutaj pojawia się problem-jak znaleźć tę wewnętrzną siłę?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Problem motywacji

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 09 gru 2012, 19:13
Lilith napisał(a):Jak to jest u Was z motywacją zewnętrzną i wewnętrzną?Co jest w stanie Was bardziej zmotywować?Jakiś czynnik z zewnątrz czy powiedzmy wewnętrzna chęć i dążenie do osiągnięcia celu?

mnie motywują tylko czynniki zewnętrzne sam siebie nie potrafię zmotywować. Gdy żyłem samodzielnie musiałem pracować i pracowałem mimo że czasami byłem w gorszym stanie psycho- fizycznym niż dziś nie pracując. Gdy czuje się zobowiązaniowy wobec innych do zrobienia czegoś to robię to, ale sam dla siebie nie lubię nic robić, muszę mieć nóż na gardle albo inne środki przymusu żebym cokolwiek robił.

Oczywiście będąc zmuszanym do robienia czegoś wcale nie jestem zadowolony czuj się niewolnikiem bez własnego zdania, ale gdy inni lub jakaś skrajna sytuacja tego nie wymaga to jestem pogrążony w wiecznej bezczynności i rozważaniach nie zdolny do jakiekolwiek działania.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17029
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problem motywacji

Avatar użytkownika
przez Absinthe 09 gru 2012, 19:51
Mnie motywuje fakt,że nie chce tak całe życie spędzić,jak dotąd.A jak mawiają każdy jest kowalem swego losu,to staram się to zmienić....może jeszcze kiedyś mnie jakieś szczęście spotka,ale czuje że żeby je mieć muszę się trochę napracować...
You have to die a few times
before you can really
live.
Von all den Dingen, die ich verloren habe, vermisse ich meinen Verstand am meisten
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1839
Dołączył(a)
09 mar 2012, 21:53

Problem motywacji

Avatar użytkownika
przez Artemizja 20 mar 2013, 07:26
Ostatnio coraz częściej próbuję się zmotywować na zasadzie zaciśnij zęby, zrób lub powiedz i zobacz, co się stanie. Na razie to się nawet sprawdza. Najgorzej jest zacząć. Ale jeśli widzę, że świat się nie wali przez to, co robię, to brnę w to dalej. Jest trochę inaczej, wymaga to sporego wysiłku, zwłaszcza, że wcale nie jest łatwo zaczynać coś, do czego nie jestem przekonana, ale na dłuższą metę motywuje mnie to do dalszego działania. Przekraczam powoli, stopniowo swoje ograniczenia i jak patrzę wstecz, to widzę, co już zrobiłam i zastanawiam się, co jeszcze mogę zrobić. W porównaniu do zeszłego roku i patrzenia w sufit, to już postęp. Na samym początku robiłam coś tylko dla spokoju sumienia, zupełnie bez przekonania. Dopiero później przyszła motywacja i chęć większego postarania się.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Problem motywacji

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 20 mar 2013, 17:20
A ja nadal nie czuję motywacji,choc powinienem.Nie umiem jakoś się zmotywować do niczego,chyba nawet nie wiem dalej jak to się czuje...
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Problem motywacji

Avatar użytkownika
przez monk.2000 20 mar 2013, 18:21
Temat dla mnie. Ostatnio jednym z moich większych problemów jest brak motywacji. Próbowałem się zastanowić dlaczego tak jest. Myślę, że taka konstrukcja psychiczna, częściowo rozczarowanie porażkami. Zasada perfekcjonizmu tym bardziej nie pozwala sprostać zawyżonym wymaganiom. Pomyślałem sobie, że wizja że kiedyś trzeba odejść z tego świata i wszystko zostawić również nie jest pocieszająca. Po co się starać skoro i tak wszystko przemija. :bezradny:
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Problem motywacji

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 20 mar 2013, 19:51
A ja nadal nie czuję motywacji,choc powinienem.Nie umiem jakoś się zmotywować do niczego,chyba nawet nie wiem dalej jak to się czuje...


Jeśli mogę spytać, jest coś, co rzeczywiście byś chciał osiągnąć, czy nie możesz tego odnaleźć?

Pomyślałem sobie, że wizja że kiedyś trzeba odejść z tego świata i wszystko zostawić również nie jest pocieszająca. Po co się starać skoro i tak wszystko przemija.


Oj, też to długo miałam. Ale w momencie, kiedy uczysz się być szczęśliwym, tak po prostu, przestajesz o tym myśleć. Pamiętam, jak kiedyś w Krakowie stałam na przystanku i słuchałam jakiejś muzyki. W pewnym momencie uśmiechając się do siebie, zdałam sobie sprawę, że nie potrzebuję niczego, żeby czuć się dobrze (w tym też jakiejś obietnicy nieskończoności). To był cały proces, zanim się tego nauczyłam, ale w końcu się udało. I najfajniejsze jest to, że upływ czasu wydaje się problemem, kiedy masz ciągle złe samopoczucie, a potem po prostu znika. Nie rozpatrujesz go w tych kategoriach. Myślisz "kiedyś umrę" i to jest w porządku, nie czujesz strachu ani smutku. W życiu bym wcześniej nie pomyślała, że takie spokojne podejście do śmierci może istnieć, ale istnieje i jest dość przyjemne ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Problem motywacji

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 20 mar 2013, 20:12
Ostatnio coraz częściej próbuję się zmotywować na zasadzie zaciśnij zęby, zrób lub powiedz i zobacz, co się stanie. Na razie to się nawet sprawdza. Najgorzej jest zacząć.

Lilith ma rację - najtrudniej jest zacząć działać. Motywacja spada, odkładamy coś na potem, a później szukamy argumentów, które utwierdzają nas w tym, że może faktycznie, po co się starać i trudzić. Przecież wszystko przemija, przecież nikt nas nie ponagla, nic się nie stanie, kiedy "przebałaganimy" kilka kolejnych dni/tygodni/miesięcy, a nawet lat. Jeśli chodzi o skuteczne motywowanie się, warto kierować się regułą pięciu minut. Gwarancja pięciu minut mówi właśnie, że zwykle najtrudniejszy jest pierwszy krok. Nie wolno odkładać zadania na później, bo w rezultacie nie uda się go w ogóle zacząć. Kiedy czegoś się już podejmujesz, łatwiej to kontynuować. Dlatego nie wolno zwlekać. Trzeba obrać cel i niezwłocznie zacząć działać, chociażby człowiek miał wrażenie, że działa "po omacku".
Psycholog
Posty
7562
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Problem motywacji

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 20 mar 2013, 20:42
ekspert_abcZdrowie napisał(a):
Ostatnio coraz częściej próbuję się zmotywować na zasadzie zaciśnij zęby, zrób lub powiedz i zobacz, co się stanie. Na razie to się nawet sprawdza. Najgorzej jest zacząć.

Lilith ma rację - najtrudniej jest zacząć działać. Motywacja spada, odkładamy coś na potem, a później szukamy argumentów, które utwierdzają nas w tym, że może faktycznie, po co się starać i trudzić. Przecież wszystko przemija, przecież nikt nas nie ponagla, nic się nie stanie, kiedy "przebałaganimy" kilka kolejnych dni/tygodni/miesięcy, a nawet lat. Jeśli chodzi o skuteczne motywowanie się, warto kierować się regułą pięciu minut. Gwarancja pięciu minut mówi właśnie, że zwykle najtrudniejszy jest pierwszy krok. Nie wolno odkładać zadania na później, bo w rezultacie nie uda się go w ogóle zacząć. Kiedy czegoś się już podejmujesz, łatwiej to kontynuować. Dlatego nie wolno zwlekać. Trzeba obrać cel i niezwłocznie zacząć działać, chociażby człowiek miał wrażenie, że działa "po omacku".

niby wszystko to wiem to podstawowe zasady wychodzenia z depresji, ale i tak nic nie robię i wszystko odkładam na później, może ja w ogóle nie chcę żadnych zmian.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17029
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Problem motywacji

Avatar użytkownika
przez Michuj 20 mar 2013, 20:45
carlosbueno, popatrz na to z innej strony. Z tymi zmianami miałem podobnie. Całe szcżęście działa to w 2 strony i praca jakakolwiek by nie była, to nie wyobrażam sobie żyć bez niej.
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Problem motywacji

przez murphy 20 mar 2013, 23:03
Czy ktoś próbował motywować się do zmian poprzez pieniądze wydawane na terapie?
Jeżeli masz wątpliwości – mów prawdę.
Offline
Posty
73
Dołączył(a)
27 lut 2013, 20:23

Problem motywacji

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 20 mar 2013, 23:21
murphy napisał(a):Czy ktoś próbował motywować się do zmian poprzez pieniądze wydawane na terapie?

ja próbowałem niewiele z tego wynikło.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17029
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Problem motywacji

Avatar użytkownika
przez Artemizja 21 mar 2013, 21:29
Michuj, najgorzej jest, kiedy nie ma się pracy, ani żadnego innego zajęcia zastępczego. Dzięki pracy przynajmniej się coś robi, wychodzi z domu, do ludzi, działa, a nie siedzi i patrzy w sufit. Jako pracę można też traktować studia- ogólnie chodzenie do szkoły. Przynajmniej w pewnym sensie. To też jest wykonanie pewnej pracy, obowiązek, który w jakiś tam sposób motywuje do działania i nie pozwala całkiem się zatracić. Zarówno praca, szkoła jak i inne zajęcia, które "zmuszają" do zrobienia czegoś, wychodzenia z domu, dzialania, mogą być punktem zaczepienia.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do