Problem motywacji

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Problem motywacji

Avatar użytkownika
przez diatas 25 lis 2012, 00:30
nienormalna21 No pogorszyło im się, a lekarze rozkładali ręce stwierdzając tylko, że nie są im w stanie pomóc poza lekami. Ale to z pewnością zależy od danego przypadku a w swojej istocie wydaje mi się od ilości doznanych ran które w sobie noszą oraz braku równoważności w postaci dobrych rzeczy. A lekarz jak każdy człowiek i nie ma co obwianiać kogokolwiek o cokolwiek bo to raz nie ma sensu a dwa i tak nikt nie jest niewinny.
Jest tylko jedna rzecz której chcę - dobrze się czuć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
888
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 08:46
Lokalizacja
Krajna

Problem motywacji

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 25 lis 2012, 13:41
nienormalna21 No pogorszyło im się, a lekarze rozkładali ręce stwierdzając tylko, że nie są im w stanie pomóc poza lekami
Dla mnie sama farmakoterapia to głupota.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Problem motywacji

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 25 lis 2012, 13:46
leki to mogą dodać energii ale niekoniecznie motywacji. Ja po SNRI miałem przez pewien okres dużo energii ale nie robiłem z nią nic pozytywnego, nie załatwiałem żadnych ważnych spraw życiowych tylko uprawiałem sport albo inną aktywność czysto fizyczną. Energia mnie rozsadzała a nawet do PUP u nie byłem w stanie iść, ani szukać pracy czy robić jakieś kursy. A teraz bez leków to nie mam i tego i tego ani energii ani motywacji.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17058
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problem motywacji

Avatar użytkownika
przez diatas 25 lis 2012, 15:33
Ja nie brałem żadnych leków i uważam, że sama lekomania ma slużyć co najwyżej chwilowemu polepszeniu nastroju, a nie ma się stawać czymś z czym ma się żyć do końca życia.
Ja miewam takie okresy że mam energii, że aż kipi we mnie, ale też wykorzystać jej nie umiem wtedy, bo nie umiem się na nic konkretnie zdecydować, zawsze jest jakieś ALE. To ale to poczucie winy że robię to i to a nie co innego. Chore obwinienie się. Cokolwiek zrobię i tak nie będę zadowolony bo powinienem robić co innego. I nie ważne czy spotykam się z rodziną czy z rówieśnikami czy jakąś pracą się zajmę czy uprawim sport oglądam film, nawet takie pisanie na forum uruchamia we mnie myślenie, że psuję sobie wzrok przez to wpatrywanie się w monitor albo że lepiej byłoby więcej wychodzić do żywych ludzi albo zająć się czymś konstruktywnym i jeszcze wiele innych o których nawet wolę nie myśleć.
Jest tylko jedna rzecz której chcę - dobrze się czuć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
888
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 08:46
Lokalizacja
Krajna

Problem motywacji

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 30 lis 2012, 15:19
Z motywacją niestety jest tak, że zawsze jej nie ma, kiedy człowiek jej potrzebuje. I czasami nawet przysłowiowy nóż na gardle nie pomaga. A potem możemy mieć pretensje tylko do siebie, że zmarnowaliśmy kolejną szansę.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Problem motywacji

Avatar użytkownika
przez Artemizja 30 lis 2012, 19:45
nienormalna21, myślę,że nóż na gardle to raczej przymus.Nawet jeśli przez to musimy zacząć działać,bo pali się na grunt pod nogami,to jak tylko zażegnamy kryzys,to i chęć działania zgaśnie.Zatem i motywacji zabraknie...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Problem motywacji

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 01 gru 2012, 02:41
Lilith, zgadzam się. Dlatego napisałam, że wtedy nawet nóż na gardle nie pomaga.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Problem motywacji

Avatar użytkownika
przez Artemizja 03 gru 2012, 21:09
Najlepiej,żeby udało się coś małego.Cokolwiek,a później już łatwej iść dalej,bo wiemy,że coś zrobiliśmy.Małymi kroczkami...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Problem motywacji

Avatar użytkownika
przez Arhol 03 gru 2012, 21:12
Również mam wręcz "tragiczny" problem z motywacją,w zasadzie jest to główny czynnik mojej "depresji".
Jak mówi nienormalna21, "nóż na gardle" czasem to pomoże...ale tylko chwilowo,a robienie wszystkiego pod presją i ciśnieniem doprowadzi do świrozy albo jeszcze większego badziewia...
Skąd ten brak motywacji?
Bo wygodniej się nie starać,bo wygodniej być "czymś" niż coś robić,ot koniec...
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32441
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Problem motywacji

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 03 gru 2012, 21:34
Najlepiej,żeby udało się coś małego.Cokolwiek,a później już łatwej iść dalej,bo wiemy,że coś zrobiliśmy.Małymi kroczkami...
Tylko, że człowiek, to taka istota, że chciałby już widzieć efekty, a nie bawić się w małe kroczki, których w dodatku nie dostrzega.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Problem motywacji

Avatar użytkownika
przez Artemizja 04 gru 2012, 09:44
nienormalna21, no,ale jeśli nie można widzieć od razu ogromnych efektów i totalnej zmiany,to dobrze jest się cieszyć tym,co się już zrobilo.Wtedy może to zmotywować do dalszego działania,dalszych efektów...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Problem motywacji

przez Saraid 04 gru 2012, 09:53
Mnie do działania motywuje chyba moja odpowiedzialność,perfekcyjność więc nawet jak nie mam ochoty biorę się za działanie.
Saraid
Offline

Problem motywacji

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 05 gru 2012, 17:28
Na temat niektórych teorii motywacji i rodzajach motywacji (motywacja wewnętrzna/zewnętrzna, świadoma/nieświadoma, pozytywna/negatywna) oraz o rożnych strategiach wzbudzania motywacji można przeczytać tutaj: http://portal.abczdrowie.pl/motywacja.

Warto zajrzeć też tutaj: http://portal.abczdrowie.pl/automotywacja i do książki "Automotywacja na 101 sposobów". Są podane tam różne metody pracowania nad motywacją do pracy i działania.
Psycholog
Posty
7574
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Problem motywacji

Avatar użytkownika
przez Artemizja 09 gru 2012, 09:25
Jak to jest u Was z motywacją zewnętrzną i wewnętrzną?Co jest w stanie Was bardziej zmotywować?Jakiś czynnik z zewnątrz czy powiedzmy wewnętrzna chęć i dążenie do osiągnięcia celu?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do