Problem motywacji

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Problem motywacji

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 18 lis 2012, 22:39
diatas, niestety psychologia pozbawiona jest konkretnych sposobów i na każdego działa co innego. Jedni od razu przechodzą do sedna i, jak napisałeś, biorą byka za rogi, inni zaczynają się motywować od rzeczy mało znaczących, byle tylko coś robić. Ważne jest, żeby dostrzegać te niewielkie postępy i się nimi cieszyć, wtedy będzie łatwiej. A Ty chodzisz na terapię?
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Problem motywacji

Avatar użytkownika
przez diatas 18 lis 2012, 22:53
ja nie chodzę na terapie i na żadnej nie byłem,
nienormalna21 a tobie pomaga terapia, motywuje cię do działania? takiego działania wiesz niewymuszonego z własnej woli
Jest tylko jedna rzecz której chcę - dobrze się czuć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
888
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 08:46
Lokalizacja
Krajna

Problem motywacji

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 19 lis 2012, 13:09
diatas, może warto zatem zastanowić się nad terapią?
Co do Twojego pytania, to ja jeszcze zbyt krótko chodzę, na razie "babrzemy" się w przeszłości i to raczej nie pomaga w motywacji, ale osobiście znam osobę, której terapia bardzo pomaga.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problem motywacji

Avatar użytkownika
przez diatas 19 lis 2012, 18:45
nienormalna21 To ja znam przypadki osób którym terapia zamiast pomóc szkodzi, ale sądzę że to zależy od ciężkości przypadku. Osobiście nie jestem jakoś przekonany, aby grzebać w swojej przeszłości tak po to aby tam czegoś się doszukiwać, bo na przykład w mojej to niewiele tam dobego więc po co jeszcze się dołować? Czasami wydaje mi się że najprościej byłoby siebie oszukiwać i nie wspominac tych złych chwil a tylko te dobre.
Co do terapii to jestem bardzo sceptycznie nastawiony ale to moje bardzo osobiste zdanie. Jak komuś pomaga to jak najbardziej należy korzystać, ale ja siebie nie widzę na krześle przed obca osobą której miałbym się zwierzać z wszystkiego co mnie boli, wolałbym już znaleźć sobie przyjaciela albo przyjaciółkę której miałbym te bzdety opowiadać.
Jest tylko jedna rzecz której chcę - dobrze się czuć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
888
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 08:46
Lokalizacja
Krajna

Problem motywacji

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 19 lis 2012, 20:12
diatas, w jakim sensie szkodzi?
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Problem motywacji

Avatar użytkownika
przez Artemizja 19 lis 2012, 20:30
diatas, no terapia to nie jest to samo,co pogaduszki z przyjacielem.To nie polega na pitu-pitu przy herbatce.Poza tym,jeśli ktoś jest zaangażowany emocjonalnie,to nie może obiektywnie ocenić cudzej sytuacji,przez co skuteczność takiej "współpracy"się zmniejsza...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Problem motywacji

Avatar użytkownika
przez diatas 19 lis 2012, 23:21
nienormalna21 W tym sensie, że zamiast im się polepszyć pogorszyło im się. Ale to podkreślam- zależy od przypadku. Nie znam statystyk - może to tylko promil jest takich osób. Dla Ciebie być może okaże się to bardzo pomocne. Mi np grzebanie w swojej przeszłości pogorszyło mój stan, ale z drugiej strony pozwoliło na wgląd w pewne chore zależności i tak oparte wszystkie na lęku.
Lilith ja to się nie znam, pisałem przecież, wyrażam tylko swoją opinię jak ja to widzę odnośnie swojej osoby ;) Bo i przy herbatce pitu pitu albo przy piwku można się też wygadać jeśli ma się odpowiednią osobę.
Z drugiej strony Pamiętam jak w wojsku byliśmy każdy po kolei u pani psycholog. Ona widać "doświadczona". Miała coś z twarzą - wyglądało mi na jakieś poparzenie. Ale miałem wtedy ochotę sobie z nią pogadać!, tak z ciekawości jak to jest mówić komuś obcemu o swoim tajemnicach. :mrgreen:
Jest tylko jedna rzecz której chcę - dobrze się czuć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
888
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 08:46
Lokalizacja
Krajna

Problem motywacji

Avatar użytkownika
przez Artemizja 20 lis 2012, 07:43
diatas, terapia nie polega na wygadaniu się.To zupełnie coś innego.Pozostawanie w samym żaleniu się,niestety nie przynosi efektów.Nie tędy droga.Terapia to coś innego...

Mnie osobiście terapia bardzo pomaga,jeśli chodzi o motywację.Czuję,że coś przynajmniej próbuję zrobić ze swoim życiem,nie stoję w miejscu.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Problem motywacji

Avatar użytkownika
przez silence_sadness 20 lis 2012, 08:19
Ostatnio nie mam motywacji do nauki..

A skąd ta obojętnośc to nie mam całkowicie pojęcia.. :shock:
"Musimy czerpać radość z każdej chwili i głęboko w sercu mieć nadzieję, że dobrych momentów w życiu nigdy nam nie zabraknie."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2713
Dołączył(a)
03 lis 2012, 23:56

Problem motywacji

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 20 lis 2012, 21:55
nienormalna21 W tym sensie, że zamiast im się polepszyć pogorszyło im się
diatas, mnie też się pogorszyło, ale to normalne. Na początku zawsze jest gorzej, bo grzebie się w przeszłości, ale potem trzeba nauczyć sobie z tym radzić.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Problem motywacji

przez quiedro 20 lis 2012, 23:51
Szukałem podobnego tematu i jest :D

Też mam problemy z motywacją. Jeszcze jakiś czas temu przynajmniej myślałem, żeby "jutro zacząc coś ze sobą robić". Teraz nawet i takie myśli się nie pojawiają - z góry założyłem, że nie dam rady i żadne wysiłki nic nie dadzą. Moje kompleksy są zbyt duże, żeby nawet wyjść z domu za dnia, a co dopiero pójść i działać z czymś konkretnym wśród ludzi. Zawaliłem sprawy maturalne, także jakieś studia i nowe znajomości przepadły na czas nieokreślony. Problemem jest też środowisko, w którym żyję. Nie nawidzę mojego miasta... głównie dlatego, że nikogo tu nie mam i tak kiepsko mi się ułożyło tu życie.

Teraz chciałbym zacząć działać, tylko problem tkwi... właśnie w motywacji. Dla mnie lekiem na zadowolenie z życia byłoby to, co dla niektórych może jest rutyną - studia, rozwijanie zainteresowań (teraz nawet do tego nie mam głowy), wyjścia do kina, do pubu, czy na kręgle (w które nigdy nie grałem:)) ze znajomymi (których od dawna nie mam), którzy mnie akceptują i lubią. Tak, niby zwykłe rzeczy, ale ja od lat jestem tu gdzie jestem, nie miałem życia towarzyskiego, tylu w życiu "zwykłych" rzeczy nie spróbowałem... nawet w górach nie byłem, bo albo nie było z kim jechać, a samemu nie jest fajnie. Trochę się już nauczyłem z tym żyć, ale nie chcę żeby to postępowało.

Trzeba brać się za siebie. Psycholog, terapia? Kiedyś przed tym się wzbraniałem... teraz myślę, że to nie jest najgorszy pomysł - gorzej nie będzie, bo było już naprawdę źle...a jeśli jest szansa na to, żeby było lepiej, warto chociaż spróbować. Trzeba zrobić jakikolwiek krok w rzeczywistości, zamiast ciągle pisać o zmianach a nie robić nic żeby coś zmienić.
quiedro
Offline

Problem motywacji

Avatar użytkownika
przez diatas 21 lis 2012, 02:04
nienormalna21 ale im to już zostało :( i rozmawiając z nimi mówili, że jakby drugi raz wybierali- nie poszliby
Jest tylko jedna rzecz której chcę - dobrze się czuć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
888
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 08:46
Lokalizacja
Krajna

Problem motywacji

Avatar użytkownika
przez Artemizja 21 lis 2012, 19:48
A może spróbować stopniowo wywołać motywację?Podzielić dany problem na kilka mniejszych aspektów i zacząć najpierw od jednej malutkiej rzeczy,później "odwrócić"się wstecz i powiedzieć:"aha,udało mi się to zrobić,więc idę dalej"i stopniowo,małymi krokami rozwiązywać problem?Może to jakoś by pomogło?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Problem motywacji

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 23 lis 2012, 15:05
diatas, jak to zostało? Mnie się wydaje, że przerwali w złym momencie.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do